Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Gość

Pogadajmy o samochodach :-)

Rekomendowane odpowiedzi

50 minutes ago, trollu said:

można dyskutować o wyższości wersji "S-klasy" nad 7er. Idąc tym tokiem


Wiadomo o gustach się nie dyskutuje, dla mnie już sama linia Merca to elegancja, czuć luksus z daleka.
Chociaż tak naprawdę to oba te auta w większości ujeżdżane są przez szoferów lub taksówkarzy „premium” mówię tutaj tylko na przykładzie UK/ Londyn, jak zobaczysz takie auto to na 99% będzie miało na szybie naklejkę która to informuje że jest to taxi. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, Autor1984 napisał(-a):

911 to raczej fanaberia, która zrodziła się w momencie zakupu 911 GTS przez bardzo bliską mi osobę. Obłędny samochód - robi totalne pranie mózgu. Myśli z głowy ciężko wyrzucić. To auto, które zostawia trwały ślad.

Mówiąc o klasie wyżej niż 7, na pewno nie miałem na myśli Panamery. Jeśli już iść w tym kierunku, to raczej segment stricte luksusowych limuzyn.

 

spacer.png

spacer.png

Limuzyny jeszcze dla kierowcy 😉

Edytowane przez StaryWilk

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bentley jest chyba jednak bardziej "dla kierowcy"😉

04-new-flying-spur-v8-location-profile-o

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
40 minut temu, trollu napisał(-a):

Bentley jest chyba jednak bardziej "dla kierowcy"😉

04-new-flying-spur-v8-location-profile-o

Ghost niby też, ale FS ma więcej pazura.


"Człowiek tyle jest wart, ile warte są sprawy, którymi się zajmuje." Marek Aureliusz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, trollu napisał(-a):

Bentley jest chyba jednak bardziej "dla kierowcy"😉

04-new-flying-spur-v8-location-profile-o

 

Ładne zdjęcie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Odnośnie limuzyny dla kierowcy - był taki film - "znikający punkt". I przypominam - nie wolno w ten sposób jeździć na drogach publicznych! 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No, chwile mnie tu nie było a tu same zdjęcia Bentlejów, S-klass, Rollsów, Porszaków. Cieszy mnie, że jestem wisienką w tak gęstej śmietance forumowej :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 30.01.2026 o 11:36, Autor1984 napisał(-a):

Nie przesadzaj z tą dyskoteką. Postępu nie zatrzymasz, gadżeciarstwa również. 

Oczywiście że nie zatrzymam. Pozwolę sobie jednak wyrazić zdanie odmienne. Dla mnie podstawową funkcją samochodu jest komfort i bezpieczeństwo. Jakkolwiek nie wątpię w komfort jazdy nową klasą S, to co do bezpieczeństwa mam wątpliwości; ma na myśli skupienie kierowcy podczas jazdy. Czy te miliony światełek i cala dyskoteka nie rozpraszają kierowcy? Zaraz napiszesz że można to wyłączyć/ściemnić. Pewnie można, ale po co to? Widzę że pasażer ma przed sobą prawie że telewizor. Zaraz się okaże że może na nim filmy oglądać podczas jazdy. Czy oglądanie filmu nie rozproszy kierowcy? Nawet jeśli (tego nie wiem) ten ekran pasażera jest pokryty jakąś folią która go jakoś ściemnia i tylko dobrze go widać dla pasażera. Powiesz że pasażer może oglądać film w słuchawkach - ale ile osób to zrobi? Ja pokonywałem długie trasy autem i lubiłem słuchać podkastów lub audiobooków, ale jeśli ktoś obok mnie słuchał jakichś dziwnych rzeczy w telefonie, to mnie to rozpraszało. Kolejna rzecz: weźmy te miliony opcji w menu - czy ktoś jest w stanie naprawdę użyć tych opcji? Czyli dajemy kierowcy wybór aby cały czas coś grzebał w tych ekranach i powodujemy że się rozprasza, a jednocześnie konstruujemy wyrafinowane systemy zapobiegające nagłej zmianie toru kasy auta, które być może spowodowane jest tym, że kierowca, zamiast skupić się na drodze, wybiera 50 opcję na ekranie konsoli środowej. Kuriozum. Oglądałem jakiś czas temu film z jazdy poprzednią klasą S i tam ten facet właściwe cały czas grzebał w ustawieniach zamiast po prostu jechać autem (może to było spowodowane tym że chciał pokazać jak najwięcej, nie wiem) i wyglądało to jakby jazda była najmniej ważna.

