Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Ceteth

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1481
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    4

Zawartość dodana przez Ceteth

  1. Inna sprawa, że Tiselle dość łatwo się sprzedaje, więc jak kupisz dwa, to jednego prawie po kosztach pewnie bez większej filozofii sprzedasz.
  2. Ja miałem kilka Tiselli, obecnie został własnie Hulk. Ciężko powiedzieć żeby ten zielony był jasny w jakimkolwiek świetle. Jest to dość ciemny odcień, więc nawet w pełnym słońcu wygląda soczyście. Submersible niestety nigdy nie widziałem, więc nie mam porównania. Tak na szybko z tego co kojarzę, standardowe wersje mają nakładane indeksy, a Suby malowane, bezel w Subach jest bardziej matowy, w standardach się po prostu błyszczy. Gdybyś miał konkretne pytania co do Hulka to mogę spróbować pomóc, ewentualnie wrzucić jakieś zdjęcie jakie by Cię interesowało.
  3. Labo z tego co wiem już wszystkie wyprzedane A 4, jeśli jej grill nie jest na pierwszym planie, tak "in your face" wygląda całkiem nieźle.
  4. Widzisz, nie każdy zegarek możesz przymierzyć przed zakupem, czasem po okresie fascynacji danym modelem, taki potrafi się po prostu znudzić, czasem się kupi bo cena była dobra a zegarek jakoś tam w sferze zainteresowania się poruszał. Mamy tez osoby (ze mną włącznie), które zaczęły interesować się zegarkami na początku swojej drogi zawodowej, więc "ten jedyny" kupowany kilka lat temu, za niemałą dla takiej osoby kwotę, może się okazać po kilku latach zegarkiem, który kończy jako "beater" albo leżak w pudełku/rotomacie, bo po prostu można sobie pozwolić na coś z wyższej półki. Wtedy albo sprzedasz, albo leży. Powodów do rozważania wartości ewentualnej odsprzedaży jest sporo, więc patrzenie czarno-biało, że patrzy się na wartość odsprzedaży tylko z punktu "flipowania" takowymi, jest raczej błędne lub po prostu krótkowzroczne.
  5. Ja jestem przyzwyczajony do mniejszych zegarków, więc Moon przy nadgarstku 17,5, też mi się wydaje dla mnie za duży.
  6. Raport nie bierze pod uwagę jednej istotnej różnicy. 1) Takie auta jak BMW, AUDI, Mercedes - w Azji zazwyczaj jeżdżą w wersjach Long (nawet seria 3, a4 czy C klasa) bo większe auto to większy status. 2) Auta do Azji, są specyfikowane "pod korek". W takich Chinach bywam regularnie, podróżuję tam najczęściej samochodem jako pasażer i praktycznie wszystko czym miałem okazję jeździć było wypasione na maksa. Tam panuje takie założenie, że trzeba pokazać swój status, pokazać, że Cię stać na najlepsze itd. itd. Ogólnie "zastaw się a pokaż się". Bliski wschód, Singapur, Indie, dokładnie to samo podejście. W Azji są ogromne, ogromne pieniądze i tak dla zegarków jak i aut, jest to ogromny rynek, który dodatkowo, rośnie w bardzo dużym tempie.
  7. Bo tutaj w opcji, możesz sobie uszy królika na maskę dokupić
  8. Ja teraz najchętniej bym zapomniał, że mam Julkę zaklepaną i trzeba do Listopada czekać. Dawno nie czułem się jak taki mały chłopiec, każdego dnia przebierający nogami, że chce już zabawkę dostać. Przydałaby się jakaś amnezja i nagłe zaskoczenie, że mam auto do odebrania Moja znajoma, a przyjaciółka mojej eks pracuje w Audi, ale w tym przypadku to bym prędzej z gwoździem w oponie wyjechał pewnie, niż rabat dostał
