Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Piotr Ratyński

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    9947
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    35

Zawartość dodana przez Piotr Ratyński

  1. Myślałem, że wędkarstwo i zegarki, jakieś tam luźne połączenie mogą mieć, ale takie zespolenie pasji wędkarskiej z zegarkową, to zupełne zaskoczenie: ,
  2. Stroft dedykowany do spina nie jest drogi, a w miarę dobry, polecam też Sufixa.
  3. Na spina zielone Power Pro 0,15mm, na feeder jakąś żyłkę dedykowaną do feedera 0,20 do 0,25 firmy jak tanio to Sufix, Trabucco, Dragon itp.
  4. Moim zdaniem najtańsza plecionka jaka warto kupić to wspominana już tutaj nie raz Power Pro, co by o niej nie mówić to stosunek cena jakość jest moim zdaniem niezły. Na przypony szczupakowe plecionka faktycznie się nie nadaje, ja robię sobie przypony sam z fluorocarbonu.
  5. Mój "najcięższy" feeder to Colmic 3,60 m do 80 g. koszyki stosuje tak na maksa 80g (z zanętą) czasem jest trochę za lekki na Wartę, która miejscami ma spory uciąg, ale nie muszę wszędzie łowić, a zawsze znajdę sobie jakieś odpowiednie miejsce.
  6. Łowisz na wiele metod, ale karpiarz wychodzi z Ciebie przy każdej metodzie, dla mnie do feedera wystarcza 0,20. Nie obraź się czasem bo to żarty, każdy ma prawo łowic tak jak chce, dla mnie karpiarze to też wędkarze i mam wielu sympatycznych kolegów preferujących takie łowienie.
  7. Taa... Ja wiem, że karpiarze to elita i trudno im zauważył z wysokości, że są także inni wędkarze, którzy preferują bardziej finezyjne wędkarstwo. Dla mnie i wielu mnie podobnym średnica plecionki ma znaczeniu, a wytrzymałość mniejsze bo i tak ma za duże do potrzeb, to oczywiście tak w większości przypadków, bo wyjątki sa np. przy kompletowaniu sprzętu do łowienia suma mam podobnie jak napisałeś powyżej. Oczywiście takie zboczone sprawdzanie średnicy przy pomocy suwmiarki, to stosuje bardzo niewielu, ale ja nie lubię jak mnie ktoś robi w konia, gdy potrzebuje plecionkę 0, 08 ... to nie chcę kupować 0,12 albo i grubszej.
  8. Przyjmij do wiadomości ogólnie znany fakt, że na opakowaniach sprzętu znajduje się marketing, a nie rzetelne informacje, firmy zwyczajnie zatajają pewne sprawy, a w przypadku gdy coś jest trudno sprawdzić zwyczajnie kłamią i to dotyczy nie tylko plecionek, ale każdego sprzętu. Byłem w firmie Jakson w moim mieście, rozmawiałem ze sprzedawcą firmowego sklepu na temat średnic plecionek, stwierdził on, że tak naprawdę plecionka to jest splot i dlatego nie może posiadać średnicy, a na pytanie dlaczego w takim razie podają na pudełkach średnice, odpowiedział: bo klient tego oczekuje. Dla mnie to było wszystko na ten temat. Obracasz kota ogonem, ja suwmiarkę mam i to nie jedną, więc Ty możesz kupi sobie suwmiarkę tylko w celu udowodnienia sobie. Na dodatek w sklepach wędkarskich bywa często (w każdym razie w Poznaniu), że sprzedawca ma suwmiarkę na wyposażeniu i jak poprosisz to pożyczy. Z tym 150% to dramatyzujesz, ale przegrabienia nawet teraz po latach takie mniejsze nie są tak nieistotne dla wytrzymałości jak się Tobie wydaje.
