Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

ch24.pl

chronos24.pl „Hands-On” Rolex Sky-Dweller

Rekomendowane odpowiedzi

Sky-Dweller to model, który ucieszył miłośników marki, zamykając przy tym usta wszystkim osobom twierdzącym, że producent spod znaku królewskiej korony nigdy nie wyjdzie poza sprzedawane od lat, sprawdzone hity.

 

Wyświetl pełny artykuł

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sky-Dweller to model, który bardzo dobrze wg mnie charakteryzuje marke Rolex. Stworzyli zegarek czysto uzytkowy bez zbednych fajerwerkow. Komplikacje o ktorych marzy wielu i ktore przydadza sie praktycznie kazdemu w zyciu codziennym swiadcza o tym, iz marce tej zalezy przede wszystkim na uzytecznosci. Czy sie podoba? Kwestia gustu. Czy mechanizm sie sprawdzi po latach? Nie watpie. Jedno, tylko co mnie smuci, to cena i brak wersji w stali.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Świetny jest, tylko ta cena na poziomie 170 tys. to lekka przesada.


"Nikt nie wymaga od Was samych zwycięstw. Czasem i przegrać przychodzi. Ale każdy ma prawo żądać od Was ambitnej i nieustającej walki. Nie dopuśćcie do tego, aby ludzie uznali Was za niegodnych podania ręki" - Henryk Reyman.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To fakt, ale jak go masz na rece to wiesz, ze jest tego wart! Ostatnio jak go mierzyłem to ciężko się go oddawało. Zdjęcia nie oddaja tego jaki to ładny zegarek.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mnie się nie podoba - zbyt dużo się dzieje na tarczy.

Idealnym Rolkiem jest posiadany przez Carlita Date Just II.


LOGO12 (Kopiowanie).png  KMZiZ

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jako całość jest paskudny. Moją niechęć szczególnie budzą brzydkie rzymskie indeksy w tej wersji. Z resztą w wersjach z arabskimi nie jest wcale dużo lepiej.

 

Natomiast bardzo podoba mi się rozwiązanie wskazań miesięcy. Proste i wydaje się w miarę wygodne w użyciu. Ring Command - zwykły bajer.

 

Wspomniany Date Just bije na głowę wyglądem to cudo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pomysł podoba mi się. Wykonanie też z jednym zastrzeżeniem - rzymskie indeksy zbyteczne i zdecydowanie do wywalenia. Na żywo wygląda o wiele lepiej niż na tych zdjęciach. Gdyby był w stali i w rozsądnej cenie to pewnie zacząłbym o nim myśleć poważniej. Tylko, że IMO zrobienie go w stali i tym samym znaczne obniżenie ceny stworzyłoby poważną wewnętrzną konkurencję dla Date Just II.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

na wersję w stali nie ma co liczyć - mechanizm jest zbyt skomplikowany i za drogi, żeby włożyć go w stalową kopertę i racjonalnie wycenić.

 

Wszystko, co ewentualnie może się pojawić, to jakiś bi-colour... ale i to wątpliwe.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak zobaczyłem cenę tego zegarka to zareagowałem tak samo, jak niektórzy na Grand Seiko - "Rolex?! Za 170 tysięcy?? WTF?" Gruba przesada, tyle bym na Rolexa nigdy nie wydał.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mi się również nie podoba ale fajnie, że Rolo coś kombinuję i pojawiają się nowości.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Miałem okazję i duża przyjemność mieć ten zegarek na ręku. Zdjęcia nie oddają tego jaki on jest w rzeczywistości. Jak 'leży' na nadgarstku można dopiero ocenić gdy się go przymierzy. Moim zdaniem leży świetnie. Średnica koperty - optymalna. Masa zegarka robi wrażenie, ale to 'kruszec' więc musi swoje ważyć ! Czytelność tarczy znakomita choć wymaga kilku chwil przyzwyczajenia. Sposób ustawiania zegarka jest odbiegający od standardowego wysuwania i pokręcania koronki, trzeba jeszcze przestawiać bezel, ale jest to wbrew pozorom wygodne. Cena na poziomie 170 tys zł biorąc pod uwagę mechanizm, funkcje, złoto, wykonanie - czy to zbyt dużo za ten zegarek ? Powiem tak, gdy widziałem go na fotkach nie robił na mnie wrażenia, gdy zobaczyłem go wystawionego w gablocie przyciągał już wzrok, ale gdy go założyłem na rękę to - chciałbym go mieć :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niewątpliwie coś drgnęło. Dotychczas kiedy czytałem o nowościach Rolexa musiałem się mocno przyglądać, na czym ta nowość polega. Fanom marki pewnie przychodziło to łatwiej - ja fanem nie jestem, tylko lubię wiedzieć, co w trawie piszczy. Teraz pisnęło i to całkiem głośno - nowy werk, roczny kalendarz, niebanalny sposób wskazań i obsługi. Być może Rolex coś w ten sposób traci. Jakiś taki "status quo", do którego wszyscy zdążyli przywyknąć, a wielu zdążyło go pokochać. No ale nie można przecież w nieskończoność odgrzewać tych samych kotletów, więc wydaje mi się, że ten zegarek to słuszny krok.

