Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...
Sign in to follow this  
szpila9

Tudor Blue vs Semaster 300m - dylematy po zakupie

Recommended Posts

Może jest taki wątek, a może nie, ale ja mam zawsze dylematy po zakupie :) 

 

Że można było wybrać inaczej, że teraz to bym jeszcze rozważył ten zegarek...

 

Oczywiście można kupić kolejny i w tym cała zabawa, ale! 

 

Mam OMEGĘ Seamaster 300m w kolorze czarnym. 

 

Ostatnio przymierzyłem nowego (kolor) TUDOR`a Heritage Black Bay 41mm z niebieskim cyferblatem. 

Wydaje się mega uniwersalny - i sportowy i elegancki.

 

Czy dokonalibyście zamiany? Czy lepiej odkładać, odkładać, odkładać i kupić drugi? 

 

Dzięki za uwagi, sugestie, przewagi jednego nad drugim.

post-28616-0-03090200-1530869638_thumb.jpg

post-28616-0-38819400-1530869644_thumb.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z powyżej dwóch zaprezentowanych zostawiłbym jednak Omegę... ewentualnie zamieniłbym ją na Tudora ale tego:

 

 

post-31357-0-74794800-1530872326_thumb.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

+1 dla Omegi. Wg mnie bije tego Tudora na głowę i też jest uniwersalna.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja bym wybrał Tudora, ale ja nie lubię tego modelu Omegi akurat. 

 

Z drugiej strony jak masz Omegę, dozbieraj do Tudora, w okolicy grudnia może Kruk znowu da grube rabaty. 


INSTAGRAM 
 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja bym niczego nie ruszał, Omega jest spoko :) Ewentualnie, jeśli ciągnie Cię Tudor, to zbieraj na niego - fajnie stawiać sobie takie cele i później je realizować - najprzyjemniejsza część zegarkowego uzależnienia :)

Edited by Szyszkops

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie wypowiadam się w kwestii gustu, bo to indywidualna sprawa i twierdzenie ten ładny ten nieładny, a ten zostaw ten sprzedaj, nie ma sensu, bo każdemu podoba się co innego. Moim zdaniem, Tudor ma bardziej uniwersalny charakter i pasuje lepiej do stroju formalnego, niż diver omegi. Dlatego zostawiłbym Omegę jako zegarek sportowy i zaczaił się na Tudora, który uzupełni lukę w sytuacjach bardziej oficjalnych. Taki bym zastosował klucz. :) 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zgoda, ale zakładam, że koledze Omega też się podoba, skoro kupił przy czym, o ile pewnie Tudor bardziej od Omegi pasuje do stroju formalnego, to zasadniczo oba zegarki mają jednak charakter sportowy i do stroju bardzo formalnego w zasadzie nie pasuje żaden...

 

 

Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Share this post


Link to post
Share on other sites

Myśląc jak miłośnik powiedziałbym - zbieraj na drugi , myśląc pragmatycznie - zdefiniuj sytuacje i powody dla których musisz mieć dwa zegarki i wyjdzie Ci mniej więcej jakie powinny być te zegarki . Kompromisem jest pokazany tu Tudor Black Bay Blue . Zmieniając go z bransolety na skórzany pasek lub NATO które jest w zestawie masz 3 różne zegarki w cenie jednego. Masz też i czarny i niebieski akcent ;-)

Edited by desmo

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kluczowe jest to ile czasu będziesz odkładał na kolejny  zegarek. Jeśli przykładowo w rok zgromadzisz budzet na nowy zakup,  to zostaw Omege . Jeśli zajmie to dużo więcej czasu, sprzedaj  obecny zegarek i  kup Tudora.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kluczowe jest to ile czasu będziesz odkładał na kolejny  zegarek. Jeśli przykładowo w rok zgromadzisz budzet na nowy zakup,  to zostaw Omege . Jeśli zajmie to dużo więcej czasu, sprzedaj  obecny zegarek i  kup Tudora.

A czy ktoś go popędza? Mieć cel w życiu to również cos fajnego. Choćby i 10 lat na niego odkładał. No mnie by pewnie tyle to zajęło.


Kocham Zegarki i nie dlatego, że pokazują która jest godzina.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Miałem 300 dwa razy i wolałbym Tudora i wygodniejszy i praktyczniejszy choć miałem BBR już raz wracam do niego znowu.

 

Wysłane z mojego HTC 10 przy użyciu Tapatalka


"Jeśli bałagan na biurku świadczy o bałaganie w głowie, o czym świadczy puste biurko?" Albert Einstein

Share this post


Link to post
Share on other sites

Miałem 300 dwa razy i wolałbym Tudora i wygodniejszy i praktyczniejszy choć miałem BBR już raz wracam do niego znowu.

