Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Jogi

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    2621
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Zawartość dodana przez Jogi

  1. Hmm, dla mnie to jeden z nielicznych zegarków typu ZZ - załóż i zapomnij - i jeden z najwygodniejszych zegarków, jakie nosiłem, a trochę już tego było. Ostatnio udało mi się zostać pseudojednozegarkowcem i jeden zegarek potrafię nosić tygodniami, przez co wygoda też ma u mnie wysoki priorytet. Koperta ma swój charakterystyczny kształt i polerowane boki, przez co na zdjęciach może sprawiać wrażenie wysokiej. Na ręku już się taka nie wydaje - zasługa profilu koperty i wypukłego szkła. (Podobną sztuczkę zrobili w DS Chronograph 1940, tylko tam faktycznie była wysokość do ukrycia.) Do tego krótkie uszy pozwalają paskowi lepiej otulić nadgarstek. Jeżeli chodzi o wersję czerwoną i złotą, to niestety fabryczny pasek nie za bardzo pasuje do tego zegarka i ukrywa tę wygodę - ma takie pogrubienie przy teleskopach (nie wiem, czy to ma jakąś fachową nazwę). Natomiast na fajnym bydlęcym pasku, bez tego pogrubienia - jest poezja. Oczywiście to tylko moje odczucia - gusty, preferencje i nadgarstki są różne. Niemniej jednak, jakbyś miał mierzyć w sklepie, to do przymiarki lepiej wybrać którąś z pozostałych wersji. Zastanawiałem się kiedyś, jakby to wyglądało, jakby ją zrobili wierniejszą oryginałowi, tzn. w rozmiarze 38 mm. Doszedłem jednak do wniosku, że powiększenie koperty o te 2 mm to był dobry pomysł, bo 38 to byłby straszny maluch (jak DS Action 38). Żona mi czasami podkrada tą DS-2, i mimo, że jej pewnie bardziej by siadła wersja 38, to i tak nie ma tragedii i twierdzi, że wygodnie się jej nosi - a ona ma nadgarstek, jak moje 3 palce. Dla porównania w DS-2 Chronograph już im tak dobrze niestety nie poszło i na mniejsze nadgarstki bym nie polecił, bo ta rzeczywiście jest wysoka. Mi pasuje, bo na moim 18.5 cm nadgarstku się to wszystko i tak gubi, ale jak ktoś ma mniej niż 17.5-18, to może być średnio. Za to jest to naprawdę solidna maszynka, którą bez żadnych obaw zabieram tam, gdzie nawet G-Shocki wymiękają. Której? Bo obecnie są dwie i dumam nad trzecią.
  2. Jogi

    ML, Longines czy Tag

    Z tej trójki brałbym Longinesa, fajny retro klimat i lepszy niż w TH mechanizm. ML fajny, ale jak sam piszesz, że zwrócił Twoją uwagę głównie przez duży upust, to lepiej odpuść. Marki TH nie lubię, dlatego na Aquaracera w ogóle nie zwróciłbym uwagi. Cordi7 podrzucił fajne propozycje, jak możesz podnieść budżet, to ten Union Glashütte to świetny wybór. Epos 3504 ostatnio wyszedł w wersji tytanowej z arabskimi indeksami. Popatrzyłbym też na Sinna, w budżecie możesz dostać np. 105, albo EZM3. Od ML, w budżecie, może Ci się udać dostać Aikona, a może i Venturera. Albo może jakiś Christopher Ward, z jakością na pewno źle nie trafisz, mają głównie sportowe modele.
  3. Fajnie by było, jakby powstała wersja bez tego dnia tygodnia, bo jednak trochę dziwnie to wygląda, gdy ten element datownika styka się z XI, ale do I jest przerwa. Ale chyba jeszcze dziwniejsza jest ta dwunastka, która zamieniła się w siódemkę. Ale poza tymi dwiema rzeczami, to bardzo fajny projekt.
  4. Regularna wersja zdecydowanie tak, ale w limitce ta pomarańczowa wskazówka na tle pomarańczowej tarczy, to jakieś nieporozumienie.
  5. Jogi

    Twoja kolekcja!

