Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Jogi

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    2551
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Zawartość dodana przez Jogi

  1. A mnie się te nowe wskazówki bardziej podobają. Wiadomo od kiedy będzie dostępny? Bo na ich stronie coś nie widzę.
  2. Tak się tylko wtrącę, że jak kupowałem HC, to wyszło taniej o jakieś 300 PLN kupić zegarek na pasku i dokupić bransoletę. Czas oczekiwania natomiast, to miało być około 4-6 tygodni, a w rzeczywistości dotarła do mnie po 2 tygodniach.
  3. Jogi

    Nowosci Casio

    Nowy Mudmaster ma być, a tu taka cisza? Czy było, ale nie zauważyłem? https://www.watchdavid.com/casio-g-shock-mudmaster-gwg-b1000-1aer-gwg-b1000-1a4er-gwg-b1000-3aer-review/
  4. Na takich nadgarstkowych zdjęciach, to różnie zegarki wychodzą, niekoniecznie tak, jak jest na żywo. U Ciebie na zdjęciu wygląda to dobrze, jak masz w nadgarstku tak z 18cm, to na żywo też będzie dobrze. Na pasku typu NATO, albo jakiejś prostej gumie / kauczuku, ten zegarek trochę optycznie maleje.
  5. To zapewne oryginalny certinowy, z poprzedniej generacji tego modelu.
  6. Ależ ja wcale temu nigdzie nie zaprzeczyłem, nawet się z Tobą zgadzam, więc nie bardzo rozumiem, czemu polemizujesz właściwie sam ze sobą. Jedyne co napisałem, i powtórzę to jeszcze raz, to że komputer nie jest zawsze niezbędny do nurkowania i przy zejściu na kilka-kilkanaście metrów można się spokojnie bez niego obejść, wystarczy odrobina wiedzy. Oraz to, że jak ktoś nurkuje właśnie na takie niewielkie głębokości, i to raz, czy dwa w roku, to nie ma sensu kupować komputera. Oczywiście jak ktoś ma ochotę, to mu to nie zaszkodzi i będzie nawet wygodniej, ale w takiej sytuacji nie jest on niezbędny.
  7. Polemizowałbym z tym, ale to już odejdziemy od tematu Seiko. Poza tym, głębokościomierz można wypożyczyć (komputer już nie zawsze), a zegarek (a przypominam, że jesteśmy na forum zegarkowym ), można nosić na co dzień i nie trzeba wydawać na niego fortuny, żeby był "dobry". I gdybym miał nurkować tylko płytko na wakacjach, to za te 300€ wolałbym jednak zakupić zegarek, niż komputer, który przez resztę roku będzie leżał w szafie.
  8. Cóż, selekcja naturalna.
  9. Dlatego nie wyrywamy zdań z kontekstu. Bo wydało mi się logiczne, że jak ktoś zapragnie raz, czy dwa na urlopie zaglądnąć na te 15m pod wodę, to się najpierw zastanowi, jak się za to zabrać. A czy dziś się nie praktykuje, hmm, zależy gdzie i jak dobra jest szkoła. Osobiście uważam, że lepiej umieć więcej, niż mniej. I to nie tylko jeśli idzie o nurkowanie.
  10. Tę normę, o której piszesz, linkowałem w tym temacie jakiś czas temu (pełny tekst), przy okazji podobnej dyskusji o niczym (dobrze to ujął @Paulus57). Jeśli jednak spodziewasz się tam znaleźć nie wiadomo co, to się zawiedziesz. Są tam po prostu wymagania dla zegarka, który producent chce określić mianem certyfikowanego zgodnie z rzeczoną normą. Są to np. wymagania dotyczące czytelności, gdzie ma być luma, że zegarek musi być przetestowany do wartości ciśnienia jaka jest zadeklarowana +25%, minimalna odporność na działanie pól magnetycznych, jakie znaczniki indeksów - po ostatniej aktualizacji pojawiły się właśnie te ucięte indeksy z lumą przy datowniku na godzinie 3, itd. Cała norma ma raptem kilka stron. Taka certyfikacja z kolei, jest często wymagana w specyfikacji przy