-
Liczba zawartości
789 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Forum
Profile
Galeria
Kalendarz
Blogi
Sklep
Zawartość dodana przez Euryk
-
Jestem absolutnie pewien, że nie należy kupować chińskich zegarków z nazwami przypominającymi luksusowe marki szwajcarskie. Jakieś Pierre Philippe, CARLTINY, Specht&Sohne. No to jest głupie, po prostu głupie. Nie kupować i już. Po jakimś czasie chińscy majnfrendzi zorientują się, że to niesprzedawalny shit, a chińscy producenci dojdą, być może, do przekonania, że w ten sposób wcale nie posuwają się do przodu. PS. teleskopów elastycznych nie wiedziałem, byłyby mało praktyczne z przyczyn oczywistych, są natomiast rożnej grubości. Np. 2,5 mm (standardowe to 1,5 mm) i takie grubsze warto sobie założyć we wszystkich zegarkach. Można je dostać na Aliexpress.
-
Może nie tak zaawansowany jak kwarc,😁 ale robi robotę. Myota to Citizen, na pewno coś ci to mówi. Mam zegarek z Myota 8215, odchyłka mniejsza niż 3-2 sek./d, dokręcanie, stop sekunda. A że Myota serii 8 nie zastała wymyślona wczoraj to i lepiej, przez lata była udoskonalana. Jedyna wada tego mechanizmu to jego grubość, wpływająca na rozmiar koperty - nie mniej niż 9,7 mm. Prawdę mówiąc żaden mechanizm, może poza Spring Drive, nie został wymyślony w "zeszłym miesiącu". Tourbillon np. w XVIII wieku. No, Swach Group wymyślił stosunkowo niedawno mechanizm Sistem51 (nie jest to kwarc) nienaprawialny, ale jak przypuszczam tak zaawansowany technicznie, że lol. Mechanizm jest zoptymalizowany do łatwego montażu, a nie demontażu i naprawy i nawet regulować go nie można. 🙃 Klienci skarżą się, że - jak wyczytałem - "Grupa Swatch nie wymienia mechanizmów i nie wyrzuca starych. Zamieniają twój mechanizm na taki, który został wyjęty z innego zegarka podobnego do twojego i zdążyli go wyremontować, a twój mechanizm trafia do puli mechanizmów do naprawy". Czyli już tak się kaszle ...
-
"to samo z autami a niestety póki co wiele z nich to jednak taniej zrobiona kopia tych zachodnich z wieloma minusami wychodzącymi po czasie". To samo mówiono w latach 70. o autach japońskich: że to "garnki do ryżu". A dziś? Oraz o ówczesnych japońskich aparatach fotograficznych, że daleko im do Leitza, a poza tym jak się elektronika w nich popsuje to aparat wrzucamy do Wisły, bo nienaprawialne. W latach 90. dokładnie to samo mówiono o autach koreańskich co wcześniej o japońskich. A dziś? Jesteśmy za bardzo europocentryczni ze swoim indywidualizmem, Azja np. jest bardziej kolektywna, dążąca do harmonii społecznej, a nie konfliktu. Gdybyśmy naszą rozmowę przeprowadzili za 15-20 lat to nieprawdopodobnej by się okazało, że szwajcarskie zegarki z powodu chińskiej konkurencji zostały sprowadzone do zwykłych rozmiarów i przeciętnych cen. Z korzyścią dla klientów. Berny - googluję i widzę kopię Seiko czy Mondaine. Cronos - widzę kopię Tudora, Sugges - Taga. Ja wiem, że czasem ciężko wymyślić koło na nowo, ale wiele z nich na zdjęciach zwyczajnie wygląda prawie 1:1 jak ich szwajcarskie odpowiedniki. Spójrz na Longines Dolce Vita i na dużo wcześniejszego "kultowego" Cartiera Tanka. Oraz na Berny w podobnym stylu co Santos Dumont (1904 r.) . To jakby ten sam zegarek, no ale mechanizm inny, logo inne i dziesiątki innych szczegółów takoż. 