Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...
Guest

Pogadajmy o samochodach :-)

Recommended Posts

Guest Angelo

mialem kiedys alfe 155 2.5 V6 piekny srodek itd, fajne osiagi...

alfy sa swietne do czasu kiedy sie niezaczna psuc -_-  :(

Share this post


Link to post
Share on other sites

mialem kiedys alfe 155 2.5 V6 piekny srodek itd, fajne osiagi...

alfy sa swietne do czasu kiedy sie niezaczna psuc -_-  :(

 

Miałem kiedyś 147 od nowości.

Auto jeżdżące absolutnie genialnie, przyjemność z jazdy bez porównania z niczym, a prowadziłem w życiu także parę naprawdę mocnych BMW.

147 miała tylko 120KM, ale to była po prostu dzika radocha - jeździć tym. BMW podczas jazdy mówi: "potrafię, no i co?" a Alfa: "chcę więcej!".

Niesamowity samochód, do tego piękny.

Niestety - milion drobnych usterek psuje skutecznie radość użytkowania tych aut. Na szczęście nigdy nie było to nic poważnego, zawsze dojeżdżałem do serwisu o własnych siłach. No... z jednym wyjątkiem.

Tylko raz zostałem unieruchomiony na drodze w Alfie, ale za to konkretnie. Padł centralny komputer, koszt wymiany był (o ile pamiętam) ok 2600 zeta.

Lawetę i koszta wymiany pokryła gwarancja, dali mi zastępczą Pandę ;) ale niesmak pozostał.

Gdyby Alfy się nie psuły, to ja nie chcę innego samochodu. A tak - zostają człowiekowi bezpłciowe panzerkampfwageny, o wiele mocniejsze od Alfy, o wiele sprawniejsze, totalnie niezawodne, ale zupełnie bezosobowe, bez grama tych dzikich emocji, które towarzyszyły każdej jeździe 147.

 

 

Z innej beczki: Citroen C4 Cactus.

Mówią, żeby nie kupować samochodów na F ale wózek jest totalnie odlotowy i zbiera generalnie dobre recenzje. Również i cena bardzo atrakcyjna.

Tak się zastanawiam nad tym "kaktusem" bo córka chce SUV-a (to taka choroba zakaźna w IRL - wszyscy jeżdżą SUV-ami albo crossoverami), a Cytryna ma silnik 1.2, co w Irlandii ma ogromne znaczenie (stawki ubezpieczeń dla młodych kierowców).

Zbliża się matura i egzaminy na studia (w IRL punkty z matury decydują o przyjęciu na wymarzony kierunek). Jak młoda dobrze zda, to z przyjemnością wymienię jej leciwego Yariska na  takiego szykownego Cactusa-nóweczkę (a może i na wiosnę już ex-demo będzie można dostać...). 

Zasadnicze pytanie brzmi jednak : CZY MOŻNA UFAĆ CITROENOWI???

 

 

Edited by il Dottore

Share this post


Link to post
Share on other sites

Apropos alfy, to bardzo dobre opinie zbiera 159, z ostatnich roczników, szczególnie z udanymi dieslami JTD. Oczywiście najmniej problemów sprawia 1,9 JTD 120 KM - trochę za słaby do tego auta, ale koszty jego obsługi są najniższe w klasie. Wg mnie 159 z 1.9 JTD to super ciekawa alternatywa do E90. Alfę z 2010 roku w bdb stanie i świetnym wypasem kupi się za ok 35 000 zł, BMW 318/320d, z dieslem bardziej awaryjnym, o wiele droższym w obsłudze, też 2010 kosztuje ok 50 000 zł. Z kolei z udanym 3.0 (325d) kosztuje już niestety jak wcześniej pisałem ok 60 000 zł za egzemplarz godny polecenia. Alfa za 35 000 wydaje się okazją na ich tle.

Share this post


Link to post
Share on other sites

O 159 mówią, że to pierwsza Alfa, która się nie psuje... :)

Piękne auto, w rzeczy samej.

wg mnie największa jej wada to potężna masa i ociążałość w stosunku do poprzednich alf (np. od alfy 156 jest średnio cieższa o 220-250 kg), śednio ok 100 kg jest cieższa od odpowiedniego passata, cięża jest nawet od E90 z odpowiednim silnikiem, mimo tylnego napędu w tej ostatniej.

