Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Piotr Ratyński

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    9947
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    35

Zawartość dodana przez Piotr Ratyński

  1. Piotr Ratyński

    GERLACH

    Jeżeli się nie mylę, to Chińczycy do tego co teraz mają w przemyśle zegarkowym dochodzili ponad 50 lat, a w ostatnim okresie to mieli wydatną pomoc również od Szwajcarów. My ze swoja konkurencyjnością, na pomoc i sponsorów nie możemy raczej liczyć, a rozpoczęcie produkcji mechanizmów zegarkowych od zera, za zebrane datki organizacji to moim zdaniem zabawny pomysł.
  2. No tu bym się nie zgodził, w przekładni łańcuchowej nie obracają się wałeczki tylko rurki ułożyskowane na tych wałeczkach. Z technicznego punktu widzenia, wałek może obracać się w otworze tylko poprzez łożysko, a w latarce otworów w których znajdują się wałki panewkami łożyska nazwać nie można. W naturze nic nie ginie, na nieruchomych wałkach występuje miejscowe ich zużycie, a przy ruchomych wałkach jest zużycie otworów. Moim zdaniem latające w rozkalibrowanych otworach wałki mają bardziej niekorzystny wpływ na chód zegara, niż wytarte wałki zamocowane na stałe. Zęby w trybach tez się wycierają.
  3. Piotr Ratyński

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    Może nie tyle, że się nie rozumiemy, co raczej piszemy o czym innym. Przekonanie, że się osiągnęło wystarczający poziom wiedzy i wszystko się już rozumie to i według mnie zwyczajna głupota, a cel to jest oczywiście coś takiego co chce się osiągnąć, ale chcieć a móc to dwie rożne sprawy i o tym mówi to powiedzenie o króliczku. Ludzie są jedni mądrzejsi inni głupsi, ale ludzi bezwzględnie najmądrzejszych zwyczajnie nie ma, gdyż nie ma granicy wiedzy i poznania, która by określała jednoznacznie, że to już koniec i nic więcej nowego nie da się poznać. Podobno też trudno go znaleźć, ale ja nie miałem jakoś nigdy problemu.
  4. Piotr Ratyński

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    Odkrycie błędu w naszym rozumowaniu to nie porażka, tylko przejście na wyższy stan świadomości, a pkt. X to taki króliczek, o którym śpiewano, że nie chodzi o to żeby go złapać, a tylko żeby gonić go.
  5. Piotr Ratyński

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    Jednak pomimo tego ułatwiania nadal 4% ludzi posiada 40% zasobów, a 1/2 populacji żyje za mniej niż 2 $ dziennie. Według mnie winą należy obarczyć tu przede wszystkim system monetarny i bankowe sposoby kreacji pieniądza, gdzie długo by szukać jakiejś logiki poza jedną "my musimy się nachapać jak najwięcej, reszta nie ma najmniejszego znaczenia" Maksymalizacja zysków ma się tak do wolnej konkurencji jak woda do ognia. Największe zyski uzyskuje się przecież w wyniku braku konkurencji. Moim zdaniem maksymalizacja zysków to inaczej niszczenie konkurencji i sztuczne wytwarzanie niedoborów, które to są drugim czynnikiem mającym wpływ na jak największy zysk. Przyjazna dla zwykłego człowieka gospodarka rynkowa okazuje się utopią podobnie jak np. socjalizm.
  6. Piotr Ratyński