  9. Rozbawiłeś mnie. Nie wiem gdzie Tu tu widzisz na tym zdjeciu jakieś faktyczne wymiary, nie mówiąc już o tym, po czym tu niby poznałeś, że plecionki nie są przegrubione? Połóż żyłkę żyłkę 0, 25 koło plecionki 0,25 i sobie porównaj, obok plecionki 0,40 połóż żyłkę 0,40 i porównaj, wtedy coś tam będzie widać, a najlepiej weź pomierz suwmiarką, bo różnice 0,10 mm pomierzyć na oko nie jest łatwo. Nie zaopatruje się w sprzęt w sklepach, które by naraziły swoja reputację sprzedażą podróbek. Wprawdzie z rokiem na rok jest z plecionkami coraz lepiej (nowe technologie), ale pomimo, że w tym roku plecionek jeszcze nie kupowałem, założę się o każde pieniądze, że pójdę jutro do sklepu z suwmiarką i każda plecionka będzie przegrubiona, a przegrabienia w okolicy 0,10 mm nie będą jakimś wyjątkiem. Jeżeli chcesz ze mną poważnie na ten temat podyskutować, musisz swoje pojecie oprzeć również na pomiarach. Jest to niezwykle proste, kładziemy plecionkarkę wzdłuż ramion suwmiarki(nie tak jak zazwyczaj w poprzek) i ściskamy delikatnie tak, żeby nie wypadła, wtedy pomiar jest jak najbardziej bliski rzeczywistemu. Twoje przypuszczenia przeciwko moim pomiarom nie są dla mnie w żaden sposób miarodajne, Masz oczywiście prawo tkwić w błędzie, ale nie przeciwstawiaj poglądów faktom bo to jest tylko zabawne.
  10. Do fotki dołącz żyłkę 0,4, wtedy będziesz miał porównanie. Od tamtych czasów wiele się zmieniło, ale i tak nie trafiłem jeszcze na plecionki,które by były nie przegrubione, a byle jakich nie kupuje.
  11. Hmm... Jestem realistą - PP faktyczna średnica 0,23 wytrzymałość 9 kg, Rapala TB faktyczna średnica 0,15 wytrzymałość 8,6 kg, wybieram ta drugą, łowie w zasadzie ryby maks. 5 kg (wyjątki tylko potwierdzają regułę) najczesciej 1 do 3 kg, potrafię przy pomocy umiejętności wyciągnąć czasami rybę dwa razy cięższą nic wytrzymałość sprzętu, po co mi takie plecionki o wytrzymałości 20 kg? Dla ciekawostki załączam akurat znalezione zapiski z pomiarów średnicy plecionek PP wykonane mikroskopem pomiarowym jakieś 8 lat temu: 0.25mm faktycznie - na pudełku 0.10mm - Plecionka PowerPro 0.25mm faktycznie - na pudełku 0.127mm - PowerPro 8LB 0.40mm faktycznie - na pudełku 0.27mm - PowerPro 30LB Plecionki suche lekko naciągnięte.
  12. Dziwne, nie wymieniłeś tej plecionki wśród tych, które używasz, a to że plecionki Berkley to taśmy jest faktem znanym ogólnie często dyskutowanym na rożnych forach, nawet gdzieś sam producent eis do tego przyznał, nie chce mi się szukać. Nanofila nie miałem, ale producent pisze, że to ani plecionka ani żyłka, czyli co? Nie miałem tej plecionki, bo wszyscy mnie znani użytkownicy na nią narzekają, że podana wytrzymałość jest chyba z kosmosu, że się strzępi itp., Te plecionki Barkleya co testowałem, również ta wymieniona w Twoim linku, były płaskie, wystarczy się im przyjrzeć przez szkło powiększające.
  13. Jakby mi zapłacili, tez bym taki test potrafił zrobić, ja w pisane nie wierzę od czasu jak na płocie było napisane d**a chciałem pogłaskać i mi drzazga w palec weszła, dlatego wolę chodzić z suwmiarka do sklepu i gwarantuje, że w rodzinie nie mam producenta żyłek. Marketing... Berkley np. nie ma średnicy bo to prostokątna taśma itd itp.
