Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Euryk

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    695
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Euryk

  1. "Ej ale ostrzeliwania ludnosci cywilnej tutaj nie mieszaj bo coś takiego to zbrodnia, której nigdy nie zaakceptuję". Ci którzy ostrzeliwali ludność cywliną mieli te zegarki na nadgarsku, oni ich nie kupowali prywatnie, to było wyposażenie Luftwaffe. "Aspiryna smakuje? Wynalazł ją niemiec z koncernu farmaceutycznego Bayer". Akurat pechowo dałeś przykład aspiryny firmy Bayer, ten koncern jest bardziej zasłużony dla III Rzeszy niż myślisz. Cyklon B, używany w Auschwitz, Treblince do gazowania ludzi, też produkował Bayer, konkretnie IG Farben, w skład którego wchodziły między innym takie firmy chemiczne jak: Bayer AG, Agfa i BASF. "Zresztą "flieger" to rzeczywiście nie objęty patentem design. Można z niego do woli korzystać". No łaskawca z ciebie. A może patent na Luftwaffe watch już dawno "wygasł", na pewno najpóźniej w maju 1945 roku. 😄 Zawsze mnie zastanawiało dlaczego IWC, niemiecka firma, jeden ze swoich flagowych modeli nazwała "Spitfire". Ależ to proste. IWC wczesniej produkowała zegarki lotnicze dla Wehrmachtu, ale niezbyt chętnie się do tego przyznawała, wiedząc kto wygrał wojnę i dlatego w 1948 roku z takim entuzjazmem rzuciła się do produkcji "spitfier watch", przyłaczając się tym samym uroczyście do obozu zwycięzców. 😁 PS. 🙂Pomijając fakt, że Schaffhausen, siedziba IWC, leży w Szwajcarii, przy drodze kolejowej z Bazylei do Monachium.
  2. "Ale Ty jesteś mądry patrz wszyscy ludzie przepłacają kupując Laco dopiero Ty odkryłeś istotę rzeczy, brawo". "Wszyscy ludzie" nie kupuja Laco tylko, prawdę mówiąc, rzadko kto. "Już zwracam mojego i pędzę po san martina bo tylko głupi przepłaci". Nie zwócisz Laco, bo już za późno. Ale zawsze możesz sprzdać na eBayu, licząc sie z dosyc ujemną przebitką. "Nic nie przepłaciłem, Laco dobrze wycenia zegarki chociażby ze względu na historię firmy". Zaraz, co to za historia, Luftwaffe watch? Tak? Jaka piękna legenda. I ona aż tyle kosztuje? Każdą legendę można mieć za darmo, ale powiedzmy że chcesz mieć akurat taką, twoja sprawa. Bawarska firma Iron Annie jeszcze kilka lat temu nazywała się Junkers, od niemieckiego bombowca z czasów drugiej wojny. Nawet w Niemczech wzbudzało to zdziwienie i firma zmieniła nazwę. Nie zainteresowałeś się tym Junkersem? Szkoda. Też legenda, z czasów Hitlera co prawda, no ale legenda. "Tak, to teraz ja Ciebie uświadomię - ludzie chętnie płacą własnie za historię, logo". Ludzię kupią gorsza jakość z logo niż lepszą bez logo. Taki mamy klimat. Gdyby ktoś na ulicy przypadkowo spotkanym przechodniom dawał do wyboru (i za darmo) Patka lub Apple Watch wszyscy wezmą samrtwacha, bo to konkretne logo i bardzo pożądane, a ten Patek cholera-wie-co, może wietnamski wyrób? No tak to wygląda, spójrz realnie. "Sellita jest lepszym werkiem. Na pewno wyregulowanym i właśnie ozdobionym za co płacę dodatkowo". Przecież jest wiecej firm, ktore lepiej zdobią zegarki, nawet się w tym specjalizuj - Credor na przykład. Po co wchodzić w pilota jak oczekuje się w zegarku barokowego rotora? Nie rozumiem. "Ten model jest zegarkiem stylizowanym na lotnika i dokładnie taki miał być". Nie dośc ze legenda to jeszcze stylizowana, czytaj komercjalizowana. Więc co to za legenda? Raczej komiks. "Stowa, IWC, Laco zaczęli robić mniejsze koperty w odpowiedzi na potrzeby klientów. Dalej to są zegarki lotnicze". Nie, sam