Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...
chrono-craze

Klub Miłośników Zegarków ROLEX

Recommended Posts

53 minuty temu, RysiekOchodzki napisał:

Właśnie rzuciłem okiem na ceny hulka na Chrono24... zaczęło się.

No wariaty 😳 najdroższy 112k


Pozdrawiam :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
31 minut temu, poiuyt napisał:

 

Bo to nie jest żaden siermiężny toolwatch tylko zegarek biżuteryjny. Toolwatchem to on może był, ale w XX wieku.

 

Toolwatchem to on był głównie pewnie maksimum z 20 lat, a cechy użytkowe typu wodoszczelnosć, czytelność, dokładność bardzo szybko zrobiły z niego praktycznego EDC na kolejne 50 lat. Dotychczasowy Sub był współczesnym, prostym, połyskującym diverem z ceramiką. Są zegarki bardziej błyszczące jak nowa SMP 300, AT i mniej błyszczące jak 372, Moonwatch, Trinity, ale żaden z nich nie jest jeszcze biżuteryjny jak DD, DJ czy Constelation. W rzeczywistości nie ma prostego podziału na tool LUB biżuteria bo jest jeszcze sporo odcieni szarości pomiędzy. Tak właściwie to już od wielu lat nie ma IMHO zegarków toolwatchy tylko prędzej sportowe. Do nurkowania, latania i pomiaru czasów od dawna stosuje się komputery a nie zegarki mechaniczne. Nowy Sub jedynie przesunął się w kierunku biżuteryjności, ale jeszcze daleko mu do niej i nigdy jej nie osiągnie, bo od tego są inne modele.

Edited by memento mori

Share this post


Link to post
Share on other sites
8 minut temu, dawid82 napisał:

No wariaty 😳 najdroższy 112k

HULK za 112k 🤣

Janusze biznesu mają swój czas.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Każdy kij ma dwa końce. Po wielu latach przemyśleń, analiz, gdybania i walki z psychologiczną barierą 40k w końcu się decydujesz i stajesz w kolejce po Hulka jako zegarek marzeń, odbierasz go po tysiącu dni czekania i już wiesz, że jesteś zegarkowo spełniony, że w końcu pogodziłeś się, że można tyle wydać na zegarek. I nagle trach, koniec produkcji i na nadgarstku, w szafce na siłowni, w szufladzie i hotelowym pokoju zostawiasz nie 37k tylko 112k. To są ludzkie tragedie! 😛

Edited by memento mori

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam wszystkich

 

Czy ktoś z szanownych miłośników zegarków Rolex słyszał lub miał problemy z nowymi mechanizmami 3235, szczególnie pierwsze lata produkcji 2017, 2018, ale ta wada podobno nie jest nadal niewyeliminowana  ?

Opis problemu: zegarek, noszony codziennie po około 9-12 miesiącach zaczyna zwalniać. Jest coraz gorzej, traci coraz więcej sekund. Po zatrzymaniu zegarka i ustawieniu do wzorca atomowego przez pierwsze dni utraty czasu są mniejsze, ale po kilku dniach narastają.

Podobno jest problem ze smarowaniem, występuje tarcie w trybikach, tam gdzie nie powinno go być, co powoduje obniżenie amplitudy i spowolnienie zegarka. Nie chcę zagłębiać się w szczegóły techniczne, nie znam się na tym. Rolex podobno nie przyznaje się do błędu, zegarki które trafiają na reklamację mają robiony pełny serwis i dodatkowe smarowanie wadliwego elementu.

 

Informacje powyższe znalazłem na tym forum zagranicznym Rolexa, podaję linki:

 

https://www.rolexforums.com/showthread.php?t=682248

 

https://www.rolexforums.com/showthread.php?t=728169

 

https://www.rolexforums.com/showthread.php?t=664616

 

Czy ktoś coś wie, słyszał ?

Share this post


Link to post
Share on other sites
19 minut temu, gniewko napisał:

HULK za 112k 🤣

Janusze biznesu mają swój czas.

