Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Recommended Posts

Posted (edited)

Niestety to mój jedyny 3017 ;).

 

U mnie nie jedyny ale podobny. Inna czcionka. Dzisiaj idziemy do doktora na konserwację.

 

post-106813-0-10100600-1578394993_thumb.jpeg

 

Nie wiem czemu zdjęcie zeżarło literkę z nazwy, w oryginale jest OK:

 

post-106813-0-36310700-1578395381_thumb.png

Edited by renqien

Share this post


Link to post
Share on other sites

Świetne te Poljoty - gratuluję :)

Mi się Strieła śni  i  muszę upolować więc jakby ktoś widział i nie chciał dla siebie to będę wdzięczny za info :)

Tarcza obojętna byle stan był dobry.


Pozdrawiam

Roman

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Mówisz o drugiej wersji tarczy? Mnie się też śniła i już wyśniła, tylko muszę kopertę skompletować, bo jest inna niż w pozostałych 3017. Wszystko już mam poza ringiem i deklem. Jakby ktoś miał, to dajcie info na PRIV. Ciekawostka, bo trafił mi się fantastyczny werk z dokładnością na poziomie 2-3 sekund na... tydzień. Oczywiście z początku produkcji z pięciocyfrowym numerem zaczynającym się od "zero".

 

Teraz jeszcze tylko ostatnia biała tarcza i na koniec, na deser niejako, pierwsza Strieła, ale to już będzie bardzo trudne. Jedna jest na forum, ale jak znam życie to nie trafi do handlu ;) Pojawiają się na eBay i innych portalach, ale kombinowane, z wymienionymi werkami itp. Na taką będę musiał dłuuugo zbierać kasę, taki bogaty nie jestem :(

Edited by renqien

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam szanownych Panów,

mam pytanie, posiadam trochę części od 3017, mechanizmy w różnym stanie, dwa praktycznie całe, tylko moją bolączką są uszkodzone balanse, połamane ośki itp.

Czy macie jakiś zaufanych zegarmistrzów, którzy są w stanie naprawić, dorobić ośki itp.

 

Druga sprawa mniej oczywista, kiedyś znalazłem na jakimś forum informację, że do 3133 pasuje balans z Poljotowskiego automatu 23 kam. sprawdziłem i tak rzeczywiście jest, stąd też moje następne pytanie, być może ktoś z was ma taką wiedzę i może zna jakiś zegarek mniej zaawansowany i drogi z którego pasowałby cały balans, może jakaś Mołnia kieszonkowa? Niestety nie znam się wcale na Mołniach, ale może coś z podobnych lat produkcji można by użyć do przeszczepu? Tu jest wielu znawców, wiele zegarków mieliście w rękach, może jakiś trop się trafi.

 

Z góry dziękuję za wszystkie sugestie

Pozdrawiam

GJ

Share this post


Link to post
Share on other sites

3017 jest na bazie szwajcarskiego Venus 150 i sporo części jest w nich wymiennych, czy wszystkie to nie wiem ale warto poszukać i w tym kierunku. Jeśli chodzi o same balanse to raczej wiem kto ma choć nie wiem w jakiej cenie.

Edited by kchrapek

Share this post


Link to post
Share on other sites

One zawsze na żywo wyglądają lepiej. Uważaj, bo 3017 uzależniają, wiem coś o tym ;) Gubarev to jeden z najładniejszych modeli.

Edited by renqien

Share this post


Link to post
Share on other sites

Oby nie ale poszukam. ale jak zobaczę z jasną tarczą.;).

W zamian jest gotów ocenic każdego 3133 z lat 1976-1989.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z jasną to Komarov, powinien być POLJOT, chyba że wcześniejszy model, to Streła i wtedy Leonov. No a potem to już Sturmanskie, Okean, Uszata itd. ale to już inna bajka ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

A skąd te nazyw Komarov, Leonov, Gubarev?

Od nazwisk kosmonautów...

