Ci, co ze mną gadali o nożach, dobrze wiedzą, że od dawna jarają mnie Stridery.Od kilku lat w kolekcji siedzi u mnie Strider Custom XXL WP – wielki fixed z ostrzem 17 cm.Ale od dłuższego czasu polowałem na porządnego foldera od Micka.Warunek? Musi być spory, bo małe foldery to raczej nie moja bajka…
Po kilku tygodniach grzebania w sieci trafiłem na sąsiednim Knives.pl świetną sztukę.Dotarła do mnie niecały tydzień temu i jest to Strider Performance Series SMF z DSS i Ghost Stripes – wypust z przełomu 2023/2024 w MagnaCucie.Bardzo mała seria, podobno około 50-60 sztuk na cały świat .Moja sztuka najprawdopodobniej pochodzi pierwotnie z bladeforums.com gdzie później trafił finalnie do kolegi od którego ja zakupiłem.
Ghost Stripes na ostrzu jak widzicie poniżej to nie zwykły stonewash – to taki półmat z delikatnymi, rozmytymi smugami, jakby ostrze było pokryte cieniem.Dla mnie na foto „WOW” na żywo jeszcze lepsze wrażenia , zero odblasków, idealnie do codziennego noszenia bez świecenia.Full tytanowa rączka to już w ogóle petarda – te frezowane paski „wgryzają „ się w dłoń jak trzeba.
Specyfikacja dla tych, co lubią konkrety:
Całkowita długość: 22,8 cm– w kieszeni siedzi zaskakująco dobrze, nic nie wybrzusza
Ostrze: 10,2 cm – tanto, flat grind + swedge, masywna - gruba końcówka do dźgania
Stal: CPM MagnaCut, hart ~62 HRC, unikalne wykończenie Ghost Stripes
Rączka: full titanium 6Al-4V, obustronne DSS, frame lock + Hinderer Lockbar Stabilizer
Otwieranie: ceramiczne łożyska, szwajcarski pivot – chodzi jak masełko , zero luzów, zero blade play (w końcu wyeliminowali ten stary problem Striderów)
Klips: tytanowy, tip-up, odwracalny, niski profil
Waga: ~175 g – czuć, że to kawał noża, ale nie ciąży jak Medford czy Hoback
W dłoni leży przekozacko.Rączka wypełnia moją łapę idealnie, trzyma się jak przyklejona, a ostrze wyskakuje z tym charakterystycznym metalicznym „tick” – dla mnie czysta poezja.Spasowanie bardzo dobre, centrowanie też wygląda na tip-top, ale jak ktoś miał w ręku Medforda albo Hobacka, to i tak poczuje, że tamte są ciut lepiej dopieszczone.Tyle że tu płacimy właśnie za ten surowy, wojskowy charakter – zero blichtru, sama esencja.
@Pamiko – Paweł, Ty chyba miałeś podobnego( tego samego ) Stridera u siebie „na warsztacie”, bo widziałem jedną fotę Ghost Stripe u Ciebie na IG…