-
Liczba zawartości
545 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
2
Typ zawartości
Forum
Profile
Galeria
Kalendarz
Blogi
Sklep
Zawartość dodana przez emiel
-
Nowe nabytki japońskie - chwalimy się tym, co udało nam się upolować
emiel odpowiedział diesel → na temat → ZEGARKI JAPOŃSKIE
oczywiście, pani @Carrot poniżej zapraszam, jest napisane oraz jest pokazane. Mam nadzieję, że wystarczająco obszernie, gdyż nie mam zbytnio ręki do opisywania zegarków -
DODAWANIE ZDJĘĆ
emiel odpowiedział dawm → na temat → FORUM ŹLE DZIAŁA - USTERKI, PROBLEMY TECHNICZNE FORUM, PYTANIA, OPCJE, FUNKCJE
Dziękuję uprzejmie za odpowiedź, bardzo mi to pomogło, choć uważam, że trochę toporne to jest i raczej będzie zniechęcało do dalszych recenzji. Starałem się, żeby jakoś to wyglądało, pozdrawiam -
DODAWANIE ZDJĘĆ
emiel odpowiedział dawm → na temat → FORUM ŹLE DZIAŁA - USTERKI, PROBLEMY TECHNICZNE FORUM, PYTANIA, OPCJE, FUNKCJE
Mam takie zapytanie, bo już mnie jasna ciasna bierze (3 razy próbowałem wstawić recenzję ze zdjęciami, tak jak kiedyś to zrobiłem z Orisem). Teraz jest coś pozmieniane, bo nie mogę dodawać zdjęć w konkretnych miejscach recenzji, wszystko idzie na sam koniec, co dla mnie automatycznie oznacza, że jej nie wrzucę na forum, bo jest to długa ściana tekstu, którą planowałem poprzeplatać zdjęciami odpowiednimi do akapitów...a tak to wyjdzie blok tekstu i masa zdjęć na końcu, które nie będą miały związku z podsumowaniem, które tam się znajduje. Co mam zrobić, żeby dodawać zdjęcia w poszczególnych momentach tekstu? -
Tak, Azja południowo wschodnia. No nic fajnego, ale tutaj to norma - jest bardzo dużo biedy, to niektórzy próbują wszystkiego. To nie był profesjonalny włam, jak w Polsce, widać było, że kradli to, co w ręce wpadło, byle szybko i chyba to czego potrzebowali - Kitchen Aid, masa sprzętu kuchennego, w tym ekspres do espresso. Nie zabrali np. młynka do kawy, który kosztował 5 razy więcej niż ekspres...po prostu był cholernie cięzki Od tamtej pory mamy cctv, ale to tylko na odstraszanie, bo policja raczej i tak mało zrobi, strasznie tu się z wszystkim ociągają. Oddałem też 3 Grand Seiko do banku, te które noszę najrzadziej, tak na wszelki wypadek. Żona swojego GSa nie ściąga nawet do spania, więc to nie problem, a SBGJ jak nie noszę, a ma nas wszystkich nie być w domu, wkładam tam, gdzie nikt by się nie spodziewał czegokolwiek znaleźć Generalnie jest tak, że możesz nosić sobie wszystko na sobie, Patka,VC, cokolwiek i nie wzbudzi to niczyjej uwagi, bo co drugi tutaj paraduje z "Rolexem". Jednak jeśli w miejscu publicznym zaczniesz zwracać uwagę na swój zegarek - np. próbujesz robić mu zdjęcie, to od razu jest masa spojrzeń. No bo, skoro biały człowiek robi zdjęcie swojemu zegarkowi, to musi być wartościowy? Więc raczej strzelam domowe, wolę nie kusić losu drugi raz. Tymczasem, na wieczór inny kompan, o dziwo, też Seiko. Jakoś tak się złożyło, że recenzję będę pisał innego Seikacza dzisiaj w nocy/jutro, to stwierdziłem, że wypada na ręce mieć coś tej samej firmy (choć Citizeny kuuuuuszą, wołają załóż mnie!).