Fakt, mają. Ale zastanów się, czy nie kusiłoby cię, mając np. już jakiegoś Rolka, odebrawszy takiego Hulka, Sky-Dwellera czy Daytonę, zarobić na danym modelu 200% np.? 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zegarek to jeszcze pół biedy, mam znajomych co potrafią kupić rzepak czy kukurydzę, żeby sprzedać po pół roku za więcej. Ludzie są nienormalni 😜

Edited by memento mori

Share this post


Link to post
Share on other sites
9 minut temu, PeterPeter napisał:

Witam wszystkich

 

Czy ktoś z szanownych miłośników zegarków Rolex słyszał lub miał problemy z nowymi mechanizmami 3235, szczególnie pierwsze lata produkcji 2017, 2018, ale ta wada podobno nie jest nadal niewyeliminowana  ?

Opis problemu: zegarek, noszony codziennie po około 9-12 miesiącach zaczyna zwalniać. Jest coraz gorzej, traci coraz więcej sekund. Po zatrzymaniu zegarka i ustawieniu do wzorca atomowego przez pierwsze dni utraty czasu są mniejsze, ale po kilku dniach narastają.

Podobno jest problem ze smarowaniem, występuje tarcie w trybikach, tam gdzie nie powinno go być, co powoduje obniżenie amplitudy i spowolnienie zegarka. Nie chcę zagłębiać się w szczegóły techniczne, nie znam się na tym. Rolex podobno nie przyznaje się do błędu, zegarki które trafiają na reklamację mają robiony pełny serwis i dodatkowe smarowanie wadliwego elementu.

 

Informacje powyższe znalazłem na tym forum zagranicznym Rolexa, podaję linki:

 

https://www.rolexforums.com/showthread.php?t=682248

 

https://www.rolexforums.com/showthread.php?t=728169

 

https://www.rolexforums.com/showthread.php?t=664616

 

Czy ktoś coś wie, słyszał ?


 

Mam DJ z września 2019 (za 3 tyg rok mija), ostatnio ustawiony przy zmianie czasu na letni ponad 5 miesięcy temu to zgubił przez ten czas jakieś 50-55 sekund (odkładam zawsze szkłem do góry, zegarek pracuje bez przerwy).

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, memento mori napisał:

 

 

 

Hulk nie ma bezpośredniego następcy,  więc to inna bajka. Skoro taki "zwyczajny" 116710LN po zakończeniu produkcji skoczył z poziomu 25k na 40k, to Hulk pewnie przebije sufit (80-100k) i tam zostanie.

Mam podobne odczucia, że w ciągu tygodnia/dwóch, nowy Hulk "w foliach" przekroczy granicę 80k, a za jakiś czas padnie magiczne 100k. I mówię tu o minimalnych (najniższych) ofertach sprzedaży.

Edited by mario1971

Share this post


Link to post
Share on other sites
17 minut temu, memento mori napisał:

Zegarek to jeszcze pół biedy, mam znajomych co potrafią kupić rzepak czy kukurydzę, żeby sprzedać po pół roku za więcej. Ludzie są nienormalni 😜

Ja bym nie sprzedawał. Uczucie posiadania nadwyżki rzepaku jest jeszcze bardziej niszowe/ ekskluzywne niż ceramicznej Daytony.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Fakt, coś w tym jest - tak wielu "bysnesmenów" wokoło. Kiedyś sprzedawałem (naprawdę tanio) złotą Omegę vintage koledze z pracy. Facet płaci jakieś tam niewielkie pieniądze za fajny zagarek i oczywiście pada sakramentalne pytanie: "Czy myślisz że to dobra inwestycja?" Odpowiedziałem mu, że jeśli chce zainwestować, niech inwestuje w siebie, a nie w złotą, 40+Omegę. 

Edited by beniowski

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, Grygos napisał:

To jest 36mm ?   36mm średnica bez koronki ?   Jaki masz nadgarstek, jeśli można zapytać...

