Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Piotr Ratyński

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    9947
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    35

Zawartość dodana przez Piotr Ratyński

  1. Piotr Ratyński

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    Mam tu hosting... hmm... bardziej dogłębny:
  2. Nie mam pojęcia co to za kombinacja, normalnie czerni się (lub bruniruje) czystą stal.
  3. To zależy czy koperta jest stalowa (zwykła stal) czy też mosiężna (na zdjęciach wygląda bardziej na mosiężną). Jeżeli koperta jest mosiężna, to to nie jest oksydacja, tylko koperta była posrebrzana i to srebro pociemniało z czasem (jak to srebro), a na zewnątrz się wytarło.
  4. Piotr Ratyński

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    Za smutne... Komentarz zbędny.
  5. Piotr Ratyński

    Precyzyjny regulator

    To jest metoda na ustawienie wysokości noża, ja podobnie ustawiam nóż w stosunku do wysokości kła nabitego do wrzeciona, ale czasami muszę mieć nóż ustawiony bardziej dokładnie, to zakładam do uchwytu we wrzecionie kawałek wałka mosiężnego i tak długo podkładam blaszki pod nóż (mam takie nawet 0,05 mm), aż po przetoczeniu wałek nie ma na środku "cycka". Na pierwszy raz polecam sposób z mosiądzem, bo on daje najlepszy wynik, a potem sam sobie znajdziesz sposób bardziej funkcjonalny.
  6. Tym bardziej, że zegarki najprawdopodobniej powojenne...
  7. A tak naprawdę, to numer na deklu jest mało przydatny do datowania zegarka, czyli że rok 1951 to nieprawda. Ale to, że zegarek jest przedwojenny to tez nieprawda, bo mechanizm IWC kal. 41 był produkowany w okresie 1941 - 1970.
  8. Piotr Ratyński

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    Bo przy jednej Marynie nie ma kontrowersji, dopiero jak są dwie. Ciekawe, że na dwie laski w dwuznacznej pozycji mogę popatrzeć spokojnie, a na dwóch facetów... łee...
  9. Poczytała by trochę, bo już kilka razy było tu napisane, że nie było zegarków wojsk niemieckich, które mają namalowane (lub kalkomanię) swastyki na tarczach. Zegarki takie są preparowane przez rożnych łowców "jeleni". A zegarki podróbami nie są.
  10. Piotr Ratyński

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    No nie, to jest już zoofilia. A mnie starość tak posunęła, że myślę iżbym jeszcze posunął i myślę i myślę...
  11. Piotr Ratyński

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    Teraz to się tak nazywa?
  12. Piotr Ratyński

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    Mnie z tego wyszło - objąć tekę ministra członkiem z ramienia... A poważniej, to postarajmy się, żeby ten wątek był jednak bardziej o d***e Maryni, a mniej o polityce, bo robi się zaraz za poważnie. Homoseksualizm stał się domeną polityki, a nie tylko orientacji i etyki, więc lepiej nie ruszajmy tego tematu.
  13. Piotr Ratyński

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    Lech Wałęsa od zawsze wypowiada się dość prymitywnie, ale to nie znaczy, że głupio.
  14. Piotr Ratyński

    Precyzyjny regulator

    Tabele i nomogramy są tworzone najczęściej do dużych i sztywnych tokarni przeznaczonych do produkcji i przy tokarni stołowej prędkości skrawania z nich odczytane nie do końca są właściwe. Tak jak napisał kiniol najlepiej dobrać je doświadczalnie, tymi tabelami podpierając się tylko. Noże ze stali szybkotnącej używam już bardzo rzadko, a prędkości skrawania przy ich użyciu na tokarni stołowej nie przekraczam w zasadzie 1000 obr/min, a najczęściej używam między 500 a 800 obr/min. Rozważ zakup (lub dorobienie) noży z płytkami węglika (najlepiej wymiennymi), gdyż stal szybkotnąca (nawet kobaltowa) nie nadaje się do obróbki wszystkich materiałów (np. kwasówka kopertowa, stale ulepszone cieplnie, itp), a węgliki dodatkowo pozwalają lepiej wykorzystać zakres obrotów i lepiej nadają się do obróbki wykańczającej i precyzyjnej. Węgliki nie wymagają też aż takich dużych obrotów, na tokarni stołowej używam max 1800 obr/min do detali o bardzo małej średnicy.
  15. Piotr Ratyński

    Precyzyjny regulator

    Wszystko jest do kasacji. Znajomy ślusarz w razie czego powinien dać radę...
  16. Piotr Ratyński

    Precyzyjny regulator

    Masz teraz naprawdę dobry sprzęt, na którym można już wiele zrobić.
  17. Piotr Ratyński