Share this post


Link to post
Share on other sites

O 159 mówią, że to pierwsza Alfa, która się nie psuje... :)

Piękne auto, w rzeczy samej.

Miałem , kupiłem nowe w salonie i nie potwierdzam , sprzedałem po upływie 2,5 roku :(

Share this post


Link to post
Share on other sites

Miałem , kupiłem nowe w salonie i nie potwierdzam , sprzedałem po upływie 2,5 roku :(

wg opinii użytkowników, które w różnych źródłach można znaleźć i są raczej zbieżne, egzemplarze po 2008,czy 9 roku mają wyeliminowane większość chorób wieku dziecięcego. Jaki miałeś rocznik, silnik i problemy?

Share this post


Link to post
Share on other sites

wg mnie największa jej wada to potężna masa i ociążałość w stosunku do poprzednich alf (np. od alfy 156 jest średnio cieższa o 220-250 kg), śednio ok 100 kg jest cieższa od odpowiedniego passata, cięża jest nawet od E90 z odpowiednim silnikiem, mimo tylnego napędu w tej ostatniej.

 

Ten grzech obżarstwa i otyłości niestety jest również udziałem przepięknej Brery.

Edited by il Dottore

Share this post


Link to post
Share on other sites

Rocznik 2006 , silnik 1.9 JTDM 16 V

- kolektor ssący

- dwukrotna wymiana przekładni kierowniczej

- spalony alternator

I coś jeszcze nie pamietam w tej chwili co , opisywałem to kiedyś dość obszernie na forum Alfy na którym się wiele lat udzielałem . Auto sprzedałem przy przebiegu 52 tys. km ale najśmieszniejsze , ze po 2 latach zadzwonił do mnie nabywca i dziękował mi za to ze sprzedałem mu tak wspaniałe i bezawaryjne auto ;) Widocznie choroby wieku dziecięcego skupiły się na pierwszym nabywcy a kolejny miał już wszystko poprawione :D

Edited by Drake

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sam również śmigam AR 159 1.9 JTDm 16V - super autko. Odkupiłem od I wł. w Polsce za 1/3 ceny zakupu (szybki spadek wartości) i póki co zrobiłem 50k km bez większych problemów. Także chyba wszystko (jak w większości obecnych aut) zależy od egzemplarza. Chociaż pewno z prywatnych względów trzeba się jej będzie pozbyć :(

 

Co do Cactus'a... z zapowiedzi miał kosztować równowartość ~10000 EUR. Skończyło się jak zawsze, za rozsądnie wyposażony egzemplarz (w podstawie nie ma nawet klimy!) trzeba wydać ~60k zł. A to już całkiem sporo za napompowane C3...

Edited by johny77

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ten grzech obżarstwa i otyłości niestety jest również udziałem przepięknej Brery.

to to samo auto, jak np BMW 3 E90 - sedan i E92 coupe

Share this post


Link to post
Share on other sites

Rocznik 2006 , silnik 1.9 JTDM 16 V

- kolektor ssący

- dwukrotna wymiana przekładni kierowniczej

- spalony alternator

I coś jeszcze nie pamietam w tej chwili co , opisywałem to kiedyś dość obszernie na forum Alfy na którym się wiele lat udzielałem . Auto sprzedałem przy przebiegu 52 tys. km ale najśmieszniejsze , ze po 2 latach zadzwonił do mnie nabywca i dziękował mi za to ze sprzedałem mu tak wspaniałe i bezawaryjne auto ;) Widocznie choroby wieku dziecięcego skupiły się na pierwszym nabywcy a kolejny miał już wszystko poprawione :D

 

Tak myslałem, ja bym chyba nie kupił żadnego auta z pierwszych 2 lat produkcji. Powtarzające się opinie odnośnie Alfy 159, w prasie mówią tak:

 

