-
Liczba zawartości
2115 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Forum
Profile
Galeria
Kalendarz
Blogi
Sklep
Zawartość dodana przez Yahagi
-
I to też będzie chyba Endler... ale ten jest tak po-krzyżakowany, że wcale nie mam pewności. Numer wydaje się być dość niski, chociaz nieczytelny.
-
a to jeszcze podaj proszę jaki tam dokładnie jest numer mechanizmu ....
-
Te wskazówki z tymi od Beckra były identyczne (chyba). Miałem w ręce oba zestawy jednocześnie i nie byłem wstanie znaleźć różnic. Co do datowania - tabelka z NAWCC sugeruje 1885. Ja myślę, że to dość trafne ... Cały zestaw wygląda na 'zgodny ze sztuką'
-
Germania Pod tarczą juz chyba nic szczególnie ciekawego nie ma. Charakterystyczna kotwica / wieszak / wskazówki
-
Concordia.. bez wątpliwości. Gratuluję U mnie jest taka:
-
Zaryzykuję, że to FMS
-
A tu taki przypadek. Na moje oko to HAU. Ale mogę być w błędzie, jakoś nie darzę tego producenta szczególną estymą. Jeśli HAU - to czy oni coś w Szwajcarii produkowali ?
-
Taki zegar jest na portalu O???X. Wydaje się, że to Endler... dobrze typuję ??
-
Ciekawostka z dziś.. pierwszy raz spotykam taką sygnaturę. MikroLisek - nie zna gościa... albo ja nie potrafię go odnaleźć. Wychodzi, że na Kienzle. Mechanizm jest lepiej niż 10 lat starszy niż to ogłoszenie, no ale jak widać taki gość 'był'. :)
-
No nie... nie wytrzymam z białym na ścianie.... Skrzynia jest OK ... wygląda zupełnie bez-dziobakowo. Plecy - pieczęci żadnych niestety... już wyoglądałem.... ale: Mech ma nr 28656. Przyjmując na moment, że jest to Fortuna Freiburg - zegar mógłby powstać około 1884/85 (wg moich tabelek tylko - naturalnie ). Jeśli przyjąć to założenie - był to czas, kiedy Fortuna Freiburg miała swoją stolarnię. Jest więc jakieś prawdopodobieństwo, że ta skrzynia jest również tam wyprodukowana. Rakietoplan, to bardzo popularny w tamtych czasach wzór. I to nie był raczej jakiś DRGM. Świadomie pokazałem, że to już 4ty rakietoplan u mnie na ścianie... nie dlatego, żeby się pochwalić..... No dobra.... bądźmy szczerzy... nie tylko dlatego W kolejności jest od lewej: Fortuna Endler (inny wzór - skrzynia Endlera, jest stempel) Germania Concordia Muller&Schlenker M&S - dość mocno odstaje, widać, że to inny producent. Pozostałe 3 są podobne. Myślę, że wszystkie powstały we Freiburgu, ale chyba każda w innej stolarni. Natomiast Fortuna (biała) ma pewną cechę, która wyróżnia ją od pozostałych. Rzuciło mi się to w oczy, jak zawiesiłem na ścianie. Zacząłem grzebać w archiwach... mam jeszcze 2 rakietoplany Fortuny... o bardzo bliskich, następujących po sobie numerach: 23042 23043 ... i tu dolna półka wygląda tak: Nie są to zdjęcia zrobione po to, żeby ten element wyeksponować... więc pokazuję jak to jest u mnie i o co mi chodzi... na co patrzeć: Ten 'grzebień' zawsze był frezowany w desce... tu jest nabijany / naklejany na nią. Nie spotkałem chyba innych takich przypadków... albo też do tej pory nie zwracałem na to uwagi. Starsza Fortuna, 1317 czegoś takiego nie ma... bo też były to czasy, kiedy skrzynie nie były wytwarzane we własnej stolarni. No nie... nie wytrzymam z białym na ścianie.... Skrzynia jest OK ... wygląda zupełnie bez-dziobakowo. Plecy - pieczęci żadnych niestety... już wyoglądałem.... ale: Mech ma nr 28656. Przyjmując na moment, że jest to Fortuna Freiburg - zegar mógłby powstać około 1884/85 (wg moich tabelek tylko - naturalnie ). Jeśli przyjąć to założenie - był to czas, kiedy Fortuna Freiburg miała swoją stolarnię. Jest więc jakieś prawdopodobieństwo, że ta skrzynia jest