Oczywiście czas marsjański to mało istotny ficzer dla zwykłych użytkowników, ale jak mów Robert-Jan - esa dla której ten zegarek przygotowywano tego potrzebowałą, więc jest, nie czepiałbym się jakoś strasznie. Co do 3atm, jak pisał @tommly - zegarek do lotów w kosmos nie nurkowania, więc teoretycznie odporność na wysokie ciśnienia nie jest konieczna.
Teraz moje "ale":
- Mimo wszystko Omega powinna wziąć pod uwagę szarego Kowalskiego, który chciałbym taki zegar kupić. Moim zdaniem dla większości Kowalskich taki kolorowy i drogi kwarc jest raczej zegarkiem weekendowym, wakacyjnym, więc choćby te 100m, żeby można było popływać w morzu, przydałoby się
- Downgrade z ceramicznej wkładki lunety do ameliniowej, nie rozumiem tego tryndu (wcześniej w Seamaster 300)
- Największa jednak stracona szansa moim zdaniem to brak możliwości łączenia przez Bluetooth z telefonem. Miałem ten zegarek dość długo, jest świetny ale dość skomplikowany do ustawiania. Dostęp do większości funkcji z poziomu telefonu mocno ułatwiłby ogarnięcie jego funkcji i mocno ten zegarek uwspółcześnił. Szczerze powiem, że bardzo, ale to bardzo mocno mnie to zawiodło...
34.100 złociszy za takiego kwarcyka to niestety totalny odpał.
Szkoda, bo był potencjał zrobić coś świetnego, poprzedniej wersji niewiele do tego poziomu brakowało.