Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Jogi

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    2548
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Zawartość dodana przez Jogi

  1. Prawdę powiedziawszy, to bardziej mnie boli ponad półroczny czas oczekaiwania na praktycznie wszystkie ciekawe modele i słabe nowości.
  2. Nieprawda, te mechanizmy można normalnie serwisować i regulować, są tak samo "rozbieralne", jak ETA 2824-2, której są rozwinięciem. I nie jest się skazanym na autoryzowany serwis.
  3. Do tego fajne, stare logo, a nie ten wspólczesny Superman.
  4. Te Hydroconquesty GMT zapowiadają się ciekawie.
  5. To jeden z takich postów, przy których trochę szkoda, że można dać tylko jednego zwykłego "lajka". A tymczasem, fotka z wczoraj, ale zegarek cały czas na ręce.
  6. Wracając na chwilę do tej dyskusji o AR, to wysłałem zapytanie w tej sprawie do Certiny i dostałem przed chwilą odpowiedź, że w najnowszej DS Action Diver nie ma zewnętrznego AR, jest tylko po wewnętrznej stronie szkiełka.
  7. Generalnie te pytania byłyby może bardziej zasadne, gdyby Certina jako jedyna w branży podniosła ostatnio ceny. Tak się składa, że dużo się u Certiny zmieniło w kwesti jakości, tak projektu, jak i wykonania w ciągu ostatnich lat. I uważam, że ten wzrost jest wart tych 150 euro. W drugiej części, kluczowym zdaniem jest chyba podejście do kupowania zegarków - częste rotowanie i pilnowanie strat, czy tam inny prestiż i pożądanie przez ludzi. Moje podejście jest takie, że mam to wszystko w nosie, kupuję zegarek dla siebie, ma mnie cieszyć, wędrować ze mną przez życie. A nawet jak po jakimś czasie zdecyduję się go sprzedać, to nie interesuje mnie zbytnio, czy "stracę" na tym 600 PLN, czy 6k PLN - zegarek swoje zrobił, cieszył mnie i mi towarzyszył. Osobiście wolę "zapłacić" ową stratą przy ewentualnej odsprzedaży, niż zapłacić ekstra w jakiejś marce, w której premium to są głównie ceny na metkach. Aczkolwiek zdaję sobie sprawę, że moje podejście może nie być akceptowalne dla kogoś, kto właśnie często rotuje, chcąc na co dzień poobcować z różnymi zegarkami i produktami wielu marek. Dlatego generalnie rozumiem Twoje podejście, a dopytywałem wcześniej między innymi dlatego, że coś mi świtało z innego wątku, że redukujesz zbiory i myślisz o byciu bardziej stałym w uczuciach do zegarków - jeśli mogę tak to ująć.
  8. To zapytam przewrotnie i trochę złośliwie. Mimo to mam nadzieję, że się na mnie nie obrazicie. A 6-7 stówek różnicy przy zegarku, który jest dobrze zaprojektowany i zbudowany, bez baboli, z fajną technologią (DS), podoba się i dobrze układa na nadgarstku, z porządnym mechanizmem o ponadprzeciętnych parametrach, z porządną bransoletą* i zapięciem - i to wszystko od marki, która może i nie jest premium (na szczęście ), ale działa nieprzerwanie od ponad 100 lat i od około 50 jest związana z wodnym światem, tworząc zegarki, które naprawdę (a nie tylko na potrzeby reklam) były i są wykorzystywane do eksploracji głębin - to nadal dużo i zniechęca do zakupu? * Końcowe linki mogłyby być jednak bardziej na równo z górną powierzchnią uszu.
  9. O widzisz, ja pojechałem po zieloną, zobaczyłem na żywo obok siebie wszystkie, oprócz niebiesko-złotej i... ...ostatecznie wyszedłem z niebieską, tak mnie ten kolor w niej urzekł. Guma w Hydroconqueście jest bardzo fajna i przyjemna, dobrze się układa na nadgarstku - tylko musi być trochę poużywana, tak ze 2-3 miesiące. Zapięcie lepsze niż w bransolecie, ale bez szału. Przy tych nowych cenach mogliby już zaoferować coś lepszego. A co do ceny rzeczonej Certiny - naprawdę te 6-7 stówek robi taką różnicę?
  10. Zgadłem Wcześniejsze fotki znad Soliny były podpowiedzią.
  11. Chyba wiem, gdzie byłeś. Mam w planie pojawić się tam w przyszłym tygodniu, to postaram się nie zapomnieć zerknąć na ten egzemplarz. W moim egzemplarzu dźwięk przy przekręcaniu bezela jest taki, jak w Hydroconqueście - ot taki metaliczny dźwięk przeskakującej po rowkach w bezelu wypustki - generalnie mogłoby to brzmieć lepiej. Przyjemny odgłos kręcenia bezelem mam np. w starym Monsterze, tylko ten zegarek ma już niemal ćwierć wieku i może to wynikać z tego, że wypustka i rowki się już "trochę" zużyły. W Balticusie Deep Water też brzmiało to miło dla ucha.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.