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    Papióry są w sądzie ziemskim drohiczyńskim, ale spadkobierców byłoby kilkadziesiąt tysięcy, nie mówiąc już o tym że jacyś Ratyńscy tam nadal mieszkają. Wstyd się przyznać, ale jeszcze nigdy tam nie byłem, chociaż jest to gniazdo rodowe. No i znowu muszę się z Tobą nie zgodzić: 1. "Logika" i "tok myślenia" to nie są żadne docinki, bo tok myślenia każdy może mieć inny i zasady logiki też. Docinkiem natomiast jest zarzucenie braku logiki, czyli nie trzymanie się żadnych zasad. 2.To co Ty przedstawiłeś, to według mnie są niezbyt zgodne z prawdą XIX w. interpretacje historyczne, a nie jakieś nieruszalne prawdy historyczne. Namacalnego dowodu na to, że Prusowie mówili na siebie Prusaki nie ma. Język Pruski składał się z wielu różnych dialektów, każde plemię miało inny, ale zrozumiałe przez pozostałe plemiona, tak że najprawdopodobniej nie było jednej nazwy tego narodu. Pierwsza wzmianka o tym narodzie wymienia ich jako Bruzi Język pruski wymarł, ale na podstawie tych źródeł co ocalały odtwarza się obecnie język pruski i Prus w tym języku to Prüsis ale jak bliskie to jest prawdy też pewności nie ma, bo oryginalnych źródeł Pruskich brak. 3. A obecnie wszelkie źródła mówię o nich jako o Prusach, a nie jako Prusakach, więc teoria, że Ślązacy to Prusacy, wysnuta na podstawie historii narodu Prusów jest dla mnie tak mocno naciągana, że poważnej dyskusji na ten temat nie da się przeprowadzić.
  18. Piotr Ratyński

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    Korzenie... hmm... to Poznań i okolica, ale jak sięgnę głębiej, to w 1469 roku przodek w linii męskiej, rycerz Tomasz herbu Krzywda, posiadał 40 włók w Ratyńcu, obecnie pod ruska granicą. Jak myślicie oddadzą teraz?
  19. Piotr Ratyński

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    Eee... zaraz tam poniżej pasa, niepotrzebnie bierzesz tą dyskusję do siebie jako jakąś naganę czy cóś. To jest temat o wdziękach więc to co pisałeś było całkiem w temacie. A że się ktoś z Tobą nie zgadza... przecież to jest powód większości dyskusji.
  20. Piotr Ratyński

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    Wy Prusaki jedne... według logiki i toku myslenia STARUSZKA. A według mnie potomkowie Prusów.
  21. Piotr Ratyński

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    Czyli są Prusami? Bo narodowości prusackiej nie było.
  22. Piotr Ratyński

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    Dobrze napisałeś, narodowość była pruska, nie prusacka. A Prusów od prusaków dzieli kilkaset lat. Tak jak zapodał linka tarant i tutaj w Wikipedii.
  23. Piotr Ratyński

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    I tak sobie rozmawiamy jak ślepy z głuchym. Tyle tylko, że ja pisze o tym co było i jest, a Ty moim zdaniem o tym co chciałbyś, żeby było. Według mnie człowiek jest tym kim się czuje i Ślązakiem, Kaszubem czy Poznańczykiem się człowiek rodzi, a nie staje (patrz.. gorol, hadziaj). Mieszkałem trochę na Kaszubach i w Niemczech, ani przez chwilę nie myślałem o sobie jako o Kaszubie czy Niemcu. Myślę, że Becker też nie myślał o sobie jako o Prusaku, a już na pewno nie jako o Ślązaku. A twórca śląskiego przemysłu zegarowego nie musi być zaraz Ślązakiem, może być nawet Afroamerykaninem, a to że ma geszeft na Śląsku, Ślązakiem zaraz go nie czyni. Fabryki Beckera przez Niemców sa zaliczane do niemieckiego przemysłu. A wracając do Prusaków, to się powtórzę, z opowiadań wiem, że nikt w pruskiej Wielkopolsce nie mówił i nie myślał o sobie Prusak, nawet Niemcy. Wielkopolska pruska była zamieszkana przez rdzennych mieszkańców, którzy w większości za nazwanie ich Prusakami walili w łeb i przez kolonistów i imigrantów, którzy również zachowywali swoją narodowość z kraju pochodzenia. Byli wprawdzie Niemcy, o których mówiło się junkier pruski, ale to nie to samo co Prusak. Dlatego też Polacy istnieli i nadal istnieją, pomimo, że Polski nie było przez kilkaset lat, a Prusaków nie ma (i moim zdanie w ogóle nie było) chociaż Prusy nie istnieją ok. 100 lat (wg. Ciebie). Nie ma ich także w większości encyklopedii i słowników, Jest troje ludzi, którzy wyrządzili Polsce przez swoją politykę tak wiele szkód, że trudno je sobie wyobrazić, to są caryca Katarzyna II, Bismarck i Hitler - wszyscy oni byli Niemcami. A Tobie się wydaje, że idee polityczne jednego z nich - Bismarcka, są realizowane w UE? Taaaaaaa... Zjednoczenie Europy w jedno wielkie państwo, to akurat nie autorski pomysł Bismarcka, przed nim było wielu, ale przerobienie siłą Europy (wsch.) na niemieckojęzyczne Prusy to już tak.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.