również tam wyprodukowana. Rakietoplan, to bardzo popularny w tamtych czasach wzór. I to nie był raczej jakiś DRGM. Świadomie pokazałem, że to już 4ty rakietoplan u mnie na ścianie... nie dlatego, żeby się pochwalić..... No dobra.... bądźmy szczerzy... nie tylko dlatego W kolejności jest od lewej: Fortuna Endler (inny wzór - skrzynia Endlera, jest stempel) Germania Concordia Muller&Schlenker M&S - dość mocno odstaje, widać, że to inny producent. Pozostałe 3 są podobne. Myślę, że wszystkie powstały we Freiburgu, ale chyba każda w innej stolarni. Natomiast Fortuna (biała) ma pewną cechę, która wyróżnia ją od pozostałych. Rzuciło mi się to w oczy, jak zawiesiłem na ścianie. Zacząłem grzebać w archiwach... mam jeszcze 2 rakietoplany Fortuny... o bardzo bliskich, następujących po sobie numerach: 23042 23043 ... i tu dolna półka wygląda tak: Nie są to zdjęcia zrobione po to, żeby ten element wyeksponować... więc pokazuję jak to jest u mnie i o co mi chodzi... na co patrzeć: Ten 'grzebień' zawsze był frezowany w desce... tu jest nabijany / naklejany na nią. Nie spotkałem chyba innych takich przypadków... albo też do tej pory nie zwracałem na to uwagi. Starsza Fortuna, 1317 czegoś takiego nie ma... bo też były to czasy, kiedy skrzynie nie były wytwarzane we własnej stolarni.
-
Tego zdecydowanie godzi się pokazać. Niestety nie ma info o numerze... szkoda. Ale chyba ten egzemplarz nie był jeszcze prezentowany.
-
Aaaa.. .pokażę... trudno... najwyżej mnie znów na stosie spalicie Taką sztukę zakupiłem: Kolejny z projektów z serii: 'co tam się pod tą farbą kryje' (?). Zegar w wysokim stopniu oryginalności - korony - brak niestety. Gdyby u kogoś leżała taka w pieniądzach, które nie zabijają - to ja jestem zainteresowany.
-
Anansi: To, co pokazujesz - to wg mnie francuz. Wahadło / sposób poskładania tarczy / kształt mechanizmu o tym świadczą. Certyfikatu nie dam ... i nie znam nikogo, kto by dał, ale myślę, że tak jest Jest inny od preRSM / może-Ammanna Może-Ammann - nie mam pojęcia, czy to on. Na tych pokazanych, podobnych do 'francuzów' z Brocotem - są pewne unikalne, bardzo podobne do RSM cechy. Numeracja 1-30, utrącona prawa blokada bębna, nacięcie w mostku.... Wszystkie te 3 cechy są unikalne, jednak pojawiają się tez u innych producentów, tyle że nie wszystkie razem. Numeracja 1-30 - mam w archiwum parę mechanizmów z takimi cyferkami, które jednak tu nie pasują. Raczej zrobił je ktoś inny. Nacięcie na mostku - zdarzało się jeszcze u wczesnego Thomasa Hallera. Zauważyłem to już dawno... może jeszcze u kogoś ? Utrącona blokada - też się zdarzała... u 'sprężynowych RUDYch' ... nie wiem czy wiązać to ze sobą. Wcale się nie upieram co do tego... . Widzę różnice... Te podobieństwa to drobiazgi. Konstrukcja jest zupełnie inna, niż to, co obecnie uznajemy za wczesny RSM. Nie wyobrażam sobie, żeby Reinhold kupił Ammanna i od rewolucji zaczął. No chyba, że Ammann rozpoczął serię 1-30 bez ROSE.. i na takim etapie Reinhold przejął całość. I wtedy najstarsze 1-30, to jednak Ammann, a nie Reinhold ? Może tak było...gromadzę wiedzę i archiwalia, może kiedyś uda się to ustalić. Co do FWU - hmmm... jak to ująć, żeby było dobrze. Nie czytałem Schmidta o Walherze (pewnie mój błąd). Ale bardzo intensywnie grzebałem po bibliotekach OnLine, żeby coś się o nim dowiedzieć. To, co ustaliłem: Walcher w 1844 pracował u Mauthe. Znali się. Walcher mocno promował od-Wiedeńskie rozwiązania - mechanizmy wagowe. Pokazywałem tu zegar kwadransowy... poza Wiedniem / Freiburgiem nie było zbyt wielu producentów w