Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...
chrono-craze

Klub Miłośników Zegarków ROLEX

Recommended Posts

Guest hubex

Stare i nowe hobby. ;)

Jedno pochłania czas, drugie uszczupla finanse ;) Czyli w dużym uproszczeniu na jedno wychodzi.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Żywię czysto teoretyczną obawę, iż jest tak fajny, że szybko może się znudzić. Ze mną najdłużej zostają te zegarki, które już w chwili zakupu wydają się nudne ;).

Ja też jestem fliperem ale Hulk tak samo podoba mi sie dzis jak i prawie rok temu w momencie zakupu... a to bardzo dziwne ;-)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Paragraf22

Inna klasa zegarków, ale raz w życiu i to przez prawie 10 lat, niezmiennie cieszył mnie ten:

 

post-111954-0-95332200-1581861885.jpg

 

Bardzo żałuję, że sprzedałem :( .

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja też jestem fliperem ale Hulk tak samo podoba mi sie dzis jak i prawie rok temu w momencie zakupu... a to bardzo dziwne ;-)

Od razu dziwne. Starzejesz się :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kiedy kupowalem w 2006 roku submarinera (mam go do dzisiaj )mialem czekac na niego 2 tyg .Wtedy pamietam doradzal mi Darek Chlastawa - dzieki.Zegarek kosztowal $4500 .Zaplacilem gotowka $4000.Czas oczekiwania przedluzyl sie do 1,5 miesiaca ,ale dostawalem telefon raz w tyg z potwierdzeniem realizacji.Przy odbiorze dostalem w ramach satysfakcji pasek z aligatora I uwaga 18 karatowe kolczyki dla zony.Wtedy czulem sie ze kupuje cos wyjatkowego,czulem sie tak jak powinien czuc sie kupujacy.Dzisiaj gdy wchodzisz do sklepu jestes tylko numerem a nie czlowiekiem .Patrza na ciebie jak na kolejnego huntera a gdy pytasz o Daytone lub inny stalowy to sie usmiechaja .Ciekawe jest to ,ze obsluga macha ci przed nosem hulkiem ,gmt a ty tylko wachasz.Kazdy wie ze wszystkie zegarki sa sprzedawane pod stolem ,kolejki to fikcja.Ja jeszcze zauwazylem nowa metode .Stalowe gmt,submarinery leza u tych samych AD z 2019 roku jako pre own z naliczonym premium.Po co maja sprzedawac z marza 100% jak mozna  zrobic 200%.Lekarstwa chyba na to juz nie ma ,chyba ze taki np  vacheron constantin lub jakas inna marka zamiast gonic patka zacznie robic wersje sportowe w zblizonej cenie I skopie dupe rolexowi czego sobie zycze.Ale to tylko moje refleksje

Edited by KOPA76

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kiedy kupowalem w 2006 roku submarinera (mam go do dzisiaj )mialem czekac na niego 2 tyg .Wtedy pamietam doradzal mi Darek Chlastawa - dzieki.Zegarek kosztowal $4500 .Zaplacilem gotowka $4000.Czas oczekiwania przedluzyl sie do 1,5 miesiaca ,ale dostawalem telefon raz w tyg z potwierdzeniem realizacji.Przy odbiorze dostalem w ramach satysfakcji pasek z aligatora I uwaga 18 karatowe kolczyki dla zony.Wtedy czulem sie ze kupuje cos wyjatkowego,czulem sie tak jak powinien czuc sie kupujacy.Dzisiaj gdy wchodzisz do sklepu jestes tylko numerem a nie czlowiekiem .Patrza na ciebie jak na kolejnego huntera a gdy pytasz o Daytone lub inny stalowy to sie usmiechaja .Ciekawe jest to ,ze obsluga macha ci przed nosem hulkiem ,gmt a ty tylko wachasz.Kazdy wie ze wszystkie zegarki sa sprzedawane pod stolem ,kolejki to fikcja.Ja jeszcze zauwazylem nowa metode .Stalowe gmt,submarinery leza u tych samych AD z 2019 roku jako pre own z naliczonym premium.Po co maja sprzedawac z marza 100% jak mozna  zrobic 200%.Lekarstwa chyba na to juz nie ma ,chyba ze taki np  vacheron constantin lub jakas inna marka zamiast gonic patka zacznie robic wersje sportowe w zblizonej cenie I skopie dupe rolexowi czego sobie zycze.Ale to tylko moje refleksje

 

Skąd takie mocne słowa, że zegarki są sprzedawane pod stołem?

