A jak już tak rozprawiacie o sprężarkach, jest ty ktoś z takim lekkim zboczeniem jak ja, że w sumie lekko opóźniona reakcja sprężarki to coś co lubię? Akurat u mnie turbo chwyta od 1500 obrotów i od tylu mam pełną moc do dyspozycji, więc pracuje to naprawdę przyjemnie, ale uwielbiam ten moment kiedy depnie się gaz i czuć tą sekundową przerwę kiedy silnik nagle oddycha pełną parą i kopie do przodu Co jakiś czas mam okazję pojeździć wolnossakiem ojca 3,7L V6 320KM i kocham ten silnik, ale jak się już przyzwyczaiłem do swojego 2,5L turbo to jakoś tak nieswojo. EDYTA: W obydwu przypadkach benzyna.