Piszesz że gadżeciarstwa nie zatrzymam. A może spójrzmy na to z drugiej strony? Może po prostu brakuje odważnej firmy która w końcu wprowadziłaby model który byłby pozbawiony tych milionów opcji w ekranach? Sieci (anty)społecznościowe też do niedawna wzbudzały powszechny zachwyt, a od jakiegoś czasu coraz częściej czytamy i widzimy jak destrukcyjny wpływ mają na ludzi. Może ten trend samochodowych wnętrz-choinek też minie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
58 minut temu, beniowski napisał(-a):

Oczywiście że nie zatrzymam. Pozwolę sobie jednak wyrazić zdanie odmienne. Dla mnie podstawową funkcją samochodu jest komfort i bezpieczeństwo. Jakkolwiek nie wątpię w komfort jazdy nową klasą S, to co do bezpieczeństwa mam wątpliwości; ma na myśli skupienie kierowcy podczas jazdy. Czy te miliony światełek i cala dyskoteka nie rozpraszają kierowcy? Zaraz napiszesz że można to wyłączyć/ściemnić. Pewnie można, ale po co to? Widzę że pasażer ma przed sobą prawie że telewizor. Zaraz się okaże że może na nim filmy oglądać podczas jazdy. Czy oglądanie filmu nie rozproszy kierowcy? Nawet jeśli (tego nie wiem) ten ekran pasażera jest pokryty jakąś folią która go jakoś ściemnia i tylko dobrze go widać dla pasażera. Powiesz że pasażer może oglądać film w słuchawkach - ale ile osób to zrobi? Ja pokonywałem długie trasy autem i lubiłem słuchać podkastów lub audiobooków, ale jeśli ktoś obok mnie słuchał jakichś dziwnych rzeczy w telefonie, to mnie to rozpraszało. Kolejna rzecz: weźmy te miliony opcji w menu - czy ktoś jest w stanie naprawdę użyć tych opcji? Czyli dajemy kierowcy wybór aby cały czas coś grzebał w tych ekranach i powodujemy że się rozprasza, a jednocześnie konstruujemy wyrafinowane systemy zapobiegające nagłej zmianie toru kasy auta, które być może spowodowane jest tym, że kierowca, zamiast skupić się na drodze, wybiera 50 opcję na ekranie konsoli środowej. Kuriozum. Oglądałem jakiś czas temu film z jazdy poprzednią klasą S i tam ten facet właściwe cały czas grzebał w ustawieniach zamiast po prostu jechać autem (może to było spowodowane tym że chciał pokazać jak najwięcej, nie wiem) i wyglądało to jakby jazda była najmniej ważna.

Piszesz że gadżeciarstwa nie zatrzymam. A może spójrzmy na to z drugiej strony? Może po prostu brakuje odważnej firmy która w końcu wprowadziłaby model który byłby pozbawiony tych milionów opcji w ekranach? Sieci (anty)społecznościowe też do niedawna wzbudzały powszechny zachwyt, a od jakiegoś czasu coraz częściej czytamy i widzimy jak destrukcyjny wpływ mają na ludzi. Może ten trend samochodowych wnętrz-choinek też minie?

Korzystasz ze smartfona?


"Człowiek tyle jest wart, ile warte są sprawy, którymi się zajmuje." Marek Aureliusz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
17 minut temu, Autor1984 napisał(-a):

Korzystasz ze smartfona?

