Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...
Sign in to follow this  
Klod100

Piramida prestiżu marek zegarkowych

Recommended Posts

O Dolinie Królow oczywiscie :-)

 

Gdy coś jest subiektywne i kazdy postrzega to innaczej ,gdy coś jest czymś innym dla roznych i kazdy ma prawo to postrzegac na swoj sposób to dywagacje na temat czyja racja jest bardziej - "mojsza" od 'twojszej' jest pozbawiona sensu....

 

To moje subiektywne zdanie w temacie:-)

Wyjaśnilem?:-)

Tak, tylko nie rozumiem jaki ma sens pisanie że dyskusja na jakiś temat jest bez sensu. Skoro ludzie wyprodukowali 42 strony w tym temacie to widocznie jest o czym rozmawiać. Większość tematów na tym forum dotyczy rzeczy subiektywnych, "zegarek X ładniejszy niż Y", "dokładność zegarków", "niezawodność w kontekście miałem 2 egzemplarze i oceniam" - dla jednego to ma znaczenie dla drugiego nie, ale daj dyskutować tym dla których ma. Chcąc rozmawiać w sposób obiektywny to trzeba by zawęzić tematy do ścisłych technikaliów, tylko że wtedy zostałoby może z 5 użytkowników na forum.

 

Dla mnie osobiście marka jest istotna, milion razy wolę Omegę 300M z 1120 (czyli ETA 2892-A2) niż Tissota z tym samym, bo pomijając detale wykonania Omega jest dla mnie dużo bardziej atrakcyjna jako firma.

 

EDIT: Myślę że w tej atrakcyjności nie chodzi tyle o sam prestiż co o dziedzictwo z którego on m.in. wynika. Fajnie jest powiedzieć że firma której mam zegarek istnieje 160 lat, robiła w swojej historii zegarki dla nurków, pilotów, ma na swoim koncie jakieś ciekawe mechanizmy czy pionierskie rozwiązania, ma też ciekawy romans z NASA. Myślę że to ma swoją wartość. Natomiast nie myliłbym prestiżu z rozpoznawalnością, bo ta i tak jest przynajmniej w Polsce b. mała.

Edited by nicon

1dFQTya.png

Share this post


Link to post
Share on other sites

Niejeden kolega forumowy poświecił mnostwo czasu i pracy przy probie definicji prestizu i usestymatyzowania go w kwestii zegarkowej....pomimo duzej wiedzy i zaangazowania zawsze znalazł sie ktoś kto miał inne zdanie.....

Wiec uwazam to za Syzyfowa prace...:-)

 

 

Edit:

 

W pelni się zgadzam z Twoją edycja:-)

Edited by cook

Pozdrawiam, Marek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Panie Piotrze kiedy można się spodziewać ,,piramidy,, vintage?

Szczerze to nie interesuje mine pozyjonowanie Marek...

Tylko właśnie te opisy... Historia, osiągnięcia....

Zamiast szukania po całym forum, internecie tych informacji, wszystko będzie w jednym miejscu... Bardzo mi się podoba takie rozwiazanie.

Pozdrawiam angelo

Konkretnym terminem nie mogę jeszcze służyć, bo zależy to od wielu czynników, ale jestem już daleko po połowie pracy więc może niedługo. :)


Piotr Ratyński

 

   Adhibe rationem difficultatibus. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Angelo

dziekuje bardzo za odpowiedz.

czekam z niecierpliwoscia  :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Grupy kapitałowe nie mają tu żadnego znaczenia, tak jak temat wskazuje chodzi o marki czyli brandy. Grand Seiko to linia/modele marki Seiko. Ciężko mówić o prestiżu marki Seiko, bo jej po prostu brak przez pryzmat tanich modeli(ktore stanowia pewnie 90% sprzedazy- strzelam) traktowanych jako shit, ktory każdy może mieć. Wiem ze milosnicy sie wkurzają bo to ich ukochane zegarki, ale taka jest prawda. Sam uważam ze GS jest swietny, ale to niestety nic nie ma do postrzegania marki Seiko jako ogół.

