Jeśli nie jest, na deklu powinieneś mieć – zdaje się – napis base metal bezel (jak na tym ze strony podlinkowanej przez Waltera). W przeciwnym razie będzie tylko stainless steel.
Czy ja wiem, mi się akurat podobają. Na pewno są dużo lepsze niż te w Mako rodem z zegara z kreskówki. A ucięty trójkąt przynajmniej nie krzyczy SUBMARINER! już po 1/100 sekundy. W sumie to jak ze wszystkim – rzecz gustu. Tylko przy takiej cenie (mnie kosztował chyba poniżej 500 PLN) to już naprawdę trzeba na siłę szukać.
Za dobre są, więc wieje nudą. Indeksy i bezele proste to nie ma się nad czym rozwodzić, regulować też nie za bardzo jest co. Ktoś po pijaku najwyżej teleskopy zerwie albo szkło stłucze to jest ruch. A tak swoją drogą, fajne te King Divery.
Ray cieszy się popularnością, więc pojawia się i znika. Ja kupiłem swojego w styczniu i tydzień później były wyprzedane. Po jakimś czasie znowu je mieli. Moim zdaniem za jakiś czas powinien wrócić. Nie zaopatrują się chyba za to w mniej popularne zegarki. Przykładem wydaje się być Invicta, której wyraźnie próbują się pozbyć. Modeli dostępnych coraz mniej i nie wracają.
Google grafika śpieszy z pomocą.
Za dużo cukru w cukrze jak dla mnie.
Słusznie! Zawsze kategorycznie wzbraniałem się przed nurkami i zegarkami na bransolecie, a odkąd się przełamałem i kupiłem Raya, jest moim ulubionym zegarkiem.
U mnie też nie tyle nabytek, co urodzinowa niespodzianka. Zabawne, że ostatnio po cichu zastanawiałem się, czy złoty zegarek to już coś dla mnie, czy może jeszcze nie. Pozbawiłem go czarnego paska i wymieniłem na taki, co zdecydowanie go „ucywilniło”, więc będzie można nosić nawet bez tzw. okazji.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.