piszesz, że to stylizacje, to jak byś luksusowym SUV-em pojechał do Afryki zamiast terenówką i twierdził, że to jest to samo. No nie, nie to samo. "To Twoje Pagani Design za rok może się zawinąć czy po prostu przestać istnieć. A poza tym, to raczej jednorazowe zegarki - brak dostępu do części zamiennych. Więc jak uszczelka straci właściwości albo uderzysz koronkę oryginału nikt Ci nie sprzeda". No ale i nawet i gdyby, czy to będzie miało jakiekolwiek znaczenie dla posiadacza kilkunastu zegarków? Czy ja od Chińczyków kupując bardzo tanio oczekuję serwisu? Mov. NH35 można kupić za niewielkie pieniądze, koperty ze stali chirurgicznej i szkła szafirowe są trudno zniszczalne, uszczelki silkonowe, teflonowe wytrzymuja bardzo długo w dobrym stanie, nie to co kiedyś gumowe. Uszczelkę w dowolnym rozmiarze można w Polsce dostac w każdej hurtowni zegarmistrzowskiej. Widzisz problem tam gdzie go nie ma. "Serwis nh38 polega na wywaleniu całego mechanizmu i wstawieniu nowego. Wodoszczelność to też trzeba na słowo chińczykowi wierzyć". Serwis Selity też może na tym polegać, albo można nie wyrzucając mechanizmu wydać na jego naprawe 500 zł plus. NH38 to bardzo solidny i elastyczny werk, chyba nawet Laco go używa. No a w wodoszczelność twojego zegarka też trzeba wierzyć, bo przeciez brak mu certyfikatu. "Zgodze się, że Laco nie jest wysokim zegarmistrzostwem ... Ale jednak jest lepsze od zegarków głupio ponazywanych chińskich firm kradnących design uznanych manufaktur". Napisz jeszcze, nie oszczedzając konkretnych firm, kto od komu ukradł design piota, bo to jest pasjnujące. A nurka? Podobnie jak kto komu zwędził design "dirty dozen", chodzi o brytyjskie zegarki polowe. Dla mnie Laco, czy Wempe (też Luftwaffe watch) również brzmi nie teges, a dla Chińczyków na pewno lepiej. Chińczycy swoje mikrobarndy nazywaja z europejska, bo taki jest świat. Zegarek nazywający się powiedzmy Kwiat-Lotosu albo Panda, nawet w Afryce nie wzbudziłby entuzjazmu. To tylko biznes, ale widzeę, że ty się wszystkiemu dziwisz. Góral: "Dla chleba, Panie, dla chleba", czytaj - dla kasy. 🙂
  3. 55 to rozmiar duży, ale nie za duży, bo piloci zapinali fliegery na rękawie skórzanej kurtki. Generalnie mały pilot to zaprzeczenie idei fliegera, cokolwiek przypomina "bulwarowy samochód terenowy". 🤣
  4. Ta specyfikacja robi wrażenie, jak w przypadku zegarka St. Martin za 1000 zł na Ali. A trudno zaprzeczyć, że to są zegarki dobrze zrobione. 🙃 Jeśli zapłaciłeś za zwój zegarek, powiedzmy 3x 1500 tys. = ok. 5 tys., (bo jak piszesz wielokrotnie więcej niz suma, która podałem), to przepłaciłeś i to bardzo. Kupiłeś po prostu logo Laco z jego legendą Luftwaffe watch, bo przecież ten niemiecki mokrobrand niczego sam nie produkuje, nie jest fabryką, tylko montuje z kupionych części. Czy robi to solidne? Zpewne tak. Gdzie te części kupuje? Najpewniej w Chinach, bo gdzie, możliwe że kupuje także surowe mechanizmy (ebauches) Selity. Czy te chińskie części są dobre? Tak, sami tego doświadczamy kupujac zegarki chińskich mikrobrandów, albo z fabryk (Sea-Gull, Benging). Firm niemieckich nie obowiązują szwajcarskie restrykcje związane ze swiss made, zresztą coraz to łagodniejsze. Mostek i rotor w Selicie są ozdobione, co jest niespójne z istotą zegarka wojskowego lub lotniczego, mamy więc raczej do czynienia z popularną komercją, więc nie ma co się napinać. Podobne niespójności stylistyczne znajdziesz w chińskich zegarkach, ale majnfrendzi nie sprzedają legend tylko konkretne produkty o