  9. Konfigurujesz czy ze stocku coś łykasz? Stara czy nowa trójka? Bo na 5 chyba nie ten budżet?
  10. To nie jest lekka wzmianka, tylko wprost napisane, że Mayer nie tylko się wycofał, ale też stwierdził, że nie miał podstaw aby w ogóle pozew złożyć. Albo rzeczywiście poszło coś pod stołem bo reputacja dla dealera najważniejsza (chociaż ciężko mi w to wierzyć, bo hajs Mayerowi się pewnie zgadza w życiu), albo może złapali za rękę kogoś kto serwisował te zegarki i to serwisant sobie "budował frankena".
  11. Niestety ale swoje do hałasu dodaje skrzynia, auto demonem prędkości nie jest, ale w miarę się zbiera. Ale zgodzę się, jeździłem nową Ravką i miałem bardzo pozytywne odczucia jeśli chodzi i wygląd auta + design i wykonanie wnętrza. W tej cenie, w której jest to dość mocny zawodnik wśród SUVów. EDIT: @LSE Kup Pan Alfę, będziemy we dwoje narzekać na forum jakie to niepraktyczne, a potem chichotać jak tylko wsiądziemy do auta
  12. Na pewno się podzielę wrażeniami. Niestety muszę poczekać do Listopada aż mi się obecny leasing skończy, ale już planuję gdzie pojedziemy z kobitką w długi weekend Każdy pretekst żeby gdzieś jechać będzie dobry, a ja już przebieram nogami, żeby się ten Listopad zaczął i żebym mógł odebrać nową zabawkę. Jeśli chodzi o to "bierz Alfę" to ja przyznam, że trochę zgłupiałem na jej punkcie. Każda poprzednia jazda próbna była kończona z podejściem "no dobra, to do którego salonu teraz na następną jazdę", a po Alfie wszystkie poprzednie auta po prostu wyblakły.
  13. Dzięki wszystkim za gratulacje No niestety, ale brałem to co było, a budżet firmowy na tyle ograniczony, że gdybym miał jeszcze jakieś pole do popisu to jednak dołożyłbym coś innego niż kolor. No ale zgadzam się, wygląda świetnie. Ojciec jak jeszcze rozważał Stelvio, to bardzo mocno myślał żeby dołożyć do tego koloru, ale to było jakieś 15k za samo malowanie Dodatkowo z dnia na dzień wybór cieszy jeszcze bardziej, bo oczywiście po zamówieniu auta zacząłem zwracać uwagę ile tego jeździ po drogach, no i prawie nie jeździ A a ja lubię mieć coś innego niż cała reszta W sumie od zawsze powtarzam, że lubię auta i nie chce jeździć czymś co zostało stworzone do przemieszczania się z A do B, tylko czymś co daje radość. Jak mi dawali niecałe dwa lata temu w firmie Avensisa do "skończenia" leasingu po osobie, która odeszła z firmy, to śmiechom znajomych nie było końca, że tak się zarzekałem, a teraz będę Toyotą jeździł