  14. Sprawdź jak możesz swoje Power Pro, ono przy pomiarach było w czołówce przegrubionych, a moje urządzenia pomiarowe są jedne z lepszych, używam je na co dzień w pracy do profesjonalnych pomiarów. Potem możemy podyskutować. Co do większej wytrzymałości plecionki do 2x to się zgodzę, ale podawane często 4x to bajki. Ja wiem że dla karpiarza ta większa odległość to świętość, ale moim zdaniem na tej większej odległości to nawet sztywność plecionki to za mało, a przy normalnych odległościach, to oczywiście, że np. przy łowieniu sandacza szybkość reakcji zestawu na podcięcie ma kapitalne znaczenie więc zdecydowanie plecionka, ale ryby o mniejszych wymaganiach i słabszych otworach gębowych to znowu lepiej żyłka, tak jak już pisałem, każdy musi wiedzieć sam co mu lepiej pasuje. Dodam dla większej jasności, że wielkość przegrubienia jest tez zależna od grubości plecionki, im mniejsza średnica tym mniejsze przegrubienie, jedynie procentowo jest to takie same dla każdej średnicy. A podsumuje tak, trzymanie się tylko plecionek bo wytrzymalsze jest tak samo mądre jak używanie tylko żyłek, bo całe życie używałem i było dobrze.
  15. Ależ jest do końca adekwatne jak najbardziej. Mierząc suwmiarka plecionkę lekko ją zduszamy, czyli wynik pomiaru powinien być mniejszy jak ten w oryginale, tak? A mierząc suwmiarka mamy zazwyczaj pomimo zduszenia wynik pomiaru w okolicach 0,1 milimetra większy niż ten na pudełku (pomiary robione różnie, na sucho, na mokro i po naciągnięciu), więc wniosek jest chyba logiczny - przegrubiona. Przy pomiarach nie chodzi mi o jakieś nieistotne setne milimetra, czy o super dokładny pomiar, ale fakt jest faktem firmy produkujące plecionki podając na pudełkach średnice kłamią. I teraz gdybyś wybrał mierząc suwmiarką faktyczną średnicę, jakaś dobrą żyłkę i jakąś dobrą plecionkę o takiej samej realnej średnicy, to byś się zdziwił jak niewielka jest różnica w ich wytrzymałości.
  16. No wszystko OK, ale stwierdziłeś, że cytuję "Żyłki też sa przegrubione dobre plecionki nie", a ja się z tym nie mogę z\godzić, mam po prostu takiego zajoba, że chodzę po plecionki i żyłki z suwmiarką i tyle. Ja jestem już na etapie, gdzie nie chodzę na spinning, ale na konkretne ryby, inaczej jestem wyposażony na sandacza, inaczej na szczupaka, inaczej na okonia, inaczej na bolenia, inaczej na klenia, jeszcze inaczej na suma. Przy tym mam swoje przekonania i sentymenty, oraz uprzedzenia, czy one mi pomagają w osiągnięciu celu, tak do końca nie jestem pewien, czasem syn i koledzy preferujący inny spinning niż ja są lepsi, a czasem ja ich wkurzam łowiąc kapitalne okazy w miejscach w których oni przed chwila łowili i nic nie wyciągnęli. Jak to z wędkowaniem bywa, gdyby wszystko było wiadomo przed wędkowaniem, to by to było cholernie nudne i własnie te niespodzianki to jest to co mnie najbardziej tu kreci.
  17. Power Pro wszystkie są przegrubione i to sporo, wystarczy suwmiarka elektroniczna żeby się przekonać, reszta pewnie też, poszukam w zestawieniu bo w głowie takich dupereli nie trzymam, jak byś chciał to mogę poszukać podać wyniki pomiarów. Jedynie Daiwę Tournament sprawdzę, bo tej to chyba nie sprawdzałem.
  18. Sentyment oczywiście też, są jednak metody, gdzie żyłka jest niezastąpiona, ale trzeba przyznać, że plecionka w wielu zastosowaniach ma taka przewagę nad żyłką, że nie ma o czym tu dyskutować. Moim zdaniem jest to dyskusja o wyższości świąt nad świętami... Jednak niedoświadczonym spinningistom i tak zawsze będę na początek polecał żyłkę i jakiś średnio miękki kijek z powodów jak wyżej, nabierając doświadczenia każdy dochodzi do tego co mu najlepiej pasuje sam. A nad wodą i tak widać najczęściej amatorów spinningowania z plecionką 0,6 - 1 mm w kolorze oczojebny kanarek odblaskowy, na kiepskim kołowrotku i wędzisko z Lidla na kształt kija do szczotki, a potem jak duża ryba albo zaczep, to pęka kij, albo rozlatuje się kołowrotek. zestaw musi być dobrany wytrzymałościowo w całości, tak żeby najpierw pękała żyłka, albo plecionka, nie ma sens dawać plecionki o wytrzymałości 20 kg, gdy reszta ma dużo mniejsza wytrzymałość.