 

Istotną kwestią jest punkt widzenia, bo inaczej definiuje prestiż ktos, kto wcale nie interesuje sie zegarkami, inaczej ktos kto cośtam wie/interesowal sie, a inaczej pasjonat. Inaczej tez moze sprawa wygladac z punktu widzenia azjaty a inaczej europejczyka.

 

Pozdrawiam

Edited by YouAreNext

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czyli zegraki Grand Seiko byłyby bardziej prestiżowe gdyby w latach 60-tych powstała nowa marka np. o nazwie  "Grand" niż ekskluzywna linia w ramach marki Seiko. Nastąpiło by odcięcie od budżetowych modeli Seiko, zaś sama nowa marka mogłaby budować swój prestiź. Zegarki mogłyby wyglądać dokołdanie tak samo, ale marka "Grand" była by bardziej prestiżowa niż linia Grand Seiko. Dobrze rozumuje? Czyli Seiko zrobiło tak jak koncern PSA, który zmiast swtorzyć osobnej marki DS zrobił ekskluzywną linię Citroen DS. Przez to, że to ciagle jest Citroen obecnie PSA zmierza do stworzenia osobnej marki DS.

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

To moje subiektywne zdanie w temacie:-)

Wyjaśnilem?:-)

 Rozbawiłeś mnie tym dodatkiem. :D  Jasne, że wyjaśniłeś. Ale jeśli do tej pory nie zauważyłeś, to każdy z nas tutaj przedstawia swoje subiektywne zdanie. :P  Oczywiście opieramy je o jakieś kryteria, które coś tam z obiektywnością mają pewnie wspólnego. Nikt tu nie twierdzi, że Raketa jest lepsza od Patka, ale, jak widzisz, są tacy, którzy by poszli przelać krew za Seiko, więc jest to nasza subiektywna walka o miejsce w tej piramidzie. ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Rozbawiłeś mnie tym dodatkiem. :D  Jasne, że wyjaśniłeś. Ale jeśli do tej pory nie zauważyłeś, to każdy z nas tutaj przedstawia swoje subiektywne zdanie. :P  Oczywiście opieramy je o jakieś kryteria, które coś tam z obiektywnością mają pewnie wspólnego. Nikt tu nie twierdzi, że Raketa jest lepsza od Patka, ale, jak widzisz, są tacy, którzy by poszli przelać krew za Seiko, więc jest to nasza subiektywna walka o miejsce w tej piramidzie. ;)

 

 

Na koncu zdań byly uśmieszki.....( urok pisania na tablecie )-zauważyleś ?


Pozdrawiam, Marek

Share this post


Link to post
Share on other sites

No DS to bardzo ekskluzywna linia.... Tak nadal to jest citroen

 

Nie. Teraz DS, to jest DS a nie Citroen. Tak jak Lexus to nie Toyota, Infiniti to nie Nissan a Acura to nie Honda.

Share this post


Link to post
Share on other sites

hmmm.... tak czytam i sobie myślę, czy zależność kapitałowa ma znaczenie? Mój poprzednik napisał, że DS to nie Citroen i chyba nie do końca ma rację, bo to marka wykreowana przez Citroena, stworzona na bazie myśli technicznej i czerpiąca z doświadczeń oraz podzespołów Citroena, podobnie Lexus i inne tego typu marki. Jeśli dajmy na to, Proton (malezyjski producent samochodów w oparciu o stare konstrukcje Mitsubishi) przejął kapitałowo Lotusa, to Lotus nie stał się Protonem, a Proton Lotusem. Zależność jest całkiem inna, Grand Seiko, Credor to marki stworzone przez Seiko a więc słusznie kojarzone z Seiko. Tak, że to nie to samo właściciel i twórca marki. I to jest chyba zasadnicza różnica. Tak sądzę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie. Teraz DS, to jest DS a nie Citroen. Tak jak Lexus to nie Toyota, Infiniti to nie Nissan a Acura to nie Honda.

Jakby ci to powiedzieć, duby smalone pleciesz, akurat mam infiniti, wcześniej jeździłem m.in. lexusem i hondą, w planach jest acura, więc powiem ci, ze często stosuje się zamiennie lex-toyota, nissan-infi, acura-honda w zależności od ryknu. Są też modele luxusowe sygnowane, wiadomo którym, indywidualnym logiem, ale rynek kwitnącej wiśni a europejski używa nazw zamiennie (często), więc na pewniaka bym tu nie szedł z taką tezą.

