Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...
Degustatorr Noir

Klub Miłośników Zegarków OMEGA

Recommended Posts

Patrząc na wielkość produkcji GS i limitacje po kilkaset sztuk, to wydaje mi się, że - przy wielkości produkcji Omegi - limitacje po kilka tysięcy procentowo nie są jakimś kosmosem. A że różnie się sprzedają - myślę, że Omega jakoś to znosi i nie chce im się maszyn ustawiać na mniejszą produkcję. 

Jakoś przyszedł mi do głowy stary żart:

 

W supermarkecie mąż z żoną przechodzą obok stoiska z bielizną. Żona do męża widząc "stringi":
- Kochanie, może kupiłbyś mi taką bieliznę?
- Ależ skąd! d*pę masz jak kombajn i nie będzie to ładnie wyglądać!
Wieczorem leżą razem w łóżku i mąż delikatnie sugeruje żonie, o co mu chodzi:
- Może się troszkę popieścimy? No wiesz...?
Żona:
- Dla takiego jednego, małego kłosika nie będę kombajnu uruchamiać!

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, rafalmosty napisał:

Dobrego dnia!

171852F0-AF95-48FF-BD28-4E85E8731264.jpeg

 

Co to za koszula? Potrzebuję taką samą do zielonej AT ;)

 

70AF1903-6E38-4247-86C4-70DD6DC1758F.jpeg

Edited by Butik

OMEGA rządzi

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, Butik napisał:

 

Co to za koszula? Potrzebuję taką samą do zielonej AT 

Tommy H. 😂 do zielonej AT będzie pasować świetnie, ale swojej nie oddam😉

Share this post


Link to post
Share on other sites
Teraz, rafalmosty napisał:

Tommy H. 😂 do zielonej AT będzie pasować świetnie, ale swojej nie oddam😉

 

Sękju, qpie se a co :)


OMEGA rządzi

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, Maserati napisał:

[...] W przypadku Railmastera powodem jest ich astronomiczna liczba, słaba historia modelu oraz nieograniczony czas sprzedaży.

Myślę, że w całej tej dyspucie o limitkach, Maserati nic głupio nie prawi - przynajmniej mnie to przekonuje. Ale zaciekawiło mnie, jak w marketingu rozwiązuje się kwestię nieograniczonego czasu dostępności? Tzn. co należałoby zrobić z limitowanymi egzemplarzami, które jednak nie sprzedały się w założonym czasie, żeby nie straciły na swej elitarności? Przedłużyć okres sprzedaży, zdjąć z półek i za jakiś czas do nich wrócić?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie stracą na swojej elitarności, ponieważ jej nigdy nie miały. I dlatego olimpijskie "limitki" można czasami kupić w roku kolejnej olimpiady. Tak było m.in. z Planet Ocean Sochi limitową do 2014 szt., która jak na limitkę i tak jest stonowanym zegarkiem.

 

https://www.omegawatches.com/watch-omega-seamaster-planet-ocean-600m-co-axial-chronometer-45-5-mm-52230462101001

 

Ta "elitarność" to wypadkowa hajpu klientów oraz liczby egzemplarzy. Tę wypadkową Omega nie zawsze może lub chcę przewidzieć. Speedy Tuesday było 2012 szt. (bez rabatów lub z symbolicznymi rabatami), a chętnych było pewnie kilka razy tyle, więc ceny na wtórnym poszybowały. Trilogy było po 3557 szt., mija 4 rok i nadal są dostępne w salonach ze stosunkowo dużymi rabatami (chyba, że ostatnio coś się zmieniło). 1950 szt. Fiddiego też wywołało niezły hajp, który trwa do dziś i którego regularne 372 wbrew pozorom nie zmieniło. Gdyby Rolex wypuścił nowego Hulka z limitacją 10000 szt. wiadomo co by się stało. Czasami te 500 szt.. to i tak za dużo a czasami kilka tysięcy to za mało.

 

Edited by memento mori

Share this post


Link to post
Share on other sites
47 minut temu, Dirty Harry napisał:

Myślę, że w całej tej dyspucie o limitkach, Maserati nic głupio nie prawi - przynajmniej mnie to przekonuje. Ale zaciekawiło mnie, jak w marketingu rozwiązuje się kwestię nieograniczonego czasu dostępności? Tzn. co należałoby zrobić z limitowanymi egzemplarzami, które jednak nie sprzedały się w założonym czasie, żeby nie straciły na swej elitarności? Przedłużyć okres sprzedaży, zdjąć z półek i za jakiś czas do nich wrócić?


