Może nie pamiętam tak znakomitych czasów, gdy można było ten zegarek kupić poniżej tysiaka, ale pamiętam, że można było nówkę za około 1,5k na eBay dostać. Wtedy mnie w ogóle ten zegarek nie zainteresował, no może trochę, ale nie na tyle, żeby sobie nim portfel zawracać
Jakiś czas temu kupiłem czarnego na OLX, a niewiele później na FB białego. Chciałem mieć oba na żywo u siebie, żeby zdecydować, który ma zostać, chociaż wydawało mi się, że z góry jest przesądzone, że to będzie czarny. Nawet dziwiłem się, jak ktoś wtedy na forum napisał, że miał oba i woli biały. Finalnie mam nadal oba i raczej nigdzie się nie wybierają, ale ku mojemu zaskoczeniu częściej noszę... biały
Bardzo lubię ten model i pomimo, że mam w nadgarstku płaskie 18,5cm, to i tak uważam, że zegarek nie jest dla mnie za mały. Jest niewielki, ale dzięki temu super wygodny i tak, uważam, że to rewelacyjny zegarek i nie dziwię się, że nie ma złych opinii - MZ nie ma słabych stron. Dodam tylko, że jeśli miałbym możliwość kupić nówkę, ale taką naprawdę nówkę, z foliami, nienoszoną, a nie założoną "jedynie do zdjęcia", i do tego na gwarancji, to dałbym za niego te 2,5k. Za używkę to jednak MZ trochę dużo, chociaż niedługo pewnie szybujące w górę ceny to zweryfikują
Ten biały z OLX (ogłoszenie w języku angielskim) ma w zestawie bransę przecież, oprócz brązowego paska. Brałbym tego, bo biały naprawdę świetnie się prezentuje
EDYTA:
Dopiszę jeszcze, odnośnie przywołanego wyżej C65 Trident Vintage. To świetny zegar, miałem równolegle z SARB-ami. Finalnie SARB-y nadal są u mnie. Jakaś dziwna logika tym wszystkim rządzi, który zegarek postrzegamy w jaki sposób, bo gdybym nie miał żadnego, to pewnie jako zwycięzcę wskazałbym Krzyśka, tymczasem w bezpośredniej konfrontacji, w moich oczach oczywiście, Krzysztof niestety przegrał, może dlatego, że SARB-ów było dwóch