Wygodniejszy? W życiu. Koperta wysoka, przy omedze to klocek.

Share this post


Link to post
Share on other sites

W sensie zakładania tak. Zapięcie 300 jest do bani chyba że z mikro. Ja nie mogłem dopasować do swojej pęciny. Niestety lubię większe zegarki choć nie powiem czy nie wrócę.

 

Wysłane z mojego HTC 10 przy użyciu Tapatalka


"Jeśli bałagan na biurku świadczy o bałaganie w głowie, o czym świadczy puste biurko?" Albert Einstein

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

  • Similar Content

    • By ArturVonHycl
      Przedmiotem mojej dzisiejszej recenzji jest zegarek Zelos Swordfish w wersji Midnight Blue, który otrzymałem do testów na początku lutego. Spędzając z nim te kilka tygodni miałem możliwość doskonałego zapoznania się z jego wykonaniem, materiałami oraz odczuciami w trakcie jego użytkowania. Jako wielki miłośnik diverów pokładałem w nim duże nadzieje, a obecne w sieci opinie podsycały mój apetyt.   Swordfisha otrzymałem w efektownym pudełku wykonanym z ciemnego drewna, w jego wnętrzu znajdowała się skórzana saszetka z paskiem oraz różowozłota karta produktu. Fakt, że zegarek był zapakowany w ten sposób sprawił, że moje nastawienie do niego od początku było dobre gdyż mimo wszystko nie jest to standard wśród dużych producentów a co dopiero wśród microbrandów a za taki mimo wszystko należy uznać markę Zelos.   Biorąc zegarek pierwszy raz do ręki pomyślałem, że jest dość masywny, fajnie się prezentuje, ale za to bransoleta studziła entuzjazm. Zegarek obejrzałem dość dokładnie (co opiszę za parę chwil niżej), skróciłem bransoletę i wrzuciłem go szybciutko na rękę. Zaskoczyło mnie jak przyjemnie leżał na nadgarstku zwłaszcza tym bardziej, że dość ostrożnie oceniałem bransoletę myśląc, że będzie ona najmniej przyjemnym elementem podczas użytkowania. Gdy wyszedłem z domu – tak to były te piękne czasy gdy tak normalnie wychodziło się na zewnątrz – co chwila zerkałem na niego zupełnie jakbym obawiał się, że zniknie. Na promienistą, granatową tarczę padło słońce i tutaj wstrzymałem oddech po raz pierwszy. Cyferblat prezentował się genialnie, do tego był czytelny, a indeksy oraz wskazówki w zacienionych miejscach momentalnie dawały o sobie znać dzięki niezwykle mocnej lumie. Pierwsze zauroczenie na koncie Zelosa, przyszedł czas na rzetelną ocenę jego wykonania oraz ewentualnych spraw, za które Zelosa możemy pochwalić oraz zganić.   Bez wątpienia Zelos Swordfish to zegarek efektowny, starannie wyprofilowane, częściowo szczotkowane i polerowane krawędzie koperty doskonale pracują ze światłem wzmacniając poczucie wielowymiarowości. Ulokowana na godzinie 3, okraszona logiem marki koronka posiada wyraźne wyżłobienia, dzięki którym bardzo dobrze się ją obsługuje. Na pleckach znajduje się zakręcany dekiel z przeważającą matową powierzchnią, na której to widnieje miecznik (Swordfish) oraz podstawowe informacje techniczne. Wnętrze wodoszczelnej do 300 metrów koperty wypełnia mechanizm automatyczny od Seiko, a dokładnie NH35/4R35. Nie mam do jego pracy żadnych zastrzeżeń, co więcej niezwykle miłym jest fakt, że gdy zegarek leżał w bezruchu przez 3-4 dni i brałem go do ręki potrzebował dosłownie kilku sekund by wrócić do normalnej pracy (oczywiście uprzednio go ustawiłem). Od frontu mamy do czynienia z granatową tarczą z wcięciami na indeksy godzinowe, malowanymi indeksami minutowymi, subtelnym logiem pod godziną 12, białą sygnaturą automatic oraz czerwonym napisem mówiącym o wodoszczelności. Znajdujące się niejako pod tarczą indeksy godzinowe oraz wskazówki wypełnione zostały świetnie świecącą lumą Super LumiNova C3 oraz BGW9. Tarczę przesłania szafirowe szkło, przytwierdzone 120-kilkowym obrotowym bezelem z wkładką ceramiczną oraz luminescencyjną skalą minutową. Warto podkreślić że bezel pracuje dość ciężko, ale dzięki wystającym ząbkom dość dobrze się go chwyta. Patrząc na niego pod kątem przypomina mi on żeton do gry w kasynie. Dodatkowo na wewnętrzna część posiada bardzo efektowne wcięcia, które moim skromnym zdaniem dowodzą, że marka Zelos nie podchodzi do produkcji masowo i zależy jej na drobnych akcentach wyróżniających jej zegarki w tym niezwykle nasyconym segmencie jakim są divery.   Na koniec zostawiłem sobie ocenę bransolety, która w moim odczuciu jest najmniej estetycznym elementem, sprawia wrażenie trochę przypadkowej, załączonej od innego zegarka. Na tym jednak muszę zakończyć wymienianie jej minusów gdyż zaskoczyła mnie bardzo pozytywnie. Skrócenie jej było procesem bardzo prostym i szybkim, podczas noszenia nie szarpała moich włosów. Zapięcie sprawowało się bardzo dobrze, nie zaliczyło żadnych przypadkowych odpięć, a zastosowany ze względów bezpieczeństwa zatrzask pracował dokładnie tak jak powinien. Paradoksalnie wolę takie niż to, które znajduje się w moim Pontosie (Maurice Lacroix), które chodzi tak samo opornie jak mojej córce wchodzi skumanie faktu, że koronawirus to nie wakacje.   Kilka słów podsumowania....   Zelos Swordfish to bardzo przyjemny zegarek, do którego w zasadzie nie można się przyczepić. Oczywiście malkontenci mogą za moment powiedzieć, że w środku mogłaby być ETA lu Sellita, ale po co? Cena zegarka poszłaby do góry, a tak dostajemy niezwykle kompletny zegarek o bardzo dobrych parametrach technicznych, zapakowany w eleganckie drewniane pudło z dodatkowym, skórzanym paskiem, o którym nie napisałem niczego gdyż nie założyłem go do noszenia, aczkolwiek widać, że jest do wyrób wysokiej jakości. Teraz najlepsze bo uważam, że to co czyni ten czasomierz doskonałą propozycją dla miłośników diverów to cena 349 USD! Kochani nie oszukujmy się dostajemy w cenie zwykłego i oklepanego Prospexa zegarek, który jest inny, jest wart swojej ceny i ma wszelkie argumenty do tego by rekomendować go jako jeden z najlepszych tego tupu zegarków do 1500 zł. To jest oczywiście moje subiektywne zdanie i możecie się z nim nie zgadzać, ale zarówno wykonanie jak i technikalia w ujęciu do ceny to zestaw niemalże doskonały.   Na koniec dane techniczne dla miłośników tabelek   Koperta i bransoleta – stal szlachetna 316L Wymiary koperty – 42 x 48 x 13 mm Szerokość między uszami – 22 mm Wodoszczelność – 300 m Mechanizm – Seiko NH35 Tarcza – granatowa Szkło – szafirowe   A dla tych co koniecznie chcą więcej zapraszamy na stronę: https://zeloswatches.com/   Więcej recenzji na Grupie Fb Chronosapiens - Zapraszamy   https://chronosapiens.com/   Autor: Daniel Wiktorowicz    