 

Tak, to jest wersja OP 36 mm. Jednak według mojej opinii nosi się jak trochę większa. Mój nadgarstek to męskie 16,5 cm ;).

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 2.09.2020 o 13:38, mroova napisał:

@Grygos Tu masz 34mm. Naprawdę trudno jest wyszukać fajny zegarek mając tak wąskie nadgarstki.

 

 

Chłopie, Ty mnie to mówisz...  Ja mam 16,5 cm.  Mnóstwo zegarów są na mnie za duże.

W dniu 2.09.2020 o 13:39, DzioneK napisał:

 

Tak, to jest wersja OP 36 mm. Jednak według mojej opinii nosi się jak trochę większa. Mój nadgarstek to męskie 16,5 cm ;).

 

No tak właśnie patrzę że wygląda na większy.  A Seiko 5 z wymiarem 37mm wygląda jakiś taki malutki.  Muszę przy najbliżej okazji przymierzyć  OP36

Share this post


Link to post
Share on other sites

@GrygosAaa, myślałem że dziwisz się Kol. DzionKowi, a właśnie odpowiedziałeś Szyszkopsowi.

@Szyszkops jakieś 5 - 6 lat temu żona chciała mi kupić na urodziny Suba, ale po przymiarce w GalMoku (tak tak, drzewiej były takie czasy, że Suby leżały w gablotach, Panie Dzieju...) zapadła wymowna cisza ...

Może jestem przewrażliwiony, ale wg. mnie za duży ekskluzywny zegarek wygląda na ręku fatalnie, taka nuworyszowska demonstracja że mnie stać ... Co innego jakieś wakacyjne Seiko czy G-shock, do kąpielówek pasują 😉

Share this post


Link to post
Share on other sites
54 minuty temu, Szyszkops napisał:

A w czym konkretnie jest ten problem emoji16.png??

 

Że jak mi coś w czachę wejdzie to nie może wyjść, a żeby wyszło, to musi najpierw z karty zejść trochę peelenów, a wzamian wejść towar do pudełka na zegarki. To tak w skrócie i w najmniej skomplikowany sposób ;)

 

Trzeba tę wersję zobaczyć na żywo. Teoretycznie srebrna tarcza, choć złote indeksy, więc w rzeczywistości tarcza wygląda lekko na złotą. Tylko czy to jest efekt tego renderu, czy też tak będzie w rzeczywistości...

 

Tak czy siak OP jest jedynym modelem który mi się rzeczywiście podoba, białego się pozbyłem, bo nie do końca mi siadł oraz nabyłem SMP w bieli, a nie chcę mieć dwóch zegarków o tym samym kolorze tarczy. Ten w renderach wygląda na prawde nieźle. Ciekawe jak będzie w rzeczywistości oraz jaka będzie dostępność.

 

ATSD tutaj chyba wszystkie kolory OP41 "na żywo", czego z bliska pokazany niebieski i ten srebrno-złoty co mnie interesuje - nie wygląda to tak tragicznie ;):

 

 

Edited by Butik

OMEGA rządzi

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, beniowski napisał:

Fakt, mają. Ale zastanów się, czy nie kusiłoby cię, mając np. już jakiegoś Rolka, odebrawszy takiego Hulka, Sky-Dwellera czy Daytonę, zarobić na danym modelu 200% np.? 

Nie mam takich dylematów życiowych (na szczęście).

Cena za jaką sobie teraz krzyczą sprzedawcy jest absurdalna bo ten zegarek po prostu najzwyczajniej w świecie nie jest takiej ceny wart. Nie wiem jak inni, ale ja bym się czuł za przeproszeniem "wydymany" gdybym kupił HULKA za 112k. 

I pytanie kolejne dlaczego 200% a nie 250% albo lepiej 300% jak kosić bogatych napalonych frajerów to kosić. 

Moim zdaniem (mogę się mylić) Rolex co raz bardziej idzie w zabawy kolorami tarcz a nie np. zaprojektowaniem czegoś totalnie nowego. Ile można jeść non stop odgrzewanego kotleta podawanego tylko na różnych talerzach za co raz to większą cenę?

