Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Piotr Ratyński

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    9947
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    35

Zawartość dodana przez Piotr Ratyński

  1. Muszę chyba zmienić pismo bo niezrozumiale piszę, przecież napisałem, że czuję już obrzydzenie do wszelkich raportów od tego ciągłego wałkowania tej katastrofy, a Ty mi chcesz jeszcze raz to referować? Pytanie brzmiało: I co z tego wynika, a nie co tam jest napisane.
  2. Nie oglądałem filmu i raczej już nie obejrzę, po tej dyskusji, "fakty" na temat katastrofy są wałkowane non stop aż do obrzydzenia i to nie mówię o tych mediach nieprawomyślnych typu TVN, Macierewicz od lat operuje faktami, obiecuje co pewien czas jakieś sensacje i jak do tej pory nic z tego nie wynikło. To mam jeszcze obejrzeć film, żeby to sobie lepiej utrwalić? Tak jak już pisałem najpierw prokurator, czy komisja, ukaranie winnych, potem ewentualnie film, a nie najpierw film, potem komisja a następnie nic z tego nie wynika. Ja mam wrażenie, że ktoś ze mnie usiłuje zrobić głupka, a to że państwo nie miało woli, to teraz powinno mieć i sprawę dokończyć, jak nie jest dokończona i na to czekam, anie na jakiś tandetnie wykonany film.
  3. A film mówi... ale to nie jest film dokumentalny, chyba że czegoś nie rozumiem. Z jednej strony hejt a z drugiej strony przymusowe wycieczki szkolne, czy dobrze, że powstał... hmm... katalizator podziałów, hejtu i wciskania ludziom beletrystyki jako fakty. I co z tym ma wspólnego ten film?
  4. A po kiego jakieś osoby maja analizować "fakty" które miały miejsce na filmie? Żeby pieprzyc dalej głupoty przy piwku czy kawie? Od analizowania faktów z realu jest prokuratura i ewentualnie jakieś komisje, jak znajdą winnych to karać, a ludzie na podstawie tego filmu mogą jedynie pogłębić te wszystkie pierdoły którymi karmią nas media i wydawać prywatne wyroki sobie a muzom.
  5. No zastanawiam się nad ściągnięciem jakiegoś torrenta, tyle, że decyzja trudna, bo tak jak obecnie jest normalne już, jedni się dziwią że bilety do kina można dostać bez problemu, a inni, że w ogóle ktoś miał ochotę na ten film pójść. Paweł przedstawił ciekawą recenzję, ale własciwie to nie wiem, czy mnie zaciekawił czy zniechęcił. Trudno chyba oceniać ten film pomijając to co się wydarzyło w realu, a właściwie tylko taka ocena byłaby w pełni obiektywna.
  6. Popularnie przypisywane kornikowi są ok. milimetrowe dziurki robione przez kołatka, spuszczel to w skrzyniach zegarowych dość rzadki gość robiący dziury takiej wielkości, że zmieści się w nich czasem palec małego dziecka (widziałem osobiście).
  7. Stary sposób, co nieco trujący dla otoczenia, formalina strzykawką do środka i całość do foliowego worka po nawozach rolniczych, wyjmowało się to po jakimś dłuższym czasie, gdy padły też wyklute z jaj larwy. No a potem wietrzenie w jakimś kącie na działce, bo drewno trzymało zapach dość długo. Skuteczne tyle, że uciążliwe trochę.
  8. No proszę jakie to szczegółowe informacje można czasem wydłubać, wygląda na to że firma mogła być wielopokoleniowa.
  9. Cześć. Ciekawa informacja, może by się dało jeszcze wyciągnąć od kogoś jakieś informacje historyczne o firmie?
  10. Pewnie, najlepiej wszystko na tacy. Chcesz tez adres tej Castoramy w której ja kupuje gwoździe? A poważniej, wystarczy się rozejrzeć, np. wpisać w google odpowiednia frazę, ja kupiłem sobie pręciki stalowe podobne do tych z postu kolegi sinn7, ale było to tak dawno, że pewnie tej hurtowni już nie ma, nie mówiąc o zapamiętaniu ceny. Zużywalność jest tu tak niska, że dawno kupiony zapas po 10 pręcików, starczy mi pewnie do końca żywota, no chyba, że korozja mi je zeżre.
  11. Starzy zegarmistrze robili z igieł do gramofonów. A dobry jest każdy materiał w pręcikach o odpowiedniej twardości, albo chociaz o możliwości utwardzenia termicznie. Np. zwykłe gwoździe odpadają, ale już niektóre takie specjalne do betonu można adoptować.
  12. Czyli Goliath. Rozwiązanie ze wskazówka znajdująca się między wskazówką minutową a godzinową nie jest mi znane z żadnego innego zegarka, na dodatek jest to wskazówka, która nie ma co wskazywać na tarczy. Według mnie jest to amatorskie wzmocnienie "zwichniętej" wskazówki minutowej lub coś podobnego.
  13. Właśnie przede wszystkim brakuje tutaj jednego z bardziej istotnych przy rozpoznawaniu zegarków parametru, czyli średnicy zegarka (normalne). Moim zdaniem jest to jeden z zegarków zwanych Goliath, o których już tu na forum faktycznie sporo powiedziano (wyszukiwarka), mechanizm firmy FHF sygnowany najczesciej pod płytą główną.
  14. Piotr Ratyński

    Jak wyglądamy?!

    A to nie ten sam parasol?
  15. Nie będzie łatwo znaleźć fachowca, który ma części zamienne i wiedzę, ale niemożliwe to nie jest.
  16. Popularny zegarek z początku XX w, w srebrnrj kopercie mechanizm o wychwycie cylindrowym, od jednego z producentów surowych mechanizmów (Ebauches), prawdopodobnie FHF. Około 1925 roku mechanizmy z wychwytem cylindrowym zaczęły ustępować miejsca mechanizmom o wychwycie kotwicznym, które były zdecydowanie lepsze. Ze względu na dużą awaryjność, kłopotliwą naprawę i trudności ze znalezieniem chętnego do naprawy zegarmistrza, zegarki z takimi mechanizmami nie są poszukiwane przez kolekcjonerów. Po wpisaniu w forumową wyszukiwarkę wyrazu "cylinder", "cylindrowy" pewnie będzie można jeszcze uzupełnić swoją wiedzę, bo to zegarki o które często się tu na forum pyta.
  17. Jako produkt dedykowany jest rewelacja, jako tarcza tylko OK, moim zdaniem oczywiście.
  18. Taa... wędkarz potrafi.
  19. Nie mam pojęcia, zdjęcie to krąży po ruskich stronach wędkarskich i Facebooku, komentarze tylko wędkarskie, ale wygląda mi na oryginał. .
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.