Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

clusca

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    4731
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    5

Zawartość dodana przez clusca

  1. clusca

    OKAZJE ZEGARKOWE CASIO

    Jakby komuś nadmiar gotówki przeszkadzał, to we wciąż zbójeckiej, aczkolwiek nieco bardziej przystępnej niż dotychczas widywałem cenie jest GMW-B5000V https://ocarat.com/montre-g-shock-gmw-b5000v-1er-casio-g-shock-55760.html I odpowiadam na pytanie: nie, kod rabatowy 10% na pierwsze zamówienie nie działa z produktami już przecenionymi
  2. W sumie sam nie wiem dlaczego mam takie parcie, żeby z tego modelu za wszelką cenę zrobić "żółtka". Może dlatego, że to nieco trudniejsze od kupna gotowego bezela i paska. Może dlatego, że jeszcze nie widziałem takiej wersji nawet na zdjęciu i chciałem mieć coś wyjątkowego, czego nie można po prostu kupić. Ot po prostu ze zwykłej ludzkiej próżności. Czasem mnie korci, aby kupić drukarkę 3D i sobie jakiś customowy bezel wydrukować według własnego projektu, ale widząc dyskusję z sąsiedniego wątku chyba się wstrzymam Przepraszam Też mnie korciło, ale chyba polubiłem nieco mniejsze zegarki, a GPW do małych nie należy, więc się powstrzymałem. Nawet ostatnio zastanawiałem się nad sprzedażą Mudmastera, bo tak jak kiedyś wydawał mi się ok, tak teraz zdaje się być wielką cebulą na moim nadgarstku. BTW, świetna fotka, wygląda trochę jak render, ale w tym pozytywnym znaczeniu. Ostrość, detal, światło - extra
  3. Na WUS ktoś pisał, że po roku nadal farbowane "ciuchy" wyglądają nieźle. Po wczorajszym "gotowaniu" wyczytałem jeszcze, że dodanie soli lub octu do roztworu z barwnikiem skutkuje uzyskaniem nieco przygaszonych kolorów w stosunku do tego co miało wyjść. Może tu tkwi problem. Wprawdzie zaleca się dodanie soli bądź octu dla zwiększenia intensywności i trwałości farbowania, ale dotyczy to chyba materiałów typu bawełna, płótno, jedwab itp. W przypadku G-Shocków może to działać nieco inaczej, co zresztą poruszył jeden z użytkowników WUS, pisząc że nie "wzbogaca" roztworów barwiących, ponieważ uzyskane kolory wychodzą szarawe lub przygaszone właśnie.
  4. Ciąg dalszy mojej przygody z farbowaniem G (poprzedni wpis tutaj http://zegarkiclub.pl/forum/topic/1669-podforum-mi%C5%82o%C5%9Bnik%C3%B3w-zegark%C3%B3w-casio-g-shock/?view=findpost&p=2547155). Tym razem "gotowałem" już wcześniej farbowany na żółto pasek, który wyszedł nieco zbyt mało intensywnie, ot taki bardziej pastelowo żółty. Tym razem operacja odbywała się w mieszance kolorów Rit Dye żółtego i pomarańczowego. Pomimo, że stosunek pomarańczowego barwnika do żółtego wynosił mniej więcej 2:1, efekt poprawy jest niewielki. Owszem, kolor paska jest nieco bardziej intensywny, niemniej jednak nadal jest to pastel, a nie pełnoprawna żółć. Szlufka i pasek od strony wewnętrznej uzyskał taką barwę jaka była zamierzona, jednak, zapewne z uwago na strukturę zewnętrznej powierzchni paska (coś pomiędzy zwykłym a lakierowanym - jakby lakierowany, lecz z chropowatą fakturą), jego reprezentacyjna, zewnętrzna powierzchnia okazała się dość mało podatna na takie zabiegi. Być może, gdybym potraktował pasek nieco papierem ściernym, efekty byłyby lepsze, jednak bezel ma dość fikuśne kształty i ciężko byłoby go papierem w całości "obrobić", co za tym idzie zapewne byłaby widoczna różnica w odcieniu koloru paska i bezela, a tego chciałem uniknąć. Konkluzja: paski lakierowane i takie "lakierowane na chropowato" (jak w G-7800) są dość odporne na farbowanie, a uzyskane kolory mają raczej niewiele wspólnego z kolorem na pudełku barwnika. Dobrze, że nie farbowałem na czerwono, bo pewnie wyszedłby różowy A tak to wygląda finalnie
  5. Wszystkie dają radę, gdybym miał wybrać dwa, to pierwszy i ostatni, a jeśli tylko jeden, to perlon
  6. clusca

