Mam takie cudo o nazwie żółtnica pomarańczowa, krzew lub małe drzewko, które tak naprawdę w moich stronach nie powinno rosnąć ale jakoś daje radę. Ma takie kolce, że od samego patrzenia można się podrapać. W czasach zdobywania dzikiego zachodu było używane przez hodowców bydła na ogrodzenia zamiast drutu kolczastego. Nie było szansy, żeby coś przeszło. A ja sadziłem pod nią paprocie i stąd te sznyty 😁