🙂Mówiąc w żartach, Cartier pytał się Rzymian czy może wykorzystać ich cyfry? No nie, bo to już historia. A to Berny właśnie ... Chińczycy nie robią nic więcej. Zegarki sektorowe, frakowe, wojskowe były i są bezlitośniej powielane przez szwajcarskie firmy, nikt się nie pyta o pierwowzór (często chodzi o nieistniejąca już firmę sprzed pierwszej wojny światowej) i ironicznie nie mówi, że to "homadże", czyli "legalne podróbki". Powiem ci dlaczego, otóż Bauhaus, Art Deco to już historia, Explorer Roleksa to lata 50. i też trafił do historii estetyki europejskiej oraz światowej. Masz rację, że i do koła nikt nie ma miał praw, bo wynaleziono je w rożnych miejscach, ale np. Aztekowie na to nie wpadli. Chińczycy produkują to co w świecie zachodnim chcemy kupić, to podejście kupieckie. Gdybyśmy nie kupowali to oni by tego nie produkowali. Popyt jest najważniejszy, nie produkcja. Nie sądzisz chyba, że ci którzy kupują teraz zegarki Pagani Design kupowaliby Rangera Tudora. No nie, to zupełnie inni ludzie. Chińczycy się w tym dobrze odnaleźli, nie przypadkiem ich kupieckie mniejszości w Azji Południowo-Wschodniej (Indonezja) nazywani byli żydami Dalekiego Wschodu. "Pytałem bardziej o jednak coś solidnego, z zapleczem historycznym, ale i własnym designem nie będącym kopią innych znanych producentów". Pisałem już, że przykładem będzie Agelocer, najbardziej zachodnia z firm chińskich, nadal tania. https://www.agelocershop.com/collections/tourbillon-series?utm_source=google&utm_medium=Ashley-PMax-collection-others-eu-20250802&ad_id=&gad_source=1&gad_campaignid=22863648421&gclid=Cj0KCQjw5onGBhDeARIsAFK6QJYY2mZ_-XvW-D6TEfowOe24Ejgmtktzij69LK1HV3RwcextKDyqNtQaAm9bEALw_wcB
-
"Jak aktualnie wygląda sprawa Chińczyków? Jakiś producent wyraźnie zbliża się ku jakości zachodniej, czy nadal daleko"? Jeśli chodzi o stosunek jakości technicznej do ceny to Zachodowi nadal bardzo daleko do chińskich zegarków, zwłaszcza Szwajcarom. Pomijając marki superluskusowe większość zegarków produkowanych lub składnych w Europie będzie uzbrojona w chińskie koperty i szkła szafirowe, a często i mechanizmy. Spośród 10 największych producentów kopert w 2025 roku pięć z nich to firmy chińskie, zajmują też dwa pierwsze miejsca w tym zestawieniu. Dla porównania, z japońskich firm jest jedna, w połowie stawki (5) - to niejakie Seiko. 😁 "Nazwy dalej ciekawe - kiedyś bawił Sea-gull". A Chińczyków, dla odmiany, może bawić nazwa Czapek. A to przecież marka stara, czcigodna i luksusowa (czytaj: produkująca zbyt drogie zegarki). A Sea-Gulla (przed 1990 rokiem Tianjin Factory) to ty szanuj; Mewa ma główną fabrykę w Tianjin zatrudniającą ponad 3 tys. ludzi, jest największym producentem mechanizm w zegarkowych na świecie. No i produkuje mechanizmy z tourbillonem. Ile jest takich firm na świecie? Coś mi mówi, że chyba mniej niż 10 (w Chinach 3 lub cztery). Jeśli szukasz czegoś najlepszego z chińskich mikrobrandów, to polecam Cronos, SM, Proxima, Sugges, Berny i przede wszystkim Agerlocer, najbardziej zachodnia z chińskich firm, ale nie jeśli chodzi o ceny. One nadal są chińskie. O Atelier Wen nie wspominam bo to już bardzo wysoki budżet. Ale jak kogoś ta wybitna estetyka cieszy to taniej będzie kupić polski homage Ateleier Wen, czyli coś od zielonogórskiej Polpory, ale to i tak kilkanaście tysięcy. Za homadż, żeby nie było! 😀 To jednak Chińczycy znów lepsi i homadże sprzedają po 100-150 USD, a przy okazji są to zegarki bardzo zaawansowane technicznie z mechanizmami Seiko lub Myoty serii 8xxx lub 9xxx. Nie bać się chińskich zegarków tylko je kupować. To już nie te dawne czasy, gdy na Aliexpres królowali podejrzani sprzedawcy, którzy wieczorem w domu montowali zegarki tak jak umieli z części, które były łatwo dostępne na chińskim rynku. Ale taki proceder kształtował kiedyś opinie o chińskich zegarkach, choć ów stereotyp żyje nadal. Ale to się zmienia, jak i sam Aliexpress; ostatnio Sea-Gull ogłosił, że mechanizm ST19 (mechaniczny chronograf z kołem kolumnowym) będzie sprzedawany w ilościach co najmniej 5 tys. sztuk. No i rzesza pokątnych producentów "Zuanów" z czerwoną gwiazda odpada z wyścigu. Ale jak ktoś chce kupić zegarek z tym rewelacyjnym mechanizmem to kupi od innej już poważnej firmy, np. Mercur, Sugges i będzie to świetnie zrobiony zegarek, wiem, bo mam taki, a przy tym nie za drogi. Raczej bajecznie tani jak na mechaniczny chronograf z kołem kolumnowym.