 

Wracając do meritum - jako można umieścić certinę czy rado powyżej seiko, a seiko na poziomie słocza. Powinna być niższa kategoria dla słoczów, festynowych festyn, kasjo i innych fosilów. IMHO seiko są bardzo precyzyjnie wykonane, w certinie mi się utleniają wskazówki (Ti), wyższe półki odwiedzę, kiedy będę na emeryturze, więc się nie wypowiadam ;)

Edited by lukasz28

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Szymon.

Jakby ci to powiedzieć, duby smalone pleciesz, akurat mam infiniti, wcześniej jeździłem m.in. lexusem i hondą, w planach jest acura, więc powiem ci, ze często stosuje się zamiennie lex-toyota, nissan-infi, acura-honda w zależności od ryknu. Są też modele luxusowe sygnowane, wiadomo którym, indywidualnym logiem, ale rynek kwitnącej wiśni a europejski używa nazw zamiennie (często), więc na pewniaka bym tu nie szedł z taką tezą.

 

Wracając do meritum - jako można umieścić certinę czy rado powyżej seiko, a seiko na poziomie słocza. Powinna być niższa kategoria dla słoczów, festynowych festyn, kasjo i innych fosilów. IMHO seiko są bardzo precyzyjnie wykonane, w certinie mi się utleniają wskazówki (Ti), wyższe półki odwiedzę, kiedy będę na emeryturze, więc się nie wypowiadam ;)

 

 

Casio dednego wora z Fossilem i Festiną :D

 

A to Ci dopiero się uśmiałem :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jako miłośnik, a nie znawca, nieśmiało zastanawiam się, na ile mocno o postrzeganiu marki jako tzw. prestiżowej, decydują, poza historią, werkami, osiągnięciami innowacyjnymi, etc., takie elementy, jak pozycjonowanie danej marki w świecie sportu, sztuki, mody (wiem, wiem - padną gromy za to), mediów, itd. Są to, zapewne, czynniki wzajemnie się przenikające, ale, jak sądzę, dla wielu osób istotne. Ciekawie, moim zdanie, wygląda to również, jeżeli spojrzeć na zakres zainteresowania sponsoringowego marek zegarkowych - na przykład:

http://www.sponsorship.com/iegsr/2011/08/22/Sponsorship-Watch--Luxury-Timepieces.aspx


WARTO POMAGAĆhttps://www.siepomaga.pl

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czemu gromy?

Zegarek to produkt jak każdy inny...i jak każdy inny wymaga promocji.

Zegarki od "zawsze"  związane były ze sportem,przykłady można mnożyć -od zawodów balonowych,kolarstwa,wyścigów samochodowych-chyba nie ma dyscypliny w której by nie odgrywały ważnej roli [nawet w szachach :lol: ]

Mnóstwo znanych modeli zawdzięczamy wydarzeniom sportowym, więc związek ze sportem pośrednio ma wpływ na postrzeganie marki....


Pozdrawiam, Marek

Share this post


Link to post
Share on other sites

"Gromy" dotyczyły części zdania o aspekcie modowym. W kontekście prestiżu w ogóle, wydaje się, że widać w miarę wyraźnie, że marka, która eksponuje swoją nazwę wyłącznie przy okazji koncertów muzyki klasycznej, wernisaży, regat ekskluzywnych jachtów, zawodów polo, etc., raczej nie będzie posiadać modeli dostępnych dla przeciętnego... Smith'a. ;)

Edited by Lincoln Six Echo

WARTO POMAGAĆhttps://www.siepomaga.pl

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak się chce sprzedawać więcej niż kilka tysięcy sztuk rocznie to " prestiż" trzeba wspomagać: pozycjonowaniem cenowym (inaczej dla Rolexa który swój luksus chce zaoferować milionom klientów inaczej dla PP które zadowoli się dużo mniejszą ilością sprzedanych sztuk. ) i kreowaniem określonego wizerunku u określonych grup klientów.