 

Wysłane z mojego SNE-LX1 przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przy czym z Komarovem tak do końca nie wiadomo, bo z tego co wiem, miał kilka 3017. Przyjęło się, że biały Gubarev to Komarov :D 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ciekawe. Dzięki  3017 to mój pierwszy, stąd nie widziałem.

Już poszedł na SPA profilaktycznie, leży na ręce bajecznie. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z tą wersją świetnie się eksperymentuje z wyglądem za pomocą paska. Zupełnie inaczej wygląda na czarnym bundzie, zupełnie inaczej na bransolecie z tymi takimi zaokrągleniami przy kopercie, jak w Moonwatchu (nie wiem, czy to ma jakąś nazwę), a zupełnie zmienia charakter na czarnym lub ciemnobrązowym wizytowym, grubym lakierowanym pasku. Jeszcze można gruby, mięsisty mesh, ale nie wiem, czy jest coś takiego. 

 

To jest właśnie super w Strełach, że każda ma zupełnie inny charakter. Ta czarna jest elegancka wręcz garniturowa, biała lekka i sportowa, wcześniejsze bardzo wintydżowe z mocnym charakterem. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

zupełnie inaczej na bransolecie z tymi takimi zaokrągleniami przy kopercie, jak w Moonwatchu (nie wiem, czy to ma jakąś nazwę)

Chyba chodzi o endlinki.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Renqien znów podziękowania.

Zegarek całkowicie piękny, sprawny i bajeczny z dedykacją, znów nie mogłem się oprzeć.

No i cena koronowirusowa już była.

Daruję mu te 30 sekund w 5 dni.

20200428_204825.jpg

20200503_194041.jpg

Edited by Elob500

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, Elob500 napisał:

Daruję mu te 30 sekund w 5 dni.

Nie daruj. Dobrze wyczyszczony i ustawiony samemu, cierpliwie przez kilka tygodni, może dojść do kilku sekund miesięcznie. Tylko pamiętaj, że on inaczej chodzi w łączonym stoperem, a inaczej z wyłączonym. Ja zawsze ustawiam na włączonym, bo lubię jak sekundnik mu lata. Sprawdź, może ten też jest tak ustawiony. Wtedy z wyłączonym może odbiegać od normy.

Widać, że Wadim dbał o zegarek od ojca, dwa lata młodszy ode mnie, a trzyma się dużo lepiej niż ja. Ja już złapałem kilka rys na deklu :D

Share this post


Link to post
Share on other sites
21 minut temu, renqien napisał:

Nie daruj. Dobrze wyczyszczony i ustawiony samemu, cierpliwie przez kilka tygodni, może dojść do kilku sekund miesięcznie. Tylko pamiętaj, że on inaczej chodzi w łączonym stoperem, a inaczej z wyłączonym. Ja zawsze ustawiam na włączonym, bo lubię jak sekundnik mu lata. Sprawdź, może ten też jest tak ustawiony. Wtedy z wyłączonym może odbiegać od normy.

Widać, że Wadim dbał o zegarek od ojca, dwa lata młodszy ode mnie, a trzyma się dużo lepiej niż ja. Ja już złapałem kilka rys na deklu :D

Nie pisz takich rzeczy o odchyłkach w radzieckim zegarku bo chłopaki od Rolexa apopleksji dostaną ?

Jakie kilku sekund na miesiąc? Tak to tylko zegarek z koroną może :)


Pozdrawiam

Roman

Share this post


Link to post
Share on other sites

Prawda? Ja do tej pory w szoku jestem, bo mam Striełkę, która pełni u mnie funkcję zegarka wzorcowego do ustawiania innych. Od zmiany czasu zrobiła dwie sekundy. Na ręku też nie łapie odchyłki. Ale mam też pięknego Poljota, z którym nie mogłem dojść do ładu i musiał pójść do majstra na czyszczenie, więc to nie jest tak, że każdy musi mieć takie wyniki. Teraz czekam cierpliwie, aż do mnie wróci i zobaczymy, czy będzie dokładny.