Patrząc od strony wizualnej odniosłem wrażenie, jakby w Roleksie przestraszono się "rewolucji" i dla równowagi zostawiono dwa roleksowe archetypy - lupkę i karbowany bezel. Moim zdaniem obydwa psują ten zegarek, ale o ile bezel jakoś bym jeszcze przeżył (nawet technicznie jest uzasadniony), to lupka czyni mu wielką krzywdę. W moim odczuciu pasuje, jak pewnemu parzystokopytnemu zwierzęciu siodło.

Co do ceny - nie będę komentował, bo kto bogatemu zabroni wyłożyć 170 kzł? Az strach pomyśleć, co się stanie, gdy kiedyś Rolex opracuje jakąś poważniejszą komplikację ;)


Czas, to coś, co mówi, jak długo musimy czekać...

a305ed90f05795c0.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co do ceny - nie będę komentował, bo kto bogatemu zabroni wyłożyć 170 kzł? Az strach pomyśleć, co się stanie, gdy kiedyś Rolex opracuje jakąś poważniejszą komplikację ;)

W sumie bardzo słuszna uwaga - strach pomyśleć, ile by kosztował Perpetual czy Tourbillon.

 

W cenie tego SD można kupić tourbillon JLC - a zegarmistrzowsko to chyba jednak marka stojąca co najmniej półkę wyżej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ostatnio miałem okazje przymierzyć we Frankfurcie i ten zegarek na żywo jest cudowny. Tylko niestety ta cena odstrasza.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak to jest jak ktoś na taka pozycję na rynku jak Rolex, przymierzam jednego na pasku niedawno, nie żebym chciał teraz kupić ale pierwsze co usłyszałem od dilera to to że nie chcą tego zegarka sprzedać teraz, bo nie mieli by co pokazywać.


Beware the fury of a patient man.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość McIntosh

Tak to jest jak ktoś na taka pozycję na rynku jak Rolex, przymierzam jednego na pasku niedawno, nie żebym chciał teraz kupić ale pierwsze co usłyszałem od dilera to to że nie chcą tego zegarka sprzedać teraz, bo nie mieli by co pokazywać.

 

No tak... Rolex może wszystko :). Pamiętam jak kilka lat temu (w czasach kiedy upadł Lehman Brothers, a Rząd USA musiał wyciągać z gówna AIG) sami skupowali zegarki od dealerów, bo ci zaczęli je sprzedawać w zbyt niskich cenach (oczywiście w odczuciu Roleksa) i to godziło w tzw. prestiż firmy :).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sky-Dweller to jak dla mnie fantastyczny model stylistycznie zakorzeniony w DNA marki (wzorniczo nawiązujący do jednego z najpopularniejszych modeli – Datejust, lupka, karbowany bezel) z nowoczesnym mechanizmem spełniającym w pełni, współczesne oczekiwania funkcjonalne i techniczne. Mowa tu o skupieniu w jednym kalibrze codziennej funkcjonalności w postaci 72 godzin autonomii chodu, niezależnie przestawnej wskazówce godzinowej oraz rocznym kalendarzu i drugiej strefie.

 

Niemniej patrząc na cenę to ewidentnie jest model służący budowaniu i wzmacnianiu wartości marki. Z tej też przyczyny wg mnie nie należy spodziewać się wersji stalowej. Nabywców (zagorzali entuzjaści) znajdzie bez względu na cenę, która z kolei będzie dużą barierą dla wielu chętnych. Cóż bardziej trafnego mógł wymyślić Rolex do budowania wizerunku marki. Kolejne genialne posunięcie marketingowe Rolexa i duży skok pozostawiający konkurencję taką jak Omega sporo w tyle.


"Miłownik dokładnego zegarka, to jest dobrego chronometru..."

pozdrowienia, Tomasz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mnie stylistycznie w ogóle nie odpowiada, zbyt przekombinowany jak dla Mnie :) No a cena..... :blink:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość norbie

Tą ceną Rolex strzela sobie w stopę. Za 175 tys. można pokusić się o coś kultowego. Np. taki zestaw: Rolex Submariner plus Caterham 7 :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No - albo 200 Casio G-shock :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Albo 3500 perfectów... Gdzie w Warszawie można go obmacać?


Bartek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gdzie w Warszawie można go obmacać?

 

Jakiś tydzień czy dwa tygodnie temu był w Galerii Mokotów w Kruku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No patrz, ja byłem tydzień temu i już go nie było :D.


Bartek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość McIntosh

No patrz, ja byłem tydzień temu i już go nie było :D.

 

No patrz... ja byłem wczoraj i znowu był :). Swoją drogą... fajny zegar.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.