Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

LESKOS

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    4856
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    21

Zawartość dodana przez LESKOS

  1. Wahadło ma 48 cm od haczyka po koniec gwintu. Wisi na nitce ~12mm. Patyk drewniany i jest stosunkowo lekkie, soczewka tylko z blach mosiężnych.
  2. Niedawno stałem się właścicielem ciekawego wiedeńczyka autorstwa mistrza Carla Suchego (ojca). Zegar to miniatura o 13 cm tarczy. Ma ciekawy mechanizm sprężynowy z dzielonym bębnem, którego jedna część jest przykręcana do płyty. Z drugą częścią połaczona jest tylko sprężyną i wspólną osią. Po renowacji całość się ładnie prezentuje. Mechanizm osadzony jak typowy wiedeńczyk na drewnianych sankach , a wahadło zawieszone na sznurku. Pracuje trzeci dzień, nie wiem ilodniowy jest mechanizm. Całkiem dokładnie zresztą i bez problemu. Szukam jak mogła wyglądać korona ... Może ktoś ma zdjęcia lub rysunki takiego egzemplarza ...
  3. LESKOS

    Poszukuję

    Zostaje ci pilnik i trochę pracy nad dziurką (robiłem da się) ... :-)
  4. No nie jest tak źle, jest jeszcze parę "czarnych koni" w kolejce do pokazania ... . W porównaniu do twojej kolekcji to nie ma nawet o czym gadać, ale nie ustajemy w poszukiwaniu rarytasów . Dzięki za uznanie Mistrzu !
  5. No i ruszył , na ścianie. Niestety sporo śpieszył (nie miałem długości sprężynki, wagi nie było ,stanęło na 1150g. No i przyznaję się że nie uzupełniłem obłogu (LGR) . W sumie to piękny zegar wyszedł. Ps muszę teraz znaleźć wagę 1150 z okolic 1850 roku...
  6. No w zasadzie tak, nie chciało mi się robić wstawki z obłogu czereśni , ale chyba zrobie. Ps poszedł , ale strasznie efemeryczny i delikatny ...
  7. Kontynuując moją przygodę z wiedeńczykami , udało mi się poskładać zegar do kupy , wyczyścić odnowić starą politurę i zrobić pierwszą przymiarkę ... Jeszcze trochę roboty zostało
  8. Ale muszę powiedzieć patrząc kolejny raz na zdjęcia Piotra, że tu widać, wskazówki wycinane ręcznie i "dopracowywane" pilnikiem. Jak zrobię zdjęcia to zobaczycie że jednak o co innego chodzi. te moje wyglądają naprawde jak "kute" (aż się boję używać tego słowa ). Grubość wskazówki jest większa i niejednakowa na długości . Przekrój jakby półokrągły. Może wynika to z tego, że były wycinane z grubszego materiału , a ktoś próbował "pocienić" topornie wyglądające wskazówki. Co ciekawe , zostało na nich sporo oryginalnej oksydy i nie tylko na krawędziach natarcia
  9. Oczywiście Mariusz masz w 100% rację. Te wskazówki to tylko RĘCZNA ROBOTA ! , użyłem słowa kucie dość nie fortunnie w znaczeniu potocznym.
  10. Fakt , postaram się , dodam, że wygląda jak kute bo nie są wycinane z blachy współczesnymi metodami , a ręcznie, chyba piłka do metalu + pilnik może młoteczek. Jedna krawędź górna zaokrąglona, druga na ostro ale nie regularna. Ten model jeszcze ma bardzo dokładnie wykończone wskazówki, ale mam taki trochę wcześniejszy i to faktycznie widać jakby był po uderzeniach młotka przy formowaniu. Postaram się zrobić zdjęcia obiektywem makro , będzie widać o co chodzi. Tak naprawdę to faktycznie "kute" nie jest najszczęśliwszym określeniem, lepiej brzmi ręcznie formowane/wykonane (lecz kto wie skoro kozy podkuwano w Pacanowie )
  11. No to na dziś, na koniec jeszcze mechanizm po czyszczeniu, złożeniu i naoliwieniu. Wskazówki grube kute, ciekawe zakończenie kotwicy, obejmujące patyk wahadła. Nie nie miałem jeszcze takiego. Może ktoś wie coś więcej na temat takiego połączenia kotwicy i wahadła ...? Kiedy było stosowane ?
  12. zostaną na zdjęciach ... ... a na górze są nieduże
  13. Kleimy ... Krzysiu, znikną twoje ukochane rozstępy na plecach ...
  14. Pisałem że z zegarem będzie masa roboty ... Zegar miał urwaną/wyłamaną brodę, po czym zbitą gwoźdźmi i nieprecyzyjnie sklejoną. To powodowało zwichrowanie skrzynki. Dodatkowo ktoś podklejał punktowo klejem typu wikol. Tak sklejoną skrzynkę kupiłem ... Nie dawało mi to spokoju , nie wiedziałem jak się za to zabrać , jak rozkleić bezstratnie. Wieczorem zrobiłem mechanizm, wymieniłem żyłkę wędkarską na porządny catgut, wyczyściłem i wypolerowałem, tarcza w super stanie, ma tylko dwie zmarszczki przy oczkach... No i poszedłem spać z problemem. Rano wyjąłem szyby odkręciłem co się dało i ... kucze czas się brać za rozklejenie . Pół godziny niepewności i puściło , rozkleiło się "bezstratnie"... Czyli połowa roboty za mną. Teraz ta część przyjemniejsza ... Każdy ruch będzie cieszył.
  15. LESKOS