    OKAZJE ZEGARKOWE CASIO

    Obawiam się, że chyba już nie
  7. Dlatego, kiedy robisz zdjęcia w stałych warunkach, najlepiej, jak wspomniał denver, ustawić WB na podstawie zdjęcia testowego szarej bądź białej kartki, albo chociaż na stałe na jakąś temperaturę, w której zdjęcia wychodzą w miarę OK. Nawet jeśli nie będą idealnie takie jak chcesz, to mając identyczny WB można będzie wszystkie za pomocą jednego kliknięcia poprawić i będą wyglądały identycznie, co może zaoszczędzić trochę czasu No i oczywiście koniecznie wszystko w RAWach. Ja się przestałem przejmować dążeniem do jak najbardziej wiernych kolorów. Zdjęcie ma mi się podobać, więc najczęściej nieco podbijałem saturację (a w zasadzie "wajbrens"), nieco wyciągałem z cieni, przyciemniałem trochę czernie i voila. To wszystko w czasie przeszłym, ponieważ odkąd robię fotki Fujem, to w zasadzie jotpegi SOOC mi w zupełności wystarczają. Nie to, żebym wychwalał matryce Fuji, bo nie ma aż tak ogromnych różnic w stosunku do innych producentów - aparaty coraz lepiej radzą sobie z produkowanymi plikami jpeg - ale jest nieźle. Ewentualnie, jak mam jakąś wizję odnośnie danego zdjęcia, to bawię się krzywymi lub zapuszczam coś z color efex pro. A w ogóle to najbardziej mi odpowiadał obrazek z Canona 6D. Niestety tak jak mi odpowiadał obrazek, tak mi nie odpowiadała ergonomia, więc 6D cieszy kogo innego. Coraz częściej zastanawiam się nad zakupem 6DII, ale tyle nowych aparatów się w ostatnim czasie pojawiło, a ja kompletnie nie jestem w temacie, że najpierw muszę odrobić lekcje z "nowości"
  8. Robert, wracając do balansu bieli, niestety znam osoby, które w poszukiwaniu idealnych kolorów przerobiły kilka aparatów, nietanich dodam, różnego rodzaju "color checkery", półprzezroczyste dekielki, szare karty itp., kilka programów do wołania RAW i konkluzja była następująca: Sony A7 mark III w połączeniu z Capture One Pro jako tako daje radę, a jak sobie dodatkowo "ukręcisz" własny profil przy użyciu "kolorczekera", to jesteś prawie w domu Pytanie, co to są naturalne kolory. Jedni chcą to, co widzą własnymi oczyma na żywo, jeszcze inni - naturalne kolory skóry, bez żółtej, zielonej, czy fioletowej tinty, jeszcze inni to, co zatrzymali w pamięci z wycieczki na "szynszyle", czy do San Escobar - najczęściej wyidealizowane i wysaturowane do granic dobrego smaku. I tu pojawia się pytanie, czy zależy nam na kolorach naturalnych, czy idealnie odwzorowanych, rzeczywistych dla danego oświetlenia w momencie naciśnięcia spustu migawki. Jeśli to pierwsze, to praktycznie każdy w miarę nowy aparat robiący w RAW i jakakolwiek wołarka surowych plików sobie z tym poradzi. Jeżeli o to drugie, to mamy większy problem. Fakt jest taki, że uzyskanie wiernie odwzorowanej kolorystyki jest bardzo ciężkie i nie kończy się na zrobieniu zdjęcia. Kalibracja monitora, dodajmy, że najlepiej szerokogamutowego, będzie dopiero połową sukcesu. Jeśli drukujesz zdjęcia, to niezbędna będzie skalibrowana do danego nośnika drukarka, albo godny zaufania lab, ale o to dość ciężko. Dopiero wtedy możesz z zadowoleniem spojrzeć na wydruk, ale tylko do czasu aż kolory zaczną blaknąć. A cała ta zabawa z kolorami i tak "psu na budę", bo jak puścisz zdjęcie w obieg (przecież w końcu zdjęć nie robimy tylko dla siebie), to i tak najprawdopodobniej będą oglądane na kompletnie "rozjechanych" monitorach. Kiedyś wybieraliśmy z moją narzeczoną kolor farby do sypialni, zdalnie, przez telefon. Na obu kompach otwarta paleta barw na stronie jakiegoś marketu. Ja mówię, że ten szaro-zielony jest całkiem ok, a ona pyta, czy chodzi mi o ten wypłowiały różowy - a mówiliśmy o tym samym kolorze farby Największy problem pojawia się natomiast, kiedy mamy w kadrze źródła światła o różnych temperaturach, a chcemy aby nie było tego widać na zdjęciu. I tu z pomocą nam spieszy najlepsza moim zdaniem metoda, czyli: najlepszym sposobem na WB jest BW Mały hint na koniec, jeśli pracujesz w Lightroomie. Bardzo fajnie sprawdza się, oprócz klasycznych suwaków od WB, narzędzie "split toning". Ustawiasz sobie saturację w światłach i cieniach na 10% i wtedy osobno dla świateł i cieni możesz sobie regulować kolor. Czasem z tego korzystam, daje całkiem ciekawe efekty.
  9. clusca