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, gniewko napisał:

 

Moim zdaniem (mogę się mylić) Rolex co raz bardziej idzie w zabawy kolorami tarcz a nie np. zaprojektowaniem czegoś totalnie nowego. Ile można jeść non stop odgrzewanego kotleta podawanego tylko na różnych talerzach za co raz to większą cenę?

Rolex dobrze wie, że mężczyźni są konserwatywni jeśli chodzi o garderobę, nowinki zaspokajają w inny sposób 😉 kolorowe tarcze są pewnie dla Markizy

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest tbn

Dokładnie. Rolex ma na tyle fajnych sportowych modeli, że nie musi nic wymyslać, a robi ewolucję. 

 

4 godziny temu, poiuyt napisał:

 

Bo to nie jest żaden siermiężny toolwatch tylko zegarek biżuteryjny. Toolwatchem to on może był, ale w XX wieku.

 

Właśnie to jest mój problem z nowoczesnymi diverami. Wszyscy poszli w ceramikę, która nie do końca mi pasuje, a z drugiej jakość wykonania, mechanizmy, bransolety wszystko jest lepsze. Alternatywnie płacenie za pięciocyfrowego suba, które nie jest jeszcze żaden wintydż dwa razy więcej niż metka to też średnio mi się podoba. ;) No ale takie problemy to nie problemy.

Edited by tbn

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, gniewko napisał:

Nie mam takich dylematów życiowych (na szczęście).

Cena za jaką sobie teraz krzyczą sprzedawcy jest absurdalna bo ten zegarek po prostu najzwyczajniej w świecie nie jest takiej ceny wart. Nie wiem jak inni, ale ja bym się czuł za przeproszeniem "wydymany" gdybym kupił HULKA za 112k. 

I pytanie kolejne dlaczego 200% a nie 250% albo lepiej 300% jak kosić bogatych napalonych frajerów to kosić. 

Moim zdaniem (mogę się mylić) Rolex co raz bardziej idzie w zabawy kolorami tarcz a nie np. zaprojektowaniem czegoś totalnie nowego. Ile można jeść non stop odgrzewanego kotleta podawanego tylko na różnych talerzach za co raz to większą cenę?

 

Jak pisał @memento mori na poprzedniej stronie, to jest względne, czy Rolex jest wart tyle czy nie, bo dobrze wyregulowana ETA w zegarku za 2k zł też ci dokładnie mierzy czas (i masz mechanika). Dla mojego taty zegarek powyżej 500 zł to fanaberia, dla znajomego 50k euro to normalna cena, bo w jego środowisku zegarki za takie ceny się nosi. Są tacy, którzy wyjmą bez problemu owe 112k za Hulka i będą się nim cieszyć, a są tacy którzy go kupią jako inwestycję (sic!), bo a nuż za 3 lata będzie chodził po 150k. Czy myślisz że osoby kupujące Renoira czy Picassa kupują go dla siebie? Może 10% z nich tak, reszta ładuje grube miliony $, czeka i sprzedaje za jeszcze grubsze miliony $. 

 

A co do braku innowacyjności Rolexa, to sprawa bardzo dyskusyjna - takie Panerai robi takie same zegarki (pokaż komuś z ulicy gamę modeli i niech wskaże różice np. w serii Luminor😃) albo AP - tłuką Royal Oaka od 40 lat i ..... się sprzedaje świetnie. Rolx wybrał drogę ewolucji, nie rewolucji i bardzo powoli coś zmienia. A jednak to działa - widać to choćby czytając to forum 😁.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Myślę, że w rolexie właśnie o to chodzi. Nie ma rewolucji, bo po prostu nie może być. Wydajesz na zegarek XXk zł i po roku pojawia się zupełnie odmieniony zegarek. Czujesz się dobrze? No właśnie, moim zdaniem Rolex dba o to, żeby trochę spowolnić ten pościg za nowościami.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   1 member

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.