    Podziwiajmy zegary Lenzkirch

    Ok , wyszedł zegar chyba najbardziej podobający mi się kominek. Bije, chodzi, rys po klejeniu prawie nie widać. Gips z wikolem i odrobiną wody daje piękny efekt. Na to farby akrylowe do porcelany i ślady prawie znikły. Piękne wyczyściły się mosiądze, jak się okazało przy myciu, pomalowane złotą farbką ... Są delikatne i nietypowe i troszkę asymetrycznie rozłożone. Nawet mojej żonie się spodobał i został na stole ...
  16. LESKOS

    Podziwiajmy zegary Lenzkirch

    Nie porzuciłem sentymentu do Lenzkircha i wypatrzyłem w Stanach w Kaliforni zegar kominkowy Lenza w porcelanie, pomyślałem o żonie i ... kupiłem. Czekałem 10 dni ... Niestety mimo próśb o dobre zapakowanie dostałem coś takiego . Załamałem się ... Kasy nie dużo ale zegara szkoda ! Postanowiłem że nie odpuszczę. Dwa tygodnie walki z Pay Pal i zatoką i zgodzili się zwrócić kasę ... Pół sukcesu. Co z zegarem ... szkoda. Zacząłem kombinować jak go jednak odzyskać ... i tak by miał dożywocie. Jestem w trakcie naprawy . Kończę ... za chwilę pokażę, wydaje mi się że czasami warto powalczyć o rzeczy beznadziejne ...
  17. tak, to akurat w silikonie , więc jeszcze delikatniejsze ...
  18. W poniedziałek idę do kardiologa ... Ps. to "cysto prowda", na kontrolę bo mam też problemy z pikawą ...
  19. No to sekret glinkowy mojej żony ... świeżo odciśnięte (3h temu ) i materiał. Dostępny na allegro , albo można zamówić pod telefonem 780134455. Może się komuś przyda.
  20. Stałem się dziś posiadaczem zegara wiedeńskiego Mistrza Josefa Kleinista. Zegar wymaga sporo pracy, ale to jest to co lubię. Piękna skrzynia delikatny chodzik. Wstępnie datuję gdzieś na okolice 1836-1852 w tych latał działał w CK. Na razie siedzę i oglądam ... i serce mi rośnie
  21. Sorki , wczoraj nic nie wysłałem, bo do pierwszej w nocy nie mieliśmy w domu prądu ... śnieg. Za to wieczór przy świecach ... Dziś prześlę bo żona nawet wczoraj dostała świeżą partię glinki.
  22. Wczoraj męczę się z gipsem i wikolem, bo wypełniam ubytki po sklejeniu w rozbitym lenzkirchu porcelanowym, a przychodzi moja żona. Patrzy i śmieje się, pyta po co tak się męczę ... Pokazuje mi glinkę ( żona zajmuje się ceramiką między innymi) i kopara mi opada ... Z tej gliny można robić odciski (twardnieje bez wypalania po 24 h i można tym rzucać) i formy do odcisków też. Przez 15 minut ma konsystencję bardzo miękkiej plasteliny , po 1h jest już sztywna. Kolory dowolne, maluje się jak wyrób z gliny lub drewna ... . Była już późna godzina 23 więc nie zająłem się tematem. Dziś zweryfikuję i zrobię zdjęcia. Oglądałem co z tego robi i wierzcie koparka mi opadła ... Jak się zatem nie śpieszy Marcin to poczekaj chwilę ...
  23. Masz rację. Gips alabastrowy nie wymaga już tego zachowuje się jak fajans trochę ...
  24. Formę zrób z plasteliny - obłóż ciepła dociśnij , zdejmij, popraw kształt i do zamrażalnika na godzinę . Potem to już gips na zimno i po 15 minutach gotowe ... polecam gips alabastrowy.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.