Nie wiem czemu, nie ma to za wiele wspólnego jedno z drugim, ale przypomniało mi się, jak kupili nam w KPP Giżycko o ile pamiętam w 2008roku nowy radiowóz, SUV Kia Sorento, pobrać go można było tylko za zgodą naczelnika i należało na niego chuchać i dmuchać. Doszło do pożaru galerii, gdzie za szklanymi drzwiami utknęli ludzie. Koleżanka która jeździła wtedy tym Sorento powiedziała mi potem, że byli bezradni, nie mogli pomóc tym ludziom.
Nie mogłem uwierzyć słysząc to, przecież na reduktorze a może i beż wjechała by do tego sklepu z szybą i drzwiami przesuwnymi. Tak, wyłączył się prąd w galerii i drzwi się zamknęły. Ktoś jednak tych ludzi tylnymi drzwiami ostatecznie wyprowadził, ale dwie dziewczyny do piachu poszły (nie były w zasięgu drzwi o których mówię).
Nie wiem jak ja bym się zachował, kiedyś prywatnie złapałem pijaka z całą ekipą pijaków w samochodzie, tak się denerwowałem (a przecież na co dzień to moja praca) że zapomniałem nazwy ulicy dzwoniąc do dyżurnego na której miesiąc wcześniej mieszkałem.
Tak niestety jest, że jak pewnych czynności nie wykonujesz automatycznie to w sytuacji zagrożenia można się całkowicie położyć.