Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Jogi

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    2548
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Zawartość dodana przez Jogi

  1. Kiedyś miałem podstawową wersję (z białymi indeksami), ale jakoś się nie przyjął, może ze 3 razy założyłem. Teraz czekam, aż pojawi się w sklepach cały metalowy z niebieską tarczą, czyli GM-B2100AD-2AER. Na obrazkach w Internecie wygląda zachęcająco. Właśnie doczytałem, że w polskiej dystrybucji ta wersja będzie dostępna wyłącznie w W. Kruk, więc nie ma co czekać na dostępność w innych sklepach.
  2. Chyba nigdzie, trafiłem na to przez przypadek i teraz jak patrzę, to nie ma numeru zestawu na pudełku, a cały obrazek wygląda na wygenerowany przez AI.
  3. Zbierać, raz już w tym roku posłuchałeś.
  4. To dziwne uczucie, gdy obecnie fajniejszego G-Shocka można sobie kupić w sklepie z klockami Lego, niż w sklepie z zegarkami.
  5. Podejrzewam, że sama bransoleta (maskownice) jest ok, problemem jest ciosana siekierą koperta - ten zegarek jest surowy aż do bólu. W niektórych egzemplarzach miałem wrażenie, że przestrzeń między uszami (łuk i same uszy) nie są identycznie ukształtowane na górze i na dole (w sensie na 12 i na 6 w jednym egzemplarzu). Generalnie to uważam, że jeżeli spróbowałeś już czegoś od Swatch Group, to z tego najbardziej podstawowego Sinna nie będziesz zadowolony. I nawet jak dostaniesz dobry egzemplarz, to za kilka tygodni, może miesięcy, pójdzie do ludzi.
  6. Ja bym zostawił (i w sumie zostawiłem), ewentualnie delikatnie imbusami dygnąć dla pewności i przyjrzeć się bransie po kilkunastu dniach.
  7. Odpowiednie imbusy są w zestawie. Z tego co pamiętam, choć to było ponad rok temu, gdy skracałem bransoletę do tego modelu, to te pierwsze od zapięcia ogniwa, były fabrycznie skręcone bez kleju, więc łatwo je odkręcić. W drugą stronę (tzn. skręcając) trzeba uważać, bo mimo, że klucze są malutkie, to łatwo przedobrzyć i urwać łeb śruby. A z klejem to tak, jak Mario napisał, odrobinkę na kilka zwojów, bo wypłynie i wszystko zapaskudzi.
  8. Na żywo wydaje się trochę mniejsza, niż wynika z wymiarów, szczególnie wersja na pasku (podobnie jest z dużą DS Action). Krótko oglądałem, bo nie miałem czasu, ale na szybko rzuciły mi się w oczy 3 minusy (wszystkie są jednak subiektywne). 1. Błyszczące logo na tarczy w sztucznym świetle nie wygląda najlepiej, lepsze by było malowane, jak reszta napisów. 2. Zapięcie bransolety jest po prostu liche i psuje cały projekt. Mogli dać takie, jak w dużej DS Action. 3. Przeszklony dekiel. Ja nie wiem, co oni mają z tymi szklanymi deklami, w DS-2 taki dali i teraz tutaj, a aż się prosi o pięknego frezowanego żółwia. PVD to tylko metoda nakładania powłok, a to jaka dokładnie powłoka została nałożona (tą metodą), to już jest informacja, którą producenci rzadko się chwalą. Niemniej, z tego co kojarzę, to SG w przypadku powłok w kolorze złotym ma tę powłokę tak skonstruowaną, że ma ona kilka warstw (chyba 3, gdzieś kiedyś trafiłem na schemat, jak znajdę, to wrzucę) w tym jedną z nich jest azotek tytanu, który charakteryzuje się wysoką twardością i odpornością na ścieranie. Miałem kilkadziesiąt zegarków z różnymi powłokami, z podobnego poziomu cenowego co Certina, i ja bym się nie obawiał. Żeby tak jeszcze zechcieli zrobić coś fajnego w czerni.
  9. Nic się porządnemu zegarkowi mechanicznemu od jazdy na rowerze po ścieżce rowerowej nie stanie. Jak masz płaską trasę i głównie asfaltem, to możesz spokojnie śmigać z zegarkiem na ręce.
  10. Nie tylko G-Shocki mają "tough solar", w innych liniach modelowych też występuje (właśnie np. w Edifice i Oceanusach). A w tym konkretnym artykule z g-central, to za bardzo nic na temat takiego rozróżnienia nie ma, jedynie opis funkcjonalności ładowania z sieci.
  11. Czy to aby nie jest tylko marketingowa terminologia? Na oficjalnej stronie nie ma o tym wzmianki: https://gshock.casio.com/europe/technology/solar/ Ponadto są modele zegarków Casio, które mają napis "solar powered", ale nie mają opcji dodatkowego ładowania z sieci, np. EFS-S570.
  12. Jak chcesz fajnego Citizena, to niestety trzeba sobie go zakupić w USA lub Japonii. Ten model, który podałeś, to jest już dość stary, może być ciężko o nówkę.
  13. Mimo wszystko zbyt emocjonalnie do tego podchodzisz. Owszem, napisałeś, że tak to jest zaprojektowane i do tego właśnie się odniosłem, do powodu, dla którego tak beznadziejnie jest to zaprojektowane - czyli maksymalnego ułatwienia montażu w fabryce. I w odpowiedzi dostałem całą litanię, jak to wszyscy wypuszczają tak słabe zegarki. Przykład Longinesa Zulu nawet trafiony, bo od kilku tygodni próbuję go kupić i nie mogę znaleźć zegarka bez problemu ze wskazówkami, w rozmiarze i kolorze, jaki mi pasuje. Jednak serwis do tego podchodzi tak, że to poprawią na życzenie, a nie odeślą, bo według nich jest ok, bransolety są spasowane dobrze, a mechnizmy są precyzyjne i można im zaufać. A to moje jedyne zarzuty do Seiko - maskownice i mechanizmy, bo to to powoduje, że obok ich gablot przechodzę obojętnie, a Longinesowi jeszcze nadal daję szansę, szukając dobrego egzemplarza, jak kiedyś z Seiko. I trudno nie odnieść wrażenia, że gdy w tym i jeszcze jednym na tym forum wątku, napisze się coś niepochlebnego dla marki, to zaraz pojawia się ktoś, kto potraktuje to jako atak w niego samego i dalej schemat jest zawsze taki sam - czyli pokazywanie, jakie babole zdarzają się w innych markach, teksty typu "wyluzuj" i pokazywanie, jak wygląda koń. W gorszych przypadkach są jeszcze wycieczki personalne. A to jednak podobno forum dyskusyjne, a nie pochwalne.
  14. Przypominam, że odniosłem się konkretnych elementów, do stosowania przez Seiko za małych maskownic, co wygląda okropnie, i do bylejakich mechanizmów w określonym budżecie. Do dwóch rzeczy, które nie zdarzają się raz na ileś egzemplarzy, tylko są nagminne. I to wszystko u marki, która jest tak duża i potężna, że mogłaby nad tym zapanować. Zamiast się obruszać bo Seiko obrażajo i strzelać ślepymi argumentami o tym, że inni też tak robią bo rozmawiałeś o tym na pw, to pokaż mi współczesne Seiko, które takich problemów nie ma. A jak już koniecznie musimy tkwić w argumtentacji, że Seiko robi byle jak, bo przecież inni też tak robią (tylko nie wiem, do czego takie podejście nas doprowadzi, nie tylko w świecie zegarków), to pokaż mi tę szwajcarską markę, która robi tak samo. Markę o takich możliwosciach, która nie potrafi dobrać rozmiaru maskownicy, która montuje w swoich produktach mechanizmy, których jedyną zaletą jest to, że da się je uruchomić i można sobie posłuchać tykania.
  15. Jogi