    Orienty forumowiczów

    Oni nie doliczają. Nasi celnicy już tak. Przy wysyłce DHL opłaty w zasadzie pewne, przy wysyłce zwykłą pocztą jest szansa na uniknięcie opłat, chociaż ostatnio chyba coraz mniejsza.
  10. clusca

    Makro

    Grand Seiko to to nie jest, ale powiem szczerze, że jak na tak duże zbliżenia, wcale to źle nie wygląda. Piszę oczywiście o wykonaniu zegarka, bo zdjęcia - jak zwykle super
  11. clusca

    Liczymy żółwie

    Na jesieni będzie skórka, a tymczasem zmiana letniej stylizacji na nieco mniej "formalną"
  12. clusca

    Makro

    Robert, świetne zdjęcia pięknego zegarka. Dodam tylko, że ten temat skłonił mnie do przemyśleń nad nowym zakupem i to bynajmniej nie zegarka. Stwierdziłem, że potrzebuję nowy obiektyw do makro
  13. clusca

    Makro

    13. 14. @TigerBear, dwunastka świetna
  14. clusca

    Makro

    @denver47 Nr 9 jest MZ fantastyczne. A na koronce to przecież nic innego, jak pył księżycowy
  15. Nie wiem jaki rodzaj fotografii Cię interesuje najbardziej. Po „zatrzymaniu chwili” mogę się domyślać, ze może to być szeroko pojęty reportaż, czyli zapewne również street. A jeśli street, to zajrzyj tutaj: https://erickimphotography.com/blog/start-here/. Sporo ciekawych porad dotyczących m.in. kadrowania, również sporo bezcennych rad dla rozpoczynających swoją przygodę z fotografia uliczną.
  16. clusca

    GW-9400 Rangeman

    Oddałbym, ale chyba się do niego przekonałem. Szkoda, że nie przed sprzedażą żółtka, bo mi za nim tęskno
  17. clusca

    OKAZJE ZEGARKOWE CASIO

    GPW-1000KH za 413 euro z kodem „summer-25” https://www.allikestore.com/german/casio-g-shock-gpw-1000kh-3aer-olive.html Na inne G kod również działa.
  18. clusca

    GW-9400 Rangeman

    Całe szczęście, że zegarków nie nosi się na brzuchu, bo musiałbym co trzy lata oprócz garderoby zegarki wymieniać
  19. clusca

    GW-9400 Rangeman

    To chyba tak specjalnie: 6-6 i 6:6 po południu. A u góry pewnie po arabsku 66 jest napisane ستةستة w sumie podobnie wygląda
  20. clusca

    Liczymy żółwie

    Żuff w nowych gaciach Ma coś w sobie ten skurczybyk. Odkąd przyjechał, cały czas ze mną. Chyba się moje G obrażą, że ich nawet na słońce nie wystawiam.
  21. clusca

    Casio do kwadratu

    Dobrze, że nie ubrałeś go odwrotnie, bo wyglądałby jak jajko sadzone
  22. clusca

    Liczymy Kwadraciaki DW/GXX-5XXX

    Aż zzieleniał z zazdrości, jak zobaczył z iloma kostkami będzie musiał konkurować o Twój nadgarstek Świetnie mu w zieleni. Szkoda, że te ciuchy (zwłaszcza pasek) nie są jakościowo zbliżone do oryginalnych ubranek.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.