Mimo wszystko zbyt emocjonalnie do tego podchodzisz. Owszem, napisałeś, że tak to jest zaprojektowane i do tego właśnie się odniosłem, do powodu, dla którego tak beznadziejnie jest to zaprojektowane - czyli maksymalnego ułatwienia montażu w fabryce. I w odpowiedzi dostałem całą litanię, jak to wszyscy wypuszczają tak słabe zegarki.
Przykład Longinesa Zulu nawet trafiony, bo od kilku tygodni próbuję go kupić i nie mogę znaleźć zegarka bez problemu ze wskazówkami, w rozmiarze i kolorze, jaki mi pasuje. Jednak serwis do tego podchodzi tak, że to poprawią na życzenie, a nie odeślą, bo według nich jest ok, bransolety są spasowane dobrze, a mechnizmy są precyzyjne i można im zaufać. A to moje jedyne zarzuty do Seiko - maskownice i mechanizmy, bo to to powoduje, że obok ich gablot przechodzę obojętnie, a Longinesowi jeszcze nadal daję szansę, szukając dobrego egzemplarza, jak kiedyś z Seiko.
I trudno nie odnieść wrażenia, że gdy w tym i jeszcze jednym na tym forum wątku, napisze się coś niepochlebnego dla marki, to zaraz pojawia się ktoś, kto potraktuje to jako atak w niego samego i dalej schemat jest zawsze taki sam - czyli pokazywanie, jakie babole zdarzają się w innych markach, teksty typu "wyluzuj" i pokazywanie, jak wygląda koń. W gorszych przypadkach są jeszcze wycieczki personalne. A to jednak podobno forum dyskusyjne, a nie pochwalne.