Wspomniany Rolex chcąc sprzedawać w milionach sztuk nie może ograniczać się tylko do wspierania ( mało medialnych ) wydarzeń kulturalnych ale musi być obecny w wyselekcjonowanym świecie sportu ( plebejskiej piłki nożnej nie wspiera ), w kinie ( lokowanie produktu) , na blogach, portalach modowo/life stylowych, nadgarstkach celebrytów bo wszędzie tam można kusić ludzi z wystarczającą ilością gotówki i aspiracji ;-) .Czasem wiąże się to z prawdziwą lub filmową historią zegarka ( Carrera vs Daytona ) a czasem jest wymyślone przez merketingowców ( Mille Miglia ) ale jedno i drugie działa

Share this post


Link to post
Share on other sites

"Gromy" dotyczyły części zdania o aspekcie modowym. W kontekście prestiżu w ogóle, wydaje się, że widać w miarę wyraźnie, że marka, która eksponuje swoją nazwę wyłącznie przy okazji koncertów muzyki klasycznej, wernisaży, regat ekskluzywnych jachtów, zawodów polo, etc., raczej nie będzie posiadać modeli dostępnych dla przeciętnego... Smith'a. ;)

 

oczywiście że nie będzie bo założenie jest takie że przeciętny Smith kupi sobie taki zegarek aby poczuć się nieprzeciętnie ...

Share this post


Link to post
Share on other sites

uffff... przebrnąłem i nie wiem o co Wam chodzi? o wyznacznik prestiżu marki, ceny czy tez komplikacji mechanizmu? bo czy kwarcowy dajmy na to Breitling jest tak samo prestiżowy jak mechaniczny Tag? w moim zjadacza chleba powszedniego mniemaniu prestiż to tylko marka wyznacza, pozostałe aspekty są dla znawców i pasjonatów. marka wyznacza możliwość określonego poziomu konsumpcji posiadacza.. a z drugiej strony, czy szczerozłoty mechaniczny Tissot z in housem to większy prestiż od stalowego kwarcowego Taga? czy na odwrót? trochę to pomieszane i podszyte nowobogackim kompleksem :) zasuwać na tygodniowe zakupy w markecie z Patekiem na ręku za kierownicą s-klassy i w garniturze od Zegni to chyba bardziej żałosne niż prestiżowe :) podobne do zasuwania po plaży z komórka przypiętą do kąpielówek:) moim zdaniem prestiż buduje się stosownym zegarkiem do okoliczności a nie sama marką łocza. ja po zakupie garnituru usuwam metkę z rękawa nawet jak napisane tam jest Armani, choć widywałem różne obrazki :)  pozdrawiam wszystkich, miłego dnia Panowie :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak masz Patka ( nie Peteka ) , s-klasę i Zegnę to chyba nie robisz zakupów w markecie...logiczne nie ;-)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak masz Patka ( nie Peteka ) , s-klasę i Zegnę to chyba nie robisz zakupów w markecie...logiczne nie ;-)

nielogiczne, widuję takie obrazki, a niektóre znam z imienia i nazwiska. uzasadnij elizję litery "e" przy odmianie słowa Patek, mówisz "kiśle" czy "kisiele"? no właśnie, tak Ci się wydaje, co nie oznacza, ze masz rację.

Share this post


Link to post
Share on other sites

co do bratka zgoda, ale zapytaj polonisty jak wyglądałaby odmiana nazwiska Bratek? nazwisk nie odmienia się jak rzeczowników bezosobowych. ech.... miłego popołudnia, wątek nie o tym. a że Internet zastępuje wielu wiedzę, którą powinni wynieść ze szkoły mamy to co mamy. ja myślenia netem nie zastępuję :) pani nazywa się Brzózka więc według Was nie ma pani Brzózki? a co jeśli nazwisko jest odprzymiotnikowe? wtedy nie ma pani Brzózkiej...

ale EOT, wróćmy do piramidy. odmiana nazwy zegarka nie ma tu zasadniczo żadnego znaczenia.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest
This topic is now closed to further replies.
Sign in to follow this  

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.