Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...
Guest

Pogadajmy o samochodach :-)

Recommended Posts

Ja też, ale maluszek to jest bardzo szybki samochód. Jeździ zygzakiem między większymi pojazdami i najszybciej dojeżdża do celu. ;-)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Maluszka miałem osobiście i przejechałem nim 80 tys. km (pomiędzy 1991 a 1995 rokiem). I mimo, że darzę go ogromnym sentymentem, to aktualnie traktuję go jako egzemplarz muzealny, a nie środek transportu... 

Najszybsza to będzie Vespa :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Piekne auta Hiobie :)


Przyjaźń jest wszystkim. Przyjaźń to coś więcej niż talent. Więcej niż władza. Prawie się równa rodzinie. Nigdy o tym nie zapominaj.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Miałem identycznego maluszka, moje pierwsze auto. Jak kolega wyżej wspominam z sentymentem.

 

Tapnięte z fona.


"Kiedyś traktowałem ludzi dobrze. Teraz z wzajemnością."

Cierpliwość popłaca...jeśli Cię na nią stać.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mercury przecudowny. Kocham ten old schoolowy amerykański styl. Cudo!

Edited by Osiem

Share this post


Link to post
Share on other sites

Panowie szukam sprawdzonego blacharza-lakiernika na terenie Warszawy najlepiej lewobrzeżnej. Polecicie kogoś?


"Kiedyś traktowałem ludzi dobrze. Teraz z wzajemnością."

Cierpliwość popłaca...jeśli Cię na nią stać.

Share this post


Link to post
Share on other sites

i ode mnie coś na co dzień:

 

 

i na weekend:

 

 

 

E30 nie wstawiam bo się składa to tak jak by go na razie nie było... :)

A jaka ta e30 skladasz?


Przyjaźń jest wszystkim. Przyjaźń to coś więcej niż talent. Więcej niż władza. Prawie się równa rodzinie. Nigdy o tym nie zapominaj.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja tam niespecjalnie się znam, ale V12 nie jest za ciężka do tego jednak leciutkiego auta? Nie rozsądniej wsadzić tam V8- mocowo aż tak dużej różnicy nie ma, a wagowo spora?

Da się tam w ogóle do komory wcisnąć takiego potwora?

Edited by ricardo216

Share this post


Link to post
Share on other sites

V12 nie jest duzo cięższa a ma inną kulturę pracy. Po za tym to tez w pewnym sensie spełnienie jakiegoś marzenia. Wszystko się da!Trzeba mieć tylko dobry warsztat. Jeden chłopak w PL ma do drift v12

Edited by PysioP

Share this post


Link to post
Share on other sites

To chyba jednak inna sprawa, bo w drifcie w e30 im będzie tył lżejszy, a przód cięższy tym chyba lepiej... on ma w końcu bokami latać...

Zresztą nieważne- jeśli spełniamy marzenia, to reszta wydaje się być mniej ważna ;)

Edited by ricardo216

Share this post


Link to post
Share on other sites

M70 jest cięższy od M60B40 o ok. 80 kg, ale wraz z osprzętem i wydechem.

Jak zmodyfikujesz wydech, to różnica będzie w okolicach 50 kg.

I dużo i mało w takim aucie...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Piekne auta Hiobie :)

 

 

Mercury przecudowny. Kocham ten old schoolowy amerykański styl. Cudo!

 

Dzięki. Miałem dokładnie takiego samego gdzieś w 1983 roku, ale wtedy to nie był żaden klasyk, ani youngtimer, tylko po prostu używany samochód w kiepskim stanie. Po 30 latach mogłem wreszcie przestać żałować, że go sprzedałem.

 

 

 

Zazdroszczę wszystkim, którzy legalnie mieszkają i pracują w stanach - tak apropo tych wszystkich zdjęć :-)

 

Oj tam, oj tam, zazdrościć jest nieładnie, a z amerykańskiej perspektywy nie wszystko tak cudownie wygląda, jak się może Wam wydawać.

 

Na przykład tutaj znacznie mniej ludzi zwraca uwagę na i docenia takie rzeczy, jak np. dobry zegarek, więc jeśli ktoś dumnie nosi swój czasomierz, najczęściej tylko on sam jest tego świadom. Nie mamy też tutaj co chwilę żadnych długich weekendów, nie jeździmy na wakacje do Egiptu i Casablanki.

 

Z urlopami też bywa kiepsko. Co prawda są firmy, gdzie urlopu można mieć więcej, niż w Polsce, np. moja żona ma 8 tygodni, ale też są takie, że nie ma go wcale - mój syn pracuje od 3 lat bez urlopu i bez perspektyw na to, by go kiedykolwiek dostać. Prawo bowiem tu nie nakazuje pracodawcom oferować czegoś takiego. Ja pracuję w Stanach ponad 30 lat, ale mam tylko 2 tygodnie urlopu (plus 10 "personal days") gdyż w tej firmie jestem dopiero 3 lata. Po siedmiu latach będę miał trzeci tydzień, po 14 miałbym czwarty, a po 21 piąty, ale tego już nie doczekam, bo za 7 będzie chyba emerytura.

 

Do tego koncepcja 40-godzinnego tygodnia pracy też jest raczej czymś nieznanym w USA. To znaczy w biurach, na poczcie, czy w banku tak się pracuje, ale ja jestem kierowcą i choć pracuję tylko 4 dni w tygodniu, to ciągle jest to 50-60 godzin. Moja żona ma 36-godzinną zmianę, trzy dni po 12 godzin, ale zawsze jest więcej pracy, bierze zwykle dodatkowy dzień, czasem dwa i jej też średnio wyszło za ten rok ponad 50 godzin.

 

 

Czasem więc myślę, że może lepiej byłoby w Polsce? :unsure::lol:

 

E30 z silnikiem V12 z 850...

 

 

V12 nie jest duzo cięższa a ma inną kulturę pracy. Po za tym to tez w pewnym sensie spełnienie jakiegoś marzenia. Wszystko się da!Trzeba mieć tylko dobry warsztat. Jeden chłopak w PL ma do drift v12

 

Jasne, marzenia są po to, by je spełniać, a samochód z silnikiem V12 to przynależność do jakiegoś ekskluzywnego klubu. Nie chodzi tu o sens, ale o pewien prestiż, choć przyznam, że mnie by nie przyszło do głowy coś takiego. Ja myśląc o V12 myślę raczej o Astonie, nie o małej Bawarce. B)

 

Żeby nie odbiegać od tematy, zdjęcie rodzinne mojego garażu. :)

 

GOPR2045.jpg   IMG-7171.jpg     GOPR2067.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Piotrek - ten Mercury świetny. 

Wszystkiego dobrego na Nowy Rok!!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Żeby nie odbiegać od tematy, zdjęcie rodzinne mojego garażu. :)

 

 

Super garaż . Ciekawią mnie tylko te krakowskie blachy. Policja nie robi problemów?

 

 

Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja auto buduje na tor ma dawać mi frajdę. V12 mam nie od wczoraj i zdecydowanie wolę ten silnik od v8 chodź nie twierdzę że jest zły. Hiob masz poczęści racje ale w rozsądnych pieniądzach można mieć fajne auto z fajnym silnikiem a nie płacić za markę. W wakacje sprzedałem MB s55 z kompressorem i nie jednemu w M3 utarło nosa. I mimo że auto "rodzinne" może zadziwić nie jednego.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.