Jakieś dowody czy tak sobie tylko gdybasz?


"Muzyka po milczeniu najlepiej wyraża to co niewyobrażalne" Aldous Huxley (1894 - 1963)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Są sprzedawane pod stołem, sprzedawcy w różnych salonach gubią sie w zeznaniach.

Na GMT nie ma list kontrolowanych przez centrale w CH, rozdają je wedle swojego widzimisie, przyznał to jeden ze sprzedawców zagoniony nieco do narożnika pytaniami.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Skąd takie mocne słowa, że zegarki są sprzedawane pod stołem?

Jakieś dowody czy tak sobie tylko gdybasz?

 

Bo jak zaczalem wnikac to okazalo sie ze lokalnie jest AD potem jest jego kuzyn w innym salonie ale juz jubilerskim I na fb tez pojajwiaja sie zegarki lokalnie.Koles pokazuje mi daytone ceramiczna z naklejkami w plastikowym pudelku I mowi ze jest to jego kolegi .Chce 21000 usd I wpisze mnie na karte gwarancyjna bo jest jeszcze czysta .Rozgadal sie bo bylem prawie zdecydowany  ze mial 6 bialych Dayton w tym roku .Mam kilka takich opowiesci.Trzeba byc idiota I wierzyc w to ze twoja kolejka nadejdzie.Przeciez  nikt sie nie przyzna ze dostal zegarek bo kogos zna ,ale tez widze ze AD sami zaczynaja tworzyc czarny rynek bez jakiej kolwiek kontroli.Daze do tego ze poziom sprzedazy spadl drastycznie bez poszanowania klijenta.

Edited by KOPA76

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wczoraj dostalem tel od znajomego dealera (czasami kupuje od niego ) ,ze ma nowego hulka w naklejkach - ale cena $15000.Ma jakiegos znajomego AD nigdy mi nie zdradzil kto ,ktory sprzedaje mu cos od czasu do czasu.Sam jest pierwszy na liscie daytony.Posiada ciekawa kolekcje vintage subow niektore na sprzedaz,gdyby kogos interesowalo.Chcesz zegarek ...plac premium albo zapomnij.itd

Share this post


Link to post
Share on other sites

Są sprzedawane pod stołem, sprzedawcy w różnych salonach gubią sie w zeznaniach.

Na GMT nie ma list kontrolowanych przez centrale w CH, rozdają je wedle swojego widzimisie, przyznał to jeden ze sprzedawców zagoniony nieco do narożnika pytaniami.

 

Oczywiscie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kiedy kupowalem w 2006 roku submarinera (mam go do dzisiaj )mialem czekac na niego 2 tyg .Wtedy pamietam doradzal mi Darek Chlastawa - dzieki.Zegarek kosztowal $4500 .Zaplacilem gotowka $4000.Czas oczekiwania przedluzyl sie do 1,5 miesiaca ,ale dostawalem telefon raz w tyg z potwierdzeniem realizacji.Przy odbiorze dostalem w ramach satysfakcji pasek z aligatora I uwaga 18 karatowe kolczyki dla zony.Wtedy czulem sie ze kupuje cos wyjatkowego,czulem sie tak jak powinien czuc sie kupujacy.Dzisiaj gdy wchodzisz do sklepu jestes tylko numerem a nie czlowiekiem .Patrza na ciebie jak na kolejnego huntera a gdy pytasz o Daytone lub inny stalowy to sie usmiechaja .Ciekawe jest to ,ze obsluga macha ci przed nosem hulkiem ,gmt a ty tylko wachasz.Kazdy wie ze wszystkie zegarki sa sprzedawane pod stolem ,kolejki to fikcja.Ja jeszcze zauwazylem nowa metode .Stalowe gmt,submarinery leza u tych samych AD z 2019 roku jako pre own z naliczonym premium.Po co maja sprzedawac z marza 100% jak mozna  zrobic 200%.Lekarstwa chyba na to juz nie ma ,chyba ze taki np  vacheron constantin lub jakas inna marka zamiast gonic patka zacznie robic wersje sportowe w zblizonej cenie I skopie dupe rolexowi czego sobie zycze.Ale to tylko moje refleksje