65701720_Zrzutekranu2020-05-03o22_40_42.png.7efb0972c27801dd936df21b2d98b2c5.png

Share this post


Link to post
Share on other sites

Krzysiek takiego sprzedaje we wcale nieczęstej wersji "SEKONDA". Cenę ma mocno nie koronowirusową, ale może uda Ci się go przekonać ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nic dziwnego, to najpiękniejszy radziecki zegarek klasyczny. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

  • Similar Content

    • By Enkil
      Temat dotyczy cenionego przez kolekcjonerów radzieckiego chronografu kaliber 3017 czyli Strela i jej kolejne warianty. Postanowiłem o tym napisać ze względu na powszechnie panującą opinię iż Rosjanie, podobnie jak potem Chińczycy, bezczelnie skopiowali szwajcarski mechanizm i produkowali zegarki nie posiadając żadnej umowy z pierwotnym twórcą werku, czyli firmą Venus.
       
      Firma Venus została założona w 1923 r. w Moutier w kantonie Bern w Szwajcarii, chociaż niektóre źródła sugerują, że nazwa ta była używana w zegarkach wyprodukowanych w La-Chaux-de-Fonds już w 1902 r. przez Paula Arthura Schwarza i Olgę Etienne-Schwarz. Venus, która poza produkcją zegarków pod własnym logo zajmowała się wytwarzaniem i sprzedażą mechanizmów zegarkowych dla innych marek miała w swej historii kilku właścicieli. Jedna ze zmian właścicielskich nastąpiła w 1928r. gdy problemy finansowe sprawiły, iż La Fabrique Venus został przejęty przez Ébauches S. A. Pod marką Ébauches S.A. koncern Venus nadal wytwarzał i rozwijał mechanizmy zegarkowe. W 1933 r. opatentowano kaliber chronografu 103. Mechanizm ten miał być pierwszym z długiej linii mechanizmów chronografów Venus, przy czym skoncentrowano się na dalszych modernizacjach wprowadzając w 1938 roku na rynek kaliber 150. Venus Cal. 150 to seria 13 podtypów chronografów z kołem kolumnowym. Zawierają subtarcze na godz. 3-9 lub 3-6-9, z małymi sekundami na 9:00 i 30-minutowym licznikiem na 3:00. Większość wersji ma 12-godzinny licznik chronografu na 6:00, a wiele z nich ma wskaźnik daty lub pełny kalendarz na 12:00. W początku lat czterdziestych na bazie Cal. 150 stworzono rodzinę chronografów cal. 175. W 1940 roku Breitling opatentował swój pierwszy model Chronomat z obrotowym bezelem. Zegarek wprowadzono do sprzedaży w 1941r. i był wyposażony w mechanizm Venus 175, mechanizm przeszedł lekką modernizację w 1949r.  

      W latach pięćdziesiątych koncern ponownie borykał się z problemami w budżecie, postanowiono sprzedać przestarzałą linię calibru 150. Z ofertą wystąpili Sowieci, którzy wykupili sprzęt produkcyjny, wraz z odpowiednimi rysunkami i wszystkimi szczegółami technologicznymi oraz z pakietem części startowych do rozpoczęcia produkcji i dalszych wdrożeń. Cała linia produkcyjna używana do wytwarzania modelu Venus 150/152 została sprowadzona ze Szwajcarii do Związku Radzieckiego. Jednocześnie zawarto "umowę", mówiąca iż Szwajcarzy nie sprzedadzą tych rozwiązań żadnemu innemu krajowi demokracji ludowej. Chodziło głównie o NRD i Czechosłowację.
      W roku 1960 Venus zaprzestał produkcji calibru 175. W szwajcarii istniało w tych latach trzech konkurujących producentów mechanizmów chronografów: Lemania, Valjoux i Venus. Konkurencja w tej przestrzeni była zacięta i Venus potrzebowała pieniędzy na rozwój nowych mechanizmów, w związku z czym złożono ofertę sprzedaży całej linii calibru 175 wraz z dokumentacją i maszynami. Najpierw zwrócono się z ofertą do swego ostatniego partnera w interesach – czyli do Związku Radzieckiego - jednak Sowieci mieli już swój chronograf Strela (powstały po zmodernizowaniu zakupionego Venus Cal.150), co oznaczało, że nie byli zainteresowani, natomiast swoje zainteresowanie wyrazili Chińczycy - maszyny i dokumentacja została sprzedana dla Tianjin Watch Company w Chinach. Transakcja ta stała się podwaliną dla powstania rodziny zegarków Sea-Gull ST19, wprowadzonej na rynek w 1963 roku.