przetargach na zegarki np. dla armii, czy różnych organizacji, których działalność jest związana z morzami i oceanami. Najbardziej w takich dyskusjach uwielbiam komentarze w stylu - nikt normalny nie nurkuje z zegarkiem, bo są komutery i beng pozamiatane. Otóż nurkuje i wystarczy do tego właśnie zegarek i klasyczny głebokosciomierz, ba nawet uważam, że jak ktoś nurkuje tylko rekreacyjnie na kilkanaście metrów, raz - dwa razy w roku, to zegarek w zupełności mu wystarczy i może go też nosić na co dzień, bo takie zgarki, to jednocześnie świetne i wytrzymałe toolwatche.
  11. Mam dokładnie tak samo. Trochę liczę na te nowe, większe, co to się mają pojawić.
  12. Czyli ten z CF też po około 3 latach ciągłego używania pęka przy klamerce? Jeśli tak, to faktycznie ten "karbon" w ich paskach nie ma sensu. Miałem chyba tylko raz taki pasek, z Rangemanem właśnie, ale nie miałem go wystarczająco długo, by to zweryfikować.
  13. Garmina Fenix 6 powinno się udać znaleźć poniżej 2k PLN, ewentualnie za kilka stówek więcej Fenixa 7. Co do "prawdziwości" wskazań dotyczących pomiaru nasycenia krwii tlenem, itp., to zależy o jakich górach mówimy. Tak do około 2000 m n.p.m. te pomiary będą w miarę, im wyżej, tym bardziej będą takie z przymrużeniem oka, a powyżej 3000 m n.p.m bym im już wcale nie ufał.
  14. Chciałby się ktoś może wymienić Sinnami? Mam 556A, który jest dla mnie jednak trochę za mały, a chętnie bym przygarną 104, 105, 105 UTC ewentualnie coś jeszcze innego, byle było większe od 556.
  15. Jeżeli miałeś Rangemana, to "coś innego" w PRG-270 to będzie zasadniczo tylko design. Tam jest ten sam sensor (chyba nawet tej samej generacji), co w GW-9400. Miałem obydwa te zegarki i czujniki działają tam dokładnie tak samo. W zeszłym roku kupiłem Garmina (tylko model Fenix, a nie Instinct) i on wyleczył mnie ze wszystkich G-Shocków* i Protreków. Nie wiem jakie są różnice w czujnikach między Fenixem, a Instinctem - nigdy się w to nie wgryzałem, ale alarm burzowy moim zdaniem jest skuteczniejszy w Garminie, niż we wspomnianych modelach Casio. Jest konfigurowalny - można sobie ustawić przy jakiej wartości zmiany ciśnienia ma się aktywować alarm, i jest mniej fałszywych alarmów. Sam barometr w obydwu markach pokazuje poprawne wartości - porównywałem ze stacją pogodową na lotnisku, na którym bywam. * W zasadzie to z G-Shocków wyleczyło mnie samo Casio, wyrzucając z oferty praktycznie wszystkie, zwykłe, proste cyfrowe zegarki z pozytywnym wyświetlaczem.
  16. Mam dokładnie tak, jak napisał @cordi7. Nie mam totalnie żadnego problemu z rysami na zegarku, czy ze "starzejącą się" powłoką i jej trwałością (a jeżeli powłoka jest z dobrze dobranego materiału i poprawnie nałożona, to nikt nie powinien mieć z nią problemu ), ale tej patyny na brązie i ciągłego czyszczenia z niej koperty bym nie zdzierżył - szczególnie na tak pięknie zaprojektowanym zegarku, jak powyższy. Ponadtwo na zegarku z brązu ta syfista patyna pojawi się już po kilku dniach, maksymalnie tygodniach ciągłego używania (zależnie od stopu i ewentualnego dodatkowego zabezpieczenia), a zegarek z nieuszkodzoną powłoką przez lata będzie wyglądał tak samo. Stowa chyba używa / używała "niepatynującego" brązu. Tylko nie pamiętam teraz, czy chwalili się, co to za stop i czy to w ogóle była kwestia stopu, czy też powłoki zabezpieczającej.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.