    [S] Sinn 556A

    Możliwa sprzedaż na pasku, bez bransolety - wtedy cena niższa o 500 PLN.
  16. Zasadniczo to ja się nawet z Tobą zgadzam. Nawet jednego Longinesa reklamowałem, bo date przerzucał o 18. Tylko tak w wątku Orisa, jak i Longinesa nikt tych baboli ślepo nie usprawiedliwia, a ludzie te zegarki reklamują i ich problem zostaje skutecznie rozwiązany - nie zostają odesłani z formułką, że to zgodne z wewnętrznymi standardami, i że mieści się w tolerancji producenta. I właśnie dlatego zdecydowałem się zabrać głos - dla równowagi do tego całego racjonalizowania bylejakości Seiko, bo ja się na takie coś nie zgadzam. I naprawdę, tłumaczenie skrajnej bylejakosci jednego producenta tym, że innym też się zdarza, to mi się kojarzy z "no może i kradniemy, ale inni też". Swoją drogą religia Seiko i religia Rolexa, to dla mnie jeden z fenomenów tego forum. Tego Żółwia, co to go masz, to coś tak kojarzę, że byłem jego pierwszym właścicielem, i trochę się namęczyłem, żeby dostać jak najlepszy egzemplarz.
  17. No cóż, nie śmiem wątpić. Jednak na bardzo wiele Orisów i Longinesów (że o dziesiątkach innych marek nie wspominając), które miałem lub tylko przymierzałem, czy to w sklepach, czy na spotkaniach, nigdzie nie widziałem aż takich luzów. A w Seiko, cóż, jak ostatnio byłem w sklepie, który ma je w ofercie, to wszystkie z bransoletą miały ją o przynajmniej rozmiar za małą. Ale bardzo chętnie bym zobaczył takiego Orisa lub Longinesa ze szparą między uchem a maskownicą na 1 mm (a może i wiecej).
  18. No bez jaj, jest tak zaprojektowany chyba tylko po to, żeby w fabryce przy montażu mogli zatrudnić niewidomych. Bo przy tak luźnym pasowaniu można nie patrzeć, a i tak trafić. A posiadanie swojej fabryki mechanizmów i nie bycie w stanie zaproponować w przedziale <2.5 k€ mechanizmu, który nie losuje aktualnej godziny tylko chodzi w miarę dokładnie, to już jest niepoważne.
  19. Pomijając, delikatnie mówiąc, specyficzną estetykę tego projektu, bo to raczej kwestia gustu, to ciężko mi sobie wyobrazić noszenie na co dzień czegoś z tyloma aż tak wystającymi "czułkami".
  20. Jogi

    [S] Sinn 556A

  21. Jogi

    [S] Sinn 556A

  22. Rzeczony zegarek to wszystko wytrzyma, przecież to nie z nim jest w tej sytuacji problem, tylko... - no właśnie.
  23. Jogi

    [S] Sinn 556A

    Obniżania ceny już nie przewiduję.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.