Dlatego na wstępie wyjaśniłem koledze @mario1971że aby coś było LE to ważna jest tego ilość lub/i określony czas dostępu. To jest zwyczajny trik marketingowy aby zdobyć klientów (stymulować nową sprzedaż). Stosowany zresztą bardzo szeroko w różnych branżach i zwyczajnie bardzo się opłaca, trudno gigantom funkcjonować bez takiej wędki. 

 

Na Twoje pytanie co zrobić z niesprzedanym towarem LE to szczerze mówiąc nie wiem  czy jest prosta jedna odpowiedź, ja jej nie znam.


Wiem natomiast że LE Omegi w znacznej większości to specjalne edycje i tak należy je traktować a nazwa LE jest myląca.
Ale wystarczy że Omega obniży liczbę limitek, limitka ma dobrą historie i sukces jest praktycznie gwarantowany co opisał mój poprzednik @memento mori w sposób perfekcyjny.

Setki przykładów z innych branż gdzie firmy ograniczają limitki np czasowo i tym mobilizują klientów do zakupów. 
 

Dziękuje za pozytywny wpis. Przywykłem raczej do pieniackich ripost tych samych 3 osób  najczęściej nie na temat który jest dyskutowany.


  1. Niezależny, legendarny i ceniony ekspert.
  2. Promotor merytorycznej dyskusji.
  3. Mentor i coach.

Share this post


Link to post
Share on other sites
8 minut temu, Maserati napisał:


Dlatego na wstępie wyjaśniłem koledze @mario1971że aby coś było LE to ważna jest tego ilość lub/i określony czas dostępu. To jest zwyczajny trik marketingowy aby zdobyć klientów (stymulować nową sprzedaż). Stosowany zresztą bardzo szeroko w różnych branżach i zwyczajnie bardzo się opłaca, trudno gigantom funkcjonować bez takiej wędki. 

 

Na Twoje pytanie co zrobić z niesprzedanym towarem LE to szczerze mówiąc nie wiem  czy jest prosta jedna odpowiedź, ja jej nie znam.


Wiem natomiast że LE Omegi w znacznej większości to specjalne edycje i tak należy je traktować a nazwa LE jest myląca.
Ale wystarczy że Omega obniży liczbę limitek, limitka ma dobrą historie i sukces jest praktycznie gwarantowany co opisał mój poprzednik @memento mori w sposób perfekcyjny.

Setki przykładów z innych branż gdzie firmy ograniczają limitki np czasowo i tym mobilizują klientów do zakupów. 
 

Dziękuje za pozytywny wpis. Przywykłem raczej do pieniackich ripost tych samych 3 osób  najczęściej nie na temat który jest dyskutowany.

Określony czas dostępu do limitki - niby jak?  Okres dostępności kończy się w momencie sprzedania ostatniej sztuki przez AD.

 

Co do ostatniego zdania, sprawdź co masz pod butem ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

To pozwolę sobie jeszcze wrócić do tematu Railmaster. Udało mi się czarną obejrzeć.

 

IMG_2849.thumb.JPEG.5c63571bb5aa28bf4129055fc3436fbf.JPEG

IMG_2850.thumb.JPEG.5497a3b3b7a5fcd3de49e73121f1f11b.JPEG

IMG_2851.thumb.JPEG.329039696b1f181592dfc45f5844699f.JPEG

 

Zegarek faktycznie jest mocno stonowany i nie rzuca się w oczy. Pewnie w wyniku szczotkowania wszystkich zdaje się powierzchni. Czytelność bardzo dobra, co dla mnie ważne. Rozmiar właściwie jak dla mnie bliski ideału, no może minimalnie większy mógłby być. Bardzo fajne proporcje. Kolorystyka nie wpasowuje się w moje gusta ale to w końcu tylko przymiarka.

 

 

Potem była AT, kolejny raz, tym razem pierwsza z brzegu.

