Robi to się zupełnie zwyczajnie. Chłopu się nie chciało i tyle. Mechanizm jest faktycznie dosyć cienki i ma swoje udziwnienia ale to normalna, łatwo naprawialna maszyna. Trzeba po prostu znaleźć prawdziwego rzemieślnika
A, faktycznie. Porównałem 420 do tych 110-tek zamiast 120-stki. Ale 120 i 420 są podobne rozmiarowo.
Do 110 lepiej mieć płaski nadgarstek. Ja taki raczej mam
Obiecane fotki. Nawet nie pomyślałbym, że tyle tych noworuskich się u mnie pozbierało, a prawie wszystkie zostały zmodowane Mój nadgarstek 19 cm, sam sobie oceń
110-tkę też nieźle się nosi. Mam chyba dwie sztuki i są bardzo sympatyczne. Wieczorkiem postaram się zrobić porównanie, bo mam chyba każdy rodzaj koperty amfibii
Koperta chromowana jest ok, złocona w białym też byłaby prawidłowa. Mechanizm też jest właściwy.
Jeśli chcesz zrobić zegarek do noszenia na współczesnej tarczy, to nie ma sensu szukać trudnych do zdobycia części, np sekundnika, czy koronki z dziubkkem. Z lepszą kopertą też może być problem, chociaż ja bym polował na coś lepszego, czasami trafiają się w złomkach albo u starych zegarmistrzów. Niech majster dobierze tylko bardziej stylową koronkę, mnie ordynarną, niż ta obecna, zrobi serwis mechanizmu i można nosić.
Ja też sobie kiedyś takiego poskładałem, fajny zegarek
Z ruskimi niestety jest ten problem, że nie zawsze wystarczy pamięć wzrokowa. One często bywają tak pokręcone, że naprawdę trzeba znać powiązania (np koperta -> mechanizm, tarcza -> wskazówki, fabryka -> wskazówki), żeby można było jednoznacznie stwierdzić, że zegarek jest oryginałem. Ile ja się naszukałem, żeby niejeden fajny (a szczególnie rzadki) zegarek doprowadzić do oryginału to fiu fiu
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.