"Jak zwykle w przypadku Alfy, wiele możemy powiedzieć też o zawieszeniu. Tym razem jednak będą to głównie pochwały! Dotychczas bowiem pojazdy tej włoskiej marki wyróżniały się dobrym prowadzeniem, a także... ponadprzeciętnie wysoką awaryjnością poszczególnych elementów układu jezdnego. Wszystko wskazuje jednak na to, że w przypadku modelu 159 w dużej mierze poradzono sobie z tą przypadłością. Wahacze dolne, gumy i łączniki stabilizatora potrafią wytrzymać bez ingerencji mechaników nawet 100 tys. km. O takim wyniku właściciele „156-ek” mogli tylko pomarzyć! Nie najlepiej wciąż wypadają górne wahacze – wymiana okazuje się konieczna nierzadko już po 50-60 tys. km. W ASO za taką usługę zapłacimy 400-500 zł.

Do niedawna użytkownicy Alfy 159, zwłaszcza w kwestii zawieszenia, skazani byli na ASO. Obecnie nie ma już problemów ze zdobyciem markowych części zamiennych (np. TRW) na wolnym rynku, choć ceny nadal okazują się stosunkowo wysokie. Przykład? Za dolny wahacz zapłacimy co najmniej 900 zł.

Dużo poważniejszy problem stanowi układ kierowniczy. Po pierwsze, trzeba się liczyć z nietrwałymi przekładniami kierowniczymi. W autach z początku produkcji nagminnie dochodziło do wycieków oleju, a także uszkodzeń prawego przegubu kulowego. W ASO za wymianę przekładni zapłacimy ponad 2,5 tys. zł, dlatego warto oddać ją do serwisu zajmującego się regenerowaniem tzw. maglownic. W takim przypadku koszt całej operacji nie powinien przekroczyć 1-1,5 tys. zł.

Ale to niestety nie wszystko. Użytkownicy uskarżają się także na głośną pracę pompy wspomagania. ASO w ramach tzw. rozwiązania serwisowego wymieniają olej (na rzadszy), a także jego zbiornik (chodzi o wadliwy zawór odpowietrzający). Problem raczej nie pojawia się w autach wyprodukowanych po 2008 r. – wprowadzono zmodyfikowaną pompę.

I na tym listę przykrych niespodzianek czekających właścicieli Alfy 159 moglibyśmy w zasadzie zakończyć. Niestety, wypada też wspomnieć o wadliwych kolektorach dolotowych w silnikach 1.9 JTDM 16V/150 KM. Do połowy 2006 r. nagminnie zdarzały się problemy z tzw. klapami wirowymi.

Efekt? W najlepszym przypadku zapalała się kontrolka awarii silnika, a w najgorszym – auto zupełnie traciło moc. Nawet na tyle, że mógł być problem z dojechaniem do serwisu. Dobra wiadomość jest taka, że ASO z reguły zgadzają się pokryć część kosztów naprawy w ramach tzw. gestu handlowego (uwaga – dotyczy to aut kupionych w polskich salonach!).

W egzemplarzachwyprodukowanych w latach 2007--10 problem już nie występuje. Całe szczęście, bowiem 150-konny diesel zapewnia najlepszy kompromis między osiągami, spalaniem a ceną zakupu. Ośmiozaworowy motor o mocy 120 KM to starsza konstrukcja – jest tańszy w zakupie i obsłudze, ale nieco za słaby do ciężkiej „159-ki”. Dobrym pomysłem może być elektroniczne zwiększenie mocy (tzw. chiptuning; 1-1,5 tys. zł) do 140--150 KM i momentu obr. do ok. 350 Nm. To optymalne wartości, niestanowiące jeszcze zbyt dużego obciążenia dla sprzęgła i układu przeniesienia napędu.

Problem może pojawić się w przypadku egzemplarzy wyposażonych w filtr DPF – podniesienie mocy jest możliwe, ale o wiele bardziej ryzykowne. Skoro już mowa o filtrach cząstek stałych, to warto wiedzieć, że znajdziemy je w większości Alf 159 z silnikami JTDM (w tym we wszystkich 2.4). Są to elementy teoretycznie bezobsługowe, ale w praktyce okazuje się, że wymiana może być konieczna, np. po 150-200 tys. km. W ASO za taką przyjemność zapłacimy niemało, bo nawet 7-8 tys. zł. Warto więc pamiętać o tym podczas oględzin diesla!"