Oczywiście że tak, ale coraz mniej. Tj. ja pracuję online jakieś 60% czasu, więc używam tych wszystkich Zoomów, Teamsów, mam dzielone dyski i te wszystkie cuda. Płacę właściwie tylko telefonem i w chmurze trzymam wszystkie pliki, żeby mieć je pod ręką. Jednak, gdziekolwiek jadę np. komunikacją (a ostatnio poruszam się nią sporo), to chowam telefon do kieszeni i wyciągam elektroniczny czytnik, gdzie mam swoje codzienne gazety (bez reklam) lub książki w wersji mobi lub epub. A jak idę/jadę rowerem, to słucham podkastów lub audiobooków - też bez żadnych rozpraszających reklam. Smartfona używam pewnie sporo, mam tam wszystko, ale jestem pewien że o wiele mniej niż typowy użytkownik i cały czas ten czas zmniejszam. Dam ci przykład: w tamtym roku jeden z byłych użytkowników naszego forum założym swoją grupę na Whatsappie i mnie tam zaprosił. Jak tam wchodziłem, to miałem wrażenie że ludzie są tam cały czas i jeśli np. byłem nieobecny 2 dni, to miałem wrażenie że tysiące dyskusji mi umknęło - przewijanie tego na telefonie było bez sensu. Poza tym, to mi cały czas pikało i myślałem że oszaleję (nawet przy wyciszonych powiadomieniach). Wolę tracycyjną stronę www jaką ma nasze forum. No a co najlepsze, z początkiem roku zostałem wypisany przez admina z tego forum, ponieważ..... za rzadko się udzialałem 😂. Vide: takie mamy czasy że jak nie nawalasz cały czas i nie jesteś obecny, to nie istniejesz. Może to i dobrze, że mnie już tam nie ma. 

Wierz mi, w związku z tym że coraz mniej czytam w intenrecie (co ciekawsze artykyły z jakichś mniej popularnych stron przerzucam na czytnik) mam więcej czasu na ciekawe lektury, jestem bardziej skupiony i mniej rozproszony. Chętnie podeślę ci artykuł o doomscrollingu, gdzie ciekawie opisane jest jak ludzie godzinami siedzą w sieci i paradoksalnie, stają się od tego bardziej otumanieni, a do tego permanentnie przebodźcowani i zmęczeni. 

Moja praca polaga na byciu pod telefonem często, bo pracodawca o coś mnie pyta w związku z kursami i wierz mi, mając 90% czasu wyciszony telefon da się pracować - tak sobie ustawiłem priorytety i tego się trzymam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, beniowski napisał(-a):

Oczywiście że tak, ale coraz mniej. Tj. ja pracuję online jakieś 60% czasu, więc używam tych wszystkich Zoomów, Teamsów, mam dzielone dyski i te wszystkie cuda. Płacę właściwie tylko telefonem i w chmurze trzymam wszystkie pliki, żeby mieć je pod ręką. Jednak, gdziekolwiek jadę np. komunikacją (a ostatnio poruszam się nią sporo), to chowam telefon do kieszeni i wyciągam elektroniczny czytnik, gdzie mam swoje codzienne gazety (bez reklam) lub książki w wersji mobi lub epub. A jak idę/jadę rowerem, to słucham podkastów lub audiobooków - też bez żadnych rozpraszających reklam. Smartfona używam pewnie sporo, mam tam wszystko, ale jestem pewien że o wiele mniej niż typowy użytkownik i cały czas ten czas zmniejszam. Dam ci przykład: w tamtym roku jeden z byłych użytkowników naszego forum założym swoją grupę na Whatsappie i mnie tam zaprosił. Jak tam wchodziłem, to miałem wrażenie że ludzie są tam cały czas i jeśli np. byłem nieobecny 2 dni, to miałem wrażenie że tysiące dyskusji mi umknęło - przewijanie tego na telefonie było bez sensu. Poza tym, to mi cały czas pikało i myślałem że oszaleję (nawet przy wyciszonych powiadomieniach). Wolę tracycyjną stronę www jaką ma nasze forum. No a co najlepsze, z początkiem roku zostałem wypisany przez admina z tego forum, ponieważ..... za rzadko się udzialałem 😂. Vide: takie mamy czasy że jak nie nawalasz cały czas i nie jesteś obecny, to nie istniejesz. Może to i dobrze, że mnie już tam nie ma. 