wysokim poziomie technicznym za niewielkie pieniądze. Sprzedają to co sie w Europie podoba. Parametry twojego Laco są dokładnie takie same jak mojego Pagani Design, z tą różnicą, że w twoim jest Selita (być może chińska), a u mnie japoński NH35A wyprodukowany w Chinach. Produkt Laco wzoruje się na niemieckich zegarkach lotniczych, Pagani Design na modelu Ranger Tudora, ale jest dopracowany do najdrobniejszego szczegółu, łacznie z sygnowanym paskiem i zdumiewającym pudełkiem. Nie wiem czy Selita pochodzi dłużej od NH35A, raczej wątpię, co i tak dziś absolutnie nie ma znaczenia, oba mechanizmy to konie robocze niezłej klasy. Jeśli nie kupuje się z kaprysu i/lub nadmiaru kasy drogiego zegarka szwajcarskiego lub niemieckiego, tylko raczej podstawowy, to (moim zdaniem) lepiej kupić na Aliekspress kilka po kilkaset złotych niż jeden drogi europejski - też na chińskich częściach, chyba że mówimy o JLC lub Patku? Ale o tym nie mówimy. Europejski patriotyzm gospodarczy nie powinien polegać na odcinaniu kuponów od dawnej świetności. Nie mówiąc o tym, że dziś zegarek nie jest tym co dawniej (znaczy dużo, dużo mniej) i lokowanie w niego kapitału nie ma sensu, bo on nigdy się nie zwróci. Może zwróci się Paulusowi, który ma ponad setkę zegarków, jeśli w Europie wprowadzą 20 proc. cła na chińskie wyroby. Wtedy, bądź pewien, Szwajcaria i Niemcy też podniosą ceny na swoje zegarki by wykorzystać sytuację Także jednak paździeż z ali nie ma podjazu. W Laco wszystko ładnie spasowane, dobra obsługa klienta, odpisują na mejle. Sellita regulowana działa jak w specyfikacji. Chinol? Do bramy i się nieznamy majfriend. Generalnie jakość tzw "chińska" to dalej niska półka. Laco przy droższych zegarkach swiss made to także niska półka, więc nie warto się napinać na piramidę prestiżu, bo w obecnym świecie to już mało znaczy. Trudno powiedzieć by chińskie zegarki ze szczelnością 20 atm. były źle spasowane. Są równie dobrze spasowane jak zegarki Laco z użyciem tych samych chińskich kopert. Mnie majnfrendzi na maile odpowiadają, uregulowany zegarek na NH35 będzie działał nie gorzej niż Selita - chińska bądź szwajcarska. Przestrzegałbym przed utożsamieniem niskiej półki z jakością chińskich zegarków, bo czasy się zmieniają. Taki sam błąd popełniano w latach 60. w odniesieniu do zegarków japońskich. Dekadę później nastał "kryzys" kwarcowy, który za sprawą Japończyków (Seiko, Citizen) wystrzeli w kosmos część szwajcarskich firm, które zbyt późno zorientowały się, iż świat zegarków już nigdy nie będzie taki jak przedtem. To zdumiewające jak silnie działa stereotyp. Chińskie, więc nędzne. Ja pro memoria trzymam w pudełku brzydki jak noc swiss made, któremu indeksy się poodklejały. Zegarek sprzed 20 lat i być może wtedy chiński klej importowany do Europy miał jeszcze spore rezerwy jakościowe. 🙂
  5. Ciekawa tarcza, ale duży, lug-to-lug 50 mm. Jak się nosi taki "monster"?
  6. "bawię się. Do Laco ten chińczyk nie ma podjazdu". Prawdopodobnie dlatego, że w 100 proc. wykonany z chińskich części. 🤗 Wszystko inne to mitologia. Spawdziłem na stronie Zegarownia.pl, no mają tam fliegera Laco za 1500 zł, na prostym mechanizmie Myota. No bez jaj z tym "brakiem podjazdu". Laco sprzedaje Laco, czyli logo. Niemiecki flieger ma 5 atm. Chińczyk chyba 10 lub 20 atm., co oznacza lepszą kopertę, zakręcaną koronkę i szkiełko szafirowe wypukłe, Laco zwykłe, ale reklama tego zwykłego szafiru na Zegarowni.pl jest wręcz bajkowo-operetkowa, cytat: "Obecność szkiełka szafirowego w zegarkach Laco to nie tylko wyraz precyzji i dbałości o detale, ale także świadectwo najnowszych osiągnięć technologicznych w dziedzinie zegarmistrzostwa. Dzięki temu innowacyjnemu materiałowi, zegarek staje się nie tylko pięknym akcentem stylowym, ale również niezastąpionym narzędziem codziennego użytku". No proszę, a chiński majnfrend pisze po prostu, crystal szafir wypukły i na tym kończy. Dla niego szafir w zegarku za kilkaset złotych to oczywistość.