 

Dlatego taki diesel 1.9 JTDm, 2008 rok, bez DPF, kupiony za 60-70% ceny BMW 3, to na prawdę świetna propozycja w tej klasie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jedyny plus tych moich przypadków ze wszystko robione było albo na gwarancji albo jak już minęła na zasadzie ,, gestu handlowego " gdzie fabryka daje części z bardzo dużymi upustami , ale co z tego skoro ja potrzebowałem sprawnego auta i miałem już dość poruszać się zastępczym Cinquecento w kolorze jajecznicy :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jedyny plus tych moich przypadków ze wszystko robione było albo na gwarancji albo jak już minęła na zasadzie ,, gestu handlowego " gdzie fabryka daje części z bardzo dużymi upustami , ale co z tego skoro ja potrzebowałem sprawnego auta i miałem już dość poruszać się zastępczym Cinquecento w kolorze jajecznicy :D

 

CC proszę się nie czepiać! :)

Przesiadka z malucha na CC to był największy skok jakościowy i technologiczny w moim motoryzacyjnym życiu. :)

Pamiętam parking w śp.Polmozbycie  - odbieram swoje pierwsze CC.  Błękitny metalic, fabryczne ciemne szyby, uchylane z tyłu(!) -  po prostu ful wypas! :)

Nagle zaszła potrzeba zahamować. Naciskam więc hamulec z taką siłą i impetem, jak przyzwyczaił mnie 126p - a CC już miało tarcze z przodu. No i walę pyskiem w kierownicę! JEZU! ON MA HAMULCE! :)

Takiego szoku nie przeżyłem nigdy potem kupując nowe auto.

A CC miałem 2 sztuki. Absolutnie niezawodne i bezproblemowe.

Edited by il Dottore

Share this post


Link to post
Share on other sites

Co do Cactus'a... z zapowiedzi miał kosztować równowartość ~10000 EUR. Skończyło się jak zawsze, za rozsądnie wyposażony egzemplarz (w podstawie nie ma nawet klimy!) trzeba wydać ~60k zł. A to już całkiem sporo za napompowane C3...

 

Nie bronię Cactusa bo z aut na F szanuję tylko Fiaty (i pochodne, jak np. Ferrari ;) ).

Na oczy Cactusa nie widziałem, jestem jednak zafascynowany stylistyką tego autka. Idea pozbawienia samochodu zbędnych pierdół, jak otwierane szyby z tyłu, czy składana częściowo kanapa w imię obniżenia masy i ceny, też do mnie przemawia. Dotykowy panel zamiast setek guzików - tak powinien być rozwiązany każdy współczesny kokpit.

W sobotę chciałbym wybrać się do Citroena w Swords na jazdę próbną.

Taki fikuśny samochodzik oczywiście nie jest dla mnie. Nie jestem Kaczor Donald. ;)  W moim wieku i z moją pracą wypada mi jeździć wyłącznie limuzyną produkcji niemieckiej i w żałobnym kolorze. :) 

Córce jednak Cactus niezmiernie przypadł do gustu, więc pojedziemy oblukać to cudo.

Co do ceny: w IRL kosztuje od 17 tys €. To kupa pieniędzy. Cena jest wyższa niż w Polsce o ok 2000 euro. Jednak za porównywalną kasę sprzedaje się w IRL małe samochodziki miejskie a tutaj za swoje pieniądze dostajemy naprawdę sporo samochodu.

Mini jest droższe ale nie zapewnia tej przestrzeni i komfortu, choć oczywiście jeździ 100x lepiej. Fiat 500 jest śliczny, ale maleńki. 500L zaś to już droga zabawa - droższa w wersji podstawowej od Mini. Do tego - kwestia pojemności silnika, bardzo ważna w IRL z punktu widzenia stawek ubezpieczeniowych dla młodych kierowców.