-
-
Jeden z trojaczków był dziś w naturalnym środowisku
-
Niet, nie scuba dude, ja za trendami rzadko podążam, jeśli w ogóle. Długo wybierałem na Meranomie, bo oferta bogata - jeden to Amfibia, której mieli tylko 2 na stanie z tarczą w kolorze, jakiego mi brakowało w diverach, a drugi to Komandirskie, też z tarczą w kolorze, którego mi brakowało i była to ostatnia sztuka tego modelu Dokładnie jakie to modele, to będziesz mógł zobaczyć, jak już do mnie dotrą, nie będę psuł niespodzianki. Jeden jest w Kazaniu, wedle trackingu, a drugi już w Nowosybirsku - sprawnie to idzie, jednego zamawiałem 1 sierpnia, a drugiego 4tego. Komandirskie to niby field watche, ale ten mój wygląda jak rasowy diver i ma 200m WR. Amfibia to wiadomo. O koronkach wiem i bardzo mnie to cieszy, bo de facto zabezpiecza to ją niesamowicie i przynajmniej jest pewność, że nic się nie stanie. Dzisiaj jeden z żółwi był na słoneczku - rzadko robię zdjęcia na zewnątrz - noszę i to nie zwraca za bardzo uwagi,ale jak robiłem zdjęcia, to przyciągało to uwagę, w tym potencjalnych złodziei, których jest cała masa (mieliśmy włamanie w zeszłym roku, na szczęście nie znaleźli zegarków, bo były na piętrze, a Ci chyba na szybkiego szli i głównie kuchnię opędzlowali na dole). Dzisiaj jednak podjechałem w spokojne miejsce, gdzie byłem sam, to komunijne żółwiowi zrobiłem Tak wygląda żółw z szafirem i niebieskim AR w słońcu na pełnej p...arze.
-
Hejka Mieszko, nie obwiniałbym sprzedawcy, bo miałem dokładnie ten sam problem w drugim biedamasie, jakiego mi wysłali z salonu, więc był nowy. Z tym, że u mnie było więcej problemów, niż w.w koronka. Podejrzewam, że myslał, iż tak powinno być...niestety, duża część klienteli Seiko, to ludzie, którzy kupują takie zegarki, bo kolorowe i ładnie się świecą, nie mając pojęcia o ich działaniu. Pozdrawiam i trzymam kciuki za bezproblemowy zwrot. Do mnie lecą dwa Vostoki prosto z fabryki - tam też koronki latają, ale w inny sposób i tak ma być
-
A tak zapytam, co w nim takiego fajnego? Mam 6R w zegarku, który zakładam kilka razy w roku i robi -2. Mam 6R w innym, który noszę regularnie i robi -17, więc nie wiem na ile to kwestia noszenia jest. Patrząc na całą swoją kolekcję zegarków z tym mechanizmem, to muszę powiedzieć, że 6R chimeryczne jest (choć zawsze w granicach podawanych przez producenta). Ot zwykły wół od Seiko, zawsze można dać do regulacji, a nie marudzić, jaki to feler. Ja od 4R i 6R cudów nie oczekuję. Zarówno jeden i drugi potrafił mnie zarówno pozytywnie, jak i negatywnie zaskoczyć. Jeden i drugi do demonów precyzji "out of the box" nie należy, również miałem jeden i drugi mechanizm w naprawie.
-
Nowe nabytki japońskie - chwalimy się tym, co udało nam się upolować
emiel odpowiedział diesel → na temat → ZEGARKI JAPOŃSKIE
Ale tak było od zawsze i odkąd pamiętam, śmiano się z tego wzoru - nie tylko na tym forum . Dlatego ja uważnie wybieram modele do zakupu. Też niezbyt finezyjne u mnie, ale przynajmniej nie penisy Ale tak było od zawsze i odkąd pamiętam, śmiano się z tego wzoru - nie tylko na tym forum . Dlatego ja uważnie wybieram modele do zakupu. Też niezbyt finezyjne u mnie, ale przynajmniej nie penisy -
Na wszystkim mu dobrze. Do mnie też idzie z Rosji jeden Komandor (kupowałem w Meranomie), nie mogę się już doczekać. A dzisiaj nowy nabytek był na łapie.
-
Dopisuję do kolekcji z wielką przyjemnością. Bez filtra i z filtrem.