    • By pepepatryk
      Witam
       
      Panie i Panowie, proszę o doradztwo w sprawie zakupu kobiecego zegarka. Chciałem zrobić niespodziankę Żonie i kupić jej jakiś fajny zegarek.
      Kryteria:
      - nowy
      - full set
      - cena max 2500 Euro
      - do codziennego użytku
      - wygodniejszy będzie kwarc (mniej obsługowy)
       
      Żonie podobają się Hubloty i Rolexy, ale budżet nie ten. Póki co najbardziej przemawia do mnie Cartier Tan Solo, Tudory, może TH Carrera. Macie coś jeszcze na myśli? 
       
      Dzięki z góry, Pepe
    • By S..
      Witam,
       
      proszę o rekomendacje zegarków do 2000 zł (budżet można trochę nagiąć, ale bez przesady).
      Zegarek nie musi być nowy, koniecznie mechanik. Automat będzie plusem, ale niekoniecznie.
       
      Ostatnio prawie kupiłem omegę seamaster z 1960 r. z tej aukcji: https://allegro.pl/oferta/omega-seamaster-black-mat-nareczny-klasyk-stal-box-9123655420
      btw. czy takie aukcje na allegro mają w ogóle sens, czy za duże ryzyko?
       
      Wymagania:
      Mam nadgarstek 16,5 cm więc zegarek nie może być za duży
      Ciemna tarcza
      Elegancki
      Tarcza bez numerowania godzin na indeksach
       
      Będę wdzięczny za każde propozycje.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.