yacajackowski 1193 #14801 Napisano 24 Sierpnia 2016 Patrząc na park maszyn Pudziana to śmiem wątpić, żeby go koszta eksploatacji przerosły. Wojewódzki go kiedyś o to pytał to odpowiedział coś na zasadzie: Why? Because f*ck you, that`s why. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Osiem 293 #14802 Napisano 24 Sierpnia 2016 (edytowane) Tak sobie myślę, że jeżeli stać kogoś na Hummera, to stać go również na paliwo. LPG to raczej styl bycia, bo przecież wiadomo, że najdroższy jest zakup samego auta, a i instalacja do Hummera 2 zł nie kosztuje. Paliwo przy tym to jakiś tam procent. Sam nigdy nie gazowałem auta, ale nie ujmuję nic ludziom, którzy tak robią. Edytowane 24 Sierpnia 2016 przez Osiem 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
StaryWilk 787 #14803 Napisano 24 Sierpnia 2016 (edytowane) Ale Tm jest fap a nie dpf.to jest to samo, tylko jedno po francusku, a drugie po angielsku. Oba szyfry oznaczają filtr cząsteczek stałych.Przyjęło się mówić, że fap to mokry, bo najczęściej jest montowany we francuskich autach, a dpf suchy bo w niemieckich. PUg 308 do 2010 szedł w wersji 1.6 HDI bez filtra i dwumasy (wersja 90 KM). Edytowane 24 Sierpnia 2016 przez StaryWilk 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
StaryWilk 787 #14804 Napisano 24 Sierpnia 2016 (edytowane) LPG to prosty sposób na oszczędzanie dla kogoś kto duzo jeździ, a nie jakiś styl bycia. A jeśli ktoś dużo jeździ, to jeżdzenie autem które pali założmy 15 benzyny, a dobrze wspólpracuje z gazem i może palić 17 gazu + 1 litr benzyny/ 100 km to jest to prosty przykład trwonienia pieniędzy, lub nieuzasadnionych ekonomicznie przekonań, że nie chce np koła zapasowego w bagażniku wozić (i to jest dla niego ważniejsze niż oszczędnośćna paliwie), albo, że nie lubi gazu, albo, że gaz to do kuchenek itp. Stać mnie na Hummera ale go zagazuje bo jednak koszta eksploatacji przerastają :/nie stać na auto tzn. jeśli nie robi opłat, nie jest w stanie naprawiać, nie ma na paliwo itd., ale jeśli ktoś oszczędza bo założył dobry gaz do S-klasy i normalnie użytkuje samochód i utrzymuje go w należytym stanie, to znaczy, że go na niego stać. Nie można powiedzieć, że go koszty przerastają. Edytowane 24 Sierpnia 2016 przez StaryWilk 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
overrange 47 #14805 Napisano 24 Sierpnia 2016 Gaz w hummerze czy S500 jest niczym dres adidasa z czterema paskami. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Iceberg 23 #14806 Napisano 24 Sierpnia 2016 Jakiś czas temu VAG zastąpił zwykły DPF mokrym / z dolewaniem płynu, a PSA miały mokry FAP od początku. Kolega ma 207 1.6HDI 90KM bez filtra, wersja bogatsza 16'' w standardzie, 2010r, od nowości, 120 tys km przebiegu i nic się nie dzieje. Przebieg duży czy nieduży, pojęcie względne. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Adi 4982 #14807 Napisano 24 Sierpnia 2016 To nie jest to samo. Cel i efekt jest podobny, ale to inne metody. Jeśli każde tankowanie jest do pełna i nie lejesz paliwa od "kazia" z beczki to FAP nie sprawia żadnych problemów. Dpf nie jest tak "pobłażliwy". 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Iceberg 23 #14808 Napisano 24 Sierpnia 2016 Rewelacyjny jest Lexus RCF wolnossące V8 477KM , może kiedyś jak córki pójdą na swoje 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Waldek1988BDG 9 #14809 Napisano 24 Sierpnia 2016 (edytowane) LPG to prosty sposób na oszczędzanie dla kogoś kto duzo jeździ, a nie jakiś styl bycia. A jeśli ktoś dużo jeździ, to jeżdzenie autem które pali założmy 15 benzyny, a dobrze wspólpracuje z gazem i może palić 17 gazu + 1 litr benzyny/ 100 km to jest to prosty przykład trwonienia pieniędzy, lub nieuzasadnionych ekonomicznie przekonań, że nie chce np koła zapasowego w bagażniku wozić (i to jest dla niego ważniejsze