      Poniżej wojskowy chronograf ST3

      Wróćmy jednak do tematu, ponieważ artykuł nie jest o marce Breitling czy Sea-Gull, lecz o Poliocie. W tym miejscu nie omieszkam pochwalić się swoim egzemplarzem, który jest niewątpliwie perełką w mojej nader skromnej kolekcji, i który nawet czasem zakładam – przy specjalnej okazji.

      Mechanizm Venus

      Mechanizm Strela

      Po zakupie linii montażowej przystąpiono do prac nad własnym chronografem z przeznaczeniem wojskowym. Pierwsze radzieckie chronografy nazwano „Strela” - strzała, i wyposażono w mechanizm, któremu nadano kaliber 3017. Mechanizm 3017 jest wyjątkowy, radziecki Chasprom zdołał stworzyć mechanizm wysokiej jakości, na 19 kamieniach zamiast 17, jak w zakupionym Venus. Również zmodernizowano licznik minut chronografu, wskazówka sub-tarczy obsługiwała podziałkę 45-cio minutową, a nie 30-sto jak w przypadku Venus. Na tarczy tego zegarka znajdowały się dwie subtarcze – stały sekundnik i wskaźnik minut chronografu, a także środkowa wskazówka sekundowa chronografu. Koperta była chromowana. Poniżej jeden z pierwszych modeli.  

      Pierwszy model 3017 został wyprodukowany w Pierwszej Moskiewskiej Fabrykce Zegarków po raz pierwszy w 1959 roku i był produkowany do 1979 roku, a więc równo 20 lat – w tym czasie powstało 100 000 zegarków z mechanizmem 3017. Początkowo był dostępny wyłącznie dla oficerów sił powietrznych, a także niektórych wyższych urzędników. We wczesnych latach swojej historii chronografy Streli były używane w armii radzieckiej, a było to spowodowane rosnącym zapotrzebowaniem na wyjątkową dokładność pomiaru czasu, zarówno na ziemi, jak i w powietrzu. To właśnie w Streli Aleksiej Leonow wyszedł w otwartą przestrzeń kosmiczną, jego spacer na zewnątrz statku trwał 12 minut 9 sekund, na rękawie skafandra był zamocowany zegarek Strela cal. 3017 - jest to więc pierwszy zegarek, który znalazł się w otwartym kosmosie. Poniżej zdjęcie Streli Leonowa.

      W 1964 r. na fali dumy z radzieckich osiągnięć w kosmonautyce nazwę fabryki zmieniono na „Poljot” - Lot. Projekt oryginalnego rosyjskiego chronografu przeszedł pewne zmiany w całej swojej historii. Strela stała się dostępna w wielu różnych modelach i wzorach, różnych funkcjach i tarczach. Te odmiany modeli zostały również wydane pod różnymi nazwami. Początkowo chronografy tej marki zostały wydane wyłącznie z cyrylicą na tarczy. Nieco później, na początku lat siedemdziesiątych, model ten pojawił się pod nazwą „Полёт” , a także z łacińskim napisem na tarczy„Poliot” . To wtedy chronografy Streli stały się dostępne dla szerszego kręgu użytkowników, w szczególności członków partii, pracowników kolei radzieckiej, naukowców - Strele nosili piloci, astronauci, „wybitne postacie partii i rządu”. Pod koniec lat siedemdziesiątych wydano modele pod marką „Sekonda”. To właśnie te modele pojawiły się na wolnym rynku i prawie każdy mógł je kupić. Na koniec 1979 r. łączna liczba chronografów Streli wydanych pod nazwą Strela, Полёт, Poliot, Sekonda (eksport), a także w postaci zegarków kieszonkowych „Mołnia” produkowanych przez Czelabińską Fabrykę Zegarków, osiągnęła 100 000 sztuk.
      Poniżej znana większości kolekcjonerów radzieckich czasomierzy tablica przedstawiająca wydane modele, numery seryjne i lata w których były produkowane zegarki cal. 3017

