Widzisz, rzecz gustu bo u mnie było wczoraj na odwrót. Dwa dni po Rayu przyszedł SKX009 i po godzinie wisiał na bazarku. Powód ten sam, co u Ciebie. Ray od piątku praktycznie nie schodzi mi z ręki i co jakiś czas się na niego gapię (nawet jego lekką cukierkowość łyknąłem po jakimś czasie). A SKX po wyjęciu z pudełka fajny, ale założyłem, popatrzyłem, podumałem i obyło się bez WOW. Kłalita też mnie jakoś nie powaliła – moim zdaniem Ray sprawia wrażenie dużo solidniejszego i wygląda na lepiej wykonany. Poza tym – wbrew temu, co mi się zdawało – są jednak zbyt podobne. Widać pisany mi wyłącznie Orient.