Wierz mi, w związku z tym że coraz mniej czytam w intenrecie (co ciekawsze artykyły z jakichś mniej popularnych stron przerzucam na czytnik) mam więcej czasu na ciekawe lektury, jestem bardziej skupiony i mniej rozproszony. Chętnie podeślę ci artykuł o doomscrollingu, gdzie ciekawie opisane jest jak ludzie godzinami siedzą w sieci i paradoksalnie, stają się od tego bardziej otumanieni, a do tego permanentnie przebodźcowani i zmęczeni. 

Moja praca polaga na byciu pod telefonem często, bo pracodawca o coś mnie pyta w związku z kursami i wierz mi, mając 90% czasu wyciszony telefon da się pracować - tak sobie ustawiłem priorytety i tego się trzymam.

Waldek, jak wrócisz do tarczy i kabla, a trend się rozleje po świecie i ustabilizuje, czyli pewnym sensie zdefiniuje na nowo (powrót do starego, dobrego analogowego życia) to i w samochodach będzie spokojniej. 

Błąd poprawiony.

Edytowane przez Autor1984

"Człowiek tyle jest wart, ile warte są sprawy, którymi się zajmuje." Marek Aureliusz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
33 minuty temu, Autor1984 napisał(-a):

Waldek, jak wrócisz do tarczy i kabla, a trend się rozleje po świecie i ustabilizuje, czyli pewnym sensie zdefiniuje na nowo (powrót do starego, dobrego analogicznego życia) to i w samochodach będzie spokojniej. 

Jeśli niezatrzymywalnym postępem nzywasz bezmyślne gapienie się w ekran na którym ludzie mają debilne filmy z Insta (bo niestety tak ma większosć), to możesz mnie nazywać dinozaurem. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
17 minut temu, beniowski napisał(-a):

Jeśli niezatrzymywalnym postępem nzywasz bezmyślne gapienie się w ekran na którym ludzie mają debilne filmy z Insta (bo niestety tak ma większosć), to możesz mnie nazywać dinozaurem. 

Piątkę możemy zbić. Nie mam instagramów, twitterów, itd. Mam jedynie FB - bo mnie kuzynka namówiła. Używam głównie do powielania postów znajomych dla zwiększenia ich zasięgu.

 


"Człowiek tyle jest wart, ile warte są sprawy, którymi się zajmuje." Marek Aureliusz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
33 minuty temu, beniowski napisał(-a):

Jeśli niezatrzymywalnym postępem nzywasz bezmyślne gapienie się w ekran na którym ludzie mają debilne filmy z Insta (bo niestety tak ma większosć), to możesz mnie nazywać dinozaurem. 

Bez przesady, wystarczy boomer ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, beniowski napisał(-a):

Oczywiście że nie zatrzymam. Pozwolę sobie jednak wyrazić zdanie odmienne. Dla mnie podstawową funkcją samochodu jest komfort i bezpieczeństwo. Jakkolwiek nie wątpię w komfort jazdy nową klasą S, to co do bezpieczeństwa mam wątpliwości; ma na myśli skupienie kierowcy podczas jazdy. Czy te miliony światełek i cala dyskoteka nie rozpraszają kierowcy? Zaraz napiszesz że można to wyłączyć/ściemnić. Pewnie można, ale po co to? Widzę że pasażer ma przed sobą prawie że telewizor. Zaraz się okaże że może na nim filmy oglądać podczas jazdy. Czy oglądanie filmu nie rozproszy kierowcy? Nawet jeśli (tego nie wiem) ten ekran pasażera jest pokryty jakąś folią która go jakoś ściemnia i tylko dobrze go widać dla pasażera. Powiesz że pasażer może oglądać film w słuchawkach - ale ile osób to zrobi? Ja pokonywałem długie trasy autem i lubiłem słuchać podkastów lub audiobooków, ale jeśli ktoś obok mnie słuchał jakichś dziwnych rzeczy w telefonie, to mnie to rozpraszało. Kolejna rzecz: weźmy te miliony opcji w menu - czy ktoś jest w stanie naprawdę użyć tych opcji? Czyli dajemy kierowcy wybór aby cały czas coś grzebał w tych ekranach i powodujemy że się rozprasza, a jednocześnie konstruujemy wyrafinowane systemy zapobiegające nagłej zmianie toru kasy auta, które być może spowodowane jest tym, że kierowca, zamiast skupić się na drodze, wybiera 50 opcję na ekranie konsoli środowej. Kuriozum. Oglądałem jakiś czas temu film z jazdy poprzednią klasą S i tam ten facet właściwe cały czas grzebał w ustawieniach zamiast po prostu jechać autem (może to było spowodowane tym że chciał pokazać jak najwięcej, nie wiem) i wyglądało to jakby jazda była najmniej ważna.

