Skoro założyłem temat to coś ode mnie. Na warsztat położyłem dwa zegarki. Xicorr Akropolis oraz Xicorr Circle.
Akropolis kilka razy dostał strzała w polerowaną seryjnie lunetę od... Szafy metalowej, czy to w szatni czy to na broń. Podobny los spotkał Circle. W Akropolisie musiałem wypolerować lunetę, w Circle odtworzyć satynę o o okrągłym kształcie.
Narzędzia:
1) papier 240, 400, 600, 1200, 2000, choć nie zawsze będzie konieczny 240.
2) pasta do usuwania rys
3) mini szlifierka z końcówką filcową albo inne podobnie działające urządzenie
4) gąbka kuchenna
5) ciepła woda
6) trochę mydła w płynie albo płynu do naczyń
7) ręcznik papierowy
😎 chusteczki do okularów (nawilżane alkoholem) ja mam kupione w Lidlu.
9) przyda się taśma papierowa ale nie jest konieczna
10) ręcznik, najlepiej jakiś stary.
Ćwiczenie: najlepiej poćwiczyć na jakiejś porysowanej klamrze. Szlifujemy ją na mokro po kolei papierem 400,600,1200,2000. A na końcu smarujemy końcówkę szlifierki pastą do rys i jedziemy z koksem. Myjemy mydłem, suszymy ręcznikiem papierowym, resztki pasty usuwamy chusteczką do okularów i znowu ręcznikiem papierowym.
Akropolis. Najpierw zdałem pasek, potem umyłem delikatnie zegarek, trzymając w zlewie stary ręcznik by zegarek nie wypadł mi z rąk i się nie potłukł
1) powolne, spokojne szlifowanie lunety najpierw papierem 400, tak aby wszystkie stare rysy zastąpiły co do jednej nowe rysy z papieru 400, papier moczymy w wodzie z płynem lub mydłem.
2) zmieniamy wodę, myjemy zegarek i to samo lecimy z papierem 600
3) zmieniamy wodę, myjemy zegarek i to samo papier 1200
4) zmieniamy wodę, myjemy zegarek i to samo z papierem 2000
5) myjemy zegarek, smarujemy końcówkę filcową pasta do rys i wolnymi obrotami polerujemy lunetę. Sprawdzamy efekt po umyciu zegarka, przetarciu chusteczką do okularów. Jak trzeba poprawiamy pasta i szlifierką
2) Circle. Zegarek ten mam dłużej więc i kilka głębszych rys jak widać złapał.
Zacząłem po rzeźnicki od papieru 240, tylko ten dał radę najgłębsze rysy zdjąć. Doszedłem do papieru 2000 i wtedy użyłem gąbki do naczyń, nowej, jak już się zużyła lekko użyłem drugiej, zresztą gąbki do naczyń użyłem też do poprawienia uszu w Akropolisie, wcześniej jadąc po kolei wszystkimi wymienionymi papierami oprócz 240.
Zapraszam do fotorelacji ze swoich prac.