Z silnikiem 1.2 nie kupi się nic fajniejszego i większego od Cactusa za takie pieniądze.

Alternatywą - dużo tańszą -  jest sprowadzenie Punto Sporting 1,4 turbo z UK. To są piękne auta, wspaniale wyposażone i w zasadzie bezproblemowe. Bo nawet jak coś się stanie, to koszty napraw Fiata nie zabijają ceną. A fiatowskie benzyniaki turbo 1.4 mają opinie jednostek solidnych.

Jedyna wada takiego Sportinga - lubi wypić. ;)

Abartha nie rozpatruję bo choć auto wystrzałowe to w IRL nie ma sieci dealerskiej i byłby kłopot z częściami.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dotykowy panel zamiast setek guzików - tak powinien być rozwiązany każdy współczesny kokpit.

Muszę się odnieść do tej części Twojej wypowiedzi. Jesteś chyba pierwszą osobą która chwali sobie dotykowe ekrany w samochodach jaką znam. Dla mnie umieszczenie podstawowych ustawień klimatyzacji, radia, nawiewu na 3 z kolei menu ekranu dotykowego to największa zbrodnia ergonomii samochodów. Przyciski i pokrętła jestem w stanie obsłużyć z zamkniętymi oczami po jednym rzucie oka, natomiast klikanie po dotykowym tablecie zawsze wymaga zerknięcia. Pomijam fakt estetyki jak po dłuższej jeździe widać tłuste mazy na całym ekranie, niewygodne okropieństwo. iDrive z BMW jest trochę lepszy bo nawiguje się wygodniej, ale ergonomia tego i tak pozostawia wiele do życzenia.


1dFQTya.png

Share this post


Link to post
Share on other sites

Muszę się odnieść do tej części Twojej wypowiedzi. Jesteś chyba pierwszą osobą która chwali sobie dotykowe ekrany w samochodach jaką znam. Dla mnie umieszczenie podstawowych ustawień klimatyzacji, radia, nawiewu na 3 z kolei menu ekranu dotykowego to największa zbrodnia ergonomii samochodów. Przyciski i pokrętła jestem w stanie obsłużyć z zamkniętymi oczami po jednym rzucie oka, natomiast klikanie po dotykowym tablecie zawsze wymaga zerknięcia. Pomijam fakt estetyki jak po dłuższej jeździe widać tłuste mazy na całym ekranie, niewygodne okropieństwo. iDrive z BMW jest trochę lepszy bo nawiguje się wygodniej, ale ergonomia tego i tak pozostawia wiele do życzenia.

 

Ale rozwiązanie z Cactusa mnie przekonuje. Wygląda na łatwe i przejrzyste w obsłudze.

W sobotę sprawdzę jak jest w praniu. Może uda mi się zorganizować jazdę próbną. Jak nie, to przynajmniej pomacam.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ostatnio wpadła mi w oko Lancia Thema (nowy Chrysler 300c), konkretnie z silnikiem 3,6 Pentastar znanym z Jeepa. Auto stosunkowo tanie (jakiś czas temu widziałem demo dealera z nalotem 20 tyś za 115 tyś zł). Pasuje mi prosty w konstrukcji silnik do którego można z powodzeniem założyć LPG, RWD, dobry wypas i wygląd (tył ma brzydki). Na minus duża utrata wartości (ale w sumie ja bym kupił go nawet na 10 lat) i widzę, że z zamiennikami kiepsko sprawa wygląda w Intercarsie. Co myślicie o takim aucie. Myślałem o BMW e60 ale za tą samą kasę Lancia dużo młodsza i klasa wyżej.


