Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Piotr Ratyński

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    9947
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    35

Zawartość dodana przez Piotr Ratyński

  1. Jest jeszcze pośrednia soda Na2CO3. ;-) Ja bym to porządnie umył ciepłą wodą wysuszył i zabezpieczył powierzchnię np. woskiem.
  2. Trudno powiedzieć, moim zdaniem jest to zmodyfikowany mechanizm od któregoś z dostawców surowych mechanizmów w tamtym czasie (np. Lepine, Japy Freres... [?]). PS Znalazłem tutaj: http://forums.watchuseek.com/f11/unusual-pocket-watch-movement-way-1064787.html podobnego anglika, ale to też nie rozwiązuje kwestii autorstwa, mechanizm z wychwytem angielskim i inną przeciwwagą, ale podobieństwa zastanawiające, może pójdzie coś wykombinować z treści strony...
  3. Zapadka koła naciągowego zapożyczona z Anglii, każda kotwica boczna miała przeciwwagę, również w postaci koła, Beguelin nie miał własnych werków. .
  4. Wrzaskliwość wstawiła maszyna, bo pewnie zrobiłem błąd w słowie wrażliwość, ale to nie jedyny błąd jaki zamieściłem w wypowiedzi, np. zamiast stosuje napisałem stosu7je, itd.tak że słabo się postarałeś, Gdybym pisał w zeszycie można by powiedzieć, że piszę na kolanie, stad te częste u mnie literówki, jednak nie wiem czemu, ale jakoś nie dziwi mnie, osoba której to tak bardzo przeszkadza. Nie napisałem, ze nie używano, tylko że uciążliwość praktycznie uniemożliwia, co znaczy że mając do dyspozycji kleje łatwiejsze w użyciu automatycznie producent je wybiera do produkcji. Gdy coś jest klejone masowo, to jeszcze nie oznacza, że to jest produkcja przemysłowa, mając na uwadze to, ze przemysł kojarzy się z bardziej z użyciem maszyn do produkcji.
  5. Tzw. kleje stolarskie (kostne czy rybie) maja dwie niezaprzeczalne zalety, mała wrażliwość na grubość spoiny i odwracalność, czyli inaczej elementy nie muszą być dokładnie spasowane i i można je łatwo rozkleić. Dlatego dziękujmy starym mistrzom, że kleili swoje wyroby klejem kostnym, bo można je niezwykle łatwo rozebrać na części pierwsze przy konserwacji i naprawie. Jednak uciążliwe przygotowywanie i stosowanie kleju stolarskiego praktycznie uniemożliwia jego użycie w produkcji przemysłowej, dlatego stosuje się tutaj kleje kazeinowe czy typu Wikol. Jednak spoina musi być jak najcieńsza (elementy dobrze spasowane) no i co raz sklejone to na wieki. Klej stolarski również nie wymaga pośpiechu wystarczy żeby elementy klejone były ciepłe, a na dodatek łatwo można poprawić to co się źle skleiło.
  6. Mechanizm to najprawdopodobniej kaliber 19''' Qual. B Savonnette (przydałaby się średnica). No, a koperta to już trudniejsza sprawa, uszy podobne do takich z okresu międzywojennego (bliżej I WŚ), ale że to wyrób rzemieślniczy, to nic pewnego tu powiedzieć się nie da, w każdym bądź razie wygląda na pasówkę starą. A kwestia gdzie jest kominek, czy na 3, czy na 12 zależy od tego czy zegarek kieszonkowy jest kryty (savonette) czy odkryty (lepine). Mechanizmy od zegarków krytych maja kominki na 3, dlatego są bardzie przydatne do pasówek (nie potrzeba przerabiać tarczy i sekundnik jest na 6), a sam sposób nastawiania wskazówek to już zależy od okresu z jakiego werk pochodzi.
  7. No malowana z pędzla pewnie nie jest, a renowacja polegała na czym mianowicie, wg Ciebie?
  8. Idea wolnej woli została wymyslona przez teologów, aby móc obciążyc człowiaka grzechem.