Piszesz że gadżeciarstwa nie zatrzymam. A może spójrzmy na to z drugiej strony? Może po prostu brakuje odważnej firmy która w końcu wprowadziłaby model który byłby pozbawiony tych milionów opcji w ekranach? Sieci (anty)społecznościowe też do niedawna wzbudzały powszechny zachwyt, a od jakiegoś czasu coraz częściej czytamy i widzimy jak destrukcyjny wpływ mają na ludzi. Może ten trend samochodowych wnętrz-choinek też minie?

Infotainment jest tak ustawiony, że jako kierowca nie pooglądasz sobie filmów. Oczywiście możesz bawić się opcjami, ale nowoczesne systemy reagują również na to, gdzie i jak długo skupiasz wzrok. O bezpieczeństwo w Mercedesie zatem nie musisz się obawiać. Marka ta od lat jest liderem innowacji motoryzacyjnych, w szczególności w obszarze bezpieczeństwa.

Ja w samochodzie słucham głównie podcastów - m.in. Italia bez filtra - i sam fakt słyszenia głosu absolutnie mnie nie rozprasza. Gdybym miał coś oglądać, to oczywiście nie mógłbym prowadzić - to jest oczywiste.

Martwisz się tym, że kierowca skupi się na opcjach w menu. Mnie bardziej wkurzają bezmózgi gapiące się w smartfony na światłach, gdzie jeden z drugim powinien ruszyć od miesiąca, bo zielone zapaliło się i zgasło już pięć tysięcy razy.

U siebie mam opcję, która minimalizuje cały ten świetlisty zgiełk, ale używam jej bardzo rzadko, bo inżynierowie projektują to w taki sposób, żebyś jednak nie był oślepiany.

20251021_070705.thumb.jpg.29f4d90ef64568e4ddc3b33224f953f0.jpg

Tak jak wcześniej napisałem - jeśli pojawi się potrzeba powrotu do szeroko rozumianego analogu, firmy dopasują się do trendu i znów będziesz miał pojazdy pozbawione całego tego "przepychu".


"Człowiek tyle jest wart, ile warte są sprawy, którymi się zajmuje." Marek Aureliusz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
9 minut temu, Autor1984 napisał(-a):

Infotainment jest tak ustawiony, że jako kierowca nie pooglądasz sobie filmów. Oczywiście możesz bawić się opcjami, ale nowoczesne systemy reagują również na to, gdzie i jak długo skupiasz wzrok. O bezpieczeństwo w Mercedesie zatem nie musisz się obawiać. Marka ta od lat jest liderem innowacji motoryzacyjnych, w szczególności w obszarze bezpieczeństwa.

Ja w samochodzie słucham głównie podcastów - m.in. Italia bez filtra - i sam fakt słyszenia głosu absolutnie mnie nie rozprasza. Gdybym miał coś oglądać, to oczywiście nie mógłbym prowadzić - to jest oczywiste.

Martwisz się tym, że kierowca skupi się na opcjach w menu. Mnie bardziej wkurzają bezmózgi gapiące się w smartfony na światłach, gdzie jeden z drugim powinien ruszyć od miesiąca, bo zielone zapaliło się i zgasło już pięć tysięcy razy.

U siebie mam opcję, która minimalizuje cały ten świetlisty zgiełk, ale używam jej bardzo rzadko, bo inżynierowie projektują to w taki sposób, żebyś jednak nie był oślepiany.

 

Tak jak wcześniej napisałem - jeśli pojawi się potrzeba powrotu do szeroko rozumianego analogu, firmy dopasują się do trendu i znów będziesz miał pojazdy pozbawione całego tego "przepychu".