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    To, że człowiek się myli w swoich poglądach/przekonaniach, to nie jest nic niezwykłego, podobno tylko krowa ich nie zmienia (czyżby?), jest tu tylko jedna sprawa, która mocno psuje ten sielski obrazek, a mianowicie to, że większość ludzi opiera swoje poglądy/przekonania (czy nawet światopogląd), nie na swoich doświadczeniach, tylko na cudzych. A świat jest taki jaki jest, do niektórych nie dociera, że ludzie którzy chcą przekonać innych do swoich poglądów posuwają się najczęściej do bardzo nieetycznych metod. Jak to się dzieje, że ludzie dają sobie wcisnąć poglądy rodem z bajki, wbrew logice i swoim własnym doświadczeniom, nie wiem, ale dzieje się to od zawsze, czyli jest jak najbardziej naturalne.
  7. Moim zdaniem był to jakiś rodzaj radełka, ale jak to wyglądało w całości nie mam pojęcia. W warunkach warsztatu (domowego/zegarmistrzowskiego) można to wykonać na nabijarce, jednak wtedy tak estetycznie to nie wygada.
  8. Przykłady numeracji wykonanej w fabryce przez producenta zegarka... jakiego? Prosze was... (nie chce mi się kserować z książki, więc zdjęcia takie pierwsze z brzegu z internetu) Czy to jest ta sama czcionka i czy to jest bite w tym samym zakładzie? To samo i dodatkowo skaczące cyferki. Krój liter zupełnie inny cyferki skaczą. To jest numer wykonany w tym samym warsztacie co napis? Czemu w takim razie nie jest nabity tak równo jak on? Na pewno ten numer wykonał ten zam warsztat, który wykonał napis na kole naciągowym? Cyferki tańczce... Czy Ty sadzisz, że oni dostali ten milion zegarków od razu w tym samym dniu i wszystkie musiały być nabite na drugi dzień? Do tego nabijanie to nie było na pewno robione tylko w jednym miejscu i na dodatek było bardzo rozciągnięte w czasie. Gdy ja byłem w wojsku, to warsztaty rozbierały czołg na czyści pierwsze w niecałą godzinę, składały go w podobnym czasie. Znajdziesz warsztat cywilny, który w podobnym czasie upora się ze zwykłym samochodem osobowym? Jak myślisz, czy dla wojska to jest jakaś trudność powalać do służby zegarmistrzów i innych specjalistów? Numery te były nadawane w jakiej kolejności (wciaganie na ewidencje) dlatego oczywiście można je nazwać seryjnymi, ale z numerami seryjnymi zegarków nadawanych przez fabrykę, numery Dienstuhren nie miały nic wspólnego. Jeżeli chodzi o powiązanie tych numerów z czasem, to Niemcy maja w archiwach papiery na podstawie których można ustalić kto otrzymał zegarek z danym numerem i kiedy, a gdy takich żołnierzy było kilku, to bez problemu można ustalić przebieg służby takiego zegarka.
  9. Piotr Ratyński

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    To że najczęściej nam nie wychodzi to faktycznie przez narzekactwo ale i zawiść, czyli ogólnie coś co się nazywa polactwo. Tak jak w starym poniemieckim dowcipie: Anglik gdy zobaczy, że sąsiad wybudował lepszy dom od niego, robi wszystko, żeby wybudować taki sam. Niemiec gdy zobaczy, że sąsiad wybudował lepszy dom od niego, robi wszystko, żeby wybudować dwa razy lepszy od niego. Polak gdy zobaczy, że sąsiad wybudował lepszy dom od niego, robi wszystko, żeby... go podpalić. A umie szczekać po niemiecku? Bo jak nie to jest polski.
  10. Szkoła szkołą, a jak miały pasowane wałki zegary gdy wychodziły z fabryki? To co ja widziałem wyglądało podobnie jak tu: Czyli wałki były wkładane w otwory od góry i zanitowane na stałe. Tu się oczywiście zgadam w 100%, najważniejsza jest średnica drutu, tak jak przy ziębnikach frezowanych moduł zębów.
  11. Zębnik palcowy to jest taki ersatz normalnego trybu, warunki w jakich muszą pracować wałki zębnika są znacznie gorsze niż zębów trybu z powodu większego tarcia, dlatego materiał na wałki powinien być odpowiednio twardy, a najlepsza jest tu stal narzędziowa. Drut sprężynowy nadaje się po odpowiedniej obróbce cieplnej (hartowanie i niskie odpuszczanie). Zegarmistrze wywodzący się z okresu okresu słusznie minionego maja tendencje do stosowania materiałów zastępczych i nic dziwnego gdyż wtedy zdobycie odpowiednich materiałów było bardzo trudne. Wałki zazwyczaj są osadzone na wcisk i zanitowane, najlepiej przyjrzeć się jak to jest wykonane w oryginale i wykonać podobnie. Zdemontowanie latarki wykonujemy najlepiej na nabijarce używając do tego odpowiednich nabijaków. Wałki powinny być pasowane ciasno. Żeby wałki mogły się obraca, to powinny być osadzone w łożyskach, a nie są.
  12. Masz kiepskie mniemanie o wojsku (szczególnie niemieckim), jeżeli sądzisz, że odkręcenie dekla zegarka przekracza jego możliwości.
  13. Panie gdybyś pan widział niektóre bicia, szczególnie z okresu gdy Niemcy dostawali już w zupę, to nie posądzał byś nas o kłamstwo. Jest oczywiście taka możliwość, że armia komuś to zlecała, ale wybijanie numeru u producenta przed przyjeciem na ewidencję jest tu najmniej prawdopodobne.
  14. Piotr Ratyński

