Z całym szacunkiem, ale z tamtym składem to była szansa na mistrzostwo. To chyba była najsilniejsza ekipa od 1982 roku. Przypomnę, że wtedy Piechniczek doprowadził kadrę do brązowego medalu MISTRZOSTW ŚWIATA. Nie wiem od jak dawna obserwujesz rozgrywki, ale ja sięgam pamięcią do 1972 roku, do czasów genialnego trenera jakim był Kazimierz Górski. I trudno się tu nie pokusić o lekką złośliwość. Wolę tego trenera w rozciągniętym bawełnianym dresie od "elegancika" w garniturze, z cygarem, uwielbiającego grę w golfa.