  9. A ja mam spostrzeżenia następujące: żaden rzetelny zegarmistrz nie myje zegarka bez jego rozebrania, bo bez rozbierania trudno stwierdzić, czy samo mycie wystarczyw czasach Podwapińskiego, myjki ultradźwiękowe były nieco inne jak obecnie i doświadczenie związane z ich używaniem było mniejszeultradźwięki to drgania i w trakcie mycia zegarka w całości, w takt tych ultradźwięków drgają wszystkie luźne części zegarka, nietrudno sobie tu wyobrazić, co się w takim wypadku dzieje z częściami uszkodzonymi czy w miejscach zwiększonego luzutak czy owak ultradźwiękowe mycie w całości stosunkowo nowych mechanizmów jest w miarę bezpieczne, natomiast takie mycie starych mechanizmów to już loteria.
  10. Tu można by podyskutować, czy pólmostek balansu to detal, a rozmiar 13''' miały też inne kalibry Landerona, nie tylko 13-tka (np. 10, 11), ale najbardziej podobny w detalach mechanizm jaki znalazłem to jest modyfikacja Landerona firmy Löwenthal, tyle że ona ma jeszcze większą średnicę, bo 16'''. Mechanizmy w większości maja od tyłu najmniejsza średnice, największa średnica jest pod tarczą i ona, albo następna (trochę mniejsza) liczy się do rozmiaru kalibru.
  11. Nie tylko, przyjrzyj się dźwigniom i pólmostkowi balansowemu, w ogóle to z poczatku bardziej mi ten mechanizm był podobny do Landeron 3, ale po przyjrzeniu się bartdziej mi tu pasuje wczesna wersja Landeron 52.
  12. Wszystko ,jest Ok, tyle tylko, że to właśnie jest Landeron kal. 52.
  13. Dawno nie byłem na miętusach, ale najlepsza pora do połowów jest wtedy gdy pogoda jest taka, że żal nawet psa wygonić z domu - zimno wietrznie i deszczowo/śnieżnie. [*][*][*]
  14. Pod warunkiem, że nie jest to Odra od Warty do morza.
  15. Mechanizm z wychwytem kołkowym Wurthner 10,5''' z lat 70-tych, słaby, bezkamieniowy, albo z jednym kamieniem, a na tarczy pisze 21 kamieni.
  16. A dokładniej kaliber 19/9 CH (w skrócie 9, kalibrów o rozmiarze 19''' było więcej), zegarek może być Minervy, ale nie musi, bo sprzedawała ona te mechanizmy jako surowe dla rożnych innych firm.
  17. Powinien być ten, a jak nie dokładnie, to dobry zegarmistrz da sobie radę.
  18. To mechanizm na pewno jest kaliber 10 1/2'''.
  19. Firma Zenith nie opublikowała żadnych danych dotyczących korelacji numerów seryjnych i lat produkcji, a dostępna w internecie tabela jest stworzona przez entuzjastów przy pomocy interpolacji, tak, że większość dat jest podana tu z dużym błędem i może być traktowana jedynie orientacyjnie.
  20. Prawdopodobnie Zenith kaliber 10 1/2''' , zależy jaka jest średnica mechanizmu. Ale ten zegarek mi nie wygląda na lata 20 - te.
  21. Czop (a ściślej dwa czopy) jest elementem każdej osi, nie tylko balansowej, służącym jako cześć łożyska ślizgowego, w komplecie z panewką (najczęściej rubin). Rozwiercać można tylko otwory, do których czopów nie da się zaliczyć w żaden sposób. Majster, tak jak piszesz, pewnie w mowie potocznej rozwiercaniem czopów nazywa nawiercanie osi do osadzenia nowego czopu po złamaniu starego. Nie jest to profesjonalne, ale gdy klient i tak nie wie o co chodzi, to w zasadzie nie żadnego znaczenia.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.