Narazie nie mam możliwości obejżeć filmików, bom w pracy.
Ale sądzę, że gdy zerwała się zawieszka, to wahadło spadło.... szarpło, czy uderzyło w widełki, co spowodowało przestawienie kotwicy.
Tak jak Anansi podaje, ten regulator, ale może on nie wystarczy i wówczas, ten element który pokazał kol. Wagro56 - to niby inny zegar, ale to samo rozwiązanie. Drążek naciśnięty jest na ośkę kotwicy i z trudem, bo trudem, ale powinno się dać go trochę obrócić. Jednak, trzeba zdjąć wagi i wtedy wyjąć kotwicę, bo inaczej, to można połamać czopy ośki - bo one cieniutkie.
Najpierw, to sprawdzić, na którą stronę kuleje,..., przechylać cały zegar ( bo to przecież stojący ) jakieś podkładki by krzywo stał. No i złapać to przechylenie, gdy zacznie chodzić. Odkręcając ten element, zaznacz by w tym samym miejscu go przykręcić...., może tam jest tyle luzu, że nie ma problemu, by przestawić oś w lewo, czy prawo, lub góra i dół...., aaaa to wtedy też ma znaczenie