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    Ale praca najemną się nie parasz.
  15. Producent nie ma zazwyczaj z tymi numerami nic wspólnego, były one nabijane już w armii (w polskim wojsku wykonywane były również elektropisem). Ordnung muss sein wiec dlaczego mają być dwa zegarki o takim samym numerze ewidencyjnym?
  16. Osobiście nie kojarzę zegarków Cronos, ale na zdjęciach wszystko wygląda OK. Mechanizm AS 1139 to znany wehrmachtswerk. Natomiast jak się ma numeracja ewidencyjna do czasu nie mam pojęcia. Są to numery ewidencyjne, czyli pod takim numerem zegarek został wpisany do ewidencji wojskowej.
  17. Piotr Ratyński

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    W praktyce wygląda to jeszcze gorzej, bo to japońskie radio jest robione w Chinach, amerykańskie spodnie są szyte w Chinach...................................... No a praca... hmm... praca najemna nie jest nikomu potrzebna, a jedynie środki do życia. Rzeczoną pracę najemną można ominąć na różne sposoby poczynając od wytwarzania czegokolwiek na własne konto, a na kradzieżach kończąc.
  18. Pamiątka a zegarek służbowy to nie to samo. Zegarki jako pamiątki dawano od zawsze w rożnych instytucjach, obdarowany miał je na własność, a zegarek nie musiał spełniać jakiś specjalnych technicznych wymagań. Natomiast zegarek służbowy (przydziałowy) musiał spełniać specjalne wymagania danej służby i jego właścicielem nie był ten kto go nosił, tylko instytucja która go przydzielała na czas służby. Pod pojęciem zegarek wojskowy (militarny) rozumiemy zegarek służbowy będący na stanie wojska. W książce jest to poplątane i pomylone, chyba że rzeczony Głowacki dostał na zakończenie służby swój zegarek przydziałowy na pamiątkę, jednak nic mi nie wiadomo, o takich praktykach w wojsku.
  19. Piotr Ratyński

    GERLACH

    Ilość, pomimo, że ceny mogą się różnić, ale zawsze są to niewielkie pieniądze.
  20. Piotr Ratyński

    GERLACH

    Dla Chińczyków to nie ma znaczenia, a Gerlachy tylko składają.
  21. Co znaczy oszukany? Dla sprzedającego zegar jest wart 1000,- zł, teraz tylko kwestia ile on jest warty dla Ciebie, a potem trzeba się potargować. Gdybyś kupił ten zegar za np. 100,- zł, to oszukałbyś sprzedającego?
  22. Jako zegarek - trudno będzie do niego dobrać pasek. Jako zegar - francuski zegar portalowy z drugiej połowy XIX w., wskazówki prawdopodobnie nieoryginalne.
  23. Pyt.:czym się różni wróbel i dlaczego? Odp.: tym, że ma dwie nogi a szczególnie lewą.
  24. No cóż, jest to na pewno jakiś postęp w nauce, a czy w żywieniu również, to na razie można tylko spekulować. Zobaczymy jak to będzie wyglądało za lat powiedzmy dwadzieścia...
  25. Czop mozna poddać obróbce termicznej czyli hartowaniu i delikatnemu odpuszczeniu (samo hartowanie robi czop zbyt kruchym), ale może nic to nie dać gdy element jest wykonany ze ztali "gwoździowej".
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.