  14. No ja mam T5 trochę starsze, w V50 z 2005 roku, spokojna trasa to tak 10L, miasto i szybsza jazda ok 14L.
  15. A to muszę przyznać i nie tylko ze względu na auto, że wszystkim życzę takiego szefa jak mam, zaj*****y człowiek, tak po ludzku i tak zawodowo jako przełożony w sumie głównie ze względu na niego, przez prawie 4 lata w firmie może ze 3 razy sprawdziłem jakieś oferty pracy i to z nudów i ciekawości jak rynek wygląda. Wcześniej w każdej innej firmie byłem zawsze na bieżąco z tym co się dzieje na rynku, tak w razie W
  16. Auto będzie czerwone, ale będzie to standardowy czerwony, a nie ten bordo/burgund Alfy, który można znaleźć na Quadrifoglio. Ja biorę Auto testowe, obecnie ma niecałe 800 km, z gwarancją, że do listopada, będzie miało max 1500 plus przed odebraniem wymiana oleju i filtrów. Celować będą w jak najmniej, bo nie mogą go totalnie zamrozić, ale mają też drugie auto z tym samym silnikiem jako testowe, więc nie powinno być tragedii. 2.0 benzyna, 200 koni, 330Nm, rewelacyjna skrzynia automatyczna
  17. Nie ma co ukrywać, że przez pryzmat tego patrzę na auto. Jeśli coś padnie, nawet po gwarancji, to nie będą moje koszty, jeśli przez 4 lata leasingu coś będzie nie tak z autem, to po wszystkim po prostu go nie wykupię, bo mam to jako opcja i mam w firmie pierwszeństwo, ale zero przymusu. No ale najważniejsze Przed chwilą szef mi przyklepał samochód i lekkie przekroczenie budżetu, teraz tylko przekazać temat naszemu dyrektorowi finansowemu i czekam do początku listopada żeby móc auto odebrać. To będą ciężkie 2 miesiące oczekiwania
  18. Spokojnie, ja nie traktuje tego jako zniechęcania, tylko konstruktywne poruszenie problemu. Decyzja co do auta, rzeczywiście trochę "szalona" bo od ręki wymienię 5 aut, które również są w moim zasięgu i mogły by być dużo lepiej wyposażone, pojemniejsze i ogólnie bardziej praktyczne. No ale tak jak wspominałem wcześniej, jestem na takim etapie, że 90% tras robię sam, dzieci planuje najwcześniej za jakieś 3-4 lata, więc to ostatni moment żeby sprawić sobie "zabawkę" i po prostu żadne inne nie zrobiło na mnie takiego wrażenia
  19. Mnie w Infiniti zaskoczyli inaczej. Wczoraj jak zapytałem na jaki rabat można liczyć na poszczególne wersje Q50, usłyszałem, że całe 0, nic, null, nothing itd. Schodzą na tyle dobrze, że im się nie opłaca, podobno w całej Polsce zostało około 60 sztuk. A co do praktyczności Giulii, obawiam się, że już na tyle się nagrzałem na to auto, że teraz ciężko będzie mnie jakkolwiek zniechęcić Na szybko pomyślałem, gdzie zazwyczaj jeżdżę i na szczęście krawężniki i podziemne parkingi mi nie grożą na teraz Teraz tylko czekam aż dzisiaj usiądę ze swoim Bossem i go przekonam, żeby dorzucił mi kilka k do budżetu, bo trochę przegiąłem, ale raczej powinno się udać trzymajcie kciuki
  20. No i dzisiaj znów byłem w Infiniti (Q50) i znów w Alfie (Giulia). No i raczej klamka zapadła. W Alfie czuję się świetnie, podoba mi się wszystko na zewnątrz i wszystko wewnątrz. Zrobiłem dzisiaj drugą jazdę próbną, jakieś 25km, głównie po autostradzie i jestem usatysfakcjonowany. Potem posłuchałem kilku różnych utworków ze swojej listy, ogarnąłem jak działają multimedia i mimo, że Alfa jest chyba najgorzej wyposażonym autem z tych, które oglądałem/rozważałem, to oprócz grzania tyłka, ma wszystko czego mi do szczęścia potrzeba
  21. Ja wczoraj wybrałem się do kina na "Once upon a time ..." Kurde nie wiem co myśleć o tym filmie. W sumie, tak trochę film o niczym a o ostatnich scenach nie ma co wspominać żeby nie spojlerować nikomu. Daje się zauważyć jak Tarantino kombinował żeby umieścić smaczki z tego jak nagrywali i montowali w epoce, Brada i DiCaprio ogląda się nieźle. Rzadko mi się zdarza, że po filmie nie mogę do końca powiedzieć czy mi się podobał czy nie, mogę natomiast powiedzieć, że Tarantino robił już filmy, które podobały mi się bardziej.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.