DE, którzy w tamtym czasie odważyliby się taki popełnić... A z tamtej strony Niemiec to już zwłaszcza... Walcher znany był z tego, że nie bał się nowych rozwiązań i dzielił się wiedzą / prowadził szkolenia. Niestety nie zapisałem źródła dla tej informacji. Pamiętam tylko treść. ... wszystko wskazuje na to, że po śmierci Fryderyka - Mauthe odkupił (przejął ? wszedł w posiadanie?) jego biznes. Odważę sie zaryzykować wniosek, że FMS pierwsze wagowe zaczął robić dopiero wtedy, gdy stał się właścicielem tego, co przejął od Walchera. To nie były autorskie rozwiązania Mauthe... to była kopia mechanizmów Walchera z końca numeracji. I od strony pleców i od strony tarczy. O tym tu już było... Syn FWU ... Paul- WU - też sprzedawał zegary. Brał je od ... FMS... Był tu przykład pokazany. Nie przymierzyłem się jeszcze do tego, ale na ten moment uważam, że to przejęcie miało miesce +/- wtedy, gdy FMS zaczął produkować mechanizmy z mostkiem takim, jak pokazałem w poście #243. Nigdy nie pisałem tu o tym... ale jeśli spojrzysz na mechanizm z tego posta, konkretnie na wiatraczek - to jest on dokładnie taki sam, jak stał się potem charakterystyczny dla mechanizmów FMS. I stało się to właśnie tym +/- okresie. No i napis/skrót na wieszaku: Uważam, że ośrodki z tamtej strony Niemiec rządziły się trochę innymi prawami / zasadami / zwyczajami niż Freiburg. Do tej pory w skrótach widziałem: FMS - Fryderyk Mauthe Schweningen RSM - Reinchold Schneckenburger Mulheim JSch - Johannes Schlenker TH - Thomas Haller JohM - Johann Muller Widać z tego, co w takich skrótach bywało tam ukrywane... ... no i są dostępne 2 wieszaki podpisane FWU. Masz jakieś inne pomysły co mogłoby tam być schowane ? Ja spodziewam się tam inicjałów i - ponieważ 3cia literka jest z dużej - miejscowości. Jedyny, który pasuje to właśnie Walcher, a wszelkie drobiazgi wiążące go z Mauthe wg mnie ten wniosek podpierają. Tych zegarów nie jest już tak mało. Ja u siebie mam w archiwum 33 sprężynowe i 18 wagowych. Razem 51 sztuk. Myślę, że to akceptowalna baza, żeby wyciągnąć wnioski. Nie mam 100% pewności, że to Walcher... oceniam to na 98%. Ale nie spodziewam się za bardzo, żebym znalazł jakiś kffit / glejt że to na pewno on. Musiałby to być jakiś patent użyty w tych mechanizmach, albo coś takiego... To jest tak samo jak z Fortuną... też 98%. Całkiem sporo różnych poszlak, mnie to na ten moment wystarczy... dla mnie to Fortuna Freiburg. Może coś kiedyś okaże się 'bardziej'. W obu przypadkach nie upieram się, ale to, co zebrałem - mnie przekonuje. Jeśli są kontr-argumenty - chętnie poznam. preRSM/może Ammann - daję nie więcej jak 40%. Ale to na ten moment i tak dla mnie najmocniejszy kandydat Co do Schmidta - wielki szacunek dla jego pracy. Niemniej jego badania są aktualne na 'kilka lat temu'. Od tej pory odnalazło się sporo różnych zegarów, sporo różnych dokumentów. W sąsiednim wątku wstawiłem tylko część tego, do czego dotarłem o Silesii Freiburg. To nie mój 'geniusz', po prostu nowe kffity zostały zeskanowane i nowa/stara wiedza stała się dostępna... i akurat udało mi się do niej dotrzeć. Zobacz co Schmidt wiedział o tej firmie i co o niej napisał. To samo dotyczy również np. Minerva Freiburg. Sygnatura MRB ? hmmm... Na KMZIZ wystarczy cofnąć się do postów z przed 10 lat i też będzie dostrzegalny przyrost wiedzy. Fakt, nie ma informacji o Walcherze nigdzie poza naszym forum. Uważam, że my tu kontynuujemy pracę zainicjowaną przez Schmidta A inni nas czytają... Gdyby to nie trzymało się 'kupy' - to myślę, że już by to ktoś zgłosił.
