Wcześniej pisałem, że elektrodrążarką, ale inni mają ,, swoje przekonania " - nawiasem mówiąc, nie wiem, czym poparte. Od tamtej pory, nie czytałem wszystkich wpisów, więc nie znam całego przebiegu tej dyskusji. Ale widzę, że dalej trwa.
Skoro przedstawiciel firmy potwierdził, że frezarką CNC, to może on wysoko siedzi i nie zna całego procesu. Bo owszem, wstępnie frezuje się na frezarce CNC , by ułatwić - skrócić czas drążenia, na drążarce wgłębnej CNC... Tak tak, bo to też maszyna CNC.
A stąd może wynikać taka pomyłka,..., gość wiedział, że ten element - tak precyzyjny - był w całości robiony na maszynach CNC, a że nie był toczony, więc zostaje frezarka CNC.
Tak, tyle że zapomniał, iż ona zrobiła te zagłębienia na tyle, ile tylko mogła, a na koniec poszły elektrody. Zwykle, jedna zgrubna i dwie wykańczające.
Dodam jeszcze, że fakturę można mieć, jaką sobie kogoś zażyczy. Można nieomal lustro, ale jest to strasznie czasochłonne. No i żeby było lustro, trzeba tylko troszkę dopolerować. Każdy z nas, z pewnością używał plastikowych, białych sztućców.... a one są przecież z form, gdzie ostateczny kształt noża, widelca, czy łyżeczki, robi elektroda na elektrodrążarce CNC . Niewielka polerka i jest ,, cacy " ..... a przecież niektóre miejsca na widelcu, są raczej trudno dostępne.
Że nie wspomnę o smartfonach - bo przecież każdy je ma.
...... wiem, co piszę , bo wiem, co robię.
PS... samo wykonanie na frezarce takiej elektrody , do takich elementów w zegarku, trwa kilkanaście sekund - więcej czasu pochłonie przygotowanie maszyny i materiału na elektrody. Na drążarce, to trochę więcej czasu, ale jak myślę, to chyba kilkanaście minut. W końcu, to małe zagłębienie i morka, a nie lustro.