Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Piotr Ratyński

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    9947
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    35

Zawartość dodana przez Piotr Ratyński

  1. Przypominam, że w pytaniu jest słowo "zewnętrznie".
  2. Piotr Ratyński

    GERLACH

    Brrrr.... A tu z kolei bardzo ciekawa koperta, obrotowa ramka z moletem a'la Tutima czy Hanhart zdobi zegarek i do tego jest jeszcze pomocna jako pamięć czasu. Tylko ta koronka z dwóch pierwszych zdjęć moim zdaniem pasuje raczej do kieszonek...
  3. To ich wybór, a ja Tobie powiem, że nadal nic o nich nie chcę wiedzieć, to mój wybór.
  4. Podaję do ogólnej wiadomości, żeby po Twojej wypowiedzi ktoś nie nabył wiedzy niezgodnej ze stanem faktycznym: W stalach nierdzewnych mamy zazwyczaj ponad 70% żelaza, a to że stal nierdzewna (nie żelazo) ma inną strukturę niż stal zwykła nie upoważnia do twierdzenia, że nie ma w niej żelaza. Przecież w połączeniu z węglem struktura tez ulega zmianie (zależnie od zawartości) i dlatego powstaje stal lub żeliwo, natomiast po zmianie struktury pod wpływem chromu uzyskujemy właściwości nierdzewne, a po zmianie struktury pod wpływem niklu uzyskujemy właściwości kwasoodporne. Każdy dodatek stopowy powoduje jakieś zmiany, często są to zmiany struktury. Węgla w gatunkach stali zwykłej mamy zazwyczaj też ułamki procenta (poniżej 1%), w gatunkach stali nierdzewnej mamy zupełnie podobnie (są również stale nierdzewne z zawartością węgla 1%).
  5. Napisz ile jest stali nierdzewnych i ile jest węgla w każdej z nich, do tego pisałeś, że nie ma tam żelaza...
  6. Nie pisz bzdur, najpierw wiedza...
  7. również węgla, dlatego nazywa się stal nierdzewna
  8. Papier to jest obecnie mało ważny, kiedyś poświadczał wiedzę, którą się posiadało, teraz nie ma takiej potrzeby, mistrz nie musi posiadać wiedzy. Chociaż dawniej bywali też papierowi mistrzowie, którzy pomimo to mieli mizerne pojęcie...
  9. W zegarkach kręci mnie precyzja, szczególnie ta dawna, wykonywana narzędziami, które dzisiaj można nazwać prymitywnymi.
  10. Zarówno teoria bez praktyki, jak i praktyka bez teori są można powiedzieć ułomne i najlepiej posiadać komplet, bo dopiero wtedy się jest zegarMISTRZEM. Ja w zasadzie potrafię naprawić każdą usterkę zegarka, ale w życiu bym nie pomyślał nawet żeby nazwać siebie zegarmistrzem, bo się tym nie zajmuje zawodowo i moja praktyka polega na tym, że od czasu do czasu coś zrobię. Dlatego, większość prac zegarmistrzowskich zajmuje mi bardzo dużo czasu, więc wolę zanieść zegarek do mistrza, a samemu zająć się tym co potrafię najlepiej. W mojej młodości można było zostać zegarmistrzem bez większego problemu, wystarczyło mieć predyspozycje i zgłosić się do cechu. No ale znajomy zegarmistrz na widok moich wielkich dłoni powiedział: Piotr ty to możesz zostać raczej kowalem... :-)
  11. Tarcza moim zdaniem też jest serwisowa, a mechanizm wygląda mi na jakiegoś staruszka od Certiny (Kurth Freres) albo AS-a.
  12. Tabela nie jest pomocna dlatego, że ktoś tam porobił kolorowe kropki (fachowiec?), a jedynie jako informacja dla niedopoinformowanego klienta co tak naprawdę dostaje w pokarmie, bo tak prawdę mówiąc to szkodliwość substancji chemicznych zależy w dużej mierze od ilości w jakiej zostały spożyte, wystarczy np. wypić butelkę octu, który według "kropek" jest nieszkodliwy...
  13. Raczej chodzi tu o trzy mostki palcowe.
  14. Klikając na prostokąciki z napisami Więcej opcji --> Dodaj pliki.
  15. http://ulicaekologiczna.pl/wp-content/uploads/2011/01/E-konserwanty.pdf
  16. Myślę podobnie, czyli że w warunkach gdy zegarki nie były konieczne do służby, to wojsko służbowych zegarków nie dawało. Mam natomiast sprawdzone wiadomości, że piloci z Krzesin po wojnie dostawali chronografy Breitlinga, które następnie zostały wymienione na zegarki radzieckie, nie znam tylko ram czasowych. Natomiast MW, zwykłym marynarzom to nie, ale dawała żołnierzom służącym w morskich oddziałach specjalnych zegarki Blancpain Fifty Fathoms. I to w zasadzie wszystko...
  17. Piotr Ratyński