      Wersja z Drugiej Moskiewskiej Fabryki Zegarków

      Różne wersje z Pierwszej Moskiewskiej Fabryki Zegarków - oczywiście nie wszystkie.





      Fabryka Молния - Czelabińsk. 

      W 1974 r. ZSRR zakupił w Szwajcarii sprzęt do produkcji nowego chronografu opartego na mechanizmie Valjoux 7734. Nowy kaliber miał numer 3133 i został zainstalowany w chronografie Okean, który ponownie był przeznaczony wyłącznie na potrzeby wojska, tym razem dla oficerów marynarki wojennej. Zegarek miał 30-minutowy licznik i był produkowany w masywnej kopercie ze stali nierdzewnej. W pełni autentyczny „Okean” jest niezwykle rzadki i jest przedmiotem polowania wielu kolekcjonerów. Oprócz tarczy (która jest teraz z powodzeniem kopiowana w Chinach), wyróżniającą cechą „Okeana” jest dekielek, który sam w sobie jest teraz unikatem.


      W 1979 roku, po wprowadzeniu nowego chronografu Poliota kaliber 3133, model 3017 został wycofany. To był koniec wielkiej i heroicznej historii zegarków, które kilkakrotnie podróżowały w kosmos. Nieco później na mechanizmie 3133 uruchomiono produkcję zegarków „штурманские” - „Szturmańskie” (Nawigatorski) dla lotniczych sił powietrznych ZSRR , jako zamiennik chronografu Strela, którego produkcję zakończono. Te zegarki również zostały wyprodukowane dla wojska i nie trafiły do sprzedaży. Na dekielku widniał emblemat Sił Powietrznych i napis „штурманские”.

      Na poniższym zdjęciu mechanizm nie jest właściwy, produkcja tego modelu zakończyła się wraz z latami 1987, natomiast tu widzimy datę 1988.

      Z czasem również one trafiły do sprzedaży w wersjach cywilnych i pod różnymi nazwami, jednak w odróżnieniu od wojskowych - cywilne miały chromowane koperty a nie stalowe.

      Powstało także wiele reedycji radzieckich chronografów zarówno Okean, czy Szturmański, jak również Strela, lecz Strela była już wyposażona w mechanizm 3133.


      Tu na werku Seiko

       
      Oczywiście na rynku są także dostępne, w wielu wariantach, wszystkie powyższe modele; a raczej ich kopie, w wydaniu chińskim, ale ich fotografii już nie będę zamieszczał.
      Za konsultację i nakierowanie na temat dziękuję koledze Alamo z Forum C.W. oraz koledze Voli z forum KMZiZ 
       
      Ponizej inne źródła informacji.
      https://moneyinc.com/the-history-and-evolution-of-the-breitling-chronomat/ https://kaminskyblog.com/2017/09/12/seagull-st19-chronograph-movement-review-brief-history/ https://thewatchforum.co.uk/index.php?/topic/118064-venus-watches-an-enigmatic-history/ https://reference.grail-watch.com/family/venus-175/ https://www.liveinternet.ru/users/bismark667/post406800603 https://pikabu.ru/story/polet_i_strela__khronografyi_iz_sssr_6234983 https://watch-wiki.org/index.php?title=Poljot_-_Erste_Moskauer_Uhrenfabrik https://whale-roma.livejournal.com/11558.html https://www.drive2.ru/b/2942710/ https://www.kommersant.ru/doc/1620938 https://imidge.com.ua/celeb-clock/chasy-alekseya-leonova/ https://life.ru/p/1004220 https://www.watch-wiki.net/index.php?title=Venus
    • By mdz93
      Witajcie. Chciałbym dzisiaj napisać kilka słów na temat Szturmańskie Hermaszewski, którego miałem okazję pomacać przez dłuższą chwilę.