-
Zgodnie z tematem wątku pokazuję swój chiński zegarek kupiony przed kilku laty: Orient Bambino. Gdyby ktoś, zgodnie z obiegową opinią, miał wątpliwość, czy to aby chiński zegarek obok leży oryginalna zawieszka Poljot Euro, krajowego dystrybutora, pełniącego też rolę oficjalnego serwisu Orienta. Zawieszka podaje numer referencyjny zegarka, przy okazji szczerze informując "kto knuł i co było grane". 🙃
-
Chińskie microbrandy (?) diver'owe i nie tylko
Euryk odpowiedział MieszkoMieszko → na temat → ZEGARKI CHIŃSKIE
Zegarek chiński, ale w pewnym sensie uniwersalny. Na pewno nie dla dzieci. Na godzinie szóstej (sex) ideogram przypominający kobietę z rozrzuconymi nogami. Żona miała rację, że odwróciła twoją uwagę od tego zegarka. W dodatku jak SM to drogi. Kobiety są praktyczne. 😀 -
Nie tylko u Chińczyków, czy tam Szwajcarów lub Niemców. W Oriencie latał sobie pod szkiełkiem paproch, serwis krajowy usunął go i przy okazji wyregulował gratis. Zegarek był na gwarancji.
-
Mnie się Cartery podobają, zwłaszcza Sanots Dumont (1904 rok, to pierwszy zegarek naręczny) oraz Tank. Co z tego, są za drogie i niespójne. No bo jak się ma wersja kwarcowa do Art Deco? Czy to nie wygląda jak sprzedaż odpustów w średniowieczu? 🙂
-
Agelocer Original jak o sobie napisali Link: https://www.agelocer.ch/ ale i również https://www.agelocershop.com/ Kwestia wiedzy, może też wyobraźni lub przełamania stereotypu. Przez jakiś czas, na samym początku istnienia firmy Agelocer zarejestrowany był w Szwajcarii i wówczas musiał dostosować się do tamtejszych przepisów. Dziś wielu szwajcarskich specjalistów (na przykład projektanci) pracuje dla tej firmy. Oczywiście nadal jest to firma chińska, ale działająca w sposób europejski i ucząca się zachodnich zasad marketingu. Przypuszczam że decyzja o postaniu tej firmy zapadła w Chinach i to na wyższym szczeblu. Chińczycy podkreślają, że jeśli chodzi o branżę zegarkową to cały czas się uczą, ale i muszą zarabiać.
-
Stylistyka Bauhausu. Jak jakość wykonania? Wzór powielany na licznych zegarach ściennych i dworcowych.
-
No wiesz, bardzo dobry, ale nie najlepszy, mechanizm kwarcowy (np. ETA) kosztuje kilkadziesiąt dolarów. Mechanizm kwarcowy in house Cartiera, który specjalizuje się w biżuterii, nie w elektronice, będzie jednak znacznie gorszy niż Citizena lub Bulovy (to też Citizen). A przeciez mówimy o cenie zegarka, w wersji kwarcowej, 18-20 tys. USD. Sam widzisz jak się strzyże klientów. Salony Cartiera to istne swiss barber shops. 😄
-
Można zatem używać zegarka zamiast latarki w telefonie, albo latarki w ogóle. Moim zdaniem nie ma na co narzekać. 🙂
-
Nic. Zegarmistrz powinien ci dopłacić. 😃
-
Nie rzuca mnie to na kolana, zupełnie, bo niejedna mała chińska fabryczka od kilku dziesięcioleci tłucze sobie mechanizmy kwarcowe. Gdyby Cartier miał mechanizm klasy Citizen Caliber 0100 (1 sek. odchyłki na rok) to bym padł na kolana i bił głową o ziemię. A tak? 6-7 tys. USD za zegarek z przeciętym mechanizmem kwarcowym to jednak rozbój w biały dzień. Na szczęście rozbójnik trafia na bogatych. 😁
-
Teraz ok. zegarek jeszcze zyskał. Jak szata zdobi człowieka tak pasek zdobi zegarek. Bardzo fajny, szerokie i grube cyfry to stylistyka zegarków polowych z czasów WW1. Jak Tandorio to solidny zegarek, dobre parametry (szafir) i niedrogi.