  7. Dlatego że to Niemiec? No bez jaj. Kiedy ta niemiecka firma produkowała Laco B-Uhr, zegarek nawigatora bombowców dalekiego zasięgu, to Chińczycy w ogóle nie produkowali zegarków - do 1955 roku, czyli powstania pierwszej fabryki Mewy. Teraz Laco właściwie nie musi się starać, odcina kupony od współpracy z Luftwaffe. A Lufwaffe flieger to wiadomo, Wempe i Laco. Oraz Longines, który woli o tym nie pamiętać. A Wempe przysięga, że wyprodukowało dla Luftwaffe tylko kilkaset sztuk. Przykładowo jasnobrązoyw pasek do chińskiego fliegera (ten na zdjęciu wyżej) ma nity niesymetrycznie rozstawione, jeden z nich wjeżdża na przeszycie. Niby nic, a jednak takie szczegóły są szalenie ważne. Chińczycy nie wszystko jeszcze ogarniają, ale pilnie się uczą i niejednym nas zaskoczą. Kiedyś kupiłem podobny pasek do fliegera w firmie szwedzkiej (czyli jakby mało chińskiej) 😁 i miał dokładnie o samo. No wiec ...?
  8. Pewnie chodzi o to, by kwarc trafiał w indeksy i był dokładny w niektórych lepszych mechanizmach porównuje on czas realny (na tarczy) z czasem układu kwarcowgo. W przypadku rozbieżności sekundnik na krótki moment zatrzymuje się by wyrównać czas. Mechanizm kwarcowy na ogół jest dokładny, a błąd powstaje przy mapowaniu czasu cyfrowego na system analogowy. Jeśli mechanizm robi to zbyt często mamy okazje to zauważyć.
  9. VD78 w moim zegarku (Militado "dirty dozen quartz field") od miesąca idealnie trafa w indeksy, od 21 stycznia br. ma odchyłkę -1 sek. VH31 i WD78 to obecnie najpopularniejsze mechanizmy w kwarcowych zegarkach militarnych lub retro. Majfrendzi piszą, że to mechanizmy japońskie, i zapewne tak jest, co oznacza, że jakaś chińska firma produkuje je dla Seiko, czyli są dostępne (i tanie) na rynku chińskim. Nie przejmowałbym się używaniem części niemetalowych w zegarakch, istnieją tworzywa znacznie bardziej odporne na ścieranie niż stal. O krzemowych sprężynach balansu (Selita, Rolex) każdy słyszał.
  10. Łza się w oku kręci. Kiedy kilka lat temu pojawił się polski zegarek, w tym sensie polski, że zaprojektowany w PL przez firmę Vratislavia Conceptum (model Architekt), nie było tak minimalistycznie. Na tarczy widniał napis: "Automatyczny" (że mechanizm), a pod spodem "Architekt". Można więc było odnieść nieodparte wrażenie, że to architekt automatyczny, cokolwiek by znaczyło. Trochę mnie zraził ów pomysł, więc nie kupiłem, choć ogólnie lubię chińskie zagarki, albo przynajmniej na chińskich częściach, jak produkty Vratislavia Conceptum. Masz dwie opcje: 1/ Odsłac i poprosić o właściwy kolor (pewnie srebrny). Ponoszsz koszty wysyki. Jeśli zegarek zakupiony na Ali sposób na pewno zadziała. 2/ Kupić pasek brązowy gładki, elegancki, ale prosty i nosić. Zegarek jest ładny, czarna tarcza tonuje złocenia, a jeśli to model Sea-Gull pownien dobrze działać, ale i tak co dwa lata czeka cię serwis. Zegarki skomplikowane są drogie w utrzymaniu ze względu na konieczny częsty serwis. Inna opcją jest pasek czarny, tez prosty i elgenacki (nie za gruby), ale jednak brązowy to lepsza opcja.
  11. Euryk