    GERLACH

    Tak jak już gdzieś tu pisałem, najpierw zawsze są marzenia...
  18. Piotr Ratyński

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    Kiedyś wydawało mi się, że doczekam czasów kiedy w naszych szkołach będą uczyć przede wszystkim myśleć, a wkuwanie wiedzy na pamięć zejdzie na plan dalszy, ale teraz wydaje mi się, że jednak za mojego życia nic takiego się nie stanie. A Polacy w porównaniu z tzw. cywilizacjami bardziej rozwiniętymi, nie maja problemu braku wiedzy, za to wszędzie widać braki z umiejętnością jej wykorzystania.
  19. Nawet pomijając chemię, to w tych parówkach tradycyjna jest tylko para, a tatar jak sama nazwa wskazuje jest po tatarsku wykonany ze starego konia, albo co najwyżej z krzyżówki woła z koniem.
  20. Piotr Ratyński

    GERLACH

    Jeżeli się nie mylę, to Chińczycy do tego co teraz mają w przemyśle zegarkowym dochodzili ponad 50 lat, a w ostatnim okresie to mieli wydatną pomoc również od Szwajcarów. My ze swoja konkurencyjnością, na pomoc i sponsorów nie możemy raczej liczyć, a rozpoczęcie produkcji mechanizmów zegarkowych od zera, za zebrane datki organizacji to moim zdaniem zabawny pomysł.
  21. No tu bym się nie zgodził, w przekładni łańcuchowej nie obracają się wałeczki tylko rurki ułożyskowane na tych wałeczkach. Z technicznego punktu widzenia, wałek może obracać się w otworze tylko poprzez łożysko, a w latarce otworów w których znajdują się wałki panewkami łożyska nazwać nie można. W naturze nic nie ginie, na nieruchomych wałkach występuje miejscowe ich zużycie, a przy ruchomych wałkach jest zużycie otworów. Moim zdaniem latające w rozkalibrowanych otworach wałki mają bardziej niekorzystny wpływ na chód zegara, niż wytarte wałki zamocowane na stałe. Zęby w trybach tez się wycierają.
  22. Piotr Ratyński

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    Może nie tyle, że się nie rozumiemy, co raczej piszemy o czym innym. Przekonanie, że się osiągnęło wystarczający poziom wiedzy i wszystko się już rozumie to i według mnie zwyczajna głupota, a cel to jest oczywiście coś takiego co chce się osiągnąć, ale chcieć a móc to dwie rożne sprawy i o tym mówi to powiedzenie o króliczku. Ludzie są jedni mądrzejsi inni głupsi, ale ludzi bezwzględnie najmądrzejszych zwyczajnie nie ma, gdyż nie ma granicy wiedzy i poznania, która by określała jednoznacznie, że to już koniec i nic więcej nowego nie da się poznać. Podobno też trudno go znaleźć, ale ja nie miałem jakoś nigdy problemu.
  23. Piotr Ratyński

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    Odkrycie błędu w naszym rozumowaniu to nie porażka, tylko przejście na wyższy stan świadomości, a pkt. X to taki króliczek, o którym śpiewano, że nie chodzi o to żeby go złapać, a tylko żeby gonić go.
  24. Piotr Ratyński

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    Jednak pomimo tego ułatwiania nadal 4% ludzi posiada 40% zasobów, a 1/2 populacji żyje za mniej niż 2 $ dziennie. Według mnie winą należy obarczyć tu przede wszystkim system monetarny i bankowe sposoby kreacji pieniądza, gdzie długo by szukać jakiejś logiki poza jedną "my musimy się nachapać jak najwięcej, reszta nie ma najmniejszego znaczenia" Maksymalizacja zysków ma się tak do wolnej konkurencji jak woda do ognia. Największe zyski uzyskuje się przecież w wyniku braku konkurencji. Moim zdaniem maksymalizacja zysków to inaczej niszczenie konkurencji i sztuczne wytwarzanie niedoborów, które to są drugim czynnikiem mającym wpływ na jak największy zysk. Przyjazna dla zwykłego człowieka gospodarka rynkowa okazuje się utopią podobnie jak np. socjalizm.
  25. Piotr Ratyński

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    To, że człowiek się myli w swoich poglądach/przekonaniach, to nie jest nic niezwykłego, podobno tylko krowa ich nie zmienia (czyżby?), jest tu tylko jedna sprawa, która mocno psuje ten sielski obrazek, a mianowicie to, że większość ludzi opiera swoje poglądy/przekonania (czy nawet światopogląd), nie na swoich doświadczeniach, tylko na cudzych. A świat jest taki jaki jest, do niektórych nie dociera, że ludzie którzy chcą przekonać innych do swoich poglądów posuwają się najczęściej do bardzo nieetycznych metod. Jak to się dzieje, że ludzie dają sobie wcisnąć poglądy rodem z bajki, wbrew logice i swoim własnym doświadczeniom, nie wiem, ale dzieje się to od zawsze, czyli jest jak najbardziej naturalne.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.