-
https://www.zegarki.zgora.pl/zegarek/56150_Polpora_Emalie_Ametyst_PUE24016A Polpora z Zielonej Góry idzie w chińskim kierunku i też zdrowo bierze: "W naszym sklepie w cenie nie wyższej niż 18 790 zł", jak piszą. Teraz wiadomo dlaczego, no takie cudeńka z emaliowana tarczą również w Chinach są drogie, a tu jeszcze marża. Najzabawniejsze, że Polpora sprzedaje ów design jako oryginalny, artystyczny projekt. Wiem, że to marketing, ale czy te zegarki Polpory nie powinny trafić do kategorii homage, jako ukłon w stronę chińskiej tradycji estetycznej? https://www.polpora.com/manufaktura/polpora-emalie-rubin/
-
Za tyle to można kupić swiss made Cartier Santos, kwarcowy. 😃 Jak obstawiacie, Ronda czy ETA? Recenzenci, którzy często są jak dzieci, narzekaliby, że mechanizm jest surowy, prosty, prymitywny, wyglądający na tani. Mało ma baroku w sobie ... 😆
-
Niekoniecznie. Przecież zegarek i tak nakręcać lub regulować należy po zdjęciu z ręki.
-
Na stronie TMI Notice 2023.12.29 Please note that the production of the following calibres is discontinued: VD70 VD72 VD73 VD74 VD75 VD76 VD77 VD78 VD79 VD84 VD85 VD86 VD87 PC29 PC39 Na stronie TMI Ogłoszenie 2024.02.27 Należy pamiętać, że od wiosny 2024 r. krajem pochodzenia następujących kalibrów będzie Singapur, a nie Japonia: PC10, PC11 PC22, PC23, PC32, PC33 Pytanie: czemu ogłasza to akurat TMI, spółka japońsko-chińska z siedzibą w Hongkongu?
-
Mam zegarek Sea-Gull na ST 1612, dla mnie to super mechanizm. Prosty, dokładany, odchyłka dobowa po dwóch tygodniach na rotomacie -1,6 s/d. To jest klon Myoty serii 8.
-
Baltany najwyraźniej idzie śladami Rolexa, to "B" w indeksie godziny 12 to jak korona w Datejust.😃
-
No ładny, nawet bardzo. Poszukałbym granatowego paska.
-
0k. dzięki.
-
Chiński Berny z mov. Myota 8215, homadż Longinesa, jak pokazuje link niżej. https://www.prestigetime.com/blog/longines-vs-cartier-watches.html?srsltid=AfmBOorvKQu8009DqXm9NOTZyBFurf7qDux93roGYC9RQ7R3-GCZCKhD O nie, przepraszam, to Longines jest homarem Cartier'a. Cartier byłby zatem dziadkiem Berny. Ale rodzina jest większa, ma liczne dynastyczne odgalęzienia. Link niżej wujek Frederique Constant z Genewy. Wykapany Cartier. Jakie to pocieszające, że cała rodzina trzyma się w komplecie. https://www.apart.pl/zegarki/frederique-constant/classics/13808?utm_source=google&utm_medium=cpc&utm_campaign=PLA__GEN__Zegarki&utm_id=22101380084&utm_term=&utm_content=760339535740&utm_source_platform=Google+Ads&gad_source=1&gad_campaignid=22101380084&gclid=CjwKCAjw2brFBhBOEiwAVJX5GGmEoCpKjNTSodiWPRNEOADY4S7RXntiR4UxKPMdutMuHVInf2ffrBoC4McQAvD_BwE
-
Jaki mechanizm w środku?