    Tandorio

    Powiem ci, że paski Tandorio sa różne. Mam jeden pasek Tandorio cudownie miękki, z zapięciem motylkowym. Akurat nie pasował do wojskowego zegarka (chińskie produkty nie zawsze są spójne), więc poszedł do innego, eleganckiego Seiko. Przy zakupie zegarków nie ma co przywiązywac się do paska i w ogóle brać go pod uwagę. To bardzo ważny estetycznie element zegarka, ale całkowicie zmienny i wymienny, no i w dzierżawie czasowej jeśli ze skóry. Z tego powodu mam po kilka pasków do każdego zegarka. Jak piszesz "te zegarki w promkach chodziły po 150zł, a za tyle ciężko kupić solidny pasek". Na Aliekspress można za połowę tej sumy kupic pasek najwyższej jakości. Być może ten sam, który u nas za te 150 zł sprzedawany jest z tłustą marżą europejskiego dystrybutora, więc lepiej pić u źródła. Moje najlpesze paski są z Aliexpress lub szwedzkie skórzane (z renifera podobno).
  12. Euryk

    Militado Watches

    A to nie widziały gały co brały? 🙂 Seiko 5 piaskowy (SNK 803) też ma matową kopertę, niemal dokładnie taką jak na twoim zdjęciu, choć między uszami trochę mu błyszczy, co zresztą można wyszczotkować we własnym zakresie. Od miesiąca mam Militado Watch D12 V2 Version no logo (dirty dozen, wskazówki typu cathedral - wersja in between, Longinesa i JLC z 1945 roku) i koperta też nie błyszczy, ma dyskretny połysk wynikający ze starannego szczotkowania. Ogólnie zegarek rewelacyjny, a w śmiesznej cenie; po miesiącu mechanizm VD78 ma odchyłki 1 sekundę. Jak tak dalej pójdzie będzie to 12 sekund odchyłki na rok, czyli prawie HAQ albo już HAQ. 🙃 Nie zawsze w zegarkach Chińczycy zachowują spójność, ale też wiedzą, iż nie każdy zwraca na to uwagę, niektorzy np. kupują niebieski "dirty dozen" w błyszczącej kopercie. W takim zegarku ... https://www.militadowatch.com/products/militado-elegant-style-ml01-vd78a-watch ... estetyka oderwała się od funkcji. Choć tak w ogóle to zegarek przecież ładny.
  13. Euryk

    Pagani Design

    Chiałbym mieć taki, w zasadzie na taki uniwersalny nadgarstek wszystko pasuje, poza skrajnościami nie wartymi uwagi. Ja mam 17 cm w nadgarstku i dlatego poluję na zegarkowy plankton 36-38 mm. Na szczęście trochę ciekawej chińszczyzny jest w tym wymiarze, bo ze szwajcarskich chyba tylko Patki. 😏
  14. To Bulova robi małe zegarki wojskowe (jak w oryginałach z lat 1943-45: 36,5 mm) z wypuklym szkłem szafirowym za 300 zł? Nie wierzę. Ale może mnie przekonasz.
  15. Euryk

    Tandorio

    W tym pilocie nawet pasek jest dobry, choć przy takich cenach nie wypada pisać o pasku, zwłaszcza krtycznie. Ale co? Czy to ma być pismo obrazkowe? No napisz choć ze dwa zdania, co to jest, jakie paramtetry, mechanizm, kto wyprodukował, jak się nosi, ile kosztował etc. Po to jest forum.
  16. Czy ktoś miał do czynienia z takim szkłem w zegarku: bubble K1 crystal? Jak to się sprawdza w praktyce?
  17. Euryk

    San Martin

    Na Ali jest taka oto oferta: San Martin 36mm Pilot Zegarek Kwarcowy RONDA 6004 VH31 Dla Mężczyzn Zegarek Nylonowy Pasek Świecący Wojskowy Orologio Uomo 10Bar SN0105XA. Co to oznacza, po przełożeniu z narzecza majnfrendów na polska trudna język? To mianowicie, że szwajcarski kwarcowy mechanizm Ronda 6004 produkowany jest w Chinach. Podobnie gdy majnfrend pisze, że luma w oferowanym zegarku jest szwajcarska. Jest chińska, eksportowana do Szwajcari, po prostu. Aby dowiedzieć się więcej o Ronda 6004 (chińska czy szwajcarska ta Ronda?) sięgamy do poważnego źródła, czyli Caliber Corner. Pisze ono mistycznie: "Mechanizm RONDA 6004 wyprodukowano w Szwajcarii lub części szwajcarskie zmontowano w nieznanym miejscu". 🙃 Znanym, znanym, Mr Caliber Corner. Chyba że w Patagonii? Dalej Caliber Corner ciągnie w swym niepodrabialnym stylu: "Według strony internetowej Ronda istnieją dwie wersje tego mechanizmu: wersja z elementami szwajcarskimi, 1 kamieniem i niklowanym wykończeniem oraz wersja z 5 kamieniami i pozłacanym wykończeniem. Wersja wyprodukowana w Szwajcarii jest wyposażona we wskaźnik niskiego poziomu naładowania baterii (EOL), natomiast części produkowane w Szwajcarii nie są w niego wyposażone". Ktoś coś z tego talmudycznego języka rozumie? Części (sic!) produkowane w Szwajcarii nie sa wyposażone we wskaźnik niskiego naładowania baterii. Do tego nas przekonuje spółka akcyjna Ronda & Caliber Corner. 😁
  18. Kolejny Szanghai, mechanizm 7120 SShw (reedycja zegarka z początku lat 70.). Stylistyka tarczy z epoki jak widać. Ręczny naciąg, też z charakterystycznym terkotem. Koperta36 mm, jej grubość 10,7 mm, lug 18 mm. Dekiel rzeźbiony. Dokładność, bez żadnej regulacji, bo głównie leży, -18 s/d.
  19. Euryk