No to jak się kiedyś dorobię takiego cuda techniki to sprawdzę jak to wszystko działa. Bo na razie to ja mam doświadczenie z róznymi modelami Volvo do roku 2024, a oni raczej takich rozbudowanych systemów nie robili.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, beniowski napisał(-a):

Oczywiście że nie zatrzymam. Pozwolę sobie jednak wyrazić zdanie odmienne. Dla mnie podstawową funkcją samochodu jest komfort i bezpieczeństwo. Jakkolwiek nie wątpię w komfort jazdy nową klasą S, to co do bezpieczeństwa mam wątpliwości; ma na myśli skupienie kierowcy podczas jazdy. Czy te miliony światełek i cala dyskoteka nie rozpraszają kierowcy? Zaraz napiszesz że można to wyłączyć/ściemnić. Pewnie można, ale po co to? Widzę że pasażer ma przed sobą prawie że telewizor. Zaraz się okaże że może na nim filmy oglądać podczas jazdy. Czy oglądanie filmu nie rozproszy kierowcy? Nawet jeśli (tego nie wiem) ten ekran pasażera jest pokryty jakąś folią która go jakoś ściemnia i tylko dobrze go widać dla pasażera. Powiesz że pasażer może oglądać film w słuchawkach - ale ile osób to zrobi? Ja pokonywałem długie trasy autem i lubiłem słuchać podkastów lub audiobooków, ale jeśli ktoś obok mnie słuchał jakichś dziwnych rzeczy w telefonie, to mnie to rozpraszało. Kolejna rzecz: weźmy te miliony opcji w menu - czy ktoś jest w stanie naprawdę użyć tych opcji? Czyli dajemy kierowcy wybór aby cały czas coś grzebał w tych ekranach i powodujemy że się rozprasza, a jednocześnie konstruujemy wyrafinowane systemy zapobiegające nagłej zmianie toru kasy auta, które być może spowodowane jest tym, że kierowca, zamiast skupić się na drodze, wybiera 50 opcję na ekranie konsoli środowej. Kuriozum. Oglądałem jakiś czas temu film z jazdy poprzednią klasą S i tam ten facet właściwe cały czas grzebał w ustawieniach zamiast po prostu jechać autem (może to było spowodowane tym że chciał pokazać jak najwięcej, nie wiem) i wyglądało to jakby jazda była najmniej ważna.

Piszesz że gadżeciarstwa nie zatrzymam. A może spójrzmy na to z drugiej strony? Może po prostu brakuje odważnej firmy która w końcu wprowadziłaby model który byłby pozbawiony tych milionów opcji w ekranach? Sieci (anty)społecznościowe też do niedawna wzbudzały powszechny zachwyt, a od jakiegoś czasu coraz częściej czytamy i widzimy jak destrukcyjny wpływ mają na ludzi. Może ten trend samochodowych wnętrz-choinek też minie?

 

https://www.bbc.com/news/technology-53666222

 

Tesla ale i wiele chinskich aut ma podstawowe i wymagane jak dla mnie opcje zagrzebane w pod-menu ekranu dotykowego.

I smiesznym dla mnie jest, ze za uzywanie telefonu jest mandat (bo rozprasza) ale ekran w rozmiarze TV przed oczami na desce juz nie.

 

Czasem zdrowy rozsadek wygrywa (powrot dzwigni kierunkowskazow w Tesli, powrot fizycznych przyciskow, rezygnacja z dotykowych), czasem nie.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
42 minuty temu, cordi7 napisał(-a):

 

https://www.bbc.com/news/technology-53666222

 

Tesla ale i wiele chinskich aut ma podstawowe i wymagane jak dla mnie opcje zagrzebane w pod-menu ekranu dotykowego.

I smiesznym dla mnie jest, ze za uzywanie telefonu jest mandat (bo rozprasza) ale ekran w rozmiarze TV przed oczami na desce juz nie.

 

Czasem zdrowy rozsadek wygrywa (powrot dzwigni kierunkowskazow w Tesli, powrot fizycznych przyciskow, rezygnacja z dotykowych), czasem nie.

 

Poszukiwanie zdrowego rozsądku we współczesnym świecie, to zajęcie wymagające sporo czasu i dociekliwości. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.