 

w 2006 roku,niemal dwa lata po wejściu do UE,wydać 4000$ na zegarek to w Polsce było niemal istne szaleństwo.Teraz po 14 latach taka kwota nikogo w ogóle nie dziwi. Obecnie konsumpcja napędza świat więc tylko następny klient się liczy,nie ten juz pozyskany.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie było to żadne szaleństwo, pamiętam że moi koledzy z forum mieli wtedy AP RO, Paneraie itp. (czyli zegarki w podobnych cenach lub droższe) i nie wydawało mi się to niczym dziwnym mimo, że sam zarabiałem jakieś 2300pln.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A to spoko, skoro Tobie i kilku Kolegom z forum wydawało się to naturalne, to na pewno nie można powiedzieć, że w 2006 roku wydać w Polsce 4k zielonych na zegarek to szaleństwo

 

Z moich obserwacji, to nawet dzisiaj, poza przypadkami maniaków zegarkowych albo osób, nawet nie tyle zamożnych, co raczej bogatych, zegarek za ponad 10k pln to czyste szaleństwo...

Share this post


Link to post
Share on other sites

...

Z moich obserwacji, to nawet dzisiaj, poza przypadkami maniaków zegarkowych albo osób, nawet nie tyle zamożnych, co raczej bogatych, zegarek za ponad 10k pln to czyste szaleństwo...

Moi wszyscy znajomi (nie związani z Forum) uważają, że wydanie na zegarek ponad 1 tyś zł to czyste szaleństwo.

W dniu 22.12.2014 o 11:43, Cezar. napisał:

... mądrzy zrozumieją, a reszcie nie wytłumaczysz...

Share this post


Link to post
Share on other sites

A to spoko, skoro Tobie i kilku Kolegom z forum wydawało się to naturalne, to na pewno nie można powiedzieć, że w 2006 roku wydać w Polsce 4k zielonych na zegarek to szaleństwo

 

Z moich obserwacji, to nawet dzisiaj, poza przypadkami maniaków zegarkowych albo osób, nawet nie tyle zamożnych, co raczej bogatych, zegarek za ponad 10k pln to czyste szaleństwo...

Mówimy o pasji w której siedzimy i o tej perspektywie. Z dzisiejszego punktu widzenia te 4k dolarów nie różni się od 10k dolarów które koledzy z forum wydają na batmany, gmt i podobne. Oczywiście że wtedy kupowało się u nas mniej zegarków ale nie było to nic niespotykanego. Edited by eye_lip

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moi wszyscy znajomi (nie związani z Forum) uważają, że wydanie na zegarek ponad 1 tyś zł to czyste szaleństwo.

Mam wielu znajomych nie związanych z Forum, którzy wydają na swoje zegarkowe przyjemności po parędziesiąt tys. złotych przy jednorazowym zakupie. Druga część (więcej niż połowa) uważa, że wydanie na czasomierz więcej niż 5k jest lekką przesadą.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mówimy o pasji w której siedzimy i o tej perspektywie. Z dzisiejszego punktu widzenia te 4k dolarów nie różni się od 10k dolarów które koledzy z forum wydają na batmany, gmt i podobne. Oczywiście że wtedy kupowało się u nas mniej zegarków ale nie było to nic niespotykanego.

Zasadniczo się zgadzam, chociaż nawet tutaj cześć Kolegów, będących przecież pasjonatami, realizuje się doskonale w tym hobby poniżej takich kwot za jeden zegarek.

 

A post Kolegi @Kopa76 odebrałem, jako odnoszący się do ogólnego odbioru w Polsce przeznaczenia wskazanej kwoty na zegarek, a nie odbioru wśród pasjonatów.

 

Poza tym, helou, chyba jednak coś w tym jest, że 4k zielonych za zegarek to przecież jest szaleństwo, tylko tutaj pozwalamy sobie na takie szaleństwa i wzajemnie jesteśmy się w stanie zrozumieć - jak w psychiatryku - Napoleon może przyjaźnić się z Aleksandrem Macedońskim

Share this post


Link to post
Share on other sites

"A post Kolegi @Kopa76 odebrałem, jako odnoszący się do ogólnego odbioru w Polsce przeznaczenia wskazanej kwoty na zegarek, a nie odbioru wśród pasjonatów. "

 

Oczywiście, ale to toczyło się wydanej kwoty w danym roku, a to się w ogóle nie zmieniło bo wśród nie-pasjonatów, czy 4k w 2006 czy 10k w 2020 jest podobnie odbierane, ba nawet Oris za 5k pln to szaleństwo;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jest jeszcze taka strona medalu, że wielu z tych, którzy pukają się w głowę na zegarek za 5kpln nie mają problemu z zakupem gitary za 40k, baterii do wanny za 8k itd, itp ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.