    Jak to nic? Pozostały te same trzy marki, więc jest to już chyba jakiś postęp w kierunku "końcowej" kolekcji.
  6. Jogi

    Dlaczego nie ML Aikon

    Jakby tak kierować się tylko tym, czym jest zainteresowanie na forum, to by wyszło, że cały zegarkowy świat, to raptem kilka marek - Omega, Rolex, Tudor, Panerai i mooooże Breitling i IWC. Na żywo widziałem Venturera i kilka Aikonów, całkiem przyjemne zegarki, przyzwoicie wykonane, tak jak TIK TAK napisał, lepiej zrobione niż Aquaracer i HC i to moim zdaniem sporo lepiej. A ten nowy Pontos S też mi wpadł w oko.
  7. A mnie się te nowe wskazówki bardziej podobają. Wiadomo od kiedy będzie dostępny? Bo na ich stronie coś nie widzę.
  8. Tak się tylko wtrącę, że jak kupowałem HC, to wyszło taniej o jakieś 300 PLN kupić zegarek na pasku i dokupić bransoletę. Czas oczekiwania natomiast, to miało być około 4-6 tygodni, a w rzeczywistości dotarła do mnie po 2 tygodniach.
  9. Jogi

    Nowosci Casio

    Nowy Mudmaster ma być, a tu taka cisza? Czy było, ale nie zauważyłem? https://www.watchdavid.com/casio-g-shock-mudmaster-gwg-b1000-1aer-gwg-b1000-1a4er-gwg-b1000-3aer-review/
  10. Na takich nadgarstkowych zdjęciach, to różnie zegarki wychodzą, niekoniecznie tak, jak jest na żywo. U Ciebie na zdjęciu wygląda to dobrze, jak masz w nadgarstku tak z 18cm, to na żywo też będzie dobrze. Na pasku typu NATO, albo jakiejś prostej gumie / kauczuku, ten zegarek trochę optycznie maleje.
  11. To zapewne oryginalny certinowy, z poprzedniej generacji tego modelu.
  12. Ależ ja wcale temu nigdzie nie zaprzeczyłem, nawet się z Tobą zgadzam, więc nie bardzo rozumiem, czemu polemizujesz właściwie sam ze sobą. Jedyne co napisałem, i powtórzę to jeszcze raz, to że komputer nie jest zawsze niezbędny do nurkowania i przy zejściu na kilka-kilkanaście metrów można się spokojnie bez niego obejść, wystarczy odrobina wiedzy. Oraz to, że jak ktoś nurkuje właśnie na takie niewielkie głębokości, i to raz, czy dwa w roku, to nie ma sensu kupować komputera. Oczywiście jak ktoś ma ochotę, to mu to nie zaszkodzi i będzie nawet wygodniej, ale w takiej sytuacji nie jest on niezbędny.
  13. Polemizowałbym z tym, ale to już odejdziemy od tematu Seiko. Poza tym, głębokościomierz można wypożyczyć (komputer już nie zawsze), a zegarek (a przypominam, że jesteśmy na forum zegarkowym ), można nosić na co dzień i nie trzeba wydawać na niego fortuny, żeby był "dobry". I gdybym miał nurkować tylko płytko na wakacjach, to za te 300€ wolałbym jednak zakupić zegarek, niż komputer, który przez resztę roku będzie leżał w szafie.
  14. Cóż, selekcja naturalna.
  15. Dlatego nie wyrywamy zdań z kontekstu. Bo wydało mi się logiczne, że jak ktoś zapragnie raz, czy dwa na urlopie zaglądnąć na te 15m pod wodę, to się najpierw zastanowi, jak się za to zabrać. A czy dziś się nie praktykuje, hmm, zależy gdzie i jak dobra jest szkoła. Osobiście uważam, że lepiej umieć więcej, niż mniej. I to nie tylko jeśli idzie o nurkowanie.
  16. Tę normę, o której piszesz, linkowałem w tym temacie jakiś czas temu (pełny tekst), przy okazji podobnej dyskusji o niczym (dobrze to ujął @Paulus57). Jeśli jednak spodziewasz się tam znaleźć nie wiadomo co, to się zawiedziesz. Są tam po prostu wymagania dla zegarka, który producent chce określić mianem certyfikowanego zgodnie z rzeczoną normą. Są to np. wymagania dotyczące czytelności, gdzie ma być luma, że zegarek musi być przetestowany do wartości ciśnienia jaka jest zadeklarowana +25%, minimalna odporność na działanie pól magnetycznych, jakie znaczniki indeksów - po ostatniej aktualizacji pojawiły się właśnie te ucięte indeksy z lumą przy datowniku na godzinie 3, itd. Cała norma ma raptem kilka stron. Taka certyfikacja z kolei, jest często wymagana w specyfikacji przy przetargach na zegarki np. dla armii, czy różnych organizacji, których działalność jest związana z morzami i oceanami. Najbardziej w takich dyskusjach uwielbiam komentarze w stylu - nikt normalny nie nurkuje z zegarkiem, bo są komutery i beng pozamiatane. Otóż nurkuje i wystarczy do tego właśnie zegarek i klasyczny głebokosciomierz, ba nawet uważam, że jak ktoś nurkuje tylko rekreacyjnie na kilkanaście metrów, raz - dwa razy w roku, to zegarek w zupełności mu wystarczy i może go też nosić na co dzień, bo takie zgarki, to jednocześnie świetne i wytrzymałe toolwatche.
  17. Mam dokładnie tak samo. Trochę liczę na te nowe, większe, co to się mają pojawić.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.