Panowie, jako, że od dłuższego czasu szukam zegarka na co dzień, tego jednego, który towarzyszyłby mi najczęściej (budżet max do 3 tys. zł) dokonałem dziś przymiarki bardzo fajnego, wydaje mi się, zegarka, jednak nie potrafię się zdecydować, stąd prośba o ewentualne doradzenie lub wypunktowanie wad tego modelu: Zegarek posiada szereg zalet, których szukam, czyli: - analogowy - WR100 - szafir - "samowystarczalne" zasilanie (korzysta z baterii słonecznej) - alarm - ma aktualnie dobrą cenę - prosty, klasycznie sportowy wygląd są też wady / braki: - brak synchronizacji radiowej - brak wiecznego kalendarza - brak dnia tygodnia - jest dość ciężko i nie mały, jak na moje nędzne 17 cm w nadgarstku (o dziwo jednak układa się niespodziewanie dobrze za sprawą profilowanych uszu koperty) - brak podświetlenia (ale to chyba standard w tego typu czasomierzach, zresztą posiada lumę) Zegarek głównie ujął mnie wyglądem, gdyż nie jest ani typem pseudo-garniturowca z chronografem, ani też nie ma "naciapanych" cyfr, liter i czego tam jeszcze na bezelu lub tarczy. Ma fajny, dość prosty wygląd, który, wydaje mi się, będzie równie dobry za, dajmy na to 20 lat (w co wątpię w przypadku mocno sportowych zegarków). Co ciekawe, jest to jeden z tych zegarków, na które kompletnie nie zwróciłbym uwagi, przeglądając internet, a jednak bardzo mi się spodobał (zazwyczaj jest na odwrót - podkręcone zdjęcia w necie, a na żywo d**y nie urywa). Na zdjęciu wygląda, jakby był mi mocno za duży, ale nie jest źle - gdy go dobrze przyłożyć do nadgarstka, leży nadzwyczaj dobrze. Z tym, że do wagi musiałbym się przyzwyczaić. Aha, no i bransoleta jest w sumie dość szeroka, co powiększa dodatkowo wagę, a jej mocowanie jest dość szczelne, więc nie jestem pewien, czy ewentualna zmiana jej na pasek będzie dobrze wyglądać (mogą zostać spore szpary między paskiem, a kopertą). Jako konkurencję, mierzyłem także Citizena AT8130-56E, który - wygrywa tym, że jest nieco mniejszy, ma Radio Control, wieczny kalendarz i tytanową kopertę i bransoletę (jest niesamowicie lekki). Przegrywa natomiast ceną (o cały 1 tys. zł), brakiem alarmu i wyglądem - niby też dość klasyczny, ale taki jakiś, no nie wiem... Panowie, do rzeczy - ten Seiko to dobra inwestycja na zegarek na lata ? Czy z jakichś powodów powinienem go sobie odpuścić i szukać dalej mojego "króliczka" (przy założonym budżecie).