Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

carlito1

Jakość czy ilość?

Rekomendowane odpowiedzi

Ale to nie jest temat pod tytułem ile mamy zegarków w kolekcji :)

No tak, ale dla mnie trudno określić się czy jakość czy ilość - na pewno wolę jakość, tylko czasami tak mi się podoba pewien model, typ (np. komandirskie, amfibie, cienkie garniturowce doxa, atlantic, enicar, poljot...), że tu poszedłem w ilość :)

 

uff i dalej wymieniam... :D


Kupię wszystko, rozsądek zachowując, co ma związek z marką ENICAR.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja jestem początkującym zegarkowiczem. Na pierwszym miejscu stawiałbym oczywiście jakość a nie ilość, choć jeden zegarek to dla mnie trochę za mało. Obecnie mam 3 zegarki, żaden to nie jest górna półka, ale z czasem myślę że będzie się to zmieniać. Idealne zestawienie dla mnie to jest:

1 x G Shock

1 x  diver

1 x jakiś który po prostu się spodoba  i chwyci za serce ;)

Mimo młodego wieku traktuje zegarki dość poważnie. Z czasem moja "świadomość zegarkowa" rośnie, a jak życie pozwoli to oby rosła też kolekcja  i jej jakość.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Od jakiegoś czasu sukcesywnie pomniejszam moją mini kolekcję. W tej chwili mam jakieś 10 czasopodawaczy i zastanawia się, czy nie rozstać się z którymś. Ideał dla mnie to jakieś 6 zegarków. Tym bardziej, że walczą z moim drugim hobby/zainteresowaniem: kolarstwem MTB. Uwierzcie - cykloza też ciąąąągnie po kieszeni... :unsure:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wow, coz za pozytywna kobieta! :)

Przyjemnie się ogląda ludzi z pozytywną pasją :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dla mnie zaczyna sie problem jak mam pare podobnych czyli np sportowy złoty na czarnym pasku razy dwa bo wtedy zakładam najbardziej ulubiony :)

Dlatego dąże do kolekcji kilkunastu idealnie wyselekcjonowanych

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ilosc czy jakosc? Jakosc czy ilosc?

To pytanie u mnie zawsze sie pojawia i nie dotyczy to tylko zegarkow, ale calej sfery zyciowej. Ze swojego punktu widzenia moge powedziec ze punkt widzenia na ta sprawe zmienia sie z wiekem. Jak bylem sporo mlodszy "szedlem na ilosc" - bawily mnie blyskotki itp. Teraz czujac sie juz bardziej dojrzalym gosciem ciagnie mnie bardzo ku jakosci.

Nie czujac sie za bardzo majetnym czlowiekem zawsze sobie powtarzam ze "biedakow" nie stac na kupno "byle czego" bo kupuja dwa razy

W tej chwili mam kilka zegarkow, z czego trzy na pewno zostana ze mna , reszta trafi na bazar  - predzej czy pozniej.Niestety - zawsze moze cos w pasc w oko i choroba sie odezwie :D

Na ta chwile jestem "zaspokojony zegarkowo" ;) , jednak po nabyciu PAM-a odkrylem inne ADHD - paski :D . Ten zegarek zmienia twarz wraz ze zmiana paska - tu objawia sie piekno PAM-ow - i byc moze chwilowo jest to lekarstwo przeciw nowym zakupom zegarkowym.


Tomasz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Koledzy, jak widzę, mówią o zegarkach użytkowych i przez "kolekcję" rozumieją zbiorek zegarków noszonych na różne okazje. A ja na przykład lubię vintage i tak mi sie wydaje, że trochę głupio byłoby mieć "kolekcję" złożoną z jednego, choćby bardzo zacnego zegarka.... ;)


Czas, to coś, co mówi, jak długo musimy czekać...

a305ed90f05795c0.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chciałbym zostać "jednozegarkowcem" z wymarzonym, tym jedynym. Ale się nie da, ilekroć odkładam jakąś kase na ten "jedyny" to na horyzoncie pojawia się jakiś tańszy i go kupuje.

Z drugiej strony cieżko żyć bez g-shocka na rower, więc myśle, że 3 to optimum.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zdecydowanie zgadzam się z wypowiedzą kolegi jslanina-(nie łatwiej/ładniej byłoby Słoniu ? :D )

Na początku przygody, człowiekowi wydaje się że wszystko mu się podoba=dużo kupuje, z czasem świadomość zegarkowa dojrzewa, zaczynasz inaczej patrzeć na zegarki, stajesz się bardziej wymagający/wybredny kupujesz mniej ale lepiej jakościowo.

