Nie w złym kierunku, a w różnych kierunkach, Ty piszesz o tym jak siebie wyobrażasz wolny rynek, tyle, że według Ciebie każdy rynek jest wolny, bo każdy rynek to układ, co mnie pachnie trochę absurdem, ja natomiast mówię o wolnym rynku z podręczników kapitalizmu, który to wolny rynek miał się _sam_ regulować i miał być remedium na wszelkie zło gospodarki regulowanej oraz zapewnić szczęśliwość wszystkim. O tym, że rynek jest wolny miało decydować to "sam" w odróżnieniu od "ktoś". Zauważyłem przy okazji, że należysz do idealistów, dla których słowo "nieludzkie" ma jakieś znaczenie, dla mnie jest to słowo puste, bo wszystko to co najgorsze jest jak najbardziej ludzkie i nie ma takiego zła które by człowiek nie dał rady zrobić drugiemu człowiekowi, również w imię zapewnienia sobie zysku. Gówno na talerzu to jest tu mały Pikuś w porównaniu.