Wiesz Paweł. To tak jak z ostatnią dyskusją o broni. Po co ci broń? Bo chcę, bo lubię. Tak samo z motocyklami. Jeżdżę bo lubię, bo odpręża, bo hobby (niektórzy naprawdę mają fisia na punkcie motocykli, czasami większego jak my w zegarkach) itd. A dlaczego jeżdżą w upał? Bo tylko wtedy można. U nas z pogodą tak, że albo 10-15 st. i pada albo 30 i ukrop.
Podkreślam. Nie tłumaczę wpieprzania się, sam tego nie robię ale wymagam czasami chociaż odrobiny zrozumienia. I nie koniecznie wszystkich motocyklistów, którzy wjadą przed kolejkę nazywania chamami (to mnie akurat obruszyło)