Odnośnie pytania głównego, uważam że to bardzo indywidualna kwestia każdy z nas jest inny, jednemu (po okrzepnięciu) wystarczy TEN jedyny, inny z kolei będzie odczuwał niedosyt i chęć posiadania kilku,kilkunastu, lub kilkudziesięciu zegarków.

Reasumując: nie ma jednoznacznej odpowiedzi na zadane pytanie, tak jak nie ma odpowiedzi co jest ładne a co brzydkie :D 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Choć temat nie dotyczy mnie w takim stopniu, w jakim bym chciał, mam na to dość sprecyzowany pogląd juz od dłuższego czasu. Moja idealna kolekcja byłoby właśnie złożona z 6-8 zegarków w jednym, pięknym rotomacie. Chciałbym, aby były to zegarki z rożnym przeznaczeniem, w rożnych stylach. W perfekcyjnym świecie byłyby to zegarki, które są ostoją tradycji, klasy oraz szyku. Z pewnością nie zdecydowałbym sie tylko na jeden zegarek, nawet z najwyższej półki, przede wszystkim dlatego, ze różnorodność i delikatna mnogość pozwala na dobranie zegarka do konkretnej sytuacji, humoru oraz samopoczucia. Z jedynym czasomierzem do wyboru mogłoby to być po prostu zbyt trywialne. Mając kilka świetnych zegarków w rotomacie sam moment wyboru byłby ucztą dla miłośnika zegarków :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co znaczy ilość przy jakości? 

Zbyt duża kolekcja ma jedną wadę - nie ma kiedy nosić wszystkich zegarków. O zbyt małej - niewiele wiem :).Ale jeden zegarek to zdecydowanie za mało. 

Nie mam konkretnej ilości zegarków , które pozwoliłyby czuć się w pełni usatysfakcjonowanym. Ale zdecydowanie jakość jest tu elementem ważniejszym. Więc lepiej mniej a "lepszych".

Ciężko mi się z niektórymi rozstać-sprzedam i odkupuję.

Ale z wiekiem nie idę już na ilość i dorosłem do sprzedaży kilku.

Rozważałem nawet możliwość pozostania jednomarkowcem (PAM). Kilka ciekawych mechanizmów w swojej historii montowali więc miałbym czym się cieszyć - ale chyba nie dam rady.

Bo jest przecież jeszcze .... tyle ciekawych marek.

Ale podsumowując-pora się czegoś pozbyć i zostać z ...no właśnie z iloma????


@rtur

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam dwa w tym jeden zepsuty....
Wydaję mi się,że mi by wystarczyło posiadanie 2 zegarków. Jeden do tzw. "tyrania", na co dzień, do pracy,etc. Drugi chciałbym,aby w miarę możliwości był do "wszystkiego", jednocześni lepszy i bardziej "reprezentacyjny". Oczywiście mam ku niemu pewne założenia, i myślę,że jest to do zrobienia czyli posiadanie 2 zegarków.


Robert

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja generalnie zawsze bardzo starannie dobieram przedmioty w sowim otoczeniu i zawsze staram się iść w jakość i minimalizować ilość. 

Po prostu lubie dobre rzeczy i nie lubię nadmiaru niepotrzebnych przedmiotów.

 

Dla mnie kolekcja mogłaby się składać z 3, maksymalnie 4 zegarków idealnie wyselekcjonowanych i nie miałbym żadnej pokusy zmian i do tego powoli dążę :)

Jak dla mnie 1 elegancki (np NOS Doxa Grafic), 1 codzienny z jakąś fajną komplikacją np. fazy księżyca (GO Panomatic np.) i jeden sportowy (np Heuer Autavia NOS) + ewentualnie jeden jakiś np. AP RO i byłbym zadowolony :)

 

Jedyne zegarki jakich mógłbym mieć więcej to jakieś naprawdę fajne vintage - ciekawe i rzadkie okazy w stanie NOS.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Będzie tego z 10 sztuk, bo nie stać mnie na konkretne 2 (codzienny + do tyrania). :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1. vintage NOS

2. sportowy G-SHOCK

3. EDC


Co-Axial

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

"Przeleciałem" pobieżnie po temacie i pierwszy wniosek, który mi się nasuwa, to taki, że pojęcie "kolekcja" ma na tym forum (nie tylko w tym wątku) dość dziwne znaczenie :). Bo kolekcjonerów zegarków i zegarów, to jest u nas niewielu, głównie Ludzie od vintydży i zegarów. Dla nich "kolekcja" złożona z 6-10 egzemplarzy, to słaba kolekcja.

A pozostając w konwencji, to dla mnie maksymalna ilość zegarków użytkowych, to max. 6. Jak będzie mnie stać, to w pewnie większość będzie ze średniej półki, ale i dla jakiegoś TOP oraz budżetowego nie zabrakło by miejsca. A kolekcję też kiedyś jakąś będę miał. Jak już będzie mnie stać na materialne hobby ;-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Choć temat nie dotyczy mnie w takim stopniu, w jakim bym chciał, mam na to dość sprecyzowany pogląd juz od dłuższego czasu. Moja idealna kolekcja byłoby właśnie złożona z 6-8 zegarków ...