niż oszczędnośćna paliwie), albo, że nie lubi gazu, albo, że gaz to do kuchenek itp.nie stać na auto tzn. jeśli nie robi opłat, nie jest w stanie naprawiać, nie ma na paliwo itd., ale jeśli ktoś oszczędza bo założył dobry gaz do S-klasy i normalnie użytkuje samochód i utrzymuje go w należytym stanie, to znaczy, że go na niego stać. Nie można powiedzieć, że go koszty przerastają.Wiem że każdy ma swoją opinie itd ale gaz do S-klasy? Rozumiem stare auto itd ale .....Wiadomo że każdy chce płacić jak najmniej itd ale jak ludzie gazują Hummery właśnie albo Porsche (też spotkałem) to ręce opadają.Kupując taki pojazd każdy wie ile pali ale sąsiad nie musi wiedzieć że jeździmy na gazie ważne że widzi co stoi pod domem I potem właśnie ironizując Brajanek z Dżesiką się śmieją że taka bida jak ja płacze bo mam tylko kombi a on jeździ piękną Panamerą i mu zazdroszcze Edytowane 24 Sierpnia 2016 przez Waldek1988BDG 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
overrange 47 #14810 Napisano 24 Sierpnia 2016 Szukanie oszczednosci? To po co kupowac s'500 za worek pieniedzy i zakladac gaz dla oszczednosci skoro mozna wygodniej i taniej jezdzic dieslem badz kupic np cytryne c6 czy pejtona albo nawet i e320cdi, ktore spali do 10l i tez bedzie dynamiczna. No ale przeciez to nie s500... Czesto procz oszczednosci w lpg janusze szukaja kolejnych oszczednosci. Do takiej s500 opony to juz 19-20 cali i nowe miski kosztuja po +3tys za szt. Co robia Janusze? Moze uzywki z niemca po wypadku? Moze nalewki... Wysypie sie airmatic i placz. Nie stac. Nie kupuj na pokaz. Kup mniejsze nowsze auto na ktorego utrzymanie bedzie Cie stac. Ciekawe jak i czy placa oc/ac do takiego auta Serwisy i przeglady tez pewnie u mietka w garazu. Bo oszczedniej. Tylko czy jest sens oszczedzac na bezpieczenstwie i zyciu? 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Waldek1988BDG 9 #14811 Napisano 24 Sierpnia 2016 (edytowane) Nie mam konkretnych danych także nie mogę się tym podeprzeć ale za granicą przeważnie jest tak, dużo jeździsz=diesel jazda po mieście/mniejsze trasy=benzyna.Dlaczego w Dubaju na gazie nie jeżdżą? Przecież taniej...U nas koleś w pracy też wymienił swoje dwa BMW na jednego GL450 4.7 bodajże.Po jednym przejeździe odwiedził gazowników. Oczywiście wszyscy na około słuchają jakie to cudeńko ma osiągi ale jak schodzi na temat paliwa to jakoś typ zaczyna mamrotać pod nosem jak by się wstydził.Bez gwiazdy nie ma jazdy. Edytowane 24 Sierpnia 2016 przez Waldek1988BDG 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
overrange 47 #14812 Napisano 24 Sierpnia 2016 Dokladnie sa jeszcze diesle ale Janusze mowia, ze ropa jest do ciagnikow. Mimo to lpg im nie przeszkadza. Zawsze mozna kupic hybryde i miec polaczenie ekonomii z dobrymi osiagami. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
ricardo216 104 #14813 Napisano 24 Sierpnia 2016 Zawsze też można kupić dobre auto z v8, zagazować, a potem mieć głęboko gdzieś co inni sobie o tym myślą A komfort dobrego auta i dźwięk v8 ciężko czymkolwiek zastąpić 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
overrange 47 #14814 Napisano 24 Sierpnia 2016 Najlepiej mustanga z 69 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
trollu 768 #14815 Napisano 24 Sierpnia 2016 co chcesz osiągnąć popadając w skrajności? zagazowane porsche to wstyd, no niby tak ale trzeba patrzeć po środku. Pierwsza gen cayenne - teraz to już stary strup, ale porsche. W przypadku nastoletniego auta znaczek porsche staje się kulą u nogi bo auto zaczyna się psuć, ceny części drogie więc auto szybko tanieje i staje się dostępne dla szerszego grona. Jak lecisz trasą to nie wiesz czy eSa ma LPG. Ale w pierdziawie 1.4 nie wyprzedzisz 3 tirów bo ci mocy pod nogą braknie a esa z podtlnekiem LPG śmignie bez problemu. Tak jak było już napisane - gaz to nie styl bycia, mam auto z lpg, gaz jest upierdliwy bo mniejszy zasięg, butla w kole ale co z zapasem? Kolejna rzecz, która może i będzie się psuć ale wybierając zagazowane 2.8 a 1.2 w Pb wybiorę 2.8 bo nie stoję w korkach w mieście i po prostu przydaje się trochę mocy na wyprzedzanie. Jak ktoś kupił auto żeby się pokazać przed sąsiadem to jego brocha, będziesz mu ściągał skarpetki jak założy je do sandałów? taki przykład: masz 15zł/h, Pb po 4.5zł, LPG 1.8zł, w DE masz 15eu/h, uerosuper po 1.3eu, gaz? a kogo to interesuje skoro Pb jest w akceptowalnej cenie? tutaj jest sedno 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
overrange 47 #14816 Napisano 24 Sierpnia 2016 Ale tez nie patrzmy na to, ze ktos kto ma 15zl/h kupuje s500 bo to nie auto na jego kieszen. Gaz poniekad masz racje gdy ktos faktycznie duzo jezdzi i szuka oszczednosci. Ale nie gdy kupuje sie np v8 w lpg by tanio jezdzic, a opony łyse. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
ricardo216 104 #14817 Napisano 24 Sierpnia 2016 Co Ty wiecznie z tymi oponami? U wulkanizatora pracujesz? 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
overrange 47 #14818 Napisano 24 Sierpnia 2016 Citroen 1.6hdi 112 z 2011. Kolo 200kkm miał dolewany płyn do FAP. Koło 220kkm jakiś czujnik common rail. Teraz ma 270kkm i będzie wymieniana dwumasa. Poza tym tylko rzeczy eksploatacyjne. Bardzo dobry samochód jak za te pieniądze (komfort/wyposażenie/cena). 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
overrange 47 #14819 Napisano 24 Sierpnia 2016 (edytowane) Żal d*pę mi ściska jak spotykam się z np. 750 na 20", a ogranicznik już dawno nie istnieje. Wg mnie jest to pierwszy styczny punkt samochodu z podłożem mający jeden z największych czynników wpływających na nasze bezpieczeństwo. Tu też uważasz, że powinno się szukać oszczędności? Edytowane 24 Sierpnia 2016 przez overrange 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
trollu 768 #14820 Napisano 24 Sierpnia 2016 ale sugerujesz, że ktoś kupuje 750i, nie stać go więc śmiga na łysych gumach ale gdyby kupił pandę to co roku miałby kasę na nowiutkie pirelli z najwyższej półki? to się nazywa mentalność, ją się zmienia latami, w pokoleniach. Jak ktoś drutuje i jest tak nauczony to nie ważne czy ma kase czy nie to będzie to robić, bo tak lubi, bo tak uważa, bo tak, dla zasady a tak na prawdę rozchodzi się tylko o jedno 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
ricardo216 104 #14821 Napisano 24 Sierpnia 2016 Ja wychodzę z założenia, że jak ktoś głupio oszczędza, to 2 razy za to płaci. Niedawno musiałem kupić kpl opon i uznałem, że nie stać mnie na najwyższą półkę, ale 4 koła za 4 koła jakimś żydzeniem też bym nie nazwał. Opony kupuję tylko nówki, klocków hamulcowych nie szlifuję do blachy, oleju też nie filtruję ponownie i nie używam 3 razy, ale uznałem, że w dobrą instalację lpg warto zainwestować 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
StaryWilk 787 #14822 Napisano 24 Sierpnia 2016 (edytowane) To nie jest to samo. Cel i efekt jest podobny, ale to inne metody. Jeśli każde tankowanie jest do pełna i nie lejesz paliwa od "kazia" z beczki to FAP nie sprawia żadnych problemów. Dpf nie jest tak "pobłażliwy".A ja dalej mówię, że to samo. Cytat:Filtr cząstek stałych[edytuj] Filtr cząstek stałych (ang. diesel particulate filter, DPF ; fr. filtre à particules, FAP ) – filtr montowany w układach wydechowych silników wysokoprężnych, oczyszczający gazy spalinowe z cząstek sadzy i popiołu. Samo oznaczenie DPF czy FAP nie określa rodzaju filtra czy jest mokry czy suchy. Zwyczajowo tak się przyjęło, z racji tego że w citroenach i peżotach (francuskie auta) najczęściej stosowane były filtry rodzaju mokrego (filtr po francusku to FAP). Inaczej mówiąc FAP może być mokry lub suchy, DPF może być mokry lub suchy.Po niemiecku będzie Partikelfilter. Edytowane 24 Sierpnia 2016 przez StaryWilk 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