      Na początek rozpakowanie: zegarek przychodzi w oryginalnej, pomarańczowej kapsule z okienkiem, które pokazuje nam wnętrze, a w nim model Hermaszewski. Dodatkowo w zestawie dostajemy elegancką okładkę, w której znajdziemy certyfikat z numerem limitacji (tylko 190 sztuk, czyli tyle godzin ile Pan Mirosław spędził w kosmosie), pieczęcią i podpisem Pana Mirosława. Bardzo fajna sprawa, od razu czuć, że jest to coś ekstra i można się poczuć wyjątkowo.

      Zegarek leży na poduszce umieszczonej w kapsule (można spokojnie sobie w niej trzymać zegarek na co dzień, na pewno zwróci uwagę gości:))

      Przejdźmy do zegarka i na początek trochę danych: Szkiełko szafirowe, stalowa koperta 44mm, mechanizm automatyczny chrono seiko ne86, zdobiony dekiel, wr50, skórzany pasek z zapięciem motylkowym.

      Tu zaczynają się schody, ponieważ puryści będą się oburzać o japoński mechanizm w radzieckim zegarku. Moim zdaniem jest to dobry ruch, aby dotrzeć do szerszego grona konsumentów. Wiadomo przecież, że #seikolepsze a taki zabieg pozwoli łatwiej przekonać do siebie nabywcę, skoro w środku siedzi dobry, sprawdzony mechanizm seiko. To oczywiście moje zdanie i nikt nie musi się z nim zgodzić

      Mechanizm jest skryty pod zdobionym deklem, który ma wygrawerowaną podobiznę gen. M. Hermaszewskiego. Po przeciwnej stronie-tarcza. Wygląda na klasyczną, beżowy kolor przypominający vintage, jednak z delikatną poświatą perłową, która pięknie gra, gdy padnie na nią trochę światła. Dodatkowo na tarczy na godzinie 12 znajdziemy świetnie wykonaną gape, poniżej nazwę producenta i opis mówiący nam na czyją cześć jest ta limitacja. Powyżej godziny 6 mamy datownik i ponad nim podpis oraz dane naszego bohatera. Tarcza prezentuje się znakomicie, nakładane indeksy i gapa są doskonale dopasowane, a to wszystko zwieńczają nam subtelne wskazówki, sekundowa czerwona, godzinowa i minutowa z czerwonym akcentem na końcach, które świetnie współgrają z czerwoną podziałką na zewnętrznym pierścieniu. Bardzo podoba mi się również połączenie kolorystyczne wskazówki sekundnika, ze wskazówką na subtarczy. Dzięki temu zegarek mimo dużej ilości detali jest bardzo czytelny i intuicyjny.

      Przechodząc dalej mamy kopertę. Polerowana, stal 316L i godny rozmiar 44mm (jak dla mnie idealnie, lubię duże zegarki) pushery chodzą pewnie i ciężko je wcisnąć przypadkowo. Koronka płaska, z ząbkowanym brzegiem-bardzo wygodna i nie uwierała mimo dużego rozmiaru zegarka.

      Zwieńczeniem jest pasek- skórzany, porządny, z zapięciem motylkowym. Bardzo wygodny, chociaż gdyby był gładki, może jakiś crazy horse bardziej by pasował do stylu jednak nie mam mu nic do zarzucenia.

      To chyba na tyle z moich wrażeń. Zegarek ciekawy i wart uwagi. Gratka dla ludzi, którzy lubią coś wyjątkowego i innego niż reszta.

      Wielkie podziękowania dla Władysława Mellera za udostępnienie tego cacka. To było bardzo przyjemne doznanie zegarkowe;)

      Dzięki za dotarcie do końca mam nadzieję, że nie było tragedii:D

      Na dokładkę dorzucam moje zdjęcia tego cacuszka:)












×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.