Pasek:

IMG_2855.thumb.JPEG.2b44069ebe058d1ded3f6e420c36e0b0.JPEG

 

Bransoleta:

IMG_2858.thumb.JPEG.3f977b12da4883857d319b7ef719815e.JPEG

 

 

Zakładając jeden po drugim moje pierwsze wrażenie dotyczyło proporcji. Railmaster wydaje się być bardziej proporcjonalna, zaś AT taka jakaś pękata mi się wydała.

 

 

No i zupełne zaskoczenie - konstelacja - linia, która nigdy mi się nie podobała. No to właśnie się to zmieniło, pierwsze spotkanie wypadło bardzo fajnie. Coś innego, ciekawego i w świetnej kompozycji kolorystycznej. Tylko cena trochę odstrasza.

 

IMG_2859.thumb.JPEG.9d86bb0f341d974241ca0b125d03b03c.JPEG

 

IMG_2862.thumb.JPEG.ddc51758c56af1123ac81792bf617e18.JPEG

 

IMG_2861.thumb.JPEG.2f1420c6ea7698598490c7eb023baf6d.JPEG

 

 

W sumie to nie jestem wiele mądrzejszy w kwestii poszukiwań niebieskiego zegara :(

Railmaster wypadł obiecująco, mają ściągnąć niebieskiego i się zobaczy. AT wypadła jak zwykle czyli zasadniczo bez emocji.

Constellation - no świetna, tylko ta cena :(

 

Edited by fanfar19

"Nikt nic nie czyta, a jeśli czyta, to nic nie rozumie, a jeśli nawet rozumie, to nic nie pamięta." - Stanisław Lem

Share this post


Link to post
Share on other sites

Speedy Tuesday czy szerzej inne limitowane Moonwatche spijają śmietanę nakręcania hype’u na tą linię w której od lat przoduje Fratello. Oczywiście kosmiczna historia pomaga.  Robią dla Moonwatcha tyle co Paneristi dla Panerai przed erą galerii handlowych 😉 Podobną rolę spełnia dla Seamaster Bond. W obydwu przypadkach ilość zegarków nie ma znaczenie bo szczególnie w drugim wypadku adresowane są do masowej publiczności. Stąd nakład 9 tysięcy nie jest problemem.

Los limitek olimpijskich bywa różny ale  najwyraźniej kółka olimpijskie na tarczy to nie jest smaczek na który czekają miłośnicy zegarków. Ale gdy pojawia się perełka nie kłująca w oczy olimpijskimi insygniami ( np. Seamaster 1948 London ) to  1948 sztuk nie było przeszkodą. Wszystkie przytoczone przykłady pokazują  że temat i uroda zegarka ma większe znaczenie niż nakład. Liczba sztuk jest wtórna do prawidłowego określenia targetu intensywności działań promocyjnych .

W przypadku reedycji które są wymyślone przez Omegę zawsze jest ryzyko ( to nie Moonwatch czy Bond mające cykliczność promocji i darmową reklamę w innych mediach )  więc bardzo ważne jest zgranie promocji z dystrybucją co w przypadku serii Trilogy kompletnie zawiodło. Łatwo to sprawdzić czytając ilość postów wkurzonych klientów all over the world nie mogących miesiącami kupić tych zegarków.  Omega chciała być może podgrzać koniunkturę ale w rezultacie ją przegrzała. Niedostępnością można grać w przypadku modeli o ugruntowanej pozycji - ikon kultury masowej.  Promocja oczywiście jest dla masowego klienta bo miłośnicy vintydż swoje sztuki kupili. Masowy klient gdy zegarki dotarły już do salonów był też zdziwiony jakie to małe zegarki. 38 mm to rozmiar dla konesera, który doceni wierność protoplaście i nie będzie pytał „ czy to damski”? W tym sensie Omega nie przewidziała trafnie liczby zainteresowanych w danym momencie danym modelem. Na poziomie AD nic już tego nie zmieni ale na wtórnym rynku przyjdzie moment gdy dorośnie grupa kolejnych wyedukowanych zegarkowo klientów szukająca limitek sprzed lat. W tym sensie nie ma magicznej liczby do której limitacja ma sens. Za każdym razem trzeba dopasować liczbę do grupy docelowej biorąc pod uwagę siłę marketingową danego modelu i ewentualny dopalacz marketingowy, który będzie niezbędny. Tylko w tym ostatnim wypadku trzeba zgrać go z dystrybucją z czym w Omedze mają problem. 