overrange 47 #14823 Napisano 24 Sierpnia 2016 Śmiem twierdzić, że taką e65 można kupić już za +- 35k co nie będzie problemem bo przecież był ktoś pół roku w Anglii czy pracując w fabryce dostał kredyt lecz problem pojawia się gdy po sezonie okazuje się, że opony do niej to wydatek kilku tysięcy. Do tego pare koni pod maską takiej BMW przyczyni się do znikania bieżnika w ekspresowo szybkim tempie w porównaniu do takiej pandy gdzie jedna opona 13" to wydatek 150-200zł. Ricardo oczywiście można szukać oszczędności jednak jeśli auto jak te bmw ma w okolicach 300km to opony też powinny być przystosowane do takiej mocy samochodu, oraz mieć odpowiednią nośność. Rozumiem, że nie muszą to być najdroższe jakie są bo jeśli ktoś zdrowo podchodzi do samochodu jak i jego eksploatacji to i te ze średniej półki będą wystarczające. Tylko nawet te ze średniej półki w rozmiarze 19-20" nie będą wcale takie tanie. Reasumując nie mam nic do LPG jeśli faktycznie płyną z tego oszczędności i auto jest na bieżąco serwisowane,a przez pryzmat kilkudziesięciu przejechanym km można zaoszczędzić dużo pieniędzy (o ile silnik w takim samochodzie jest do tego lpg przystosowany). Jednak przez Cześków Cebularzy jest jak jest, że najlepiej musi być duże Audi, BMW, Mercedes o sporej mocy by pod remizą objechać gulfy i passerati w TDI, a to, że korek wlewu gazu w zderzaku i łyse opony (jak i wiele innych rzeczy już dawno do wymiany) nie ma najmniejszego wpływu bo maniura wyrwana na ryk V8 w LPG nie ma o tym bladego pojęcia, że nie długo może zginąć w trumnie na kołach. I z takich właśnie Cebularzy kupujących np. Cayenne w LPG, które pierwszą młodość ma już za sobą, a cenowo wychodzi dość korzystnie mam ubaw. Bo szukając oszczędności w LPG aż strach pomyśleć w jakim stanie są tarcze, klocki, amortyzatory itp itd. Zamiast kupić porządne auto typu XC90 ludzie na siłę chcą komuś coś pokazać. Tylko co? Bo dla mnie to głupota. Nigdy bym nie kupił samochodu na którego serwis, utrzymanie nie byłoby mnie stać, a sprzedając swój samochód nie chciałbym mieć nikogo na sumieniu, że przed sprzedażą samochód został odpicowany, a tak na prawdę nie długo strzeli np. wahacz. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
StaryWilk 787 #14824 Napisano 24 Sierpnia 2016 Śmiem twierdzić, że taką e65 można kupić już za +- 35k co nie będzie problemem bo przecież był ktoś pół roku w Anglii czy pracując w fabryce dostał kredyt lecz problem pojawia się gdy po sezonie okazuje się, że opony do niej to wydatek kilku tysięcy. Do tego pare koni pod maską takiej BMW przyczyni się do znikania bieżnika w ekspresowo szybkim tempie w porównaniu do takiej pandy gdzie jedna opona 13" to wydatek 150-200zł. Masz błędne założenie na starcie, zakładasz, że każdy kto jeździ na gazie oszczędza na bezpieczeństwie i nie stać go na opony i kupił luksusowego trupa za grosze. Jak nie zmienisz podejścia to się nie dogadamy.Nie mam konkretnych danych także nie mogę się tym podeprzeć ale za granicą przeważnie jest tak, dużo jeździsz=diesel jazda po mieście/mniejsze trasy=benzyna.Dlaczego w Dubaju na gazie nie jeżdżą? Przecież taniej... Jaka jest cena benzyny w Dubaju i jaka jest dostępność lpg w tym kraju? Ile aut za granicą w Holandi, Włoszech i Turcji jeździ na gazie? Ile jeszcze jeździ w innych krajach np. na metanie? Jak nie wiesz to poczytaj. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Adi 4982 #14825 Napisano 24 Sierpnia 2016 Przecież dobrze wiesz, że rozmawiamy o 2 różnych rozwiązaniach. Pytał kolega o Peugeota. Tam jest mokry, nazywany "potocznie" FAP. O suchych nikt w branży motoryzacyjnej nie mówi FAP. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach