Myślę że za wcześniem tym bardziej, że aktualny produkt jest bardzo udany, uznany i dobrze sprzedawany. Prędzej spodziewałbym się odnowienia (a miał nadzieję na odchudzenie) Planet Ocean, bo jest dużo starsza i bardziej zacofana.
Nowe dewilki są świetne, wreszcie w METAS, wreszcie z odsłoniętymi plecami, fajnie odświeżone tarcze i zmienione wskazówki. Co do cen to zdecydowanie zonk w porównaniu do Tresora.
Nie zgodzę się z Tobą, uważam że "foldover" jest dużo wygodniejszy od "butterfly", zapinasz na raz, nie na dwa, poza tym tutaj duży upgrade to mikroregulacja (choć z oferowanym tu zakresem usunąłbym przedrostek "mikro"). Szkoda, ze antyrefleks jak w poprzednich modelach tylko wewnątrz, dla mnie to był jeden z głównych powodów pożegnania z DeVilką ;(. No i głupota z rozstawem w uchach - poprzednio przy kopercie 39,5mm było standardowe 20mm, więc do tego paskolubnego zegarka można było dobrać cokolwiek. Teraz średnica wzrosła do 40 lub 41 (jest wybór, to akurat dobrze), a lug width 19mm 😐
Ciekawe jest to, że linia De Ville Prestige jest tak mało popularna, że nawet tutaj wśród miłośników Omegi mało kto podjął temat. A szkoda - zegarki fajne i bardzo niedocenione.