Ja niestety myślę, że mamy tutaj do czynienia nie z przypadkami, tylko świadomym zwiększaniem zakresu tolerancji.
Przykładem może być moja Carrera, opisywana w innym wątku. Indeksy na wewnętrznym ringu nie są idealnie spasowane z indeksami na tarczy głównie dla indeksów 11,12,1.
Trufey stwierdził, że to jest w ramach norm producenta, zwróciłem się do producenta, który to potwierdził. Jest krzywo ale tak ma być
Poszedłem do lokalnego majstra, a ten powiedział, że konstrukcja tego zegarka jest taka, że wewnętrzny ring ma wypustki, które wchodzą w wycięcia w tarczy, czy kopercie, nie pamiętam. Nic nie da się przesunąć, można ewentualnie dopchnąć jak nie pasuje, z efektem takim jaki mam. I teraz pytanie, skąd taka sytuacja. Moim zdaniem albo maszyny są rozregulowane albo mają tak ustawioną tolerancję. Tak czy owak, producent musi o tym wiedzieć i po prostu to akceptuje. Bo taniej, a klient i tak w 99% nie zauważy. A na tym 1% im nie zależy.
Niestety mam wrażenie, że jest tego coraz więcej.
Wątek Tudora - dwa nowe BB58 niebieskie, jeden z wadami lumy na indeksach, drugi z jakimś opiłkiem metalu na tarczy.
Wątek Omega - nówka 300M z wadliwą wskazówką godzinową sprzedana mojej żonie i wymieniona przeze mnie później.
Żadna z powyższych wad nie miała prawa przejść przez kontrolę jakości niezauważona. Ale przeszła, co moim zdaniem oznacza, że została po prostu puszczona. Świadomie.
Wreszcie wątek ALS - tam też ostatnio było o pozostawiającej trochę do życzenia jakości wykończenia wskazówek. I wręcz napisane, że ALS nie bardzo się jakością wskazówek interesuje.