-
Zbieramy wiedzę... może coś ciekawego się w najbliższym czasie okaże... Na dziś - taki FWU: (photo za zgodą posiadacza)
-
nooo... nie da się
-
Może inni o tym wiedzieli, ale ja nie ... więc pomyślałem, że podzielę się spostrzeżeniami. Otóż mam na ścianie Germanię 13 xxx taką jak poniżej: Wpadł mi w ręce mechanizm 90 xxx... a że przy tej na ścianie mam lekko popajączkowaną tarczę, to pomyślałem, że sobie podmienię na elegancką. I co się okazało ? Germania 13 xxx a 90 xxx - to całkiem inne produkty. Że tuleje na otworach są inne - to jasna sprawa. Ale chociaż nie widać tego na pierwszy rzut oka - to sporo się pozmieniało w międzyczasie. Całkiem inne wymiary między bębnami i bębnem a osią wskazówek. Przymierzałem miejscami koła 'pod tarczą'. Nic do siebie nie pasuje. No i musiałem wrócić do pajączkowej tarczy niestety. Takie tam spostrzeżenia.
-
Otóż ruszyła.... na Aledorgo są .. po 560 PLN. Ale to jakaś chyba próbna seria, bo mechanizmy są różnej konstrukcji. Chyba 10 ich jest. Są niskie numery... np. 59,29 (ten trochę RSM przypomina). Pierwszy raz takie niskie widzę. W archiwum najniższy mam dopiero 1099. A tu dwu-cyfrówki jeszcze. Jest też taki całkiem bez numeru... musi być bardzo wczesny. Nie widziałem nawet takiego. Sygnowany Ale jest też 291 xxx Nie wiem... może to inna numeracja ?? Wszystkie podpisane odpowiednią sygnaturą. _____________________________________________________ PS. Źle się stało, że Junghans nie podtrzymał praw do takich znaków, choćby ze względów porządkowych. Być może powinien zastrzec też inne znaki firm, które przejął. Bez tego - każdy może sobie jak widać otworzyć fabrykę własnych Lenzkirchów i nic mu nie można zrobić. Ja chyba zacznę Borussie i Endlery produkować...
-
Qrczaki...a ja chciałem jedynie Świta o niższym numerze pokazać
-
Autor filmik zamieścił... z tym zegarem i z innymi swoimi produkcjami również: ____________________________________________________________________________ Z innej bajki: Czy słyszeliście pogłoskę, że Lenzkirch wznowił produkcję ????
-
A tu kolejny Brocot z 'podejrzanych'... noszący cechy zbliżone do wczesnych RSM. (photo za zgodą posiadacza)
-
No lekki problem się chyba pojawił... Bo przed chwilą było o tym, że ostatnia Borussia w archiwum to 40090 ...a pierwszy Kappel 41056 czyli że wydaje się precyzować przełom między tymi firmami... (jeszcze do niedawna pierwszy Kappel to był 41152) a tu dziś niespodzianka... : Jak widać zegar jest totalny składakiem. Skrzynia 'wielokrotnie' wiercona... ale wieszak wydaje się być oryginalny. Wahadło - już nie. Niemniej trudno kwestionować sygnaturę i numer na mechanizmie. I teraz - co z tym zrobić ? Gdzie to umieścić ? Na 37 przypadków Kappela jakie mam w archiwum - do tej pory był tylko jeden chodzik, który nie stanowił niespodzianki. A tu trafia się taki przypadek. Borussia robiła bardzo mało chodzików. Tak mi wychodzi ze statystyk. Na 61 wagowych - ledwie 3 to chodziki. Wszystkie przed 10 000. Więc czemu tak ? Jedyne co mi przychodzi do głowy - to jest to po-Borussyjny stan magazynowy, który już miał nabity numer, ale nie zszedł... z jakichś'tam przyczyn. Znalazł się chętny no i się sprzedał. Wcześniej dostał jednak sygnaturę. Myślę, że takie wytłumaczenie może być do przyjęcia. Statystyki pokazują, że chodziki były produkowane w marginalnych ilościach. Natomiast gdyby to był mechanizm 2-wagowy z takim numerem - to chyba trzeba byłoby robić rewolucję w założeniach Tatyany co do kontynuacji numeracji Borussia --> Kappel. Myślę, że na ten moment - nie ma takiej potrzeby. Ale przypadek mnie nieźle zaskoczył...
-
Kappel. Najstarszy jaki widziałem. Wygląda na to, że jest jeszcze na wieszaku Borussii. Teraz ostatnia Borussia w archiwum to 40090 ...a pierwszy Kappel 41056.
-
Taki mechanizm. Jest numer nabity na krawędzi płyty tak jak FMS, ale cała reszta ? Średnio pasuje. Może ktoś w Wiedniu takie sprężyny robił ? Te tuleje na tarczy - ogromne. No i łuki w górnej części płyty. Skrzynia - jakby lata 1890-te... trochę do tego mechanizmu nie pasuje. Wieszak - pierwszy raz taki widzę.