 W pełni się z kolegą zgadzam. Również za optymalną uważam liczbę zbliżoną do 8, przy czym jestem zwolennikiem przekroju kilku marek i różnych stylów, ponieważ zegarki zakładamy do różnych strojów, okazji, rodzajów aktywności, więc nie do końca zgadzam się z ideą, że do każdej roli można dopasować jedno, idealne EDC. Co do pytania ilość, czy jakość, teoretycznie wybieram jakość (ale nie mniej niż 3 - 4), jednak ponieważ pomimo ogromnej fascynacji zegarkami, znajduję przyjemność w wydawaniu pieniędzy także na inne cele  :D , to póki co przewrotnie znajduję pocieszenie jednak w ilości.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dla mnie optymalna liczba to okolo 8 sztuk

- 2x diverek

- 2x EDC

- G-Shock

- wakacyjniak do ciurania

- cos bardziej eleganckiego

- chrono

 

Przy wiekszej ilosci chyba mialbym problem co zakladac :) A co do jakosci/wartosci to kazdy ma inna poprzeczke dla jednego to bedzie 1000zl dla innego 100 000.

Mam dokładnie takie samo podejście.

Jednak jeśli idzie stosunek jakości do ceny podejście trochę "skrzywione" - gdyż uważam że po przekroczeniu pewnego progu cenowego nie można mówić o różnicach w jakości zegarków, bo cena z jakością przestaje mieć cechy wspólne - za to dążę do tego żeby mieć jak najmniej spotykane zegarki, ale tutaj też jest tak że po przekroczeniu pewnego progu cenowego zegarek niejako "z automatu" staje się rzadko spotykanym "na ulicy"


:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Liczba. Wolę kupić kilka zegarków tańszych, zamiast wydać raz większe pieniądze na jeden. A jak się ma cena do jakości, to już inna sprawa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja mam tak ze maksymalnie 5 zegarków w kolekcji. Lubie mieć wybór ale nie za duży :D

Staram sie trzymać tej zasady i przeważnie pozbywać sie jednego zegarka zanim kupie kolejny. I wole wydać wiecej na jeden zegarek niż kilka tańszych.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam 3, chyba nienajgorsze zegarki:
- Breitling Navitimer World

- IWC AT 2000

- Rolex (nowy) Explorer II

i pare zwyklejszych, "do pracy", typu Tissot, czy Deep Blue.

Gdyby nie:

a) zdrowy rozsadek

B) finanse

to kupowalbym ciagle kolejne, chocby:

GMT Master black/blue do spolki z two-tone, AP RO, AP ROO, PP Aquanaut, itd.

Dla mnie, to jak z samochodami - moglbym miec 10 i ciagle byloby mi malo.


Breitling, IWC, Rado, Rolex, U-boat - kolejnosc nie alfabetyczna, a zakupowa. Co nastepne? :ph34r:Kiedy Rolex zacznie robic meskie rozmiary? ;) ;) ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość henio.w

Zgadzam się ze zdaniem Artura. Kolekcja to niekoniecznie zestaw li tylko użytkowych zegarków.

Rzekłbym więcej - wręcz przeciwnie. Z tego, co przeczytałem, jakość tejże kolekcji jest automatycznie utożsamiana z ceną poszczególnych egzemplarzy.

Chyba nie do końca tak jest. Przynajmniej dla mnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jedno drugiego nie wyklucza[ilość,jakość]....chodzi tylko o zaplecze......

No chyba że ktoś traktuje hobby "na akord".....


Pozdrawiam, Marek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam 2:

Jeden pamiątkowy od rodziców – diver - jakość

g-shock – trochę się zdziwiłem, ale moim zdaniem to też jakość ;)

 

W planie:

Jeden garniturowiec – już prawie, prawie – jakość

Jeden „wymienny” EDC – jakość

 

W „starszym” wieku sprzedam wszystkie i kupie jeden, stosowny do wieku – złoty. Jakiś PP.

 

Zatem jakość.

 

PS

„wymienny” – bardzo podoba mi się wiele zegarków, ale nie stać mnie, aby ze mną zostały (zresztą jest ich zbyt wiele), zatem wymyśliłem sobie, że jeden w kolekcji będzie wymieniany, reszta zostaje.

 

PS2

Zastrzegam, że może mi się to zmienić  :)  Intensywnie myślę w tym temacie i powoduje to, że koncepcje czasami się zmieniają.

 

Pozdrawiam,

grzegorz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.