Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Gość

Pogadajmy o samochodach :-)

Rekomendowane odpowiedzi

Godzinę temu, beniowski napisał(-a):

Nie znam się na systemach dźwiękowych, ale czy ktoś mógłby mi wytłumaczyć czym różni się “doznanie 4D” [we wnętrzu] od intensyfikującego odbioru 3d dzięki głośnikom w zagłówkach? To w końcu Audi oferuje dźwięk 3 czy 4D?

Nie traktuj tego nazewnictwa zbyt dosłownie. Różnica polega oczywiście na liczbie głośników, mocy i ogólnej jakości danego systemu, ale diabeł tkwi w szczegółach. 

I teraz najważniejsze: system 4D, prócz zaawansowanych doznań dźwiękowych, oferuje również doznania fizyczne. Dzieje się tak poprzez wibracje generowane przez specjalne przetworniki zamieszczone w fotelach (czujesz bas na własnym ciele). 

Ponadto głośniki w zagłówkach foteli pozwalają na stworzenie tzw. stref indywidualnych - dzięki temu np. kierowca słyszy komunikaty nawigacji czy telefon bezpośrednio przy uchu, nie przeszkadzając pasażerom z tyłu. Do tego dochodzi zintegrowane oświetlenie ambient light, które pulsuje i współgra z muzyką. Całość daje ten zapowiadany efekt "czwartego wymiaru". 
Reasumując: 3D daje to samo wrażenie dla wszystkich pasażerów, podczas gdy 4D stwarza możliwość indywidualnego odbioru, a także dodatkowych doznań wibracyjnych i efektów świetlnych.

 


"Człowiek tyle jest wart, ile warte są sprawy, którymi się zajmuje." Marek Aureliusz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
22 minuty temu, Autor1984 napisał(-a):

Nie traktuj tego nazewnictwa zbyt dosłownie. Różnica polega oczywiście na liczbie głośników, mocy i ogólnej jakości danego systemu, ale diabeł tkwi w szczegółach. 

 

I teraz najważniejsze: system 4D, prócz zaawansowanych doznań dźwiękowych, oferuje również doznania fizyczne. Dzieje się tak poprzez wibracje generowane przez specjalne przetworniki zamieszczone w fotelach (czujesz bas na własnym ciele). 

 

Ponadto głośniki w zagłówkach foteli pozwalają na stworzenie tzw. stref indywidualnych - dzięki temu np. kierowca słyszy komunikaty nawigacji czy telefon bezpośrednio przy uchu, nie przeszkadzając pasażerom z tyłu. Do tego dochodzi zintegrowane oświetlenie ambient light, które pulsuje i współgra z muzyką. Całość daje ten zapowiadany efekt "czwartego wymiaru". 
Reasumując: 3D daje to samo wrażenie dla wszystkich pasażerów, podczas gdy 4D stwarza możliwość indywidualnego odbioru, a także dodatkowych doznań wibracyjnych i efektów świetlnych.

 

 

Dziękuję za dobre wyjaśnienie. Niemniej, znając marketingowy bełkot producentów, myślę że wkrótce możemy się spodziewać dzięku 5D😆.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
6 minut temu, beniowski napisał(-a):

Niemniej, znając marketingowy bełkot producentów, myślę że wkrótce możemy się spodziewać dzięku 5D😆.

Ja bym dodał zraszanie wodą w rytm muzyki 😎


=> Joie de Vivre <=

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, beniowski napisał(-a):

Nie znam się na systemach dźwiękowych, ale czy ktoś mógłby mi wytłumaczyć czym różni się “doznanie 4D” [we wnętrzu] od intensyfikującego odbioru 3d dzięki głośnikom w zagłówkach? To w końcu Audi oferuje dźwięk 3 czy 4D?

Dokładnie jak pisze Łukasz @Autor1984   , 3d to efekt kapsułki akustycznej, gdzie dźwięk dochodzi też z góry , a uzyskuje go poprzez umieszczenie małych głośników w górnych częściach słupków A oraz na podsufitce , czasami można go uzyskać- tak jak efekt sorround- elektronicznie,  a nie poprzez fizycznego dodawania głośników , ale to już budżetowe rozwiązanie. 

natomiast efekt 4d to odczuwanie dźwięku na własnym ciele poprzez umieszczenie wibrujących głośników w fotelach , które dają po plecach jak bas ma uderzać w trakcie piosenki,  sprawdziłem to w S klasie w systemie Burmester HiEnd 4d , totalny kicz .

 chcą zamienić falę akustyczną tą którą znamy z słuchania muzyki na koncercie, na bicie po plecach , oczywiście wszystko jest spowodowane kosztami , wywołanie solidnej fali akustycznej poruszajacej wnętrzności ,wymaga kosztownego sprzętu,  a bicie po plecach, już nie 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Prawdziwy efekt bicia i potrzasania narządami przeżyłem w porcie w Ustce. Beczki młode od których byłem ze 20m. Nie idzie opowiedzieć zdarzenia.  A wystarczyło odejść kilka kroków w bok i znikało. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   1 użytkownik

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.