Oczywiście że jest różnica, to inne style są. Chodzi mi bardziej o podejście, że jak zegarek wygląda nietypowo to nie nadaje się do noszenia. Ja bardzo cieszę się widząc różne dziwaczne, "śmieszne" zegarki damskie. Może to też kwestia tego, że zaczęły mnie nudzić zwykłe nudne okrągłe zegarki. Po prostu już mam wystarczająco "zwykłych". Takiego Vulcaina chętnie bym ponosiła, tylko trochę drogi A co dziewczyny sądzicie o takich bąbelkach? Ostatnio odkryłam ich istnienie. Corum Bubble Mini 17mm z mechanizmem kwarcowym i okrągłym bąbelkowym szkiełkiem szafirowym. Bez indeksów. Cena ok 1,8k euro. Ja sądzę, że są super, ale finansowo poza moim zasięgiem. Szkoda tylko, że kwarc, ale w tym rozmiarze jestem w stanie zrozumieć. Gdyby ktoś wypuścił chińskiego homarka to bym się mogła skusić