-
Nowe nabytki japońskie - chwalimy się tym, co udało nam się upolować
emiel odpowiedział diesel → na temat → ZEGARKI JAPOŃSKIE
Dotarł prosto z Japonii. Miałem już nie kupować Seiko, ale ta firma nawet w morzu gówna potrafi wypuścić perełkę - miałem go na oku od momentu premiery, planowałem kupić wcześniej, ale covid popsuł plany. Sakura Watches dawało rabat 15% to w zeszłym miesiącu kliknąłem i tak oto kolejne Seiko w kolekcji...w tym morzu fekaliów jest jeszcze jeden, który pewnie kupię i na tym się zabawa z Seiko zakończy, no chyba, że znowu mnie zaskoczą. Tym zaskoczyli...na tyle mocno, że za jakiś czas napiszę recenzję, bo warto coś o nim skrobnąć... -
Dziwne...trzy tygodnie temu zamówiłem nowe Seiko w Sakura Watches, które na dniach powinno u mnie być A żeby pozostać w temacie żółwi, to moje w śnie zimowym od dawna, inne nurasy wygryzły je w tym roku
-
Dzięki, to dobrze że nie widziałeś jaki ma tyłeczek, zakochałbyś się To mój ulubieniec w kolekcji GSów, mam zamiar kupić kiedyś jeszcze jednego, ostatniego do kompletu, ale będzie ciężko, bo to też była limitka - bliźniaczy model, tylko z zieloną tarczą, niestety tyłeczek już nie tak ładny
-
Obecne GSy o kant wiadomo czego można obić. Jeszcze SD w miarę trzyma symetrię, ale tak to porażka, za dużo w jednym miejscu, skoro już rebrandują, mogli to trochę inaczej rozwiązać. @up, import jest bezpieczny, na chrono kupowałem parę zegarków (choć nie GSy) i nigdy nie miałem problemów. W Amsterdamie masz już wybór większy na miejscu przy Heiligeweg 14, w butiku mieli kiedyś spory wybór GSów, byłem tam parę razy, warto zajrzeć, nie wiem jak po rebrandingu, ale nadal powinni mieć sporą ofertę. Co do kolekcji, też na początku tak uważałem, ale po piątym GSie jednak coś we mnie strzeliło, nie ma nic więcej, co mogliby mi zaoferować, szczególnie, że nurki GS to pokraki jakich mało, a sport-dress watchów mam już limit wyczerpany. Olej kwarce i kup mechanika, może nie od razu hi-beata, ale mechanika zwykłego GS, jest taki fajny ze srebrną tarczą idealny na początek i w świetnej kopercie 44GS (NAJLEPSZA KOPERTA w zegarkach GS), SBGR251G. Kwarce po rebrandzie wyglądają jak kupa po jagodach, niestety. Pozdrawiam.
-
Dzięki chłopaki za wszystkie pmki z info o Glycinach, pomogliście mocno!
-
Zawsze mam problem, w którym wątku umieszczać swoje zdjęcia, czy w Citizenach, czy w eco drive (wszystkie Citki jakie mam, to eco drive)...zwykle skutkuje to tym, że nie wrzucam zdjęcia w ogóle Od paru miesięcy taki w rotacji hasa dzielnie. Hamiltona wygryzł.
-
a ja dziś z takim prostym fieldem Diver33, jesteś pewien, że to nie podrobiony Alpinist? Patrzę na ten napis Seiko, patrzę i jakoś mi nie pasuje. Choć może to wina zdjęcia, mam wrażenie, że to jeden z tych fejków, co latały po ebayu od jakiegoś czasu. Inne pytanie, gdzie kupujecie swoje Glicynki? W żadnym salonie nie widziałem tej marki, a chodzi mi jeden field po głowie.
-
Dziękuję, kol. Topaz, ale o co chodzi z tymi relacjami w liczbie mnogiej? Rzadko piszę coś więcej na forum, akurat dzisiaj tak wypadło. Pani owszem, bomba, uroda a'la Penelope Cruz, tylko wyższa i hojniej obdarzona. Zdecydowanie mój gust. Zegarek na szczęście kupiony nie pod wpływem pani, a z wcześniejszego rozeznania, bo chodził mi w zeszłym roku po głowie. Ten zwyklak, o którym piszesz, też robi robotę i myślę, czy go nie kupić w tym miesiącu do kolekcji Edwardów, która rozrasta się w bardzo szybkim tempie. Co do ustawiania, już wszystko rozgryzłem, nawet sobie budzik na rano ustawiłem Powiem tak, moje foty nie oddają tego, jak ten zegarek jest wykonany. Wysoka półka. Nawet śruby już mnie nie bolą. Jeszcze parę słów o bransie - zdjąłem, bo perlon lepszy na gorące dni, ale tak: jakość obróbki zdecydowanie lepsza niż w EFV, dużo więcej detali, wygodniejsze skracanie, ALE. Materiał, z którego jest wykonana, jest ten sam - bransa wydaje się zbyt lekka, jakby ogniwa nie były pełne (choć podobno są). Fakt, że świetnie przylega z kopertą do nadgarstka i o to pewnie chodziło, ale np. zapięcie nadal jest tanie, zwykła blaszka. Rozstaw osi, to 22mm, więc można sobie eksperymentować do woli, ja dałem na pierwszy ogień perlon, żeby nie pogrubiać cieniutkiej koperty i mieć cały czas przyleganie do nadgarstka. Jak dotrze skórka to wrzucę w jakiś trochę chłodniejszy dzień (ma takie same akwamarynowe przeszycia, jak akcenty na tarczy). Generalnie, ten zegarek ma wszystko czego szukałem - przede wszystkim dual time jednocześnie na tarczy i zachowuje elegancję. Solar to wisienka na torcie, zero babrania z bateriami - ostatnio mocno w tę stronę skręciłem. Pozdrawiam serdecznie i dobranoc. Aha, EFV te podstawowe, to też klasa sama w sobie, gratuluję zakupu, ja pomimo pójścia w high-endy Edwarda, nigdy nie sprzedam moich trzech EFVów. I Tobie też radzę je trzymać, bo za jakiś czas będzie można tylko zapłakać. Dobranoc!