Obecnie na nadgarstku Orient Star SDK05003W0

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Angelo

niewiem czy klasa WYZEJ...

mialem okazje jezdzic w budzie jeszcze chreslera i ten smochod poprostu jest kiepski...

w srodku palstki jak kamien... zawieszenie to juz masakra starasznie sie zuzywa...

pozniej jedzi sie jak jakims rydwanem... w zakretach to juz masakra...

spalanie to bardzo duzo, nawet jak by bylo na gaz to i tak spalanie to tragedia...

hamulce to tez ogromy minus, tarcze sie przegrzewaja i wyginaja...

silnik mimo pojemnosci niema sily rozpedzic ta bude...

bzdury samochod... absolutnie odradzam

jedyna sluszna wersja 300c to srt8 to chociaz jakos jezdzi

 

ps. lancia nie jezdzilem opisuje swoje odczucia po 300c

ale jesli wloskie kakauko jest na amerykanskim paszporcie to niemoze byc lepiej... tylko raczej gorzej

Edited by Angelo

Share this post


Link to post
Share on other sites

Znalazłem filmik gdzie gość bawi się panelem sterowania w kaktusie. Na oko proste jak budowa cepa.

 

 

Przeraza mnie kierunek w jakim zmierza motoryzacja.. To juz nie sa auta, wygladaja jak rozbudowane ajfony

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Angelo

ciekaw jestem ile osob moze zginac przez ten idiotyczny touch scren... masakra... funkcjonalnosc i bezpieczenstwo juz chyba sie nie licza

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przeraza mnie kierunek w jakim zmierza motoryzacja.. To juz nie sa auta, wygladaja jak rozbudowane ajfony

 

A ja odwrotnie - bardzo się cieszę z takiego kierunku rozwoju, bo samochody znów zaczęły wygladać jak w latach 80-tych: jeden w drugi taki sam. Cactus to coś nowego.

 

 

ciekaw jestem ile osob moze zginac przez ten idiotyczny touch scren... masakra... funkcjonalnosc i bezpieczenstwo juz chyba sie nie licza

 

Ten "idiotyczny touch screen" na moje oko raczej ułatwia niż utrudnia obsługę samochodu. A młodzi ludzie przyzwyczajeni do ekranów dotykowych w ogóle wkrótce będą żądać takich rozwiązań w każdym samochodzie. Zresztą w sobotę wyrobię sobie osobistą opinię na ten temat, bo teraz to tylko gdybanie.

Tesla ma coś takiego w o wiele bardziej rozbudowanej wersji i jakoś nie słychać by ludzie masowo ginęli... ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Angelo

bo tesle sie raczej rzadko widuje nawet na tzw. zachodzie

niewiem jak to jest w praktyce ale wydaje mi sie ze podczas jazy moze to byc troche klopotliwe... jak ktos jest nieprzyzwyczajony to musi raczej na to zerknac chwilke...

ja jestem mlodym czlowiekiem ale jakos niepotrzebuje takich rozwiazan... moze dlatego ze jestem troche staroswiecki  ;)

pozdrawiam angelo

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ostatnio wpadła mi w oko Lancia Thema (nowy Chrysler 300c), konkretnie z silnikiem 3,6 Pentastar znanym z Jeepa. Auto stosunkowo tanie (jakiś czas temu widziałem demo dealera z nalotem 20 tyś za 115 tyś zł). Pasuje mi prosty w konstrukcji silnik do którego można z powodzeniem założyć LPG, RWD, dobry wypas i wygląd (tył ma brzydki). Na minus duża utrata wartości (ale w sumie ja bym kupił go nawet na 10 lat) i widzę, że z zamiennikami kiepsko sprawa wygląda w Intercarsie. Co myślicie o takim aucie. Myślałem o BMW e60 ale za tą samą kasę Lancia dużo młodsza i klasa wyżej.

po czym wnosisz, że klasa wyżej? Na pewno nie, nawet producent tak nie klasyfikuje.

W mojej ocenie ostania prawdziwa lancia to thesis - bardzo ją lubię, bardzo mi się podoba, bardzo przyjemne wrażenia z jazdy miałem. W zasadzie już pomału zaczyna zyskiwać na wartości. Jeśli chcesz auto na ok 10 lat klasy wyższej za ponad 100 000 zł, to rzeczywiście utratą wartości nie masz się specjalnie co przejmować. Co za różnica czy 14 letnie bmw będzie wtedy warte ok 20 000 zł, czy 12 letnia lancia 13 000 zł. Ważniejsze są koszty eksploatacji.

Edited by StaryWilk

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.