Też go lubię, ale z racji niemal zerowej wiedzy na temat „rusków” nie mam pojęcia, co to. Przez podobieństwo do widomo-czego nazywam go carskim dębem. Nietrudno kupić go na allegro ogólnie, ale upolować z pasującą bransoletą (którą – swoją drogą – można zmniejszyć tylko z użyciem młotków, dłut, kowadeł, palników, kombinerek i innych ciekawych narzędzi) już nie tak łatwo. Kurcze, większość Zenithów uważam za jedne z najpiękniejszych zegarków w historii branży, ale ten egzemplarz jest zdecydowanie niechlubnym wyjątkiem