  19. Jakiś czas temu miałem podobną dyskusję "plecionki v. żyłki" na grupie wędkarskiej, pomierzyłem wtedy zdecydowana większość dostępnych na naszym rynku plecionek i żyłek (koledzy w sklepach pomogli). Plecionki były wszystkie przegrabione, albo zamiast okrągłe w postaci prostokątnej taśmy, gdzie jako średnica był podany krótszy bok, natomiast wytrzymałość przeważnie była taka jak deklarowana przez producenta. Żyłki w większości trzymały deklarowaną średnice, oprócz wyjątkowej tandety, natomiast wytrzymałość była przeważnie mniejsza od tej deklarowanej na pudełku. Jedyna plecionka, która miała średnicę w pobliżu tej deklarowanej (różnica pomijalna) to była Rapala Titanium Braid, ale ona miała za to inne wady. Podaj może mi nazwy tych plecionek, które według nie są przegrubione? Na pewno sprawdzę je przy czasie i kupię. Kupując plecionki zawsze chodzę do sklepu z suwmiarką i kupuję takie jak potrzebuje według pomiaru, a nie według tego co pisze na pudełku. Plecionkę kładziemy wzdłuż ramion sówmiarki, co daje wystarczająco dokładny pomiar. Natomiast większość kolegów kupuje plecionki według ich wytrzymałości, nie zwracając uwagę na średnice, ale dla mnie wytrzymałość każdej plecionki jest w zasadzie za duża do potrzeb, więc sugeruje sie średnicą. Jeżeli chodzi o podcięcie, to niektóre ryby wymagają braku elastyczności, jaką ma plecionka, a inne wręcz odwrotnie, początkujący wędkarze spinningując z plecionką często wyrywają rybom wargi, najczęściej maja zbyt grube plecionki w stosunku do wytrzymałości kija, dlatego widziałerm tweż jak przy podcięciu zaczepu łamali szczytówki. Boczny trok to tez spinning, używasz i tu plecionki? PS Ryby maja w d***e w zasadzie cały sprzęt wędkarza oprócz przynęty i zanęty, ale czasem zamiana plecionki na żyłkę skutkuje cudowną zamianą braku brań na wymarzoną rybę...
  20. Wszystko ma swoje zady i walety. Plecionka: nie elastyczna, duża wytrzymałość, bardziej widoczna. Żyłka: elastyczna, mniejsza wytrzymałość, mniej widoczna. Używam do spina jednego i drugiego, zależnie od tego które cechy mi są akurat potrzebne. Z plecionkami to jest tak, że zawsze są one grubsze (przegrubione) niż napisane na pudełku, dlatego ta różnica w wytrzymałości pomiędzy plecionką a żyłka, nie jest aż tak duża, jakby się wydawało z tego co piszą producenci, a żyłki bardziej wybaczają błędy przy podcięciu i holu (elastyczność), dlatego dla początkujących ja polecam jednak żyłki. No cóż, ale nad woda i tak widuje najczesciej kije i plecionki , przy pomocy których można by wyholować autobus, gdyby wpadł do rzeki...
  21. Trochę brakuje jakiś nadruków, ale estetycznie całkiem całkiem.
  22. Popularny zegarek z początku XX w, mechanizm o wychwycie cylindrowym, produkcji jednego z producentów surowych mechanizmów prawdopodobnie AS.
  23. Piotr Ratyński

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    Ja do cyrku chodziłem raczej w celu trzymania dzieci na kolanach, wcześniej jako dziecko byłem chyba raz lub dwa i zupełnie tego nie pamiętam. A trick to jednak z rzeczywistością ma tyle wspólnego co sztuczki magika z czarami. Sam potrafię parę np. podnoszę dziewczyny na jednej ręce, zrywam w rekach linki grubości ok 1 cm, łamie uderzeniem jednego palca ołówki czy inne tym podobne listewki i jeszcze parę podobnych wygibasów, którymi się popisuje przy okazji jakiegoś ogniska czy innego spotkania plenerowego, dobrze wiem o co w tym wszystkim chodzi, a profesjonaliści są na pewno o wiele ode mnie lepsi.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.