 

 

 

Edited by desmo

Share this post


Link to post
Share on other sites
11 minut temu, fanfar19 napisał:

To pozwolę sobie jeszcze wrócić do tematu Railmaster. Udało mi się czarną obejrzeć.

 

Zegarek faktycznie jest mocno stonowany i nie rzuca się w oczy. Pewnie w wyniku szczotkowania wszystkich zdaje się powierzchni. Czytelność bardzo dobra, co dla mnie ważne. Rozmiar właściwie jak dla mnie bliski ideału, no może minimalnie większy mógłby być. Bardzo fajne proporcje. Kolorystyka nie wpasowuje się w moje gusta ale to w końcu tylko przymiarka.

 

Potem była AT, kolejny raz, tym razem pierwsza z brzegu.

Pasek:

 

Bransoleta:

 

Zakładając jeden po drugim moje pierwsze wrażenie dotyczyło proporcji. Railmaster wydaje się być bardziej proporcjonalna, zaś AT taka jakaś pękata mi się wydała.

 

No i zupełne zaskoczenie - konstelacja - linia, która nigdy mi się nie podobała. No to właśnie się to zmieniło, pierwsze spotkanie wypadło bardzo fajnie. Coś innego, ciekawego i w świetnej kompozycji kolorystycznej. Tylko cena trochę odstrasza.

 

W sumie to nie jestem wiele mądrzejszy w kwestii poszukiwań niebieskiego zegara :(

Railmaster wypadł obiecująco, mają ściągnąć niebieskiego i się zobaczy. AT wypadło jak zwykle czyli zasadniczo bez emocji.

Constellation - no świetna, tylko ta cena :(

 

A jak miałbyś podsumować sklepowe przymiarki przy sztucznym oświetleniu, mając na uwadze czytelność wskazań.

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 minut temu, mario1971 napisał:

A jak miałbyś podsumować sklepowe przymiarki przy sztucznym oświetleniu, mając na uwadze czytelność wskazań.

Nie rozumiem.


"Nikt nic nie czyta, a jeśli czyta, to nic nie rozumie, a jeśli nawet rozumie, to nic nie pamięta." - Stanisław Lem

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ten salon to chyba N.Nagel w Klifie w Gdyni. IMO mają najgorsze oświetlenie ze wszystkich Trójmiejskich salonów (Apart Exclusive, Kruk, Jubitom, Timeless).

Edited by memento mori

Share this post


Link to post
Share on other sites
11 minut temu, fanfar19 napisał:

Nie rozumiem.

Chodzi o odczyt wskazań/godziny/daty. Wg mnie AT ma najmniej czytelną tarczę z tej trójki.

Share this post


Link to post
Share on other sites
19 minut temu, memento mori napisał:

Ten salon to chyba N.Nagel w Klifie w Gdyni. IMO mają najgorsze oświetlenie ze wszystkich Trójmiejskich salonów (Apart Exclusive, Kruk, Jubitom, Timeless).

To nie Nagel. Ale faktycznie lampy na stołem z Omegi mają jakoś tak dziwnie powieszone. Do tego zdjęcia iPhone'm robione, a ten robi co chce i na nic nie ma człowiek wpływu.

 

9 minut temu, mario1971 napisał:

Chodzi o odczyt wskazań/godziny/daty. Wg mnie AT ma najmniej czytelną tarczę z tej trójki.

A, rozumiem, ciężko dzisiaj myślę jakoś. W moim odczuciu masz rację.

Railmaster - nie miałem problemu z odczytem godziny, właściwie w żadnej pozycji zegarka.

Constellation - również w miarę bezproblemowo ale gorzej niż dla Railmaster'a

AT czarna (ta na bransolecie) - gorzej niż w przypadku powyższej dwójki, musiałem głową pokręcić, żeby godzinę odczytać, nie zawsze z dobrym skutkiem.

AT niebieskawa (bo to raczej nie był niebieski - ta na pasku) - tutaj zdecydowanie było najgorzej, choć może na zdjęciu tego nie widać. Refleksy tak się układały, że regularnie widziałem kilka wskazówek.

 

Test był robiony bez żadnych okularów, ani do bliży, ani do dali.