    Tandorio

    Tandorio przypominający najlepsze wzory zegarków wojskowych wiodących firm (wiadomo których), trochę kolorystycznie podkręcony. Jak to Tandorio, za dosłownie grosze dostajemy parametry na wysokiem poziomie: szafir (bez AR, oj coś słabo) 😀 200 merów water-prof., korona zakręcana, NH35A. Ogólnie solidny, przyjemny zegarek do noszenia, no i można nurkować nie tylko w wannie.
  20. Euryk

    Pagani Design

    Pagani Design we własnej zegarkowej osobie. Tarcza przypomina ... zaraz, zaraz, tego jak mu no tam ... aha Tudora, wszystko inne jest tańsze. 😃 Ale technicznie przyzwoite: no bo tak, 200 m water-prof. szafir z AF , korona zakręcana, mov. NH35A. Sygnowane praktycznie wszystko: a/ tarcza (znakiem PD), b/ koronka, c/klamerka przy pasku (świetna), d/pasek (bardzo dobry, mięki). A pudełko to w ogóle marzenie, no serio. Na spodzie okienko do podglądu mechanizmu to też szafir (sic). Nie do uwierzenia w tej (niskiej) cenie. Pagani bardzo się stara, to dobrze.
  21. Współczesna replika brytyjskiego zegarka wojskowego 1943-1945 ("Dirty Dozen"); w wersji 2/12, to znaczy: Longines (wskazówki - typu cathedral) i Omega (koperta - bezel). Reszta elementów tak jak u pozostałej "dziesiątki" szwajcarskich manufaktur, które przyjeły zlecenie brytyjskiego ministerstwa obrony. Pewne małe różnice między zegarkami "Dirty Dozen" są jeszcze w subsekundzie. Bardzo dokładny mechanizm japoński VD78 (wytwarzany oczywiście przez Chińczyków). Szafir z AR, 100 m water-pro, zakręcana korona. Produkowany przez Militado (cokolwiek to oznacza), bez jakichkolwiek oznakowań, poza charatkerystycznym grotem wskazującym na UK. To chyba dla MI6 by się nadał. 😊
  22. Sea Gull M186S zegarek okolicznościowy (50-lecie Mewy). Mov. ST1612, szkło mineralne wypukłe, koperta 38 mm, dekiel rzeźbiony. Duża i wygodna koronka. Mechanizm bardzo dokładny -1,6 sek/d.
  23. Szanghai, współczesna replika (reedycja) zegarka z lat 60., łącznie z mechanizmem, najprostszym z możliwych, na 17 kamieniach. Mov. 8120 SS8HW (cokolwiek to znaczy), naciąg ręczny. Koronka wydaje charakterystyczny terkot przy nakręcaniu oraz cofaniu jej do tyłu. Wymiary 35,5 mm, szkło akryl. Na tarczy elementy bauhausu. Mechnanizm nie taki znów znowu zły, - 16 sek. na dobę. Nie próbowałem regulować, a pewnie się da. Ogólnie ładny zegarek, o ile ktoś lubi klimat złotych dla zegarków lat 60. Także Sanghai, zegarek propagandowy, wsółczesna reedycja. Mechanizm też 8120 SS8HW. Na tarczy chiński napis, który znaczy Serve the people (służ ludziom). Otóż przewodniczący komunistycznej partii Mao miał służyć ludziom, to znaczy nabywcy zegarka mieli w to wierzyć każdego dnia. A tak poza tym estetyka Bauhausu.
  24. Spróbuj Google - wyszukiwanie obrazem, czyli zdjęciem zegarka.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.