-
To ja dodam parę groszy od siebie. Seiko jak to Seiko. Trzyma poziom Oczywiście Seikopaci mnie zagryzą, ale co tam, powiem co ja widzę. Willard - ma moim zdaniem jedną zaletę. Koperta z koronką na godzinie czwartej. Kolega mówi, że zegarek idealnie spasowany, ja widzę co innego. Seiko obrało ciekawą drogę z tym szkłem, trudniej przez to dostrzec felery, szczególnie, jak zdjęcia nie są makro Mimo to, wziąłem sobie i powiększyłem te zdjęcia, widać rozjazdy chociażby na indeksach między 3, a 4, a chapter ringiem. Takie typowe Seiko. No ale sam design. Jestem na nie ze wskazówką sekundową, raz, że okrąg z d*py tak naprawdę, w żółwiach by pasował, bo tam są indeksy okrągłe, tutaj jak królik z kapelusza. Na dodatek ta czerwień, jeszcze na czarnym cyferblacie ok, ale oliwka i czerwony, plus pasek czarny, dla mnie to jak jajecznica z dżemem, ale co kto lubi. W tej cenie, powinni zrobić coś, co będzie pasowało pod dany model kolorystycznie. Indeksy słabo podniesione, jakby chciały wstać, a nie mogły. Dla mnie porażka. No i wisienka, brak lumy na godzinie trzeciej. Od jakiegoś czasu zwracam na to uwagę i jak w budżetowych zegarkach pokroju żółwia mogę to przeboleć, tak w tym przedziale cenowym to jest nie do zaakceptowania - dla mnie. Nawet durne Duro, kosztujące pierdyliard razy mniej, które też ma datę, ma lumę na trzeciej, która podtrzymuje symetrię wizualnie. Wiem, że normalnie, to kol. Burns wrzuca mniej bądź bardziej konstruktywną krytykę, ale tym razem trafiło na mnie. Pan się niech cieszy swoimi diverami, dla mnie to takie pokraki i skok na kasę jak ostatnio u Seiko. I nie, nie narzekam bo hejtuję. Narzekam, bo boli mnie serce, jak widzę co odwala manufaktura, którą miałem swego czasu na piedestale. To tak gwoli wyjaśnienia, by nie było, że to hejt w dziale Seiko. Ja jestem ostatnią osobą, która by hejtowała tę firmę. Pozdrawiam i niech się deskdivuje
-
Piękny jest...a i nato dobrałeś mu idealnie. W mojej opinii, zjada wszystkie żółwie bez popitki. Szkoda, że dopiero w tym roku zachorowałem na Citizena.
-
Dzięki, proces rzekłbym przyjemny, tym bardziej, że to dopiero pierwszy raz, kiedy obsługiwała mnie w tym salonie kobieta. Co do zegarka, nie wytrzymałem, żona nie śpi jeszcze, ale mnie tak nosiło, że musiałem pogrzebać w opcjach. Można wszystko ustawić samemu ręcznie, ale też można przez Edifice Connect ustawić wszystko jednym kliknięciem, z czego skorzystałem. Połączyłem się z telefonem przez bt, zegarek nie dość, że ustawił czas lokalny zgodny z telefonem, to jeszcze automatycznie dostosował drugą strefę, z której korzystam i oczywiście perpetuala ustawił jak trzeba. Gacie zmieniłem na grafitowy perlon, bardzo fajnie wygląda na żywo. Zegarek ultra cienki, najcieńszy jaki posiadam, a ma tyle bajerów. Szafir z AR (tym razem sprawdziłem, w tym modelu jest AR), delikatnie wystaje ponad szczotkowany bezel. Co ciekawe, ten model jest w całości Made in Japan. Żadne Tajlandie czy inne Chiny
-
