Irek, to prawda, Vostok to Twój weteran jak się patrzy! A do Twojej rozpoczynającej się kolekcji vintage mam propozycję: Royal Oak Extra-Thin z ciemnoniebiską tarczą wpisujący się idealnie w modę retro umieszczonym w tym samym miejscu co w modelu z 1972 roku logiem AP i napędzany bardzo płaskim (3,05mm) kalibrem 2121.
XXL też mi się bardzo podoba, jest taka purystyczna i przez to piękna. Tylko rozmiar 44 jak dla mnie za duży. Natomiast osobiście nie daje mi spokoju 50 Anniversary, jest idealna, kolorystycznie, mmechanicznie, rozmiarowo - genialna, cena tylko nieakceptowalna choć koperta z różowego złota. Dla mnie to jest ideał KonTiki.
To pytanie retoryczne? Gwoli wyjaśnienia, model był dla mnie specjalny, bo wymarzony i wyczekiwany na długo przed otrzymaniem, fakt że w nim spałem wynikał z tego jak bardzo mi się podobał i że nie chciałem się z nim rozstawać ani na chwilę. Igor, bez daty najfajniejszy
Sanyo już chyba nie istnieje. Unitrę Warel mam taką samą jako pamiątkę I komunijną - szalałem za tym zegarkiem jako dzieciak, nawet w nim spałem. To chyba był taki na poważnie początek pasji zegarkowej, oczywiście z perspektywy dziecka i możliwości PRL-u.
Zmienił rotor na standardowy ETY oraz pozbawił numeracji limitowanej edycji. Informacja, iż takie zegarki Stowie pozostały i dlatego wystawia do sprzedaży jest nieco intrygująca. Jak się nad tym zastanowić to te dwa zegarki mogą stanowić "lepszy kąsek" od 55 szt klubowej, gdyż to tylko dwie sztuki i bez numeracji. Ciekaw jestem czy i jakie inne projekty wypłyną.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.