Ale ja w tej kwestii nie jestem miarodajny, mam oczy 90-letniego staruszka albo jeszcze gorsze.

 

 

Edited by fanfar19

"Nikt nic nie czyta, a jeśli czyta, to nic nie rozumie, a jeśli nawet rozumie, to nic nie pamięta." - Stanisław Lem

Share this post


Link to post
Share on other sites
10 minut temu, fanfar19 napisał:

A, rozumiem, ciężko dzisiaj myślę jakoś. W moim odczuciu masz rację.

Railmaster - nie miałem problemu z odczytem godziny, właściwie w żadnej pozycji zegarka.

Constellation - również w miarę bezproblemowo ale gorzej niż dla Railmaster'a

AT czarna - gorzej niż w przypadku powyższej dwójki, musiałem głową pokręcić, żeby godzinę odczytać, nie zawsze z dobrym skutkiem.

AT niebieskawa (bo to raczej nie był niebieski) - tutaj zdecydowanie było najgorzej, choć może na zdjęciu tego nie widać. Refleksy tak się układały, że regularnie widziałem kilka wskazówek.

 

Test był robiony bez żadnych okularów, ani do bliży, ani do dali.

Ale ja w tej kwestii nie jestem miarodajny, mam oczy 90-letniego staruszka albo jeszcze gorsze.

 

Swego czasu mierzyłem niebieską i oliwkową/zielonkawą AT - w obu przypadkach odczyt godziny był mocno utrudniony przez refleksy odbijane z tarczy.

 

Reasumując, w tej kwestii mamy podobne odczucia :) 

Dodam tylko, że pozwolili mi wyjść z zegarkiem z salonu, abym mógł obejrzeć go w innym świetle.

Edited by mario1971

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 8.01.2021 o 16:32, memento mori napisał:

W chronografach z WR50/100 problemem jest przypadkowe wciśnięcie pusherów (o które nietrudno) jak i brak zakręcanej koronki. Jak dobrze pamiętam to nawet Tudor Heritage Chrono z zakręcanymi pusherami ma "ledwie" WR150. 

Jak to faktycznie jest z tą "nieprzemakalnością" 5 ATM/50m czy to jest wodoszczelność zgodnie z ISO 6425 czy coś w rodzaju atrapy WR a'la CASIO ? Czyli 50 m oznacza można się golić z zegarkiem pod warunkiem że na sucho maszynką elektryczną?  ( Pytam bo dziś szczęśliwie albo i nie w zależności co być może przeczytam w odpowiedzi zaliczkowałem 310.30.42.50.01.002

 

 

 

 

Edited by Centurio

Share this post


Link to post
Share on other sites
14 minut temu, robol1 napisał:

rozumiem że do kościoła chcesz go załozyc i proboszczowi pokazać?

Ależ skąd 😀, to mój "dress watch" i pasuje na ten dzień go założyć. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 godzin temu, mario1971 napisał:

Swego czasu mierzyłem niebieską i oliwkową/zielonkawą AT - w obu przypadkach odczyt godziny był mocno utrudniony przez refleksy odbijane z tarczy.

 

AT to wg mnie piękne zegarki, ale chyba właśnie z tego samego powodu 👆 zbyt długo u mnie nie zagrzały miejsca.

Na pewno jednak Gauss ze swoją czarną tarczą był czytelniejszy od szarej.


..."Wszys­tko jest możli­we. Niemożli­we po pros­tu wy­maga więcej cza­su"... Dan Brown

Share this post


Link to post
Share on other sites

czytelnosc zalezy od wersji - te starsze referencje byly wg mnie bardziej czytelne bo tarcza nie blyszczala sie tak bardzo jak w tych nowych

u mnie AT tez nie pobyla za dlugo, ale z innego powodu niz czytelnosc tarczy. Chodzilo mi o garniturowca i finalnie de ville bardziej pasowala do mojej konkretnej wizji niz AT (ale AT przegrala tylko "o wlos" i to byla w sumie bardzo trudna decyzja)

jak dla mnie czytelnosc tej referencji ktora mialem byla bardziej niz zadowalajaca 

 

 

20210126_115729 (1).jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jedna wersja i druga są tak samo czytelne. A światła i butiku i galerii nie dają szansy na właściwy odbiór żadnego zegarka. 


O i T 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.